Gość: szczepik
IP: 195.116.62.*
22.05.01, 10:16
Czym różni się rozstrzeliwanie zakładników przez hitlerowców w okresie II wojny
światowej od bombardowań Palestyny przez Izrael ?
W obu przypadkach mówiło się o odwecie za "bandyckie" czyny.
Tyle tylko, że wrzawa wokół tych spraw jest nieporównywalnie inna.
Zresztą to samo dotyczy również "humanitarnych" nalotów w Serbii, gdzie prawie
cały świat nabrał wody w usta i usankcjonował niszczenie tego kraju tylko
dlatego, iż jego przywódca nie specjalnie pasował do norm europejskich
definiujących szefa demokratycznego kraju.
A tak przy okazji, to ciekaw jestem kiedy będziemy mieć do czynienia z kolejną
nieudolną próba obalenia jakiegoś niewygodnego dla USA "dyktatora" (już
wielokrotnie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat Stany nieźle poczynały sobie
w tej materii).