haen1950
22.11.07, 06:26
Wyznaczając datę expose sztab Tuska wiedział zapewne o planowanej
wizycie Kaczora w Gruzji. Takie wizyty planuje się na długie
tygodnie naprzód.
W związku z tym nasuwa się wątpliwość:
- czy Tusk chciał prezydentowi oszczędzić niewątpliwego upokorzenia
i dyskomforu, jakim jest niewątpliwie wysłuchanie osobiście jego
expose przez głowę państwa w jej obecnej postaci?
- czy też wmanewrowali Kaczorka w niezręczną sytuację, z której
tenże musi się tłumaczyć ze swoich kompleksów przed opinią publiczną
nie mając rzeczywistych możliwości wyboru?
Wydaje mi się, że raczej to drugie. Wiele, wiele nauczyli się
ostatnio nasi politycy w zakresie metod wojny z konkurencją na
punkty procentowe. Nauki pobierali od prawdziwych mistrzów w tej
dziedzinie. I ich prześcignęli.