Jak zrozumieć oba zdania. Pomóżcie, mam kłopoty.

24.10.07, 17:19
1-sze
"Donald Tusk powiedział, że zaproponował prezesowi Pawlakowi bezpośrednie
zaangażowanie w prace rządowe."

2-gie
"Prezes PSL zaakceptował kandydaturę Donalda Tuska na szefa rządu."
    • mich.999 Re: Jak zrozumieć oba zdania ? 24.10.07, 17:26
      Po prostu prezes PSL nie musi być premierem.
      • roterupel Re: Jak zrozumieć oba zdania ? 24.10.07, 17:36
        Jak to nie musi?
        Jak Tusk każe to będzie musiał.
        Tusk śni o prezydenturze.A do tego LiD jest potrzebny.
        • snajper55 Re: Jak zrozumieć oba zdania ? 24.10.07, 17:39
          roterupel napisał:

          > Jak to nie musi?
          > Jak Tusk każe to będzie musiał.
          > Tusk śni o prezydenturze.A do tego LiD jest potrzebny.

          Nie LiD, tylko wyborcy. Po takim kuriozum jakim jest Kaczyński wyborcy będą
          oczywiście głosować na Tuska.

          S.
          • roterupel Re: Jak zrozumieć oba zdania ? 24.10.07, 17:40
            Masz na myśli wyborców LiD-u?
          • taziuta Re: Jak zrozumieć oba zdania ? 24.10.07, 17:40
            snajper55 napisał:

            ...
            > Nie LiD, tylko wyborcy. Po takim kuriozum jakim jest Kaczyński
            > wyborcy będą oczywiście głosować na Tuska.
            >
            > S.

            Nie jeden Tusk na świecie! :-)
            • roterupel Nie strasz! Nie ma więcej Tusków na Świecie. 24.10.07, 17:44
    • nautilus.pompilius Re: Jak zrozumieć oba zdania. Pomóżcie, mam kłopo 24.10.07, 17:37
      I tak niczego nie rozumiesz, więc zrozumienie tych dwóch zdań cię nie zbawi.
      Lepiej zajmij się żuciem.
    • roterupel Tusk proponuje rewolucyjne zmiany w Sejmie 24.10.07, 17:39
      Donald Tusk zapowiedział, że każdy klub parlamentarny będzie miał
      przedstawiciela w Prezydium Sejmu. Lider PO mówił, że jego partia będzie starała
      się zbudować współpracę w parlamencie. Dodał, że również w komisjach sejmowych
      znajdzie się miejsce dla posłów opozycji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja