haen1950
28.09.07, 18:24
Pojawiają się wątpliwości z związku z ceremonią awansowania oficerów
zamordowanych przez NKWD w Katyniu. To idea szczytna i chwalebna -
mówi radiu RMF FM Andrzej Skąpski z Federacji Rodzin Katyńskich w
Krakowie. Pyta jednak, dlaczego datę ceremonii tak gwałtownie
przyspieszono?
Pierwotnie planowano ją bowiem na kwiecień przyszłego roku.
Tymczasem Ministerstwo Obrony Narodowej zaplanowało ceremonię
awansowania już na przyszły piątek. Przez trzy dni na Placu
Piłsudskiego odczytywane będą nazwiska 15 tysięcy zamordowanych
Polaków.
- Do tego czasu niemożliwe będzie skonsultowanie się z wszystkimi
członkami rodzin katyńskich i zaproszenie ich na uroczystość. Nie
jest także możliwe rzetelne przygotowanie dla Ministerstwa Obrony
Narodowej dokumentacji w tej sprawie - mówi Andrzej Skąpski w
rozmowie z reporterem RMF FM Markiem Balawajdrem. - Dla nas
szczególną datą jest 14 kwiecień, kiedy w 1943 roku rodziny tam
pomordowanych dowiedziały się o zbrodni - mówi Skąpski.