peristaseis
05.10.07, 23:05
Pasjonuję się na starość histiorią państw europejskich w
szczególności.
Ale ta książka historyczna budzi moje poważne watpliwości. Kto
zezwolił na jej drukowanie w wolnej Polsce?
Pytam dlatego, że w książce tej czytam co nastepuje:
Leonid Mleczin: „Ojcowie terroru - tom I - Dzierżyński"
Wyd.Adamski i Bieliński-Warszawa 2003 r.ISBN 83-89187-31-0 str. 49
i 51
"W Jekaterynosławiu uzbrojeni po zęby ludzie... z komendantury
miasta, policji kryminalnej i innych instytucji dokonują rewizji,
aresztowań, podrzucają falszywe pieniądze, prowokują do dawania
łapówek, a następnie szantażują i zamykają do więzienia osoby, kt6re
dały łapówkę, aby w końcu uwolnić człowieka, ze strachu przed
śmiercią za dziesięcio- lub dwudziestokrotnie większą sumę
pieniędzy ...
Pod koniec epoki Dzierżyńskiego organy bezpieczeńlstwa państwowego
starały się kontrolować wszystkie aspekty życia społeczeństwa."
Albo:
" Korzystając z książek telefonicznych i adresowych, sporządzano
listy ..., a następnie wszystkie osoby figurujące w tych spisach
były aresztowane.
W marcu 1921 roku do KC wpłynęło oświadczenie od komunistów -
funkcjanariuszy Wydziału do Zadań Specjalnych Frontu
Turkiestańskiega w Kuszkinie. Był to porażający dakument:
"Komunista, trafiając do organów represji, przestaje być
człowiekiem, zamienia się w automat, uruchamiany przyciskiem.
Nawet myśli mechanicznie, ponieważ odbiera mu się prawo nie tylko do
swobodnego wyrażania swoich myśli, ale nawet do swobodnego
indywidualnego myślenia. Nie może swobodnie wypowiedzieć swoich
poglądów, bo za wszystko grożą mu... W wyniku długiego przebywania w
organach represji, wskutek jednostronnej, obojętnej, mechanicznej
pracy, która polega tylko na łapaniu i likwidowaniu przestępców,
stopniawo, wbrew własnej woli, stają się osobnikami żyjącymi
wyizolowanym życiem.
W ich charakterze rozwijają się złe skłonności, jak pycha,
arogancja, okrucieństwo, obojętność i egoizm itp.; stopniowo,
niezauważalnie dla samych siebie, odłączają się od naszej partyjnej
rodziny, tworząc swoją adrębną kastę, która nieodparcie przywodzi na
myśl kastę byłych żandarmów ... Będąc żelazną pięścią partii, tą
samą pięścią biją partię po gławie ... .
Równocześnie czekiści nie byli w stanie poradzić sobie z prawdziwą
przestępczością."
Koniec cytatów.
Czy takie treść może zachęcać Polaków do podejmowania w pracy w
naszych organach bezpieczeństwa?
Napewno nie. Książka ta i jej podobne powinny być zakazane w Polsce.
peristaseis rok 2007