of.woman.born
10.11.07, 10:08
Aleksandra Kwaśniewskiego a Lecha Aleksandra Kaczyńskiego?
Kwaśniewski próbował nawiązywać kontakt z żywymi, Kaczyński przemawia w
imieniu zmarłych. Kwaśniewski wolał wiece, spotkania i wykłady, Kaczyński woli
cmentarze.
Wniosek nasuwa się jednoznaczny. Kaczyński boi się ludzi, którzy mogą mu
odpowiedzieć, woli bawić się w satanistę i wywoływać duchy.
Jeśli ktoś nie chce, żeby Kaczyński ugotował go w kotle razem z kurzymi
pazurami, rybią łuską i krwią świni, a potem przyznał mu pośmiertnie medal za
odwagę, niech nie umiera w ciągu najbliższych trzech lat.