haen1950
06.11.07, 07:40
By zmusić pana rezydenta do harmonijnej współpracy - tak stanęło w
którymś wywiadzie.
Niewątpliwie jednym z najbardziej bolesnych bedzie uderzenie po
kieszeni różnych darmozjadów z pałacu. Tusk sporo o tym krzyczał w
kampanii i warto bedzie się temu przyjrzeć, czy nie będzie obłudny.
Powinien równo przyciąć budżet i swojej, i Kaczora kancelarii.
Ale być może zna też inne metody i wkrótce się o tym przekonamy.
Jeżeli Kaczor znowu się rozchoruje, to wyjdzie na to, że Tusk
faktycznie te sposoby ma.