nowytor.nowytor8
01.11.07, 14:55
Dzwonił do mnie wczoraj wieczorem kumpel z Kanady, który w 1981 razem z
właśnie poślubioną żoną wyemigrowali z Polski. Pytał, czy byłem zobaczyć jak
tam na grobie jego rodziców.
Przez internet zlecił wyczyszczenie grobu i dostarczenie chryzantem i zniczy.
Wszystko było Ok, więc tak mu powiedziałem jak w tytule.
U niego wszystko w porządku, starsza córka niedawno wyszła za mąż za
Kanadyjczyka, a on z żoną niedawno byli w obejrzeć sobie Brazylię.
Oboje z żoną skończyli polibudę gdańską i wprawdzie na początku tj. w 1982
było krucho z pieniędzmi i mieli ciężkie chwile, to jednak doszli w końcu do
całkiem niezłej pozycji materialnej, w nieruchomościach i akcjach liczą się na
11 mln dolców kanadyjskich (i kurcze blade, bez żenady wcale się z tym nie kryją).
- A co u ciebie, co w Polsce?
No to trochę opowiedziałem, że wrócili ci co od 1989 do 2005 budowali
szczęście i dobrobyt Polski, opowiedziałem o Sawickiej i o Bonim.
a ten?
- Tyle razy ci mówiłem, zostaw to wszystko i przyjeżdżaj, na pewno dasz sobie
radę. Przy kwalifikacjach twoich i twojej żony nie będzie żadnych problemów.
I co ja mam takiemu powiedzieć, że dzisiaj znowu będę z żoną na cmentarzu i
zapalę świeczkę moim rodzicom i ojcu mojej żony, zadumam się nad czasem
przeszłym nad Polską...?
A może Tusk, który rozpierdzieli Polskę ma rację:
"- Jak wyzwolić się od tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od
narodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co
pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten
wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
urojeń? Polskość to niemoralność - takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną
uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje
u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze,
wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać...
Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi konkretnej,
przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia,
prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem."
[link w stopce]