daktylek
13.11.07, 23:36
Narodowy Bank Polski wybił blisko milion monet z wizerunkiem Konrada
Korzeniowskiego, błędnie podając za internetową encyklopedią
Wikipedią imię pisarza - miejsce Konrada zajął Teodor. Za błąd
zapłaci nawet kilka milionów złotych.
- Zwróciłem uwagę, że na monecie widnieje błędny napis Teodor J.K.
Korzeniowski - mówi prezes NBP Sławomir Skrzypek. - Uznałem, że NBP
nie może firmować błędu i nakazałem ponowne wybicie monet. Chcę
skorzystać z tej nadzwyczajnej okazji i przekazać światu, że nasz
pisarz nazywał się Konrad Korzeniowski.
Skąd ten błąd? Taki zapis nazwiska pisarza można znaleźć w
internetowej encyklopedii Wikipedii. NBP zapewnia jednak, że
projekty monet zgodnie z przyjętą procedurą były konsultowane z
ekspertem Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie.
- Rzeczywiście poproszono nas o konsultacje, ale plastyczną, a nie
merytoryczną - mówi dyrektor muzeum Janusz Odrowąż-Pieniążek. -
Dopiero kiedy chcieli zorganizować u nas konferencję prasową,
zauważyliśmy, że imiona na monetach się nie zgadzają i
poinformowaliśmy o tym NBP.
Mimo to bank początkowo upierał się przy emisji już wybitych monet.
Dopiero interwencja prof. Zdzisława Najdera, znawcy twórczości
Conrada, sprawiła, że Skrzypek zmienił zdanie. - Błąd popełniony
przez NBP w pewnym stopniu usprawiedliwiony jest przez to, że w
źródłach pojawia się 14 różnych zapisów imienia i nazwiska pisarza -
przekonuje Najder.
Trzy różne monety z Teodorem Korzeniowskim zostały wybite w
nakładzie blisko miliona sztuk. Szef NBP zapewnia, że bank pokryje
tylko koszty produkcji. Nie chce jednak zdradzić, ile to będzie
kosztowało. - Umowa z Mennicą nie pozwala nam tego ujawnić - mówi
Skrzypek. Jak się dowiedzieliśmy w Mennicy Państwowej, może to być
nawet kilka milionów złotych.
Źródło: Gazeta Wyborcza