don.kichote
26.11.07, 00:47
Tak na marginesie sprawy Sakowicza & company z GP vs TVN, nurtuje mnie - mam
nadzieję, że nie tylko mnie - pewien problem;
czy dziennikarz tylko dlatego że uprawia ten zawód, ma prawo - często z
pobudek politycznych - do BEZKARNEGO obrażania, poniżania godności,
publikowania niepotwierdzonych i nieprawdziwych informacji, stawiających kogoś
- najczęściej przeciwnika politycznego - w złym świetle, czyli innymi słowy,
obrzucania kogoś goownwm w nadziei że coś przylgnie?!
Czy poszkodowany przez takiego dziennikarza ma prawa żądać zadośćuczynienia.
Czy sąd może skazać takiego dziennikarza, w zależności od stopnia jego winy,
nawet na więzienie?
Czy jednak dziennikarz powinien pozostać "świętą krową" stojącą ponad prawem?
Ja wiem, że oni wszyscy, niezależnie od politycznej opcji o to walczą i łatwo
nie odpuszczą!
Tylko czy my, powinniśmy się na to zgodzić?!