haen1950
26.11.07, 06:40
Ta funkcja pasuje jak ulał do takich osobników jak Kwaśniewski czy
Kaczyński. Łasych na szmoncesy, uniżoną obsługę, blichtr i
nieróbstwo.
Większość komentatorów popełnia podstawowy błąd - uważają, że celem
podstawowym Tuska będzie zostanie prezydentem państwa. Że
podporządkuje temu celowi robotę rządową i PR-owską.
To durnie są. Tusk nie brał by się za premierowanie, gdyby tak miało
być. Uważam, że już doszedł do wniosku, że życie, choćby i w złotej
klatce, jest nudne jak flaki z olejem.
Uważam również,że już w przyszłym roku pojawią się założenia nowej
konstytucji likwidującej idiotyczny dualizm władzy w państwie,
preferującej system kanclerski. Być może potrzebne będą do tego nowe
wybory jeżeli obecny sejm stosownej do tego większości nie wyłoni.
Utwierdza mnie w tym niesamowita sztama pomiędzy PO i PSL. Tusk z
Pawlakiem musieli się dogadać strategicznie i na długi marsz. I nie
znajduję lepszego wytłumaczenia dla tej strategii od powyższych
przyczyn.