Kaczyński o sądach

02.11.07, 15:30
to jest prawdziwe curiosum.jak facet mający nikły kontakt z
rzeczywistością mógł być premierem 38 milionowego kraju.
    • makaron_sie Re: Kaczyński o sądach 02.11.07, 15:37
      premier jest od zarysowania sytuacji ogolnej, od wskazania kierunku, od
      rzeczywistosci sa robotnicy
      • wanda43 Re: Kaczyński o sądach 02.11.07, 15:55
        wlasnie wskazal kierunek. Krytykowac asesorow, ktorych sie samemu natworzylo i
        olewac prawo sądow do dyscyplinowania delikwentow olewajacych wezwania na
        rozprawy. Znaczy robta co chceta, pod warunkiem,ze jestesta czlonkiem PiS lub
        ich pupilkiem.
        • venus99 Re: Kaczyński o sądach 02.11.07, 15:59
          zawsze mówiłem:miernota moralna i umysłowa.
        • man_sapiens Oczyszcza przedpole 02.11.07, 16:02
          > wlasnie wskazal kierunek. Krytykowac asesorow, ktorych sie samemu natworzylo i
          > olewac prawo sądow do dyscyplinowania delikwentow olewajacych wezwania na
          > rozprawy. Znaczy robta co chceta, pod warunkiem,ze jestesta czlonkiem PiS lub
          > ich pupilkiem.

          JK oczekuje, że on albo Ziobro (albo obaj) znajdą się przed sądem, więc na
          wszelki wypadek próbuje obniżać autorytet sądów.
          • daktylek Re: Oczyszcza przedpole 02.11.07, 18:40
            Ale skutek jest odwrotny - z każdym złym słowem o sądach
            wypowiedzianym przez pissuarow, autorytet sądów wzrasta, bo oznacza,
            że robia swoje, a nie idą na pasku kaczoropodobnych
    • hummer Był ale już nie będzie. 02.11.07, 19:28
      venus99 napisał:

      > jak facet mający nikły kontakt z
      > rzeczywistością mógł być premierem 38 milionowego kraju.
    • syndyk.iv.rp Re: Kaczyński o sądach 02.11.07, 19:37
      venus99 napisał:

      > to jest prawdziwe curiosum.jak facet mający nikły kontakt z
      > rzeczywistością mógł być premierem 38 milionowego kraju.


      Jakieś 30% narodu lubi takie dziwolągi. Tymińskiemu też szaleństwo patrzyło z
      oczu i o mało prezydentem nie został.
Pełna wersja