Dodaj do ulubionych

Wystąpienie prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewsk...

IP: 216.254.136.* 31.07.03, 16:34
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: www.irak.pl I Husseina,i Busha, i Kwacha sądzić przed Trybunałem IP: *.tele2.pl 31.07.03, 17:47
      www.irak.pl
      BUSZ HONOR OJCZYZNA...

      Adam Michnik - nasz dawny idol - w CFR u D.Rockefellera, CEO
      Exxonu Mobilu oraz przy zbrojeniówce, baronach naftowych i CIA w
      bojkotowanym powszechnie przez irackich uchodźców Comitee for
      Liberating Iraq wraz z gangiem fanatycznych
      prosyjonistycznych ultraprawicowych neokonserwatystów -
      podpuścił komuchów z PZPR oraz prawicę lekceważącą pogląd w tej
      kwestii Papieża
      do bezprawnej wojny z dawnym agentem CIA, Husseinem ...

      Ale się poukładało!
      God bless Exxon's petroleum, żegnaj dawny nasz Mochnacki z
      podziemia...

      A niedługo proces Kwacha o wciągnięcie Polski w wojnę
      napastniczą (powiadom. na prokuraturze już leży).
      Wiedza o zbrodniach rezimu nie powstrzymywała Busha seniora
      od dozbrajania go latami, mimo licznych protestów AMnesty Int.
      Bush senior jeszcze tłumił powstanie 1991 razem z Husseinem,
      obawiając się
      dojścia do władzy szyitów. Na Iran szedł z nim razem przez
      Halabdżę.

      Handlował intensywnie jeszcze długo po wojnie irańskiej: dlatego
      Bush junior
      musiał ocenzurować obecnie raport do Rady Bezp.ONZ.
      Oto cząstkowa lista firm, wspierających Husseina długo po
      Halabdży (w której
      notabene obie strony konfliktu - Iran-contras! -użyły gazów
      chem. produkcji
      USA
      i przy aktywnym wsparciu ameryk. helikopterów po stronie
      irackiej):

      Oto kto sprzedawał gazy chemiczne dla Iraku: głównie firmy USA,
      m.in.
      "SEARLE"
      Donalda Rumsfelda; dlatego USA ocenzurowało 12 000 stron raportu
      irackiego,
      podając do ONZ tylko 8000 stron - USA censors Iraq Report

      Die Tageszeitung podaje listę korporacji US, które zaopatrywały
      Irak w broń
      (nuclear, chemical, biological, and missile technology, prior to
      1991)

      U.S. corporations involved...
      A - nuclear K - chemical B - biological R - rockets (missiles)

      1) Honeywell (R,K)
      2) Spektra Physics (K)
      3) Semetex (R)
      4) TI Coating (A,K)
      5) UNISYS (A,K)
      6) Sperry Corp. (R,K)
      7) Tektronix (R,A)
      8) Rockwell )(K)
      9) Leybold Vacuum Systems (A)
      10) Finnigan-MAT-US (A)
      11) Hewlett Packard (A.R,K)
      12) Dupont (A)
      13) Eastman Kodak (R)
      14) American Type Culture Collection (B)
      15) Alcolac International (C)
      16) Consarc (A)
      17) Carl Zeis -U.Ss (K)
      18) Cerberus (LTD) (A)
      19) Electronic Associates (R)
      20) International Computer Systems
      21) Bechtel (K)
      22) EZ Logic Data Systems Inc. (R)
      23) Canberra Industries Inc. (A)
      24) Axel Electronics Inc. (A)


      Additionally - nearly 50 subsidiaries of foreign enterprises
      whose arms co-
      operation. Ministries for defense, energy, trade, and
      agriculture, as well
      as
      the foremost U.S. nuclear weapons laboratories at Lawrence
      Livermore.
      Los Alamos, and Sandia, are designated as suppliers for the
      Iraqi arms
      programs
      for A, B, and C-weapons as well as for rockets.
      This list doesn't include governmental and quasi-governmental
      agencies that
      gave technology to Iraq, including the Pentagon, Lawrence
      Livermore
      Laboratories, Sandia Labs, Los Alamos, and the Centers for
      Disease Control.
      Source: Die Tageszeitung (Berlin daily newspaper)

      Wiele z tych firm ma uczestniczyć tym razem w "odbudowie"
      zbombardowanego
      Iraku
      i "uszkodzonych" rafinerii.

      "Exxon -Mobil" - "Esso" Rockefellera (Standard Oil)
      współpracował z IG
      Farben
      III Rzeszy Niemieckej; David Rockefeller jest obecnie honorowym
      presesem
      wpływowej Council on Foreign Relations,intelektualnego "motoru"
      obecnej
      wojny,
      a Adam Michnik - członkiem Grupy Doradczej.
      Rada Stosunków Zagranicznych - Council on Foreign Relations (CFR)
      www.cfr.org
      Condoleezza Rice (Chevron Texaco), Bush junior i Bush senior,
      były szef CIA
      (Enron, Unocal, Halliburton, Harken oraz spółka Carlyle - z
      ojcem Ben Ladena
      i
      samym Osamą Ben Ladenem,
      jak również spółka Arbusto, którą od bankructwa uratowało
      zatrudnienie
      Ben Ladena w charakterze konsultanta i umożliwiło start Busha j.
      w
      wyborach),
      wiceprezydent Dick Cheney (Halliburton) z otwartym procesem o
      oszustwa w ww.
      firmie, i "ciała doradcze": Henry Kissinger, zbrodniarz wojenny,
      16 letni
      członek SS - Hitlerjugend (doradca Unocalu, CFR),
      David Rockefeller, honorowy szef wpływowej "Council of Foreign
      Relations" -
      Rady Stosunków Zagranicznych, CFR, która splamiła się od 1921
      wieloma
      zbrodniczymi akcjami, właściciel m.in. agencji prasowej Reuters
      i AP oraz
      Exxonu i kilkuset "podległych" firm (w Europie - Esso, czyli
      dawny Standard
      Oil, w czasie II wojny światowej
      w fuzji handlowej z IG Farben Rzeszy Niemieckiej,
      gigantem chemicznym produkującym m.in. Zyklon B do Auschwitz,
      obecnie podzielonym na BASF, Agfa, Hoechst, itd.)
      mają "żywotne" interesy w Iraku.

      Najlepiej widać było intencje "wyzwalania" Irakijczyków
      owych baronów naftowych w 1991 przy zmasakrowaniu szyitów z
      helikopterów US
      ręka w rękę z Husseinem.

      www.irak.pl
    • Gość: t. Tchórzy zawsze było wielu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 22:35
      Wspaniałe i mądre przemówienie pana Prezydenta.
      Dobrze mieć takiego przywódcę, to wielki przywilej.
      Również to, że nasze wojsko po wielu latach wróci na właściwą
      orbitę wartości i powołania.
      Niektórzy upatrują sens żołnierstwa w kreacjach workowo-
      nylonowych. Żal tych ludzi pełnych strachu.
      Pewnie nie wsiadają do samochodu, żeby tylko nic im się nie
      stało.
      Służba żołnierska należy do najszlachetniejszych.
      Może rzeczywistość rozmija się z ideałami, ale tak dzieje się w
      każdej dziedzinie.
      Naszemu wojsku bardzo potrzeba odświeżenia. Udział w
      strukturach, w towarzystwie Amerykanów i innych jest bezcenny.
      Niech was Bóg błogosławi.
      • Gość: Piotr Kraczkowski "Niech was Bóg błogosławi" IP: *.wiso.uni-erlangen.de 01.08.03, 13:37
        Gość portalu: t. napisał(a):

        > Wspaniałe i mądre przemówienie pana Prezydenta.
        > Dobrze mieć takiego przywódcę, to wielki przywilej.
        > Również to, że nasze wojsko po wielu latach wróci na
        właściwą
        > orbitę wartości i powołania.

        Ach, jesli fascynuja pana przemowienia Kwasniewskiego,
        to polecam jego wystapienia jako czlonka PZPR-u i rzadu
        PRL-u. Szczegolnie z okresu napasci ZSRR na Afganistan,
        z okresu zabierania wolnosci Afganczykom i mordowania ich.
        USA i Izrael dyktuja agresje na Irak i sa rzadzeni przez
        prawicowych, pseudoreligijnych ekstremistow.
        Nawet bedaca tuba propagandowa CIA i rzadu USA
        rozglosnia CNN okresla wojne z Irakiem jako
        "agresje" i jako "wojne".
        Ofiary agresji zmieniaja sie: raz Afganczycy,
        raz irakijczycy, tylko Kwasniewski byl/jest
        u wladzy, jest swietnie oplacany, niczego
        osobiscie nie ryzykuje, robi kariere, prowadzi
        dostatnie zycie. Czy zolnierz tak bogaty jak
        Bush lub Kwasniewski dalby sie wyslac do Iraku?
        Nigdy!

        Link do listy zabitych zolnierzy USA, ktorzy
        dali sie nabrac swemu prezydentowi, ktory osobiscie
        wykrecil sie, dzieki poparciu tatusia, z wojny
        Wietnamskiej:

        edition.cnn.com/SPECIALS/2003/iraq/forces/casualties/index.html


        > Niektórzy upatrują sens żołnierstwa w kreacjach workowo-
        > nylonowych. Żal tych ludzi pełnych strachu.
        > Pewnie nie wsiadają do samochodu, żeby tylko nic im się
        nie
        > stało.

        Nie, ale jest roznica w walce uzasadnionej i w zbednej.

        > Służba żołnierska należy do najszlachetniejszych.
        > Może rzeczywistość rozmija się z ideałami, ale tak
        dzieje się w
        > każdej dziedzinie.

        Co to ma do rzeczy?

        > Naszemu wojsku bardzo potrzeba odświeżenia. Udział w
        > strukturach, w towarzystwie Amerykanów i innych jest
        bezcenny.
        > Niech was Bóg błogosławi.

        Jak uzasadnienie zabijania Arabow dosyc kiepskie
        argumenty. Moze dalsze agresje jeszcze bardziej
        "odswierza" polskie wojsko?
        • Gość: Piotr Kraczkowski Kwasniewski nie wysyla Polakow na smierc IP: *.wiso.uni-erlangen.de 01.08.03, 13:56
          Gość portalu: t. napisał(a):

          > W tym masz rację: Bush to nie Napoleon, Ameryka to nie
          Francja, Francja dziś to
          >
          > nie Francja sprzed 200 lat, sojusze amerykańskie to nie
          sojusze francuskie,
          > wiarygodność Ameryki to nie wiarygodność .... itd.

          Nie zrozumial pan.
          Krytykowany przez pana poglad wyraza, ze pomimo
          roznic istota sprawy jest ta sama:
          Polacy sa wysylani do kraju trzeciego swiata,
          by tlumic ruchy narodowo-wyzwolencze.
          Jesli ma pan watpliwosci, ze Izrael jest
          panstwem kolonialnym i wspolnie z USA zabiera
          wolnosc Arabom, to prosze zapoznac sie z
          publikacjami, np. listem otwartym do Busha,
          bylego republikanskiego kongresmena (30 lat w
          Kongresie USA) z Illinois, Paula Findel, ktory
          to wlasnie zarzuca:
          Odbieranie Arabom wolnosci i kolonioalizm

          > Zresztą najlepiej być biernym i dobrze się schować, bo
          wszyscy chcą nas
          > oszukać, wszędzie tylko wrogowie.

          Pusta demagogia.

          > ech drogi rodaku...

          To problem z czasow Hitlera:
          Czesc Niemcow zwrocila sie przeciw Niemcom
          Hitlera - niestety troche pozno, juz
          podczas wojny.

          Dlatego lepiej juz teraz dmuchac na zimne,
          niz pozwolic takim ludziom jak Bush, Michnik, czy
          Kwasniewski, doprowadzic do trzeciej wojny swiatowej.

    • Gość: KALKULATOR POLSKI RZAD ZAPEWNIA RZES POLAKOW IP: *.rochd2.qld.optusnet.com.au 01.08.03, 04:03
      Irak juz wie ze rzad Polski wysyla zolnierzy po rope. Jak
      Podaje BBC i prasa swiatowa Cimoszewicz zlozyl oswiadczenie w
      czasie podpisywania porozumienia Polskich firm z byla firma
      prezydenta Dicka Cheneyego - Halliburton. Mozna sprawdzic na
      news.bbc.co.uk/2/hi/europe/3043330.stm
      Cimoszewicz oswiadczyl ze Polska nigdy nie ukrywala ze celem
      Polski jest dostep do ropy. BBC przytoczyla rowniez ze tygodnik
      Polski - Polityka nazwal to "excessive frankness".
      news.bbc.co.uk/2/hi/europe/3077735.stm

      Polityka podaje ze "to stawia kazdego w paskudnej pozycji,
      szczegolnie naszych zolnierzy, ktorych obecnosc w Iraku
      sugeruje gre o rope ktora to gra jest prowadzona wg starej
      kolonialnej logiki: kto okupuje - eksploatuje"

      • Gość: t. Re: POLSKI RZAD ZAPEWNIA RZES POLAKOW IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 13:09
        A jednak ropa to tylko jeden z wątków.
        Jego wagi nie mnie oceniać, chociaż specjaliści od liczb, nawet rosyjscy,
        upierają się, że gdyby chodziło o ropę i biznes zaledwie, należałoby zwątpić w
        umiejętności amerykańskich ekonomistów. Ropa ma pokryć tylko część wszystkich
        kosztów.
        W tym rejonie świata coraz konkretniej rysuje się kolejna gorączka, która
        niedawno zezwierzęciła naszych zacnych sąsiadów po stronie zachodniej (a po
        wschodniej?). Ten wirus krąży i szuka, kogo by dopaść. Jeżeli są tacy, którym
        się to nie podoba i występują ze swym sprzeciwem to tylko składać za to ręce do
        Boga. Jeżeli sami weźmiemy w tym udział, to poczytuję to sobie tylko za
        zaszczyt dla nas.
        To zrozumiałe, że Polski nie stać na naprawianie świata z pominięciem aspektu
        finansowego.
        Ale stawianie sprawy, jako byśmy wracali do kolonializmu jest niepoważne.
        Łatwiej mówić o terrorze, jaki zafundował swym rodakom Saddam i jaki w
        mniejszym, bądź większym stopniu panuje w świecie arabskim. Jaki udział w
        bogactwie kraju mieli ci, którym pozwolił żyć?
    • Gość: t. do p. Piotra IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.03, 22:14
      Kwaśniewski był/jest u władzy, jest świetnie opłacany, niczego
      osobiście nie ryzykuje, robi karierę, prowadzi dostatnie życie.
      Czy żołnierz tak bogaty jak Bush lub Kwaśniewski dalby się
      wysłać do Iraku?
      Nigdy!

      Nie tak bracie. Nie rozpaczaj, że Kwaśniewski nie jedzie do
      Iraku, że nie jeździ małym fiatem, że jest opłacany, a nie prosi
      o jałmużnę. To tak jak byś wyrzucał wątrobie, że nie biega,
      mięśniom, że nie myślą itd.
      Każdy z nas ma swoją rolę do odegrania i na niej powinien
      skupiać całą uwagę i wysiłek. Wtedy cały organizm dobrze
      funkcjonuje i każdy usługuje drugiemu tym co powinien. Gdy tak
      nie jest zaczyna się anarchia, choroba, a czasami upadek –
      śmierć.
      Nawet w armii są takie stanowiska, na których żołnierz nie
      ogląda pola bitwy, albo nie używa broni.
      Odpowiedzialność przywódców jest przeogromna. Ich decyzja
      wpływają na los, życie milionów ludzi. Nasz prezydent
      potwierdza, że w Polsce mamy niechęć, a nawet obrzydzenie do
      obojętności na bestialstwo takich kreatur jak Saddam. Jesteśmy
      mali i niezbyt silni, ale jeżeli nadarza się okazja by swój mały
      udział w niszczeniu zarazy (Saddam wyciągał rękę nie tylko do
      swoich, ale na cały Bliski Wschód i dalej) przemocy, terroru,
      niedawno obecnej w Europie, zaznaczyć to jest to dla nas nie
      lada honor.
      Myślę, że więcej tacy ludzie zrobią dobrego jako politycy, niż
      gdyby mieli celować w agentów Gwardii Republikańskiej.

      Podawanie linków z ofiarami – proszę podać link z ofiarami
      żołnierzy amerykańskich z II wś w Europie w proteście, że ginęli
      nie broniąc własnych granic.
      Żołnierze amerykańscy giną na całym świecie i w większości
      wypadków robią to, by dać innym szansę na wolność, życie bez
      głodu itp. Czy interesowała Pana historia śmierci 19 żołnierzy
      amerykańskich w Mogadiszu?
      Wojna obejmuje wiele rejonów świata, ale niewielu to interesuje.
      Nawet Amerykanie reagują selektywnie, bo nawet ich nie stać na
      pilnowanie wszystkiego.
      Wypad do Iraku ma się do zabijania Arabów jak dzień do nocy.
      Giną ci, dla których odejście Saddama jest końcem kariery,
      którzy za cenę życia będą próbowali na nowo zaprowadzić stary
      reżim, królestwo strachu i śmierci niewinnych. Jeżeli ich
      rozpacz jest silniejsza od zdrowego rozsądku, to los ich jest
      nader niepewny. Mogą też niektórym wyrządzić niejakie krzywdy.
      Ale jest szansa, że do Iraku zawita wolność.
      Oni czekają na nią już kilkaset lat!!!
      Nawet nie umieją za bardzo z niej korzystać.

      Jeżeli Izrael jest kolonizatorem, to wszyscy nimi jesteśmy.
      Każde państwo ustalało swe granice w trybie wojennym i bez ofiar
      się nie obywało. Izrael od początku próbował ułożyć stosunki z
      Arabami, oferował im rozwój w swoich granicach. Arabowie
      odpowiedzieli na to wojną, a po przegraniu trzeciej inwestują w
      mniejszość arabską – tzw. Palestyńczyków. Gdyby tego nie robili
      Arabowie w Izraelu żyliby wiele lepiej niż to jest dzisiaj
      dlatego, że Izrael jest sprawny gospodarczo, nieporównanie
      skuteczniejszy od wszystkich państw arabskich żyjących głównie z
      bogactw nat. Ale cicha wojna i terror to uniemożliwiają.
      76% Palestyny i tak należy do Arabów.
      Ja wierzę w to co mówi Biblia, a wg niej Izrael jest własnością
      Żydów. (nawet jeśli ONZ ma inne zdanie:)
      • Gość: Piotr Kraczkowski Do wdziecznego Kwasniewskiem Izraelczyka IP: *.wiso.uni-erlangen.de 02.08.03, 16:00
        Gość portalu: t. napisał(a):

        > Kwaśniewski był/jest u władzy, jest świetnie opłacany,
        niczego
        > osobiście nie ryzykuje, robi karierę, prowadzi
        dostatnie życie.
        > Czy żołnierz tak bogaty jak Bush lub Kwaśniewski dalby się
        > wysłać do Iraku?
        > Nigdy!
        >
        > Nie tak bracie. Nie rozpaczaj, że Kwaśniewski nie
        jedzie do
        > Iraku, że nie jeździ małym fiatem, że jest opłacany, a
        nie prosi
        > o jałmużnę. To tak jak byś wyrzucał wątrobie, że nie
        biega,
        > mięśniom, że nie myślą itd.
        > Każdy z nas ma swoją rolę do odegrania i na niej powinien
        > skupiać całą uwagę i wysiłek. Wtedy cały organizm dobrze
        > funkcjonuje i każdy usługuje drugiemu tym co powinien.
        Gdy tak
        > nie jest zaczyna się anarchia, choroba, a czasami upadek –
        > śmierć.
        > Nawet w armii są takie stanowiska, na których żołnierz nie
        > ogląda pola bitwy, albo nie używa broni.
        > Odpowiedzialność przywódców jest przeogromna. Ich decyzja
        > wpływają na los, życie milionów ludzi.

        Nie rozumie pan zagadnienia. Jest oczywistym, ze
        nie mozna narazac prezydenta i trzeba mu dobrze placic.
        Problem lezy zupelnie gdzie indziej:
        W zdrowej sytuacji jedynym powodem dla ktorego
        zolnierze gina, a prezydent jest bezpieczny jest
        natury czysto organizacyjnej: zarowno prezydent
        jak i prosty zolnierz sa gotowi narazic swe zycie,
        a tylko organizacja nierowno rozklada stopien zagrozenia.
        Niezaleznie od zamoznosci zolnierza lub prezydenta, czyli
        w sytuacji gdy wszyscy byliby rownie zamozni.

        W wypadku Iraku jest zupelnie inaczej:
        Zakladajac, ze wszyscy Polacy byliby jednakowo,
        bardzo - tak jak Kwasniewski, zamozni, wowczas
        nikt nie narazalby zycia w sprawie o ktorej wszyscy
        wiedza, ze to tlumienie ruchow narodowowyzwolenczych
        na zlecenie mocarstwa, czyli nieslusznej.


        > Nasz prezydent
        > potwierdza, że w Polsce mamy niechęć, a nawet
        obrzydzenie do
        > obojętności na bestialstwo takich kreatur jak Saddam.

        Wykreowany przez USA i przyjaciel tych samych Polakow
        przez dziesiatki lat - Polacy pchali sie masowo do
        pracy w Iraku, u Sadama. Co pan tu opowiada?

        > Jesteśmy
        > mali i niezbyt silni, ale jeżeli nadarza się okazja by
        swój mały
        > udział w niszczeniu zarazy (Saddam wyciągał rękę nie
        tylko do
        > swoich, ale na cały Bliski Wschód i dalej) przemocy,
        terroru,
        > niedawno obecnej w Europie, zaznaczyć to jest to dla
        nas nie
        > lada honor.

        Brednie. Wojny Husseina byly wojnami USA do tego stopnie,
        ze mozna powiedziec, ze Hussein byl dla USA tym, czym
        Polska jest dzis: Wtedy zabijal dla USA Hussein, dzis
        robi to Polska. Prownywanie do drugiej wojny swiatowej
        to brednie do kwadratu. Irak to kraj trzeciego swiata,
        ktory chcial polozyc kres izraelsko-amerykasnkiej
        agresji - i slusznie.
        Niebezpieczenstwo wojny swiatowej grozi ze strony USA,
        bo tylko one maja objektywna mozliwosc.


        > Myślę, że więcej tacy ludzie zrobią dobrego jako
        politycy, niż
        > gdyby mieli celować w agentów Gwardii Republikańskiej.
        >
        > Podawanie linków z ofiarami – proszę podać link z ofiarami
        > żołnierzy amerykańskich z II wś w Europie w proteście,
        że ginęli
        > nie broniąc własnych granic.

        Wojna z Hitlerem byla wojna sprawiedliwa, a przeciw
        Irakowi Husseina jest zbrodnia.

        > Żołnierze amerykańscy giną na całym świecie i w większości
        > wypadków robią to, by dać innym szansę na wolność,
        życie bez
        > głodu itp.

        Brednie, robia to w egoistycznym interesie USA.
        I posowaj sie przy tym do niszczenia demokracji,
        jak np. w Chile, czy Nikaragui.

        > Czy interesowała Pana historia śmierci 19 żołnierzy
        > amerykańskich w Mogadiszu?

        Tak, zgineli z powodu glupoty i arogancji swych dowodcow
        i politykow USA, ktorzy chcieli na ich grzbietach
        wygrywac wybory.

        > Wojna obejmuje wiele rejonów świata, ale niewielu to
        interesuje.
        > Nawet Amerykanie reagują selektywnie, bo nawet ich nie
        stać na
        > pilnowanie wszystkiego.

        Bez USA nie byloby czego pilnowac, bo panstwa
        zalatwilyby swe problemy w drodze wspolpracy,
        a nie wciaz na nowo wywolywanych przez USA wojen.


        > Wypad do Iraku ma się do zabijania Arabów jak dzień do
        nocy.
        > Giną ci, dla których odejście Saddama jest końcem kariery,
        > którzy za cenę życia będą próbowali na nowo zaprowadzić
        stary
        > reżim, królestwo strachu i śmierci niewinnych. Jeżeli ich
        > rozpacz jest silniejsza od zdrowego rozsądku, to los
        ich jest
        > nader niepewny. Mogą też niektórym wyrządzić niejakie
        krzywdy.

        Irakijczycy nie chca ani Husseina ani USA.
        USA narzucily Irakowi Husseina by miec pretekst do
        przywlaszczenia sobie ropy Iraku.


        > Ale jest szansa, że do Iraku zawita wolność.
        > Oni czekają na nią już kilkaset lat!!!
        > Nawet nie umieją za bardzo z niej korzystać.

        Nie powiedzialbym, by pan robil
        wrazenie osoby potrafiacej korzystac z wolnosci.
        Panskie poglady to kopia klamstw oficjalnej
        propagandy.


        > Jeżeli Izrael jest kolonizatorem, to wszyscy nimi jesteśmy.

        Nie, bo Izrael nie istnial na zarabowanej przez
        siebie ziemi od tysiecy lat, a my istniejemy na ziemi,
        ktorej nikomu nie ukradlismy.

        > Każde państwo ustalało swe granice w trybie wojennym i
        bez ofiar
        > się nie obywało.

        Ale w drodze przesuwania granic juz istniejacych od
        stuleci wiekszosci narodowych. Izraleczycy, ktorzy
        zalozyli Izrael w drodze wypedzenia przyszli do
        Palestyny z Europy z europejskimi paszportami.

        Chodzi o zasade - ludzkosc sie rozwinela i po nauce
        wojen swiatowych od 1945 postanowiono juz nigdy nie
        akzeptowac wojny agresywnej i rabowania ziemi.
        Izrael i pan chca natomias by deptanie ludzkiej
        godnosci, praw ludzkich uznane zostaly za wieczna
        ludzka norme - zeby na wieki rzadzilo prawo
        silniejszego, a nie sila prawa.

        Panskie powolywanie sie na minione zlo jest nie do
        zaakceptowania.

        > Izrael od początku próbował ułożyć stosunki z
        > Arabami, oferował im rozwój w swoich granicach. Arabowie
        > odpowiedzieli na to wojną, a po przegraniu trzeciej
        inwestują w
        > mniejszość arabską – tzw. Palestyńczyków.

        Palestynczycy sa wiekszoscia w Palestynie, to ich
        ziemia zarabowana przez agresywne przybledy z Europy.

        > Gdyby tego nie robili
        > Arabowie w Izraelu żyliby wiele lepiej niż to jest dzisiaj
        > dlatego, że Izrael jest sprawny gospodarczo, nieporównanie
        > skuteczniejszy od wszystkich państw arabskich żyjących
        głównie z
        > bogactw nat.

        Sposob gospodarowania, kultura, wydajnosc, bogactwo
        Arabow jest ich wylaczna, wewnetrzna sprawa i nie moze
        byc podstawa do obrabowania ich z ich ziemi, do ich
        przepedzenia, mordowania i terroryzowania przez Izrael.

        > Ale cicha wojna i terror to uniemożliwiają.

        Na szczescie dla zasady "O wolnosc wasza i nasza",
        czyli na szczescie dla calej ludkosci.

        > 76% Palestyny i tak należy do Arabów.

        Brednie. Izrael zaja 100% Palestyny, a
        Palestynczycy maja szanse na odzyskanie 20%,
        czyli Gazy i West Bank. Miejmy nadzieje, ze
        na poczatek, i ze odzyskaja wszystkie swe ziemie.

        > Ja wierzę w to co mówi Biblia, a wg niej Izrael jest
        własnością
        > Żydów. (nawet jeśli ONZ ma inne zdanie:)

        Jesli chce pan uzasadniac roszczenia materialne
        religia, to ktos moze zalozyc religie wg ktorej,
        np. Londyn jest jego wlasnoscia.
        • Gość: t. Re: Do wdziecznego Kwasniewskiem Izraelczyka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 09:40
          Gość portalu: Piotr Kraczkowski napisał(a):

          > Zakladajac, ze wszyscy Polacy byliby jednakowo,
          > bardzo - tak jak Kwasniewski, zamozni, wowczas
          > nikt nie narazalby zycia w sprawie o ktorej wszyscy
          > wiedza, ze to tlumienie ruchow narodowowyzwolenczych
          > na zlecenie mocarstwa, czyli nieslusznej.

          Czy likwidację Saddamka nazywa pan tłumieniem ruchów narodowowyzwoleńczych?
          A może obecna walki z zakonspirowaną Gwardią i bassistami, którzy trzęśli
          rodakami, albo wysyłali do mogił?
          A co do zamożności – kojarzy pan waleczność z biedą. Błąd – to prawda, że
          ustawieni mają często w nosie innych i będą bronić raczej swoich klocków, niż
          reagować na nieszczęścia innych. To model Europy 1939.
          Jeżeli będzie się panu chciało trochę powertować, zauważy pan, że bogaci też
          idą na wojnę i to z zapałem. Mają stopnie generalskie i skaczą na pierwszą
          linię.
          Znajdzie pan tam również, że nie wysyła się na wroga sztabu, albo kucharzy,
          którzy są bezcenni na swoich posterunkach.
          Żołnierz to powołanie do walki (barbarzyństwa i niesprawiedliwości na świecie
          nie zabraknie), a nie strach przed zranieniem.
          Oczywiście są żołnierze bez powołania – takie czasy – kiedyś każdy był
          wojownikiem – lepszym-gorszym.

          > Polacy pchali sie masowo do pracy w Iraku, u Sadama. Co pan tu opowiada?
          >

          Panowie pokroju S. kształtują się w czasie. Faszyzm początkowy różnił się od
          faszyzmu schyłkowego.

          > Brednie. Wojny Husseina byly wojnami USA do tego stopnie,
          > ze mozna powiedziec, ze Hussein byl dla USA tym, czym
          > Polska jest dzis: Wtedy zabijal dla USA Hussein, dzis
          > robi to Polska. Prownywanie do drugiej wojny swiatowej
          > to brednie do kwadratu. Irak to kraj trzeciego swiata,
          > ktory chcial polozyc kres izraelsko-amerykasnkiej
          > agresji - i slusznie.
          > Niebezpieczenstwo wojny swiatowej grozi ze strony USA,
          > bo tylko one maja objektywna mozliwosc.

          Wojnom towarzyszy zabijanie. Zagrożenie wyłania się nieustannie, a czasami
          wymaga reakcji wojennej.
          Ta zasada obowiązywała zawsze, w 1939 i dziś również. Polityka bywa w pewnych
          sytuacjach bezsilna.
          Irak zmienił oblicze. To się zdarza. Zaczął kąsać byłych sojuszników, był
          krajem trzeciego świata z najliczniejszą i dobrze uposażoną armią na Bliskim
          Wschodzie. Szykował broń masowego rażenia. Przyszła pierwsza wojna w zatoce,
          postawiono warunki zawieszenia broni, potem S. zlekceważył koalicję i sprawę
          dokończono. Dokończyli oczywiście Amerykanie, bo Europejczycy (o ONZ nie
          wspomnę) ze spokojem przyjmowali nawet odrodzenie faszyzmu w Jugosławii.

          > Wojna z Hitlerem byla wojna sprawiedliwa, a przeciw
          > Irakowi Husseina jest zbrodnia.

          Inaczej pojmujemy wojnę sprawiedliwą. Saddam nie był jedynym elementem stuktury
          zagrożenia świata, które czai się nadal. Był na pierwszej linii.

          > > Czy interesowała Pana historia śmierci 19 żołnierzy
          > > amerykańskich w Mogadiszu?
          >
          > Tak, zgineli z powodu glupoty i arogancji swych dowodcow
          > i politykow USA, ktorzy chcieli na ich grzbietach
          > wygrywac wybory.

          No tak....

          > Bez USA nie byloby czego pilnowac, bo panstwa
          > zalatwilyby swe problemy w drodze wspolpracy,
          > a nie wciaz na nowo wywolywanych przez USA wojen.

          Tym razem ja podziwaim pana wiarę w Saddamów, Miloszewiczów, Kimów północnych,
          Adolfów.

          > Nie, bo Izrael nie istnial na zarabowanej przez
          > siebie ziemi od tysiecy lat, a my istniejemy na ziemi,
          > ktorej nikomu nie ukradlismy.

          Nie ukradliśmy - zdobyliśmy za cenę krwi.
          Wiele państw nie istniało, a potem powstały.

          > Ale w drodze przesuwania granic juz istniejacych od
          > stuleci wiekszosci narodowych. Izraleczycy, ktorzy
          > zalozyli Izrael w drodze wypedzenia przyszli do
          > Palestyny z Europy z europejskimi paszportami.

          > Chodzi o zasade - ludzkosc sie rozwinela i po nauce
          > wojen swiatowych od 1945 postanowiono juz nigdy nie
          > akzeptowac wojny agresywnej i rabowania ziemi.
          > Izrael i pan chca natomias by deptanie ludzkiej
          > godnosci, praw ludzkich uznane zostaly za wieczna
          > ludzka norme - zeby na wieki rzadzilo prawo
          > silniejszego, a nie sila prawa.

          Mocno powiedziane.
          Izraelczycy popełnili jeden błąd, że uwierzyli w pokojowe współżycie z Arabami.
          Okazuje się, że jest to możliwe, gdy będą od nich zdecydowanie silniejsi.
          A i pokój, jaki jest wszyscy widzimy. W Polsce wysiedlono zasiedziałych setki
          lat mieszkańców.
          Wojna jest agresją. Wojny światowe uczą by już ich nie było.... czy w ogóle
          jest to możliwe?
          Wojny toczą się nadal, nadal rozwija się potencjał militarny. Trzeba go
          rozwijać, bo korei północnych może być niedługo więcej.
          Wojny uczą raczej, by nie politykować, gdy sprawy pójdą za daleko. Wojna
          Niemcami w 1938 oszczędziłaby życie milionom.
          Tu się pan chyba zgodzi?
          Gdyby przeprowadzić agresywną napaść na państwo niemieckie w odpowiednim czasie
          może nie byłoby tego wszystkiego, co się potem stało?

          Ciekawe, co pan powie o godności i ludzkich prawach w byłym Iraku, albo w
          Autonomii pod rządami Jassira?

          > Palestynczycy sa wiekszoscia w Palestynie, to ich
          > ziemia zarabowana przez agresywne przybledy z Europy.

          > Brednie. Izrael zaja 100% Palestyny, a
          > Palestynczycy maja szanse na odzyskanie 20%,
          > czyli Gazy i West Bank. Miejmy nadzieje, ze
          > na poczatek, i ze odzyskaja wszystkie swe ziemie.

          Odsyłam pana do historii, mapy i mandatu brytyjskiego.

          > Jesli chce pan uzasadniac roszczenia materialne
          > religia, to ktos moze zalozyc religie wg ktorej,
          > np. Londyn jest jego wlasnoscia.

          Arabowie mają własną religię.
          Nie w oparciu o nią nazywają Jerozolimę swoją.
          Izrael nie tyle zawłaszcz cudzą ziemię, co realizuje plan wytyczony od początku
          dla niego.
          To jest sprawa Kogoś innego niż Izraelczycy, których rola jest wszak
          niezastąpiona.
          To się musi zdarzyć (zresztą już jest faktem), czy powstanie jeszcze tysiąc
          religii, czy nie.
          A świat pokoju? - będzie z pewnością. Jeszcze nie teraz, jeszcze nie teraz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka