Wierzę Kaliszowi

14.10.07, 13:23
kiedy mówi, że Kwaśniewski nie ma choroby alkoholowej.

On ma po prostu słabą głowę, lubi alkohol i nie potrafi odmówić
sobie tej przyjemności napicia się. Ale to nie alkoholizm, to raczej
słabość charakteru.

Gdyby był alkoholikiem, to po drinku funkcjonował by o wiele
sprawniej niż na trzeźwo. Nikt, oprócz alkomatu, na tym by się nie
poznał.

W takim sensie, o którym piszę, to alkoholikami byli Churchill, czy
bliżej naszych Broniewski.
    • wujaszek_joe jak ktoś nie panuje nad "pociągiem" 14.10.07, 13:24
      i pojawia się publicznie niedysponowany to jest alkoholikiem i tyle.
      • haen1950 Re: jak ktoś nie panuje nad "pociągiem" 14.10.07, 13:29
        Dlatego piszę, to drobny pijaczek, który myśli, że ma mocną głowę.
        To nie jest alkoholizm. Słaby facet, który nie potrafi sobie odmówić
        bieżącej przyjemności.
    • trzymilionowy.post Kalisz może się też zwyczajnie mylić. 14.10.07, 13:28
      Nie wiem z całą pewnością czy Kwach alkoholikiem jest czy też nie.
      Miał kilka wpadek pod wpływem w ciągu ostatnich kilkunastu lat ale
      one naprawdę nie świadczą o chorobie bądź jej braku.
    • incognitto jedna lampka wina czy dziesięć? 14.10.07, 13:29
      haen1950 napisał:

      > kiedy mówi, że Kwaśniewski nie ma choroby alkoholowej.
      >
      > On ma po prostu słabą głowę, lubi alkohol i nie potrafi odmówić
      > sobie tej przyjemności napicia się. Ale to nie alkoholizm, to raczej
      > słabość charakteru.
      >
      > Gdyby był alkoholikiem, to po drinku funkcjonował by o wiele
      > sprawniej niż na trzeźwo. Nikt, oprócz alkomatu, na tym by się nie
      > poznał.

      ile to wypil w Kijowie??

      w tym sęk:)
      może nie poprzestaje na jednym drinku jak ...alkoholik z silnym charakterem:)))))))



      >
      > W takim sensie, o którym piszę, to alkoholikami byli Churchill, czy
      > bliżej naszych Broniewski.
    • mulka Re: Wierzę Kaliszowi 14.10.07, 13:36
      haen1950 napisał:

      > kiedy mówi, że Kwaśniewski nie ma choroby alkoholowej.
      >

      Nie ma, tylko wirusy go nękają, na które ma słabą odporność.

      >
      > W takim sensie, o którym piszę, to alkoholikami byli Churchill,
      czy
      > bliżej naszych Broniewski.

      Ciekawy zestaw :-) Ale co ma Broniewski do Churchilla i odwrotnie?
      • haen1950 Re: Wierzę Kaliszowi 14.10.07, 13:41
        Bardzo wiele. Obaj najlepiej funkcjonowali, gdy się napili. Ich
        wyobrażnia wtedy pracowała pełną parą. Ale zbieżność jest
        przypadkowa, takie dwa znane mi przykłady przyszły na myśl.
        Aleksander Macedoński też pił potężnie.
        • mulka Re: Wierzę Kaliszowi 14.10.07, 14:12
          haen1950 napisał:

          > Bardzo wiele. Obaj najlepiej funkcjonowali, gdy się napili. Ich
          > wyobrażnia wtedy pracowała pełną parą. Ale zbieżność jest
          > przypadkowa, takie dwa znane mi przykłady przyszły na myśl.
          > Aleksander Macedoński też pił potężnie.

          O,żesz!!! Bardzo jesteś uprzejmy dla Kwaśniewskiego włączając go do
          takiego towarzystwa: Churchill, Broniewski, Aleksander Macedoński -
          ależ go wywindowałeś :-) i to tylko dlatego, że pije? bo z jakich,
          u licha, innych powodów? :-)
          • rewers10 Re: Wierzę Kaliszowi 14.10.07, 14:14
            i to tylko dlatego, że pije?

            a to już picie jest zakazane ?
    • ayran Re: Wierzę Kaliszowi 14.10.07, 13:41
      Nie ma jednego, obowiązującego wzorcowy, przebiegu choroby alkoholowej.
    • kukipl nie ma bo co wziąłeś ją na siebie 14.10.07, 14:20
    • chateau Niestety 14.10.07, 14:32
      > On ma po prostu słabą głowę, lubi alkohol i nie potrafi odmówić
      > sobie tej przyjemności napicia się.


      Czyli ma słabą "silną wolę" ;-)

      > Gdyby był alkoholikiem, to po drinku funkcjonował by o wiele
      > sprawniej niż na trzeźwo.

      Nie ma reguł. Niektórzy na różnych etapach choroby kontrolują upijanie się, inni
      nie. Jedni funkcjonują "lepiej" po kielichu, inni muszą się solidnie nabzdryngolić.
      IMHO Olek jest alkoholikiem. Wcześniej sprawowane przez niego funkcje, jego
      pozycja, prestiż utrudniają tylko podjęcie leczenia.
      Zawsze obok znanych osób z problemami znajdzie się niejedna menda, która dla
      własnej korzyści będzie tuszować wpadki pryncypała, organizować "zaplecze" itd.
      A tu potrzeba kogoś, kto weźmie koleżkę po prostu za mordę i będzie mówił prawdę
      prosto w oczy aż do skutku.
Pełna wersja