leniwa_lady
04.10.07, 16:28
Restauratorka z Łodzi chce pozwać premiera
Miała żal o zbyt wolne tempo remontu ulicy, przy której stoi jej
restauracja. Poskarżyła się premierowi, ale ten uznał, że
zaatakowała go politycznie. Teraz być może będzie musiał stanąć
przed sądem. Restauratorka z Łodzi poczuła się urażona i rozważa
wytoczenie premierowi procesu.
Przygotowana prowokacja? Oceni to sąd. Joanna Janowska, właścicielka
restauracji przy remontowanym odcinku ul. Piotrkowskiej w Łodzi, w
ubiegłym tygodniu nie mogła dojechać do pracy. W pobliżu miała się
odbyć konferencja prasowa premiera Jarosława Kaczyńskiego i dlatego
do restauracji nie dopuścili kobiety strażnicy miejscy. Na jej żale
stwierdzili sucho, że jeśli coś jej się nie podoba, to może
poskarżyć się premierowi.
Kobieta skorzystała z rady. Podczas konferencji, zorganizowanej na
skrzyżowaniu ulic Piotrkowskiej i Tymienieckiego, przedarła się
przez kordon ochroniarzy i wykrzyczała Kaczyńskiemu, co leży jej na
sercu: że przez remont obroty jej lokalu spadły o prawie 70 procent,
że od tygodni na placu budowy nic się nie dzieje, a gdy miał
przyjechać premier, to nagle pojawiły się koparki i robotnicy.
Zgromadzeni łodzianie nagrodzili jej wystąpienie oklaskami.
Następnego dnia premier, zapytany o łódzki incydent, stwierdził, że
wystąpienie pani Joanny było... przygotowaną akcją polityczną. Jak
informuje "Express Ilustrowany", restauratorkę tak oburzyły te słowa
Jarosława Kaczyńskiego, że postanowiła skierować sprawę do sądu.
***
Życzę zwycięstwa. Należą się Pani przeprosiny od premiera!