an9991
11.10.07, 11:13
Wczorajsze wydarzenia w Kazimierzu i wiele wypowiedzi ekspertów
zajmujących się sektami, utwierdziło mnie w przekonaniu że
największą w Polsce sektą jest...PiS. Gdzie jak gdzie ale to tam
mamy do czynienia z czarn-białym oglądem rzeczywistości, syndromem
oblężonej twierdzy z każdej strony atakowanej przez 'szatanów'.
Sekta nie wybacza nigdy i nikomu, zwłaszcza zdrajcom (Sikorski,
Mężydło). I wreszcie, last but not least, guru. Nieomylny,
wszechwiedzący, podążający jedynie słuszną drogą i przez to
atakowany przez niewiernych. Przywódca, z którym się nie dyskutuje,
którgo się nie krytkuje, który jest odpowiedzią na wszystkie
problemy wyznawców. Toż to wypisz wymaluj Jarosław Kaczyński.