Gość: jazg IP: 212.106.142.* 13.07.03, 17:10 wysokość 1000 metrów to jest śmieszna wysokość. Po prostu będzie mniej wycieczek w Polsce, szkoły zaczną jeździć do Czech i na Słowację Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: LESZEK Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 13.07.03, 17:26 Gość portalu: jazg napisał(a): > wysokość 1000 metrów to jest śmieszna wysokość. Po prostu będzie > mniej wycieczek w Polsce, szkoły zaczną jeździć do Czech i na > Słowację tO I LEPIEJ: DLA PRZYRODY I DLA TURYSTOW KWALIFIKOWANYCH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 19:41 Gość portalu: LESZEK napisał(a): > Gość portalu: jazg napisał(a): > > > wysokość 1000 metrów to jest śmieszna wysokość. Po prostu będzie > > mniej wycieczek w Polsce, szkoły zaczną jeździć do Czech i na > > Słowację > > tO I LEPIEJ: DLA PRZYRODY I DLA TURYSTOW KWALIFIKOWANYCH Nie jest to prawdą. Turystyka kwalifikowana i tania turystyka młodzieżowa u nas pada. Organizatorzy i przodownicy turystyki kwalifikowanej górskiej, narciarskiej i pieszej też podpadają pod wprowadzone zarządzenia i ich działalność jest zagrożona sankcjami karnymi. Myli się ktoś, kto sądzi, że czasy totalitaryzmu skończyły się bezpowrotnie z chwilą likwidacji PRL-u. Dziś demokratycznie wybrany przez stowarzyszenie wolny człowiek w wolnym kraju nie może przewodzić grupie członków jakiegoś klubu turystycznego na szlaku, a tylko narzucony przez urząd monopolista i jednocześnie funkcjonariusz państwowy z legitymacją przewodnicką wydaną przez wojewodę. Jest to rażące pogwałcenie zagwarantowanych konstytucyjnie praw do wolności działania stowarzyszeń i swobodnego poruszania się po terenie własnego kraju, wolnego rynku. Parkowo-przewodnicka hucpa dobrze wykorzystała zimową tragedię pod Rysami jako argument do wyeliminowania "konkurencji". Szerzej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_list.htm www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1570691.html Kontrole na tatrzańskich szlakach Bartłomiej Kuraś 12-07-2003, ostatnia aktualizacja 11-07-2003 21:30 "Pracownicy TPN zostali upoważnieni przez wojewodę małopolskiego do sprawdzania, czy wycieczki idące w góry prowadzi przewodnik. Turyści, którzy go nie wynajmą, mogą trafić przed sąd (...) Odznakę uprawniającą do oprowadzania po górach po ostatnim kursie otrzymała zaledwie jedna z ponad 60 osób, które wiosną ukończyły w Zakopanem dwuletnie szkolenie. Każda zapłaciła za kurs prawie 6 tys. zł. - To zamknięte środowisko, które niechętnie przyjmuje nowych. Dba o własne interesy - uważa jeden z uczestników. Nie chce ujawniać nazwiska, bo jesienią czeka go egzamin poprawkowy." Jeśli koszty kursu przewodnickiego podane w artykule z GW (blisko 6 tys. zł!) i stawki przewodników tatrzańskich wymienione na www.ceper.com.pl/Informacje_turystyczne.html są prawdziwe, a niewątpliwie zbliżone do nich są te koszty w innych górach, to... po prostu brak mi słów. ZOBACZ TAKŻE • Spacerujesz - łamiesz prawo (12-07-03, 01:00) • Rozmowa z Krzysztofem Kuleszą, przewodnikiem tatrzańskim (12-07-03, 01:00) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shawman TPN robi wszystko żeby nas zniechęcić do polskich Tatr IP: *.pogodna.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 01:18 Kiedyś jeździłem co roku w polskie Tatry, ale ceny biletów, ceny parkingów i tłok skłoniły mnie do przeniesienia się na słowacką stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaman Re: TPN robi wszystko żeby nas zniechęcić do pols IP: 195.150.192.* 14.07.03, 12:10 No właśnie...TŁOK...czyli należy przypuszczać żę gdyby nie było biletów itp tłok byłby jeszcze większy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 09:50 Gość portalu: jazg napisał(a): > wysokość 1000 metrów to jest śmieszna wysokość. Po prostu będzie > mniej wycieczek w Polsce, szkoły zaczną jeździć do Czech i na > Słowację Już jeżdżą. Ja też organizuję takie wyjazdy. Szerzej o problemie: ksp.republika.pl/nsz_list.htm Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mary Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.uni-trier.de 14.07.03, 11:02 Nawet do Morskiego Oka ngrupa mnie moze isc bez przewodnika a to juz przesada- najgorsze co moze spotkac to rozbite kolano na asfalcie!!! Nie mozna tego jakos uregulowac?!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lech Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 12:00 Gość portalu: mary napisał(a): > Nawet do Morskiego Oka ngrupa mnie moze isc bez przewodnika a to > juz przesada- najgorsze co moze spotkac to rozbite kolano na > asfalcie!!! Nie mozna tego jakos uregulowac?!! Niedługo to grupa wycieczkowa wracająca z Zakopanego będzie musiała być prowadzona przez przewodnika z hotelu na dworzec kolejowy. Do czego to dochodzi, kiedy ludźmi kieruje taka pazerność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TURYSTA Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: 212.160.168.* 14.07.03, 13:52 GÓRALAMI - kieruje pazerność! A SZKODA przypomnijcie sobie awantury o oscypek, przypomnijcie sobie tkzw. parkingi po 10 zl, turyści traktowani są przedmiotowo jak dojne krowy "płacić i wynocha" ... poczekajmy na szczęście istnieje konkurencja ja nie dożyje ale moje dzieci, kochają polskę i kiedyś spotkają się z godnym przyjęciem w PIĘKNYCH POLSKICH TATRACH- przez prawdziwych Polskich GÓRALI- I ŁAPY HAMSKIEJ DO KIESZENI nikt im nie wsadzi!!! to grupa wycieczkowa wracająca z Zakopanego będzie musiała być > prowadzona przez przewodnika z hotelu na dworzec kolejowy. Do czego to > dochodzi, kiedy ludźmi kieruje taka pazerność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 14.07.03, 12:19 Bardzo słuszne zarządzenie! Po co motłoch ma się pchać w góry które, jak wiadomo, są tylko dla koncesjonowanej grupy ich miłośników. Ochotnicy GOPR muszą z czegoś żyć i za tę miłość (do gór) każą sobie słono płacić(kurwy też). Już widzę oczyma duszy ustawę, która wprowadza obowiązek uzyskania pozwolenia na wyjazd z miasta, bo mieszczuch może skazić przyrodę albo zrobić sobie krzywdę, a w dalszym etapie pozwolenia na wyjście z baraku. Proponuję ścisłe egzekwowanie tego zarządzenia i nie wpuszczanie ludzi do kolejki na Gubałówkę i na Kasprowy, bo to powyżej 1000 m. i więcej niż 10 osób w wagoniku, a mogą sobie coś złamać zjeżdżając z górki. Niech żyje socjalizm! I głupota! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TURYSTA NOWE POMYSŁY DLA ZAKOPANEGO... IP: 212.160.168.* 14.07.03, 14:26 Proponuję iść za ciosem i : 1) oscypki sprzedawać tylko grupom powyżej 5 osób jednorazowo5 kg 2) zdjęcia z misiem tylko grupowe ( zprzewodnikiem bo jak miś ugryzie) 3) Clenie plecaków przed wejściem do parku 4) Opłaty za wykonanie zdjęcia Tatr (od 10-100 zł za fotkę) 5) Opłata za patrzenie na Górala 2 zł na Góralkę 10 zł 6) Opłata za oddychanie górkim powietrzem- aklimatyzacyjna -...już jest! Proponuję - dopiszcie swoje pomysły... po co mają się męczyć i wymyślać z głowy- zróbmy to sami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tramp Zagranicą tak nie gnębią turystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 22:20 Dziś na "Polsacie" jakiś GOPR-owiec opowaiadł bajdy, że Zagranicą w górach jest tak samo. To jednak nieprawda. Oto co piszą o tym na forum "Wprost". forum.wprost.pl/ar/?O=301002&NZ=2 "Nie tak dawno mialam okazje grzebac sie w przepisach, zasadach funkcjonowania oraz historii najstarszego Parku Narodowego Kanady, Banff National Park, polozonego w Gorach Skalistych, dokonujac przy okazji pewnych analiz i porownan z polskimi parkami. Ostatniej zimy, w tym samym czasie, kiedy w Polsce zgineli licealisci pod lawina, w Kanadzie rowniez, w podobnych okolicznosciach, zginelo kilku uczniow prestizowej szkoly prywatnej z Calgary. W wyniku kilkumiesiecznych badan, inwigilacji i analiz, wladze parku na terenie ktorego doszlo do tragedii wydaly odpowiednie i dodatkowe, do istniejacych juz, ZALECENIA dotyczace zimowych wycieczek oraz sposobu w jaki owe grupy powinny zachowac sie w czasie pobytu w gorach ( takze szkolne ). Nie ma mowy o ZARZADZENIACH (nie do pomyslenia byloby wydawanie zarzadzen w tej sprawie przez kanadyjski urzad odpowiadajacy polskiej Radzie Ministrow !), nie ma tez mowy o zakazach badz nakazach, odnosnie poruszania sie z przewodnikiem. Przepisy oraz zalecenia dotyczace poruszania sie na szlakach (a gory sa tu wysokie, dzikie i misie grasuja), czy to w grupach, czy indywidualnie okreslone sa w regulaminach poszczegolnych parkow. Nie ma przepisu nakazujacego oplacenia i zatrudnienia przewodnika w przypadku wybrania sie na szlak grupy zorganizowanej, jak rowniez nie ma obowiazku zgloszenia trasy wycieczki na 14 dni przed planowana wyprawa (sic!). Wychodzi sie bowiem z zalozenia, ze turysci, czy to indywidualni, czy tez zorganizowani, dzialac powinni na wlasna odpowiedzialnosc , albowiem sa ludzmi doroslymi, nie przedszkolakami i sa w stanie sami zachowac odpowiednie srodki ostroznosci, po zapoznaniu sie z informatorami, broszurkami i odwiedzeniu Centrum Informacji Turystycznej, gdzie POWINNI (ale nie musza) zostawic swe dane i planowana trase jaka zamierzaja przebyc... Obserwujac od jakiegos czasu liberalne i rozsadne przepisy obowiazujace w kanadyjskich parkach, ilosc wypadkow w Gorach Skalistych oraz akcje ratunkow e tu przeprowadzane, odnosze wrazenie, ze w kraju mimo zapewnien i pozornych powierzchniowych ruchow warstw "geologicznych" , tak naprawde, w glebszych pokladach niewiele sie zmienilo. Wydawanie w Polsce ministerialnych zarzadzen oraz wprowadzanie coraz to nowych i ostrzejszych nakazow wzgledem poruszania na szlakach, znajduje sie nadal w gestii osob kierujacych sie przestarzalymi, z minionej "epoki" schematami , kiedy to wszystko dalo sie zaparagrafowac i obwarowac scisle podpunktami, rownoczesnie otwierajac tym samym droge kombinatorom i "kregom uprzywilejowanym" i umozliwiajac im dorwanie sie do koryta... Odpowiedz Link Zgłoś
a-r Następna mafia! 16.07.03, 10:49 - tak na innym jeszcze forum zatytułował swoją wypowiedź na wiadomy temat gość: $tefan, Chicago. Poniżej link. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=6976999&a=6984086 Lobby zakopiańskie przewodników działa niczym mafia i narzuca swoje standardy organizatorom turystyki w całym kraju. Ilekroć jest coś grzebane w przepisach turystycznych to są całe "pielgrzymki" w ministerialnych korytarzach z Zakopca i promuje się na jedynych których te przepisy naprawdę dotyczą... I tu daje się zauważyć, że przepisy są tak skonstruowane jakby jedynymi górami w Polsce były Tatry. Np. przepis mówiący o tym że powyżej 1000 m n.p.m., oraz w parkach i rezerwatach przyrody w Beskidach i Sudetach mają prawo do prowadzenia wycieczek tylko przewodnicy zawodowi - to bzdura uderzająca właśnie najbardziej w pasjonatów, nie traktujących tego zawodowo. Przepis ten przyczynił się do zdławienia taniej turystyki młodzieżowej prowadzonej społecznie przez nauczycieli i wychowawców. Rozporządzenie Rady Ministrów nakazujące chodzenie wyłącznie z przewodnikiem dotyczy wszystkich polskich pasm górskich. Wynika to chyba z tego, że nie tylko gro społeczeństwa kojarzy góry wyłącznie z Tatrami, ale również nasi ustawodawcy. A przecież pozostałe polskie pasma górskie mają odmienny charakter - są o wiele bezpieczniejsze i niewiele jest miejsc, gdzie lawiny zimą czy zlodzone płaty śniegu latem są typowym zjawiskiem. Przepisy przyjmujące za granicę bezpieczeństwa 1000 m n.p.m. oraz granice parków narodowych i rezerwatów przyrody są idiotyczne i potwornie szkodliwe dla rozwoju turystyki na pozostałych terenach górskich, gdzie ona upada, gdzie już zarastają szlaki... Okazuje się, że w grze o pieniądze nawet życie ludzkie nie jest żadnym tabu. Parkowo-przewodnicka hucpa dobrze wykorzystała zimową tragedię pod Rysami jako argument do wyeliminowania konkurencji. Szerzej o tym problemie: ksp.republika.pl/nsz_list.htm ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW, na którego podstawie wprowadzono obowiązek wynajmowania przewodników za horrendane opłaty dotyczy tylko wycieczek pieszych i narciarskich. Wycieczki rowerowe tam nie są ujęte, a przecież mogą być dużo bardziej niebezpieczne od pieszych. W Polsce wiele dzieci ginie lub doznaje trwałego kalectwa po potrąceniu przez samochody. W większości wypadków, jakim ulegają rowerzyści przeważają urazy głowy. Głupi urzędnik ministerialny (ale tam mamy debili na tych stołkach!!!) rowerów nie przewidział. Bo i po co? Przecież tam nikt nie zgarnie kasy. Gdzie my żyjemy??? Była debata w Sejmie nad projektem poprawki w przepisach, aby wprowadzić obowiązek jeżdżenia rowerzystów w kaskach. Odrzucono ten projekt. Widać nasi parlamentarzyści i urzędnicy ministerialni nie mieli tak mocnych układów z producentami kasków, jak mają z korporacyjną hucpą przewodników turystycznych z Zakopca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tramp Re: Kontrole na tatrzańskich szlakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 07:52 Gość portalu: jazg napisał(a): > wysokość 1000 metrów to jest śmieszna wysokość. Po prostu będzie > mniej wycieczek w Polsce, szkoły zaczną jeździć do Czech i na > Słowację horrendalne stawki przewodnickie Przykład: wycieczka np. 12 osób chce pochodzić główną granią Tatr przez 2 tygodnie. Cena jednej wycieczki z przewodnikiem w Tatrach to ponad 400 zł (są tańsze, ale w dolinach i na krótszy czas - 4 godz. około 250 zł; są też droższe). Powiedzmy, że chodza z przewodnikiem tylko 10 dni. A więc policzmy: 10 x 400 = 4000. czyli 4000/12 = 333 zł. To, czy dla kogoś 333 zł to mało, czy też dużo pozostawiam jego własnemu osądowi. Ja organizuję w tym roku w ramach klubu turystycznego obóz wędrujących rodzin w Czechach dla grupy 12 osób. Nocujemy 12 nocy. Koszt pobytu: 210 kC za noc łącznie z wyżywieniem. Chodzimy przez 10 dni po okolicznych górach bez przewodnika (nie musimy go wynajmować). Ile kosztuje pobyt? 210 x 12 = 2520 kC czyli w przeliczeniu na złotówki po aktualnym kursie 0,14 2520 x 0,14 = 352 zł Gdyby to było w Polsce, koszt pobytu po doliczeniu opłat za przewodnika by był dwukrotnie wyższy. Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sec Czy tego przepisu nie mozna zaskrarżyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 13:42 jako pozbawienie wolności poruszania się po kraju? Sądzę, że istnieje jeszcze parę innych powodów na zaskarżenie tego idiotyzmu. To tak, jakby powiedziano, że ludzie z prowincji nie mogą poruszać się samodzielnie po Warszawie ponieważ ruch samochodowy jest zbyt duży i potrzebują przewodnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sec Nad morzem też z przewodnikiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 21:50 Gość portalu: jazg napisał(a): > wysokość 1000 metrów to jest śmieszna wysokość. Po prostu będzie > mniej wycieczek w Polsce, szkoły zaczną jeździć do Czech i na > Słowację Wyobraźcie sobie pewną sytuację. Grupa wycieczkowa 12 osób idzie czerwonym szlakiem turystycznym bez przewodnika wzdłuż brzegu klifowego z Wisełki do Międzyzdrojów. Z jednej strony wysoki brzeg zasłaniający widok na nadciągające od strony lądu czarne chmury, z drugiej spokojnie szumiące morze. Są w połowie drogi. Nagle zrywa się burza, zaczynają walić pioruny, leje jak z cebra, wzburzone fale wdzierają się na kamienisty, wąski skrawek brzegu... Czy jest tam gdzie się schronić? Co mają zrobić? Z jednej strony ogromna woda, z drugiej strony strome urwisko zbudowane z oślizłych iłów, na które w deszczu nie sposób się wspiąć. Oczywiście gdyby był tam przewodnik, to by nie było problemu? Czy tak? W takim razie może by wprowadzić obowiązek prowadzenia wycieczek w tamtym rejonie przez przewodników, bo przecież też niebezpiecznie? Odpowiedz Link Zgłoś