cebulowa_republika
31.10.07, 22:26
Czy to co mowi okreslony byly agent bezpieki jest prawda ?
Nie mamy zadnej mozliwosci azeby sprawdzic czy i w jakim momencie
pan Boni nam bajki opowiada.To co mozemy zrobic to pozbyc sie go,
uniemozliwic mu powrot do zajmowania jakiejkolwiek funkcji w zyciu
publicznym.
Trudno, podpisal wiec niech zajmie sie czyms innym. Nie musi byc
poslem, ministrem, doradca ministra ani tez ksiedzem. Kazdy skonczyl
jakas szkole wiec niech powroci do swojego zawodu. Dyplomy posla ani
ministra nie istnieja wiec droga do wykonywania wyuczonego zawodu
nie zostanie mu odcieta.
Gdzies jest jakas granica,przynajmniej powinna istniec !
Granica ktora nalezy postawic - moralna granice, bo za chwile okaze
sie, ze Stalina szantazowal bog wie kto i ulegajac tym szantazom
wymordowal polskich oficerow w Katyniu.
Nastepuje, od momentu "zainstalowania grubej kreski Mazowieckiej"
wzajemne przenikanie sie "odchodow moralnych" Polski z ludzmi o tzw
czystych zyciorysach. Roznice pomiedzy dobrem, a zlem zacieraja sie.
Od wielu lat, na naszych oczach, nastepuje upadek wszelkich
wartosci.
Wylania nam sie model moralnosci kraju w ktorym nie ma juz roznicy,
albo jest ale niewielka, pomiedzy postawami godnymi nasladowania, a
tymi ktore zasluguja na potepienie.
Co to za ludzie, ktorych sie dzisiaj wynosi na pedestaly tylko
dlatego ze publicznie przyznaly sie do winy ?
Czym kierowac ma sie mlody czlowiek ktory oddal glos na PO ?
Bede zly - wybacza mi ? O takie postawy nam chodzi ?
Jak bede zly to moze nikt tego nie zauwazy, a jak zauwazy to wybaczy
i bede mogl to Tuskowi "odpracowac" ?
Obawiam sie ze podejta przez PiS proba naprawy Tuskopodobnego
myslenia zostanie zmarnowana przez PO.