haen1950
10.10.07, 06:47
Odmawiając Tuskowi kontaktu z wyznawcami tej sekty postawi się w
arcytrudnej sytuacji.
Sutanna zostanie zdarta raz na zawsze. A Tusk to nie postkomuchy,
którzy będąc neofitami włazili klechom pod sutannę w wiadomym celu.
Skończy się uprawianie polityki za pomocą pseudo-katolickich mediów.
Koncern zostanie potraktowany jak zwyczajne przedsięwzięcie
biznesowe ze wszystkimi podatkowymi i kontrolnymi konsekwencjami ze
strony państwa.
Rydzyk liczy na wygraną absolutną Kaczorów i wspólne z nimi
sprawowanie rządu dusz w Polsce podparte zamordyzmem katolickim.
Przeliczy się i poniesie tego konsekwencje.