IMHO Kwasniewski był lepszy, ale... :)

15.10.07, 21:15
Bardziej swobodny, lepszy dyskutant.

Tusk na początku był spięty, a potem niepotrzebnie zabrnął w rozdrapywanie
historii.

Ale końcowy apel był trafiony.
W Polsce wielu ludzi pójdzie do wyborów aby zagłosować przeciw PiS.
Tusk uczciwie, szczerze i trafnie powiedział, że jedynie mocna PO moze
postawić skuteczną tamę PiSowskiej bolszewii.

W sumie jestem dobrej myśli - a zatem dobranoc ;o)
    • socjalliberal IMHO też, choć w końcówce Tusk prawie 15.10.07, 21:20
      przygniótł Kwaśniewskiego.

      Ale wg mnie to właśnie ten jego końcowy apel był durny, no i te "szczere"
      życzenia dobrego zdrowia(nie żebym uważał, że prawdopodobnemu pijaczynie nie
      wolno dowalić, ale przed debatą widziałem wypowiedź Tuska, obiecującą że odwołań
      do filipinki nie będzie).

      A dlaczego apel durny?

      Bo co z tego, że PiS wygra zdobywając np. 26%, jak PO zdobędzie 24%, LiD
      kilkanaście %, PSL parę procent, LPR i SO nie wejdą do Sejmu.
      To niby w jaki sposób ma to oznaczać kontynuację rządów Kaczyńskich? Ja wiem, że
      ciemny lud, ale to chyba nawet ciemny lud wie, że liczą się zdolności koalicyjne...
      • niezapowiedziany jak wygra PiS to bedzie PiS-LiD 15.10.07, 21:27

      • goniacy.pielegniarz Re: IMHO też, choć w końcówce Tusk prawie 15.10.07, 21:31
        socjalliberal napisał:


        > Ale wg mnie to właśnie ten jego końcowy apel był durny, no i
        te "szczere"
        > życzenia dobrego zdrowia(nie żebym uważał, że prawdopodobnemu
        pijaczynie nie
        > wolno dowalić, ale przed debatą widziałem wypowiedź Tuska,
        obiecującą że odwoła
        > ń
        > do filipinki nie będzie).


        Ja to odebrałem całkiem inaczej. Tusk ogłosił, że na LiD nie ma
        sensu głosować, bo liczą się dwie partie, a podając rękę
        Kwaśniewskiemu i życząc powrotu do zdrowia, zakończył symbolicznie
        polityczny żywot znudzonego Kwaśniewskiego. To było bardziej
        kurtuazyjne pożegnanie niż złośliwość w kotekście alkoholu.
        • 440417mz Re: IMHO też, choć w końcówce Tusk prawie 15.10.07, 21:38
          A co,według ciebie i dzisiaj kwach był pijany?Tylko pojebusy wypominają innemu
          człowiekowi że kiedyś był pijany.Tematem debaty ma ma być że człowiek sobie lubi
          wypić?To jest grzech śmiertelny?
      • trala-lala Re: IMHO też, choć w końcówce Tusk prawie 15.10.07, 21:49
        socjalliberal napisał:

        > Bo co z tego, że PiS wygra zdobywając np. 26%

        Bo PiS ma prezydenta i swoich żołnierzy wszędzie gdzie się dało.
        Koalicja słabego PO z LiDem z małą przewagą nad PiS będzie słaba. Nie
        przeciwstawi sie prezydenckiemu wetu, nie będzie miec siły przeprowadzic
        wiekszych reform. Skończy jak wszystkie dotychczasowe koalicje. Że już nie
        wspomnę o tym, ze PO po zawarciu koalicji czy to z PiS czy to z LiD straci częśc
        swoich wyborców.

        Jedynie silne PO wspierane przez LiD czy część PiS (bez formalnych koalicji)
        może dokonac jakichkolwiek niefasadowych zmian.

        Bo tak naprawdę nie liczą sie nazwiska czy trzyliterowe skróty tylko tempo i
        kierunek zmian.
      • ukos POLiD to koniec Platformy, rozłam 15.10.07, 22:01
        socjalliberal napisał:

        > (...)co z tego, że PiS wygra zdobywając np. 26%, jak PO zdobędzie
        24%, LiD
        > kilkanaście %, PSL parę procent, LPR i SO nie wejdą do Sejmu.
        > To niby w jaki sposób ma to oznaczać kontynuację rządów
        Kaczyńskich? (...)

        A w taki, że się od tego POLiDu Platforma rozleci. Cała długa ławka
        już drepcze do "trzeciej partii": Płażyński, Marcinkiewicz, Balazs,
        Zalewski, Rokita, Sikorski, Gowin, Borusewicz etc. Wyjście w taki
        sposób z koalicji PO/PSL byłoby bardzo kosztowne (wielkie
        prawdopodobieństwo politycznego niebytu wkrótce). A POLiD to bardzo
        wygodne uzasadnienie takiego pociągnięcia. PiS chętnie do niego
        oddeleguje paru swoich ludzi.
        • trala-lala POPiS to też koniec Platformy, rozłam 15.10.07, 22:05
          dlatego twierdzę, że jedyne sensowne wyjście to silne PO i IMHO pewna częśc
          elektoratu LiD to rozumie i zagłosuje na PO nawet wbrew własnemu sercu.

          Inaczej mamy do wyboru albo anarchię (włoski scenariusz - wybory co roku), albo
          dalsze staczanie sie w PiSowski bolszewizm.

          Ale nie ma co gdybać. W niedziele obowiązek, a w poniedziałek wyniki :)
    • patience Re: IMHO Kwasniewski był lepszy, ale... :) 15.10.07, 21:51
      trala-lala napisał:

      > Bardziej swobodny, lepszy dyskutant.
      >
      > Tusk na początku był spięty, a potem niepotrzebnie zabrnął w
      rozdrapywanie
      > historii.
      >
      > Ale końcowy apel był trafiony.
      > W Polsce wielu ludzi pójdzie do wyborów aby zagłosować przeciw
      PiS.


      No dobra, ale dzlaczego na Plastikowego Becwala ktory nawet nie wie
      na czym polega irlandzki cud gospodarczy, ktory Polakom obiecuje?
      • trala-lala Polityka to sztuka wyborów i kompromisów. 15.10.07, 22:01
        patience napisała:

        > No dobra, ale dzlaczego na Plastikowego Becwala ktory nawet nie wie
        > na czym polega irlandzki cud gospodarczy, ktory Polakom obiecuje?

        Bo lepszy od zasranego bolszewika w dwu postaciach.

        Tu i teraz im dalej od Kaczyńskich tym lepiej :)
        • patience Re: Polityka to sztuka wyborów i kompromisów. 15.10.07, 22:17
          > Tu i teraz im dalej od Kaczyńskich tym lepiej :)

          W tej sprawie Kwasniewski byl bardziej przekonywujacy. Donaldu
          Tusku mialo pewne problemy z Irlandia ;)
    • wariant_b Re: IMHO Kwasniewski był lepszy, ale... :) 15.10.07, 22:02
      > Ale końcowy apel był trafiony.

      Końcowy apel był nieco spóźniony. Teraz PO ma dużą przewagę w sondażach
      a Tusk pokazał, że właściwie nie wiemy, na co głosujemy.
      Niby przeciwko PiS, ale do końca nie wiadomo. Pokazał się jako
      człowiek nie przygotowany do rządzenia i podejmowania decyzji.
Pełna wersja