fakty i mity braci K

27.10.07, 08:58
ukradli księżyc i...

O dwóch takich...

Ani w tej, ani w następnej kadencji Sejmu nie powstanie czwarta komisja
śledcza – tym razem ds. braci Kaczyńskich. A szkoda. Zajęłaby się ona
gigantycznymi przekrętami bliźniaków. I wcale nie chodzi o FOZZ czy Telegraf...

Skąd się wzięli bracia Kaczyńscy? Z filmidła „O dwóch takich...”? Owszem, ale
nie tylko, a nawet nie przede wszystkim. Początki prawdziwej kariery
rodzeństwa sięgają Komitetu Obrony Robotników (lata 1977–1980), jednak bez
jakiś oszałamiających sukcesów. Tak naprawdę narodziny politycznych Kaczorów
można datować dopiero na rok 1989, kiedy to obaj panowie stają się promotorami
rządu Tadeusza Mazowieckiego. Jednak bardzo szybko swoją miłość do premiera
zamieniają w nienawiść. Czas pokaże, że podobnie będzie z ich kolejnymi
namiętnościami.
Wiosna roku 1990. Kaczyńscy zacierają ręce na wieść o konflikcie między
Mazowieckim a Wałęsą i zakładają partię rozłamu Solidarności, czyli
Porozumienie Centrum. Tak naprawdę nie chodzi jednak o PC – ma ono stanowić
przykrywkę przekrętu na miarę kradzieży księżyca. Prawdziwego.
Jarek i Lech zakładają oto Fundację Prasową Solidarność. Kogóż jeszcze widzimy
w tej firmie? Jest arcybiskup Gocłowski, jest Maciej Zalewski (obecnie w
więzieniu za pomoc Gąsiorowskiemu i Bagsikowi w ucieczce z Polski), a także
Sławomir Siwek (milioner), Krzysztof Czabański (powiernik Kaczorów) i Maria
Stolzman – później wiceminister rolnictwa, obecnie polityk Unii Wolności.
Zarządza Fundacją Rolniczą. To taka firemka, która kieruje częścią interesów
Kościoła na wsi.
Fundacja Prasowa Solidarność z Kaczorami na czele, dysponując kapitałem
założycielskim w kwocie – UWAGA! – 180 zł, nabywa „Express Wieczorny” – jeden
z największych wówczas dzienników w Polsce o nakładzie przewyższającym nakład
„Wyborczej” i „Życia Warszawy”.
Powiedzmy to jeszcze raz: dwaj braciszkowie dostają za 180 złotych (tak działo
się wówczas, podczas podziału RSW) największą polską gazetę! I co z nią robią?
Od razu mianują naczelnym Krzysztofa Czabańskiego – człeka bez reszty im oddanego.
Jednak aby wydawać dziennik, trzeba po pierwsze – mieć o tym pojęcie, a po
drugie (i najważniejsze) – należy posiadać jakąś kasę. Bracia nie mają ani
jednego, ani drugiego. Ale od czego mamy służebną rolę państwa wobec grupy
trzymającej władzę! Bank Przemysłowo-Handlowy (wówczas jeszcze własność RP)
przekazuje Fundacji pieniądze (jako darowiznę!) w kwocie równej kosztom
trzymiesięcznej pracy redakcji, prawie 2 mld starych zł. Ale to wszystko mało
i mało. I tu właśnie ujawniają się nieodkryte dotąd talenty bliźniąt. Otóż
wynajmują oni bankowi BPH budynek przy Alejach Jerozolimskich 125/127,
pobierając czynsz... za 10 lat z góry! To są ogromne pieniądze. Dziś za taką
kasę można by utworzyć nowy ogólnopolski dziennik. Żeby było jeszcze
ciekawiej, Lech i Jarosław Kaczyńscy wynajęli tę nieruchomość i... wzięli za
wynajem pieniądze, chociaż ona nigdy do nich nie należała.
Lecz i to wciąż za mało. Kolejna państwowa firma, która wysupłała darowiznę na
rzecz Fundacji braciszków, to Budimex. Ten sam, który wybudował Licheń i miał
Tuderka za szefa. Ile dał? Nie wiemy dokładnie ile, ale wiemy, że bardzo dużo.
Czytelnik w tym momencie jest przekonany, iż Kaczory potężną kasę z pieniędzy
podatników pakowały w „Express Wieczorny” – w jego rozwój. Nic bardziej
mylnego. Forsa szła na finansowanie działalności PC oraz na wydawanie
tygodnika „Polska Dzisiaj”. Ów tygodnik w ciągu dwóch lat trafił cztery razy
do kiosków! Reszta kasy trafiała do „Tygodnika Centrum”, Stowarzyszenia
Dziennikarzy Katolickich, „Tygodnika Solidarność” oraz „Ziemi Garwolińskiej” –
pisemka o nakładzie 2000 sztuk. A dlaczego? A dlatego, że „Ziemią Garwolińską”
zarządzał wówczas Marek Suski, zaufany braci, a dziś czołowy działacz i poseł
Prawa i Sprawiedliwości.
No i na to właśnie poszła cała forsa, a tu raptem zbliża się kampania
wyborcza. Skąd wziąć na nią środki?! – biedzą się bliźniacy. I wpadają na
pomysł: opylimy „Express Wieczorny”; wyssaliśmy z niego wszystko, więc teraz
trup pójdzie pod młotek.
Pojawiają się Szwajcarzy (ot, głupki jedne) chętni do zakupu. Dochodzi do
transakcji na kwotę... no i tu są różne dane. Według naszych ustaleń, Kaczory
spuszczają „Express” za mniej więcej 25 miliardów starych złotych. Z tych
pieniędzy PC finansuje swoją kampanię wyborczą w roku 1993 i... przegrywa na
całej linii. Na otarcie łez tylko Lech Kaczyński zostaje prezesem Najwyższej
Izby Kontroli.
A tymczasem Fundacja Prasowa Solidarność już ledwo zipie. Wszystkie wszak
środki władowała w elekcję Kaczorów i w kasie pojawiło się dno. Ale
braciszkowie mają główki na miejscu. Nigdy wszak nie ma tak, żeby nie można
było jeszcze czegoś chapnąć. Są przecież nieruchomości Skarbu Państwa
zarządzane przez Fundację. No to trzeba je sprzedać. Ale jak sprzedać nie
swoje? Jak spieniężyć dla siebie coś, co jest własnością podatników? Otóż
bardzo prosto – wystarczy tylko bezczelny pomysł!
W lutym 1994 roku Lech i Jarosław upoważniają zarząd Fundacji do założenia
trzech spółek: „Srebrna”, „Interpoligrafia” i „Celsa”. Po co one? A po to, że
mają sprzedać z majątku Fundacji, co się tylko da. A da się sprzedać np.
biurowce przy Alejach Jerozolimskich i ulicy Srebrnej, drukarnie przy ul.
Nowogrodzkiej, a także mały obiekt przy Ordona 3.
Sąd Gospodarczy jakoś nie ma czasu na sprawdzenie, czy nieruchomości są
własnością firmy Kaczorów. Jest to co prawda jego obowiązek, ale kto to
wysokiemu sądowi wytknie? Bezczelność Kaczyńskich osiąga już taki pułap, że
jeden jedyny budynek (ten przy Alejach Jerozolimskich plus dwa samochody)
wnoszą aportem do ww. trzech spółek. Do każdej oddzielnie. Ślepa Temida klepie
bez niczego to jawne oszustwo.
Stan więc mamy taki: są trzy spółki – wszystkie pod kontrolą braciszków – i...
przestępstwo (wniesienie aportem nie swojej własności) zostaje zalegalizowane.
Otóż 29 grudnia 1994 r. w gabinecie kierownika Urzędu Rejonowego w Warszawie
zostaje podpisany akt notarialny, na mocy którego Skarb Państwa (czyli my
wszyscy) przekazuje wspomniane wcześniej budynki i działki, na których stoją,
Fundacji Kaczorów. Niesamowite? A jednak prawdziwe!
Bracia mają poza umiejętnością trzepania kasy jeszcze jedną właściwość –
talent do skłócania przyjaciół. Tak się stało nie tylko z Wałęsą, ale np. ze
Sławomirem Siwkiem. Poszło o pieniądze oczywiście.
Było tak: Siwek znacznie poniżej kosztów własnych drukował braciszkom „Nowe
Państwo”, a w zamian miał dostać na własność spółkę „Interpoligrafia” – razem
z jej maszynami poligraficznymi. Miał i dostał, ale nie do końca. Dostał też
bowiem anioła stróża, czyli nowego akcjonariusza – biskupa Andrzejewskiego.
Co na to niezawisły sąd? Nic! Klepie kolejne sprawozdania finansowe spółki i
udaje, że nie widzi, iż całkiem zmienili się jej akcjonariusze.
Kaczyńscy zabrali się też do zarządzania nieruchomościami przy Alejach
Jerozolimskich i ul. Srebrnej.
W tym celu tworzą kolejną spółkę – „Srebrna Media” to klon spółki „Srebrna”.
Powstaje też kolejna fundacja – „Nowe Państwo” – którą zakładają: arcybiskup
Gocłowski, Jarosław Kaczyński i Ludwik Dorn. Jak by tego było jeszcze mało,
szeregi fundacji zasilają spółki „Srebrna” i „Srebrna Media”. Dostałeś
Czytelniku zeza? My też, ale o to właśnie Kaczorom chodziło – żeby jak
najbardziej wszystko zagmatwać.
Jak już wszystko jest „cacy”, to nieruchomości kaczorowe zostają
powynajmowane. Wszystkie – na biura instytucji państwowych, a więc takich,
które płacą dużo i w terminie.
No to Kaczory śpią
    • titanic66 Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 12:05
      "uczciwość" aż bije im z oczu
      • 440417mz Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 12:28
        Kto jest bez winy,niech rzuci kamieniem.Filozoficznym.
        • klara551 Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 14:59
          Czy chodzi o kamień filozoficzny marksizmu?
          • 440417mz Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 15:01
            No,kaczyzmu!
      • uzdek98 plus tatus z "AK" dostal mieszkanie za bieruta... 27.10.07, 18:11
        na zoliborzu oficerskim... czysty przypadek
    • t-800 Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 15:27
      Tego to Giwi nie wytnie, bo to po linii.
      • wanda43 Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 17:51
        Ona prawdy nie wycina.
        • t-800 Re: fakty i mity braci K 27.10.07, 18:13
          Nieprecyzyjne. Ona nie wycina nieregulaminowych postów, które są
          zgodne z linią. Inne nieregulaminowe wylatują w trymiga.
Pełna wersja