Gdyby Cwiakalski byl min. sprawiedliwosci

12.11.07, 21:16
list gonczy za mafiozem Stoklosa nigdy by nie zostal wyslany.
Dlatego Cwiakalski abslutnie NIE moze zostac min. sprawiedliwosci,
bo bedzie chronil swoich klientow.
    • trzymilionowy.post Dla dobra RP i na złość debilom zostanie. 12.11.07, 21:20

      • atorma Dla dobra mafii na zlosc Narodowi zostanie 12.11.07, 21:21
        pewnie tak.
    • jola_iza Re: Europejski nakaz aresztowania 12.11.07, 21:21
      wydaje niezależny sąd i ministrowi nic do tego PiSdzieciątko
      • dixxi List gonczy za Stoklosa wyslal min. Ziobro 12.11.07, 21:23
        Cwiakalski nigdy by tego ne zrobil, bo mafiozi to jego klienci, na
        ktorych zarobil pewnie miliony.
        • jola_iza Re: Ucz się PiSdzieciątko 12.11.07, 21:28
          Warszawski Sąd Okręgowy wydał Europejski Nakaz Aresztowania za Henrykiem Stokłosą.Wnioskowała o to prokuratura Warszawa Praga.
          Nie ma tu miejsca dla Zera.
          • jdbad Re: Ucz się PiSdzieciątko 12.11.07, 21:29
            'Ziobro czai się wszędzie' ;)
            • jola_iza Re: Ucz się PiSdzieciątko 12.11.07, 21:37
              jdbad napisała:

              > 'Ziobro czai się wszędzie' ;)
              A niech się czai, idzie zima może se co odmrozi.
              Z drugiej strony PiSdzieciątka zakładając takie wątki donoszą na swego idola.
          • dixxi ale czyz to nie prokurator Ziobro 12.11.07, 21:44
            wystawil wniosek do sadu o aresztowanie Stoklosy? Sprawa jest jednak
            ogolna. Adwokat, ktory bronil kryminalistow i za kase musial byc
            wobec nich lojalny, nie moze byc min. sprawiedliwosci, bo za kase
            zrobi wszystko i nie bedzie lojalny wobec narodu. Najlepiej, gdy
            min. spr. bedzie sedzia.
            • krwawy.zenek co to za brednie??? 12.11.07, 22:06
              Minister wnosi o ENA???
              Co to w ogóle miało być? Dowcip? Prowokacja intelektualna? Popis
              ignorancji? Żenujący i żałosny atak na człowieka, któremu mógłbyś
              buty czyścić?
    • porannakawa20 Re: Gdyby Cwiakalski byl min. sprawiedliwosci 12.11.07, 21:33
      dixxi napisała:

      > list gonczy za mafiozem Stoklosa nigdy by nie zostal wyslany.
      > Dlatego Cwiakalski abslutnie NIE moze zostac min. sprawiedliwosci,
      > bo bedzie chronil swoich klientow.

      Dziewczę drogie - mierzysz po kaczyńskiemu.
      Normalnie, nie po kaczyńsku to jest tak, że sądy i prokuratorzy są niezależni od
      urzędników rządowych.
      Myślisz, że to powinno być nadal utrzymywane czy jak wolicie - sądząc po tych
      nagłych obawach o brak niezależności - utrzymywane?
      • dixxi chcemy uczciwego sedziego na min. sprawiedliwosci, 12.11.07, 21:45
        ani adwokata, ani prokuratora.
    • basia.basia Dam mu szansę:) 12.11.07, 21:59
      www.dziennik.krakow.pl/public/?2007/11.12/Kraj/59/59.html
      Kraj 12-11-2007

      Dość polityki w prokuraturze

      Rozmowa z prof. ZBIGNIEWEM ĆWIĄKALSKIM, kandydatem na ministra sprawiedliwości

      - Co uważa Pan za najpilniejsze zadanie dla nowego szefa resortu sprawiedliwości?

      - Spraw do załatwienia jest sporo. Najpilniejsze jest oddzielenie funkcji
      prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości.

      - Można to zrobić szybko?

      - Wiele wskazuje, że tak. Nie jest konieczna, jak się wydaje, zmiana
      konstytucji. Nie ma w niej zapisu o prokuraturze. Pytałem dlaczego, skoro w
      ustawie zasadniczej znalazło się miejsce dla rzecznika praw dziecka czy Krajowej
      Rady Radiofonii i Telewizji. Okazuje się, że gdy dyskutowano w komisjach
      przygotowujących konstytucję, połowa posłów była za tym, by minister
      sprawiedliwości był prokuratorem generalnym, a połowa była temu przeciwna.
      Zapisy dotyczące prokuratury odłożono wówczas na później.

      - Prokuratura nie zasłużyła na miejsce w konstytucji?

      - Choć jej tam nie ma, są pewne problemy z rozdziałem tych funkcji. Pojawia się
      pytanie, czy - jeśli wystarczy do oddzielenia tych funkcji ustawa - można w taki
      sposób przyznawać prezydentowi lub Sejmowi dodatkowe uprawnienia? To któryś z
      tych organów musiałby powoływać czy wskazywać prokuratora generalnego. Trzeba
      zapytać konstytucjonalistów, czy nie należy jednak umieścić sposobu powoływania
      prokuratora generalnego w konstytucji. Być może trzeba także zapisać w niej
      kwestię rozdziału funkcji ministra i prokuratora. Choćby po to, by nie korcił
      polityków powrót do stanu poprzedniego.

      - Ma Pan już kandydata na prokuratora generalnego?

      - Nie. Nie chcę działać pochopnie. Chciałbym to skonsultować ze środowiskiem
      prawniczym. Zamierzam zorientować się, kto jest osobą prężną, fachową i odporną
      na pokusy władzy.

      - Rozdział tych funkcji ma ukrócić upolitycznienie prokuratury?

      - Rzeczywiście chodzi przede wszystkim o to. Przez ostatnie dwa lata
      upolitycznienie osiągnęło apogeum. Choć prokuratura właściwie zawsze jako jedna
      z pierwszych wyczuwała, "z której strony wiatr wieje" i próbowała się ustawić
      pod nową władzę tak, by spełniać jej oczekiwania. Niemniej takiego niemal
      ręcznego sterowania jak za rządów PiS dotąd nie było.

      - Rozdział tych funkcji rozwiąże problem? Niektórzy prokuratorzy nadal dadzą
      sobą sterować, tyle że nie ministrowi.

      - Istnieje też inne niebezpieczeństwo. Trzeba uważać, by prokuratura nie stała
      się samodzielną siłą polityczną. Coś takiego wydarzyło się we Włoszech.
      Prokuratorzy zaczęli tam dyrygować polityką. A rozdzielenie funkcji oczywiście
      nie wystarczy. Trzeba wprowadzić inne zmiany organizacyjne - "spłaszczyć" zbyt
      rozbudowaną strukturę prokuratury. Mamy prokuratury rejonowe, okręgowe,
      apelacyjne, wreszcie krajową...

      - To która do likwidacji? Okręgowa?

      - Nie. Trudno to przesądzać, ale jeżeli już, to najszybciej apelacyjna. Jej
      funkcje równie dobrze może wykonywać prokuratura okręgowa. Nie ma też
      uzasadnienia dla przeszło 100-osobowej Prokuratury Krajowej. Każdy odchodzący
      minister umieszczał bowiem tam kilku zasłużonych prokuratorów. Mogą oni w niej
      pozostać do emerytury i są nieusuwalni, dostają też wysokie wynagrodzenia.
      Prokuratura Krajowa nie może być rodzajem synekury.

      - Nie obawia się Pan konieczności wejścia "w buty" po Zbigniewie Ziobrze? Wielu
      prawników go krytykuje, ale to bardzo popularny polityk, o czym świadczy wynik
      wyborów w okręgu krakowskim, gdzie minister pokonał Jarosława Gowina z PO.

      - Charakterystyczne jest to, że wygrał w tym okręgu, a nie w samym Krakowie.
      Dlatego, że retoryka ministra Ziobry była ukierunkowana na ludzi mniej
      wykształconych, bardziej podatnych na manipulację. On przyjął postawę
      amerykańskiego szeryfa, który ma pistolety i strzela bez uprzedzenia.

      - Amerykański szeryf chyba nie strzela bez uprzedzenia...

      - Mówię o początkach historii Dzikiego Zachodu, czasach brutalnych, kiedy
      konieczne były zdecydowane interwencje, nawet z naruszeniem prawa. Zbigniew
      Ziobro także specjalnie nie przejmował się prawem. Liczyła się skuteczność i
      odbiór społeczny. Stąd taka liczba jego konferencji prasowych. Chodziło o to, by
      społeczeństwu sprzedać ładne opakowanie bez zaglądania do środka. Tak jest np. z
      sądami 24-godzinnymi.

      - Kilka dni temu mówił Pan w programie telewizyjnym, że nie należy ich
      likwidować, ale poprawić.

      - Tak. Ich ewentualna likwidacja wymagałaby zresztą kompleksowych zmian w
      kodeksie postępowania karnego. Nie można co kilka miesięcy takich zmian
      przeprowadzać.

      - To są te sądy potrzebne czy nie?

      - Trudno byłoby przekonać dziś społeczeństwo, że one niewiele wnoszą. To było
      oczko w głowie ministra. Wbito ludziom do głowy przekonanie, że to recepta na
      problemy wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem to pomysł drogi i mało skuteczny.
      Podobny tryb przyśpieszony istniał w kodeksie peerelowskim z 1969 r. Także był
      krytykowany. A dziś również mamy sporo błędów. Przede wszystkim obowiązkowe
      tymczasowe aresztowanie. Pijanego rowerzystę zatrzymanego na wsi policja musi
      nierzadko wieźć w konwoju 20-30 km do izby wytrzeźwień, potem - do prokuratury,
      następnie do aresztu itd. W tym czasie policjanci mogliby robić coś
      ważniejszego, a ten człowiek i tak poddałby się karze. Kosztowne są też dyżury
      adwokatów itp.

      - Pijany rowerzysta pewnie rzeczywiście sam poddałby się karze. Ale kibic, który
      zaatakował policjanta raczej nie.

      - Tylko takich kibiców w tym trybie się nie sądzi. Policja nie zbierze zwykle
      materiałów przeciwko nim w 24 godziny i sąd nie zdoła tak szybko wydać wyroku.
      80 proc. spraw w sądach 24-godzinnych dotyczy kierowców.

      - A czy prokuratura jest na tyle niesprawna, że np. w sprawie śmierci Barbary
      Blidy czy akcji CBA w resorcie rolnictwa potrzebne są komisje śledcze? Bez nich
      nie da się tych spraw wyjaśnić?

      - Takie komisje nie mogą się zajmować zwykłymi zaniedbaniami czy
      nieprawidłowościami w pracy prokuratury. Komisja śledcza - bo uważam, że
      wystarczyłaby jedna, by uniknąć ewentualnego konkurowania choćby o czas antenowy
      w telewizji - powinna być powoływana rzadko. Tym razem jednak istnieje
      podejrzenie, że prokuratura była zaangażowana w nieprawidłowości, zatem sama nie
      wyjaśni wydarzeń, których była uczestnikiem.

      - Nawet gdyby to była inna prokuratura?

      - Można się obawiać solidarności zawodowej. Ale oczywiście powołanie komisji nie
      oznacza odsunięcia prokuratury od wszelkich czynności. Komisja zajmująca się
      sprawą Rywina okazała się skuteczniejsza niż prokuratura. W dodatku teraz padła
      obietnica powołania komisji przed wyborami, a obietnic należy dotrzymywać. Są
      jednak i inne nieprawidłowości, którymi trzeba się zająć.

      - Jakie?

      - Areszty stały się codziennością, nawet gdy nie było potrzeby ich stosowania.
      Pojawiło się nawet określenie "areszt wydobywczy", które powinno zniknąć z
      naszego języka. Areszty są dla groźnych przestępców, jeśli istnieje obawa
      matactwa i ukrywania się.

      - Statystyki potwierdzają wzrost liczby aresztów?

      - Generalnie - potwierdzają. To pewien paradoks, bo minister argumentował
      potrzebę zaostrzania kar wzrostem przestępczości. Tymczasem w kampanii wyborczej
      wskazywał na 18-procentowy spadek przestępczości za jego kadencji.

      - To się społeczeństwu podoba.

      - To prawda, z tym, że większość nie rozlicza osób głoszących takie poglądy.
      Jest też granica zaostrzania kar. Np. jeśli chodzi o zabójstwa ze szczególnym
      okrucieństwem, osiągnęliśmy maksimum - 25 lat albo dożywocie. Mimo to czytałem
      statystyki, że akurat w tej kategorii przestępczość wzrosła. Trzeba też coś
      zrobić z przepełnionymi zakładami karnymi. Tysiące osób z wyrokami czekając na
      odbycie kary.

      • basia.basia cd. 12.11.07, 22:00
        - Skoro mówi Pan o granicy zaostrzania kar, czy - jak niektórzy złośliwie
        komentują - tam, gdzie minister Ziobro oskarżał, minister Ćwiąkalski będzie bronił?

        - Nie zamierzam się angażować w indywidualne sprawy, chyba że stanie się coś
        bulwersującego, a prokuratura nie zachowa się profesjonalnie. Postaram się
        przekonać prokuratorów, że inicjatywa należy do nich. Nie mogą czekać na sygnał
        z resortu sprawiedliwości ani czytać z ust ministra. Mają robić swoje. Odebrałem
        zresztą spo
        • basia.basia Ćwiąkalski to wróg ludu:) 12.11.07, 22:03
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4652830.html
        • trzymilionowy.post Re: cd. 12.11.07, 22:15
          Konkretny facet. Daję mu z mojego punktu widzenia zielone światło.
    • krwawy.zenek jesteś wyjątkowo żenujący? 12.11.07, 22:05
      Naprawdę myślisz, że minister decyzuje o wystawianiu listów
      gończych? Nie zdajesz sobie sprawy, że "styl" Ziobry był haniebną
      aberracją a nie standardem?
    • jack20 Re: Gdyby Cwiakalski byl min. sprawiedliwosci 12.11.07, 22:16
      Czy jakas amerykanska czy europejska papuga broniaca mafiozow i
      kryminalstow ma taka CZELNOSC by zostac ms?
      • krwawy.zenek Re: Gdyby Cwiakalski byl min. sprawiedliwosci 12.11.07, 22:27
        W bardzo wielu krajach ministrami (nie tylko sprawiedliwosci) byli
        adwokaci. Byli też premierami i prezydentami.
    • dixxi jednak adwokat nie moze byc m. sprawiedliwosci 12.11.07, 22:27
      bo nie ma w nim sprawiedliwosci. Adwokata kupuja sobie kryminalisci,
      zeby ich bronil. Stoklosa jest przykladem. Adwokat to sprzedajny
      gosc, stanie po stronie tego, kto da wiecej.
      • krwawy.zenek masz rażąco fałszywe wyobrażenie 12.11.07, 22:29
        dixxi napisała:

        > bo nie ma w nim sprawiedliwosci. Adwokata kupuja sobie
        kryminalisci,
        > zeby ich bronil.

        Masz rażąco fałszywe wyobrażenie. Otóż nie kupują, lecz zatrudniają.
        I nci w tym niezwykłego, bo dokładnie na tym polega ten zawód. A
        jego uczciwe wykonywanie polega właśnie na jak
        najlepszym "bronieniu" mocodawcy.

        • dixxi mam osobiste prawdziwe wyobrażenie 12.11.07, 22:37
          o adwokatach. Kiedys mialam nieprzyjemnosc zadac sie jednym takim,
          ktory zdradzil moja sprawe bo opozycja (bogata korporacja)
          przekupila go za więcej. za kase adwokat mordercy O'J Simpsona
          zalatwol mu bezkarnasc. Dlatego uwazam, ze adwokaci to zazwyczaj
          prostytutki. Oczywiscie, zdarzaja sie wsrod nich szlachetne wyjatki,
          ale wiekszosc to wlasnie prostytutki. Nie ufam im:)
          • krwawy.zenek Re: mam osobiste prawdziwe wyobrażenie 12.11.07, 23:06
            dixxi napisała:

            > o adwokatach. Kiedys mialam nieprzyjemnosc zadac sie jednym takim

            To NIE JEST argument. Jeżeli zaś to prawda, tym bardziej jesteś
            nieobiektywna i nie powinnaś zabierać tu głosu.
            Praca adwokata na tym polega, że reprezentuje klienta. Im prędzej to
            pojmiesz, tym lepiej dla Ciebie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja