PiSi „Kongres się udał”

07.12.07, 18:28

Jest już pierwsze sprawozdanie z jutrzejszego KONGRESU PiSiego Oczywiście
oczywista oczywistość, że „kongres się udał”.
passent.blog.polityka.pl/?p=381

Rozanielony Kur.skim Bulgotek przypomniał mi niedawne NIEOBYCZAJNE zapędy
pRezydenta. Tyle, że GIWI wątek o „Kocha bitacji” chyba na zieloną wywaliła.

Nie mogę pojąć dlaczego ???
passent.blog.polityka.pl/?p=378

= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

„Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części
już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli
jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć
dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w
sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity
wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)
    • 1normalnyczlowiek Komuszkowi chodzi o to samo co zawsze im wszystkim 07.12.07, 18:52
      piglowacki napisał: PiSi „Kongres się udał”
      > Jest już pierwsze sprawozdanie z jutrzejszego KONGRESU PiSiego >Oczywiście
      oczywista oczywistość, że „kongres się udał”.

      ---> Dlaczego komuszki bronią się rękoma i nogami przed lustracją, centralną
      informacją w urzędach, sądach i prokuraturach? Bo za jednym kliknięciem można by
      wiedzieć, kto, kiedy, co, za ile... Ale wtedy nie mogliby udawać uczciwych. To
      nie do pomyślenia aby policjant wiedział od razu kogo zatrzymał lub sędzia -
      kogo sądzi.
      Komuszki wiedzą dobrze, że była (i jest nadal) specjalna grupa zaufanych lekarzy
      orzeczników, ekspertów, prawników, która "specjalizowała się" w "obronie"
      przestępców. Nic dziwnego, że każde żądanie "wyspowiadania się" i to z
      informacji jawnych traktują jako niedopuszczalny precedens, jako zagrożenie.

      "Teraz dyskutanci, niewyżyci na kongresie, będą grzebać w spisie klientów
      mecenasa, w jego fakturach, w jego kancelarii, w jego wspólnikach, w ich
      klientach, opiniach i fakturach, czyli będzie trwał festiwal Ćwiąkalskiego."
      passent.blog.polityka.pl/?p=381
      --->
      Natomiast to, że dzięki kablowaniu można daleko zajść komuszkom nie przeszkadza:
      "Kolejny konflikt wybuchł, gdy profesorowie Ćwiąkalski i Andrzej Zoll
      powiedzieli "Newsweekowi", że jedną z książek mentora Ziobry prof. Władysława
      Mąciora zarekomendował w czasach PRL do druku wiceszef krakowskiej SB płk Józef
      Biel i że Mącior miał świetne kontakty z działaczami PZPR na uczelni oraz nie
      brał udziału w opozycji lat 70. i 80."
      www.gazetawyborcza.pl/1,85996,4660223.html
      • piglowacki Re: Komuszkowi chodzi o to samo co zawsze im wszy 07.12.07, 19:38

        Już kiedyś pisałem upośledzonemu człowiekowi, że mu Populista i Socjotechnik BEZ
        ZASAD sieczkę z mUSKu zrobił, że PiSie MANTRY na forum przytacza, że ….:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=57757740&a=57757740

        ;-)))

        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

        Jak można wierzyć PiSkomunie? Przecież ci ludzie co innego myślą, co innego
        mówią i co innego robią. Udowadniają nam to na każdym kroku... – by
        1upośledzonyczłowiek

        „inteligencja zastępcza, autorytety zastępcze i co tam jeszcze nam fundował
        przez 16 lat” Jaruś MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCY, pRezydent i ta cała P(i)C SEKTA
        jego – by 1upośledzonyczłowiek

        = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

        „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
        przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
        konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
        hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
        zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
        - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

        • 1normalnyczlowiek OkropniebredziszPowiedz teraz coś własnymi słowami 07.12.07, 19:55
          piglowacki napisał: Już kiedyś pisałem upośledzonemu człowiekowi, że mu
          Populista i Socjotechnik BEZ ZASAD sieczkę z mUSKu zrobił, że PiSie MANTRY na
          forum przytacza, że ….:


          --->" To tłumaczy, dlaczego tak wielkie afery, jak paliwowa mogą rozwijać się w
          Polsce, praktycznie bezkarnie, tworząc struktury zakotwiczone w administracji,
          policji, wymiarze sprawiedliwości. Mogę opisać jak to się odbywa na szczeblu
          „operacyjnym”. W określonym banku zbierają się określeni ludzie, wertują
          dokumenty, umowy i typują firmy,najczęściej nieduże, nadające się do przejęcia.
          Ich osoba , dorobek , poddana zostaje weryfikacji pod kątem wartości , jaką
          można przejąć. Jeśli uznają, że spraw nie warta jest zachodu i zniszczenie
          danego przedsiębiorcy nie przyniesie im żadnych profitów – wtedy taki delikwent
          może spać spokojnie. Chyba, że zacznie się rozwijać – wtedy do niego wrócą.
          Natomiast wszędzie tam, gdzie jest majątek do wzięcia – to go wezmą. Dla
          bezpieki – czysty zysk. Posiadając jedynie dostęp do akt i dokumentów, wchodzą w
          posiadanie wielomilionowych majątków.
          Oni, ci z bezpieki, najczęściej nie mają nic, poza tym, że są skadrowanymi
          pracownikami bezpieki. Kartoteką zawiaduje dalej generał Roman Kurnik,
          personalny SB z lat 80., i wyznacza zespoły operacyjne.

          Proszę zwrócić uwagę kto to jest Roman Kurnik. Publikacje na jego temat znowu
          przeszły bez echa.. A to do niedawna przecież szef departamentu personalnego
          MSWiA , facet ważniejszy od premiera, Pierwszy kadrowy PRL...A więc to on może z
          kartoteki wyjmować i pewne
          działania kierować w określone strony uznając, że to się organizacji opłaci.
          Roman Kurnik był w latach 80. szefem kadr Służby Bezpieczeństwa w czasach,
          gdy MSW kierował generał Kiszczak. Pod koniec lat 80. trafił jako szyfrant do
          ambasady Polski w Japonii. Po zmianach ustrojowych, znalazł się w Komendzie
          Głównej Policji. Przez wiele lat pracował tam jako dyrektor departamentu kadr.
          Zna wszystkich w SLD i to m.in. dzięki niemu szefem policji w 1997 r. został
          Marek Papała. Kurnik został jego zastępcą. Po wyborach wygranych przez AWS,
          Kurnik odszedł z policji i przeszedł do biznesu, w którym zresztą tkwi do dziś.
          Zasiadał w radach nadzorczych wielu spółek, m.in. Mennicę Ochrona i
          Przedsiębiorstwo Budowy Gazociągów i Obiektów Towarzyszących "Megagaz", Biuro
          Podróży S.A.Z).
          Oprócz niego był w MSWiA przecież Józef Semik, były esbek. Obaj z Józefem
          Semikiem (były zastępca komendanta głównego, nadzorujący piony kryminalne w
          policji) dostali – jako doradcy Sobotki - możliwość zajmowania się sprawami
          operacyjnymi policji poprzez powołanie do Międzyresortowego Centrum ds.
          Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Międzynarodowego Terroryzmu. Twór ten
          pozwalał na powoływanie tzw. grup zadaniowych, do których trafiali ludzie
          delegowani z różnych służb, m.in. policji, Straży Granicznej, WSI, ABW i policji
          finansowej.
          Mieli wgląd w sprawy paliwowe i skwapliwie z tego korzystali.
          Przez jakiś czas pojawiło się nawet podejrzenie, że to z centrum wyszło
          ostrzeżenie o planowanym zatrzymaniu jednego z założycieli spółki BGM ze
          Szczecina. Nie znaleziono na to dowodów, ale Arkadiusz Grochulski zniknął i do
          dziś ścigany jest listem gończym.
          Ta grupa, jak pan widzi, dysponuje swoimi prokuratorami, swoimi biegłymi, swoimi
          bankowcami, swoimi sędziami, swoimi wreszcie ministrami. Proszę zwrócić uwagę
          jak oni obchodzą prawo bankowe w sytuacjach kiedy maja konkretną umowę bankowa z
          zabezpieczeniem majątkowym. Majątek w wyniku postępowanie przed umowy kredytowej
          został wyceniony, wycena została zaakceptowana przez bank i stanowi podstawę
          zabezpieczenia kwoty kredytu. I co się dzieje, kiedy bank wypowiada te umowę?
          Bank kwestionuje sam, wszczynając postępowanie egzekucyjne kwestionuje przez
          siebie zatwierdzona umowę i w systemie egzekucyjnym, poprzez komornika
          doprowadza do ponownej wyceny o wiele niższej, z reguły stanowiącej 10%
          poprzedniej wyceny. I przejmują majątek dłużnika za bezcen. Banki z góry mają
          zapewnioną bezkarność. Księgowo banki zaniżają wartość zastawu. Choć faktycznie
          są w posiadaniu olbrzymiego majątku. Klucz polityczny już nie wystarczy . Ludzie
          który uczestniczą w procederze, nie dzielą się według barw politycznych. To
          przykre ale z byłymi esbekami współpracują dziś byli internowani związkowcy.

          Koniec zapisu 10 października 2004 "
          www.bezcenzury.net/print.php?id=137

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=57743637&a=57749878
      • sclavus do zdrowego rozsądku... tylko - chyba - po co ? 07.12.07, 19:54
        Wiele, bardzo już wiele razy udowadniałeś, że ty
        i "jedennormalnyczłowiek" to jak bieguny o odmiennych znakach:
        odpychacie się od siebie z niesamowitą siłą...
        Czy ty musisz? Tak, właśnie?
        Rozumiem - wytyczne są, jakie są, ale przecież i zdrowy rozsądek
        istnieje...
        • piglowacki Re: do zdrowego rozsądku... tylko - chyba - po co 07.12.07, 20:34

          sclavus napisał: ......

          Przez te kilka lat na forum zordynarniałem niemiłosiernie. (już kiedyś o tym
          pisałem). Zresztą jak całe forum przez …. zdominowane. ;-)))

          Na „scenie politycznej” ponoć WYRAZISTOŚĆ najatrakcyjniejszą cechą. Osobiście
          preferuję merytoryczność i rozsądek tyle że …..

          Może spróbuje „normalnie” pisać.

          I nie imputuj tych „wytycznych”, …

          = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

          „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już
          przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego
          konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową
          hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej
          zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.”
          - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

          • lauriane Re: do zdrowego rozsądku... tylko - chyba - po co 07.12.07, 23:46
            piglowacki napisał:

            >
            > sclavus napisał: ......
            >
            > Przez te kilka lat na forum zordynarniałem niemiłosiernie. (już
            kiedyś o tym
            > pisałem). Zresztą jak całe forum przez …. zdominowane. ;-)))
            >L. Hehe nie Ty jeden masz takie predylekcje, zapewniam, jest Was
            cala masa......
            > Na „scenie politycznej” ponoć WYRAZISTOŚĆ najatrakcyjniejszą cechą.
            L. Hehe, jako przyklad dobrze byloby zacytowac chocby red. Wolka,
            jego wypowiedzi bywaja b. wyraziste (moze ma jakies ambicje
            polityczne...)

            > Osobiście
            > preferuję merytoryczność i rozsądek tyle że …..
            > J.C.
            >
    • trzymilionowy.post Czy na fotografii pomiędzy Kaczyńskim a Szczygło 07.12.07, 23:51
      to nie jest przypadkiem ten apolityczny szef apolitycznego
      Centralnego Biura Antykorupcyjnego?

      passent.blog.polityka.pl/?p=381
      A tekst przedni, Pan Daniel w formie.
      • lauriane Re: Czy na fotografii pomiędzy Kaczyńskim a Szczy 08.12.07, 00:03
        L. To fraszka, Twoj idol w latach panstwa szczescia przechodzil
        siebie calujac buty komuchom.....
        Gratuluje !
        J.C.
        • trzymilionowy.post Re: Czy na fotografii pomiędzy Kaczyńskim a Szczy 08.12.07, 00:10
          lauriane napisał:

          > L. To fraszka, Twoj idol w latach panstwa szczescia przechodzil
          > siebie calujac buty komuchom.....
          > Gratuluje !
          > J.C.

          Pan Daniel Passent nie jest moim idolem.
          Z pewnością jest gościem obdarzonym ogromną inteligencją
          i świetną lekkością pióra oraz świetnym obserwatorem.
          Znam jego przeszłość i powiem ci tyle, że zupełnie mi
          ona nie przeszkadza aby go czytać.
          A ja ci gratuluję, że stać cię na wyrzyganie czegoś
          sprzed kilkudziesięciu lat zamiast na przykład odnieść
          się do jego aktualnego tekstu.
          • lauriane Re: Czy na fotografii pomiędzy Kaczyńskim a Szczy 08.12.07, 00:20
            trzymilionowy.post napisał:

            > > Pan Daniel Passent nie jest moim idolem.
            > Z pewnością jest gościem obdarzonym ogromną inteligencją
            > i świetną lekkością pióra oraz świetnym obserwatorem.
            > Znam jego przeszłość i powiem ci tyle, że zupełnie mi
            > ona nie przeszkadza aby go czytać.
            L. Jesli go czytam, to nie znaczy, ze go podziwiam (podobnie jak z
            niejakim Urbanem)
            > A ja ci gratuluję, że stać cię na wyrzyganie czegoś
            > sprzed kilkudziesięciu lat zamiast na przykład odnieść
            > się do jego aktualnego tekstu.
            L. Zawsze rzygalem na kanalie......
            P.S. Z grzecznosci, jak mnie czas pozwoli, odniose sie do jego
            aktualnego tekstu moze jeszcze dzisiaj.....
            J.C.
            • szop-papracz Re: Czy na fotografii pomiędzy Kaczyńskim a Szczy 08.12.07, 00:38

              Szanowne Lauriane ! Szop zyczy miłego rzygania i jak najmniej
              kłopotliwego ! Niech się święci !
    • koala915 Re: PiSi „Kongres się udał” 08.12.07, 01:11
      Pisi szczyt się uda.Warunek-po wystąpieniu prezesa odbędą się wybory
      Miss Piss.Wygra je Pati Koti.
    • trzymilionowy.post "Wzór idealnego działacza PiS..." rysunek w SE 08.12.07, 11:13
      www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1310&news_id=175445&scroll_article_id=1754
      45&layout=1&page=text&list_position=1

      ;)
    • andrzejg ale Szczypińską musi boleć ta gotowość do całusa 08.12.07, 11:16
      ale nie dla niej...nie dla niej

      A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja