haen1950
25.10.07, 11:10
załatwia odmownie drugiego dobrego chrześcijańskiego katolika:
"Pytany, czy zgadza się z opinią profesor Jadwigi Staniszkis, że
Nelli Rokita weszła do polityki kosztem wyrugowania z niej swojego
wybitnego męża, Gowin odpowiada: "Na pewno inne były jej intencje.
Skutek jest taki, jak opisała pani profesor Staniszkis".
Dlatego Jan Rokita nie wejdzie do rządu Donalda Tuska. Nawet nie
dostanie takiej propozycji. "Myślę, że wszyscy i ja, i Donald Tusk,
i dziennikarze powinni uszanować złożoność sytuacji rodzinnej Jana
Rokity" - mówił Jarosław Gowin."
Bardzo lubię tych zawodowych dobrych chrzescijan. I dlatego trzymam
się za portfel, gdy taki gdzieś blisko zaczyna przemawiać.