pisdolniety
04.10.07, 21:14
Wnuk ruskich pułkowników pije do dziadka z Wehrmachtu. Jak to się
dzieje, że wnukowi ruskich pułkowników, którzy słowa po polsku nie
potrafili powiedzieć, tak łatwo przychodzi mówić o wielopokoleniowej
polskości. Synowi peerelowskiego aparatczyka, szkolącego
pezetpeerowskich, jeszcze stalinowskich dygnitarzy, nie sprawia
kłopotów wyciąganie z grobów ojców z legitymacjami KPP. W końcu
dezerterowi stanu wojennego, z naturalną lekkością udaje się
ustawiać bohaterów tamtej pożogi po stronie ZOMO. Czy to nie
charakterystyczne dla pewnego gatunku ludzi. Na przykład taki
Gruzin, syn szewca budował rosyjski imperializm, chociaż w czasie
rewolucji był pomocnikiem kucharza. Idźmy dalej, austriacki kapral,
stary kawaler, zaczął coś bredzić o wielkości Niemiec i budować
Armię III Rzeszy, która jako kapral poprowadził na rzeź.
www.matka-kurka.net/post/?p=1081
Tusk, przeczytaj sobie ten tekst przed debata i wal ostro w kaczy
dziob !