Prezydentura dla lebiegów

26.11.07, 06:40
Ta funkcja pasuje jak ulał do takich osobników jak Kwaśniewski czy
Kaczyński. Łasych na szmoncesy, uniżoną obsługę, blichtr i
nieróbstwo.
Większość komentatorów popełnia podstawowy błąd - uważają, że celem
podstawowym Tuska będzie zostanie prezydentem państwa. Że
podporządkuje temu celowi robotę rządową i PR-owską.

To durnie są. Tusk nie brał by się za premierowanie, gdyby tak miało
być. Uważam, że już doszedł do wniosku, że życie, choćby i w złotej
klatce, jest nudne jak flaki z olejem.

Uważam również,że już w przyszłym roku pojawią się założenia nowej
konstytucji likwidującej idiotyczny dualizm władzy w państwie,
preferującej system kanclerski. Być może potrzebne będą do tego nowe
wybory jeżeli obecny sejm stosownej do tego większości nie wyłoni.

Utwierdza mnie w tym niesamowita sztama pomiędzy PO i PSL. Tusk z
Pawlakiem musieli się dogadać strategicznie i na długi marsz. I nie
znajduję lepszego wytłumaczenia dla tej strategii od powyższych
przyczyn.
    • gatt Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 06:51
      hłe, hłe, hłe
      lebiega nr 1 to tusk właśnie
      • x2468 Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 07:55
        I z takim "lebiega" przegraliscie sieroty po Moczarze.Czym wy jestescie skoro
        "lebiega" wam dolozyl?
        • sqz Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 08:15
          Nawet 20 lat po '89 trudno pokonac komune i SB-cje dlatego Lechu wygral .
        • haen1950 Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 08:38
          Pozostaje tajemnicą głupota pisiorków w deprecjacji Tuska i
          platformy. Bo nawet szkopy podkreślały waleczność polskiej armii we
          wrześniu 1939.

          Polec w boju z inwalidą? To jaką cherlawą szmatą trzeba być?
    • jorge.martinez Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 07:14
      haen1950 napisał:

      > Ta funkcja pasuje jak ulał do takich osobników jak Kwaśniewski czy
      > Kaczyński. Łasych na szmoncesy, uniżoną obsługę, blichtr i
      > nieróbstwo.

      Kto by się nie skusił. Sikorski też ma taki dream.
      > Większość komentatorów popełnia podstawowy błąd - uważają, że celem
      > podstawowym Tuska będzie zostanie prezydentem państwa. Że
      > podporządkuje temu celowi robotę rządową i PR-owską.
      >
      > To durnie są.

      Należę do takich durniów. Poobserwuję Tuska i pomyślę, czy będę trwał w swej
      durnocie, czy nie.

      Tusk nie brał by się za premierowanie, gdyby tak miało
      > być. Uważam, że już doszedł do wniosku, że życie, choćby i w złotej
      > klatce, jest nudne jak flaki z olejem.

      Tusk został premierem, bo nie mógł nie zostać. Gdyby nie został byłby
      politycznie skończony, a jego formacja by się rozpadła.

      >
      > Uważam również,że już w przyszłym roku pojawią się założenia nowej
      > konstytucji likwidującej idiotyczny dualizm władzy w państwie,
      > preferującej system kanclerski.

      Daj Bóg. Popieram całym sercem.

      Być może potrzebne będą do tego nowe
      > wybory jeżeli obecny sejm stosownej do tego większości nie wyłoni.

      Będzie ciężko.
      >
      > Utwierdza mnie w tym niesamowita sztama pomiędzy PO i PSL. Tusk z
      > Pawlakiem musieli się dogadać strategicznie i na długi marsz. I nie
      > znajduję lepszego wytłumaczenia dla tej strategii od powyższych
      > przyczyn.

      Pożyjem, zobaczym.
      • haen1950 Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 07:36
        Czy będzie ciężko?
        Żywa jest pamięć o losie Leppera i Giertycha. Jeżeli sondaże wiosną
        się utrzymają, to sama zapowiedź takiej operacji na sejmie wywoła
        stosowną panikę i nawrót "zdrowego rozsądku". Będzie po komisjach i
        dochodzeniach.
        • jorge.martinez Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 09:54
          Sondaże się nie utrzymają. Zbyt wiele nadziei naród pokłada w Tusku, by ten nie
          dała rady ich zawieść.

          Na sławetny "cud" czeka nie tylko twardy elektorat PO, ale także elektorat
          plebiscytowy (gdzieś ze 3 mln) oraz paradoksalnie wielu wyborców SLD i nie mało
          PiS.

          Polacy to bardzo zmienny w swych sympatiach elektorat. W istocie cudem będzie
          utrzymanie przy sobie tych milionów.
          • jorge.martinez Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 09:55
            PS. Zmiany ustrojowe nie są pierwszą potrzebą przez te 4 (czy więcej) lata.

            Gospodarka głupcze!

            A Lecha marginalizować, a w 2010 posadzić na jego stolcu Sikorskiego.
            • weissensee Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 11:27
              Chyba o nadchodzących trzech latach zadecyduje to, czy uda się z
              tonącego PiSu wyciągnąć 22 posłów, aby uniemozliwić pisowsko-
              prezydencką blokadę inicjatyw konstytucyjnych. Sądząc po kłótniach w
              kaczym światku nie jest to niemożliwe.
              • jorge.martinez Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 11:32
                Jeśli faktycznie planuje się zmianę konstytucji i to istotną zmianę, to warto
                już dziś zaczął budować zespół ekspertów oraz zaprosić do prac wszystkie partie
                w parlamencie.

                Jeśli projekt będzie dobry, to nawet PiS będzie zmuszony go poprzeć.
            • haen1950 Re: Prezydentura dla lebiegów 26.11.07, 11:33
              Ja tego nie wiem. Ostatnie wybory wywołały coś, czego nie warto
              zmarnować.

              W sumie to expose Tuska było delikatne. Ale podejrzewam, że
              temperatura sporu będzie wysoka i pojawi się wiosną generalna
              koncepcja przebudowy państwa.

              Bo nawarstwienie jego mankamentów tego wymaga. To jakby konieczność
              dziejowa, cywilizacyjna, dostosowanie się do Europy. Bo rządy
              Kaczorów to był ostatni śpiew komuchów - etatyzm i kontrola.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja