pit_44
26.09.07, 22:22
Moim skromnym zdaniem oczywiście :))
Byłoby to jawne złamanie ordynacji wyborczej.
Debata, zaproponowana przez członka jednej partii liderowi drugiej,
w czasie trwania kampanii wyborczej, jest zwykłą reklamą wyborczą
(no bo nie jest informacją o pracy rządu, skrótem wydarzenia, ani
darmową audycją wyborczą, bo ta może być emitowana dopiero od 7
października).
Jak reklama wyborcza podlega art. 185 Ordynacji Wyborczej:
"Niezależnie od czasu przyznanego na rozpowszechnianie audycji
wyborczych każdy komitet wyborczy może, od dnia rozpoczęcia kampanii
wyborczej, odpłatnie rozpowszechniać ogłoszenia wyborcze w
programach nadawców radiowych i telewizyjnych.
Wysokość opłat pobieranych za czas rozpowszechniania ogłoszeń
wyborczych musi być dla wszystkich komitetów wyborczych jednakowa
oraz ustalana według cennika obowiązującego w dniu zarządzenia
wyborów."
Wniosek?
TVP może wyemitować debatę K-K, kiedy PIS i LID zapłacą za 90(?)
minut czasu reklamowego w prime time.
W przeciwnym wypadku TVP złamie ordynację wyborczą, a wybory mogą
zostać - skutecznie (za względu na wagę programu) - oprotestowane.