boblebowsky
13.10.07, 20:00
Okazuje się że to nie jedyny incydent pana prezesa z pistolecikiem. Pisał o
tym dwa lata temu Zaremba, jak dla żartu w 1991 Jerry straszył Tuska bronią w
jego obecności.
Ciekawe czy też podczas debaty ukryty pod marynarką pistolecik dodawał mu
pewności siebie? A co by o tym powiedział psycholog można sie już domyślić.