Dziennik ma motyw Krauzego! :)

28.09.07, 09:46
budują nastrój jak koledzy z Faktu:
"5 lipca wieczorem, czyli 11 dni przed premierą Petrolinvestu na giełdzie"
"Krauze przez pośrednika puszcza przeciek szefowi Samoobrony. Jaki miałby
motyw? Dlaczego postanowił ratować skórę ministra rolnictwa? Śledczy
podejrzewają, że relacje Krauze - Lepper nie miały żadnego znaczenia.
Biznesmen chciał po prostu, żeby do debiutu Petrolinvestu nie wybuchła żadna
bomba. Byłby nią bez wątpienia kryzys rządowy wywołany wyprowadzeniem Leppera
w kajdankach z gabinetu przez CBA. A kryzysy rządowe przeważnie wywołują
spadek cen akcji na giełdzie."

i wszystko jasne. spadek akcji na giełdzie zrujnowałby Krauzego:)
a tak, ostrzegł Leppera i jak wiemy, żadnego kryzysu rządowego nie było:)))

dalej nie wiemy czemu kaczmarek takie rzeczy wiedział i jaki miał interes w
ostrzeganiu leppera. pewnie równie poważny:)
wiadomosci.onet.pl/1613820,11,item.html
    • bryt.bryt to jasne jak slonce 28.09.07, 11:22
      Wielki biznesmen (tzn. oligarcha) podjal decyzje oparta na twardych, betonowych
      wrecz argumentach i zdecydowal sie na popelnienie przestepstwa w obawie przed
      zawirowaniem kursow akcji. Bo wiadomo przeciez, ze Lepcio w kajdankach to bylby
      kryzys rzadowy, a nieudana prowokacja przeciw Lepciowi to nie bylby kryzys. Bo i
      dlaczego Lepcio mialby sie obrazic, ze go premier na mine wpuszcza za pomoca
      Kaminskiego? Wiadomo bylo powszechnie, ze Lepcio uprzedzony o akcji bedzie
      siedzial cicho i nie wywola zadnej awantury, z rzadu nie bedzie chcial
      wychodzic, ani nic takiego. Kryzys rzadowy wybuchl wiec przypadkiem i to jest
      oczywista oczywistosc.

      Przy okazji - pare dni temu pojawila sie informacja (widzialem ja na pasku w
      TVN24), ze Krauze i Kaczmarek rozmawiali przez telefon(y) na karte i to ponoc
      mial byc wazny element sledztwa, a nawet domniemany przelom. Temat jednak jakos
      nie zaistnial szerzej. Dlaczego nie zaistnial i dlaczego te telefony sa takie wazne?
      • boblebowsky Re: to jasne jak slonce 28.09.07, 11:33
        Nie zaistniał, bo poza tym że rozmawiali to nic więcej nie mają. Jak by mieli to
        już byśmy o tym wiedzieli.
        • bryt.bryt Re: to jasne jak slonce 28.09.07, 11:44
          boblebowsky napisał:

          > Nie zaistniał, bo poza tym że rozmawiali to nic więcej nie mają. Jak
          > by mieli to już byśmy o tym wiedzieli.

          A jaki wplyw na sprawe moze miec fakt, ze to byly telefony na karte?
          • kruder76 Re: to jasne jak slonce 28.09.07, 12:07
            bryt.bryt napisał:

            > boblebowsky napisał:
            >
            > > Nie zaistniał, bo poza tym że rozmawiali to nic więcej nie mają. Jak
            > > by mieli to już byśmy o tym wiedzieli.
            >
            > A jaki wplyw na sprawe moze miec fakt, ze to byly telefony na karte?

            Ano taki, że nie były na podsłuchu. Jeśli obawiasz się, że służby się tobą
            interesują, to kupujesz Tak Taka albo inny badziew i dzwonisz na inny numer
            pre-paid i nikt na ciebie nic nie ma.
          • boblebowsky Re: to jasne jak slonce 28.09.07, 12:10
            Ano taki że sieci telefoniczne nie zapisują treści kilku milionów rozmów dziennie
Pełna wersja