Jak było naprawdę tak dobrze, ze najbardziej

05.11.07, 21:28
najlepiej po 89 roku, wręcz wybitnie bardzo najbardziej, to dlaczego
"Paskud" oddał władze?
    • douglasmclloyd Re: Jak było naprawdę tak dobrze, ze najbardziej 05.11.07, 21:29
      zapijaczony_ryj napisał:

      > najlepiej po 89 roku, wręcz wybitnie bardzo najbardziej, to dlaczego
      > "Paskud" oddał władze?

      Bo lepiej być już nie mogło :)
      • kum.z.antalowki Było se ot tak - średnio i byle jak, normalka. 06.11.07, 00:28
        I byłby se PiS b-ci Kaczyńskich rządził do końca kadencji, gdyby nie nastawił
        się na kokietowanie swego żelaznego elektoratu. Czyli ludzi, którzy sobie gorzej
        radzą w życiu i uważają się za pokrzywdzonych przez
        los. Himalaje głupoty. PiS-owska propaganda od roku trąbi o sukcesach
        gospodarczych i wzroście stopy życiowej, o tym, że rząd idzie od sukcesu do
        sukcesu. A postawiła na życiowych przegrańców, prowincjonalne ciotki,
        parafialnych wujków i mało gramotnych nieuków. I - owszem - uzyskała sukces
        (wzrost z 3 do 5 milionów głosów), który okazał się dla PiS-u porażką. Porażką,
        która w dalszej perspektywie - jeśli PiS sie nie zdemokratyzuje, a PO będzie
        konsekwentnie działać zgodnie z programem wyborczym - w kolejnych wyborach
        przyniesie PiS jeszcze dotkliwsza klęskę. I próżno tu szukać winnych wśród
        wyborczych spin doktorów. Zjawisko jest bardziej skomplikowane, choć od dawna
        zbadane przez psychologię społeczną i politologów.
        Jego rdzeniem jest narastająca agresywność reaktywna wywoływana wśród 90%
        rządzonych przez sam fakt bycia reprezentowanymi przez władzę, której sobie nie
        wybrali. Od dwóch lat widać coraz wyraźniej, że przy 40% frekwencji można było
        zdobyć władzę z mandatu udzielonego przez 3,2 mln wyborców (czyli ok 10%). Ale
        trudno, coraz trudniej rządzić jeśli na każdych 10 obywateli ma sie za sobą
        poparcie tylko jednego. I to - akurat nie wywodzącego się z grup obdarzonych
        najwyższym prestiżem.
        Nie będę szczegółowo opisywać, bo to wszyscy pamiętają, w jak bezsensowny sposób
        PiS - zamiast pozyskiwać - zrażał sobie młodzież, ludzi wykształconych,
        dynamicznych przedsiębiorców, wolne zawody itd, itp. Czyli akurat tych
        wszystkich, których osobiste interesy są w sposób naturalny zbieżne z rozwojem i
        modernizacją Polski.
        PiS, z tępą zawziętością - nie tylko godną lepszej sprawy, ale wręcz samobójczą
        - zajął się urąganiem tym środowiskom. I pomógł PO zdobyć głosy 6,7 miliona
        wyborców, czyli o ok 4 miliony więcej niż przed dwoma laty. Co więcej -
        doprowadził do takiej polaryzacji społeczeństwa, w wyniku której niemal cała
        młodsza i lepiej wykształcona część Polaków swe nadzieje na przyszłość związała
        z PO, a swą niechęć, pogardę i drwinę - z PiS-em.
        • zapijaczony_ryj Re: Było se ot tak - średnio i byle jak, normalka 06.11.07, 01:18
          Ale tak naprawdę to poza obiecywanie nic dla tego swojego żelaznego
          elektoratu Paskud nie zrobił.No moze poza lizaniem rowka w tylnej
          czesci zadu Ojca toruniaka
          • kum.z.antalowki Re: Było se ot tak - średnio i byle jak, normalka 06.11.07, 01:45

            zapijaczony_ryj napisał:

            > Ale tak naprawdę to poza obiecywanie nic dla tego swojego żelaznego
            > elektoratu Paskud nie zrobił.No moze poza lizaniem rowka w tylnej
            > czesci zadu Ojca toruniaka

            Tak. Gdyż wykorzystywanie tej tuby propagandowej ułatwiało docieranie do
            hermetycznych, sekciarskich środowisk i stanowiło część programu schlebiania
            najgorszym, chorym gustom. Podsycaniu uprzedzeń i fobii - a zarazem kreowaniu
            się na tego, który wysłucha utyskiwań, "zapozna sie z problemami", "znajdzie
            rozwiązania". Ale - oczywista oczywistość - to był pic na wodę i fotomontaż
            preparowany dla "ciemnego luda", a "ciemny lud" owo rytualne uwodzenie z
            lubością kupował.
Pełna wersja