elfhelm
04.10.07, 20:01
W przyszłym tygodniu podskoczę do urzędu miasta odebrać na podstawie
pełnomocnictwa zaświadczenie dla mojej siostry, by mogła głosować w Warszawie.
To w sumie fajna sprawa, a jej załatwienie u mnie w Gdyni 2 lata temu trwało 5
minut.
Moja partnerka się zarejestrowała już w Londynie w konsulacie. Jakoś tak
zauważam, że wielu ludziom chce się iść i zagłosować tym razem.
A jeżeli po wyborach nic się nie zmieni i kacza sitwa będzie dalej główną siłą
rządzącą, cóż... pozostanie internetowa emigracja i dalej całkiem normalne i
uporządkowane życie :)