Jak się jeździ do USA: bezruch wizowy

    • Gość: ewa Re: Jak się jeździ do USA: - słoń a mrówka IP: 80.51.254.* 14.07.03, 21:22
      Bardzo dobrze ,że "Gazeta" poruszyla ten temar. Wiele osób
      skarży sie na b. złe traktowanie w ambasadach (konsulatach)
      amerykanskich. Ja też tego doswiadczyłam i było to naprawdę
      straszne, a wize i to turystyczna dostałam zapewne tylko
      dlatego, że przebywając wiele lat za granicą, miałam takową,
      wydaną przez ambasadę amerykanską ale w kraju w którym
      pracowałam , gdzie potraktowano mnie zupełnie inaczej niż
      w Polsce, przysyłając po 4 dniach wizowany paszport do domu.
      Wizy tej nie wykorzystałam, bo nie znalazłam czasu na wyjazd do
      USA. Wzbudziło to ogromne zdziwienie pracowników konsulatu ,
      Polka miała wizę parę lat i nie pojechała do raju. Dziwne, więc
      pomimo wcześniejszych b. nieprzyjemnych pytan i komentarzy, wizę
      dostałam.
      Dziwię się bardzo, że urzędnik konsulatu "nie musi nawet
      uzasadniac " decyzji o nieprzynaniu wizy. Chyba powinno to tylko
      dotyczyc wiz turystycznych a nie wiz potrzebnych do wyjazdu
      w celu nauki. Jak sie orientuję taki wyjazd kosztuje kilkanascie
      tys. $ a co sądzi Europejski Trybunał Praw Człowieka, na temat
      odebrania prawa do nauki? Wątpię również żeby ktoś z rodziny tej
      dziewczyny pozostał nielegalnie w USA, bo wtedy dobrze
      wiedziałaby, że nie ma szans na wizę. Skoro więc za szkołę było
      zapłacone, osoba była studentką , chciała się uczyć języka, to
      dlaczego ta odmowa ? A jak wróciłam po wieloletnim pobycie
      z zagranicy , to odwiedzając miasto w którym pracowałam przed
      wyjazdem, parę osób wysoko postawionych na stanowiskach
      partyjnych w latach 70/80 , wyjechała do USA, hi , hi, a tak się
      podobno bali komunistów. Jakie są więc kryteria , nikt nie
      dociecze, chyba tylko humor Konsula, skoro w jednym roku
      w Swięto Dziękczynienia wizę dostali wszyscy starający się tego
      dnia.Czy Polakom za solidaryzowanie się z Amerykanami po 11
      wrzesnia i popierania rowniez czynnego ,wojny w Iraku, należy
      się i takie traktowanie ,i takie przyznawanie wiz, i to w celu
      nauki. W telewizji, radio, prasie tylko słowa, słowa, słowa, jak
      to nas amerykański Prezydent kocha a w rzeczywistości takich
      przypadków jak opisuje p. Wojciech Szacki jest b. dużo. Kiedy
      wreszcie my Polacy nie pozwolimy sobie na takie nas traktowanie.
      A dlaczego MSZ nie ma żadnych praw o ile nas źle traktuja inne
      kraje? To kto ma takie uprawnienia? w A może tak wprowadzić wizy
      dla Amerykanów? Nie ma mowy , nie podskoczy mrówka
      słoniowi.Niemoc totalna.
      • Gość: grr Re: Jak się jeździ do USA: - słoń a mrówka IP: 141.2.200.* 15.07.03, 00:03
        > tys. $ a co sądzi Europejski Trybunał Praw Człowieka, na
        temat
        > odebrania prawa do nauki? Wątpię również żeby ktoś z rodziny
        tej

        a kogo w usa obchodzi europejski trybunal praw
        czlowieka????? :)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja