Kogo bronią proPisowscy adwokaci?

10.12.07, 09:30
Jeżeli nie przestępców to kogo?


Ćwiąkalskiemu zarzucaja że będąc adwokatem bronił przestepców, a ja
się tak zastanawiam kogo oni bronią?
    • venus99 Re: Kogo bronią proPisowscy adwokaci? 10.12.07, 09:33
      członków partii-maja duzo roboty a będą mieli jeszcze wiecej.
      • pies_na_czarnych Re: Kogo bronią proPisowscy adwokaci? 10.12.07, 09:40
        Niewinnych bronia, dlatego wiezienia sa pelne niewinnie skazanych.
    • sierzant_nowak Chcialbym zauwazyc, ze adwokaci 10.12.07, 09:44
      nie dziajala tylko w sprawach karnych. Ćwiąkalski pracował dla Krauzego, którego - o ile mi wiadomo - dotąd nie oskarżono (nie mówiąc o skazaniu) w procesie karnym.
      • krwawy.zenek Re: Chcialbym zauwazyc, ze adwokaci 10.12.07, 10:16
        W wypadku jednej krótkiej opinii trudno mówić, że "pracował dla".
    • krwawy.zenek Jedynie słusznej linii Partii 10.12.07, 10:15
      Jedynie słusznej linii Partii. I dogmatu o nieomylności Prezesa.
      • gelimer Nie przypisuj innym swoich zachowań Zenku. 10.12.07, 10:22
        To że odczłowieczyliście Donalda robiąc z niego nieomylnego, nie
        oznacza że inni robią podobnie.
    • krwawy.zenek Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:23
      Jest ich tak niewielu, że można by to zbadać za pomocą indukcji
      enumeracyjnej zupełnej :)))
      • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:26
        Dlaczego jest ich tak niewielu Zenku?
        • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:32
          Ano dlatego, że w poszukiwaniu głosów wyborczych PiS upatrzył sobie
          pewne grupy zawodowe jako przedmiot ataku. Między innymi adwokatów.
          A ty to wieesz, bo przecież jesteś pilnym realizatorem tego
          partyjnego zadania.
          • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:36
            A dlaczego akurat adwokatów a nie nauczycieli lub inżynierów?
            • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:39
              Ano dlatego, że są zawodem znacznie bardziej elitarnym. Bo to
              znacznie bardziej "wykształciuchy". Poza tym każdy zna wielu
              inżynierów i nauczycieli a adwokatów niekoniecznie. Więc można
              opowiadać rózne bajki na ich temat, co z zapamiętaniem robisz.

              Realizujesz partyjne polecenia a nie zastanawiasz się nawet nad ich
              sensem?
              • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:41
                Są zawodem elitarnym, czy się za taki uważają?
                • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:45
                  Bez wątpienia są. Jeżeli za zawód elitarny uznamy taki, który stawia
                  bardzo wysokie wymagania przed osobami go wykonującymi oraz taki,
                  który jest wykonywany przez stosunkowo niewielką liczbę osób, a
                  także związany z ponadprzeciętnym prestiżem, to bez cienia
                  wątpliwości jest to zawód elitarny.
                  Tak, jak zawód sędziego, którego nie może przecież wykonywać byle
                  kto i który nigdy masowy nie będzie.
                  Co rodzi zazdrość, czego ty najlepszym przykładem.
                  • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:49
                    Zdaje się, że niedawno stawiałeś tezę o "tysiącach dostających się
                    na aplikacje"? Jak się do tego ma ta "stosunkowo niewielka liczba
                    osób"? A jak się do owej "elitarności" mają takie indywidua jak
                    Mecenas Roman Giertych?

                    Ty cały czas zarzekasz się, że prawnikiem nie jesteś. Przyznasz,
                    więc otwarcie że jesteś od nich groszy?
                    • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:52
                      gelimer napisał:

                      > Zdaje się, że niedawno stawiałeś tezę o "tysiącach dostających się
                      > na aplikacje"?

                      To nie jest żadna teza, lecz stwierdzenie niespornego faktu.

                      > Jak się do tego ma ta "stosunkowo niewielka liczba
                      > osób"?

                      Tak się ma, że aplikacja nie trwa tydzień.

                      > Ty cały czas zarzekasz się, że prawnikiem nie jesteś.

                      Nic podobnego. Nigdy nie twierdziłem, że nie jestem prawnikiem.
                      Wręcz przeciewnie - jestem dumny ze swojego wykształcenia.
                      Nie jestem natomiast adwokatem.
                      A może ty nawet nie rozrózniasz znaczenia tych dwóch słów?
                      Eeee. To chyba niemożliwe.

                      • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 10:56
                        > Tak się ma, że aplikacja nie trwa tydzień.

                        Ale jednak ci ludzie kiedyś adwokatami będą, czyż nie? Więc liczba
                        osób przestanie być niewielka.

                        > Nic podobnego. Nigdy nie twierdziłem, że nie jestem prawnikiem.
                        > Wręcz przeciewnie - jestem dumny ze swojego wykształcenia.
                        > Nie jestem natomiast adwokatem.
                        > A może ty nawet nie rozrózniasz znaczenia tych dwóch słów?
                        > Eeee. To chyba niemożliwe.

                        Stawiasz, więc tezę, że nauczyciel i inżynier to ludzie od Ciebie
                        gorsi?

                        Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie: Jak się do owej "elitarności"
                        ma Mecenas Roman Giertych?
                        • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:00
                          gelimer napisał:

                          > > Tak się ma, że aplikacja nie trwa tydzień.
                          >
                          > Ale jednak ci ludzie kiedyś adwokatami będą, czyż nie?

                          Bez wątpienia.

                          > Więc liczba
                          > osób przestanie być niewielka.

                          I bardzo dobrze. Ciągle jednak nie będzie to zawód masowy, bo też
                          nigdzie na świecie masowy nie jest.

                          > Stawiasz, więc tezę, że nauczyciel i inżynier to ludzie od Ciebie
                          > gorsi?

                          Nie. Stawiam natomiast tezę, że są na pewno lepsi od kogoś takiego,
                          jak ty, który albo nie radzi sobie z logiką albo udaje (stawiam na
                          to to drugie).

                          > Nadal nie odpowiedziałeś na pytanie: Jak się do owej "elitarności"
                          > ma Mecenas Roman Giertych?

                          Tak się ma, że zdał egzamin (zresztą z pierwszą lokatą w Warszawie w
                          swoim roczniku) to i został adwokatem.
                          Podobnie, jak wieli lekarzy, nauczycieli, inżynierów a nawet
                          sędziów, którzy spełnili odpowiednie warunki i zdobyli swój zawód.
                          Ten twój argument jest tak demagogiczny, że aż żałosny.

                          Tak swoja drogą: tobie się naprawdę wydaje, że każdy student prawa
                          marzy o tym, żeby koniecznie zostać adwokatem? A może ci się wydaje,
                          że gdzieś na świecie tak jest, że każdy absolwent prawa jest
                          adwokatem?
                          • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:05
                            > I bardzo dobrze. Ciągle jednak nie będzie to zawód masowy, bo też
                            > nigdzie na świecie masowy nie jest.

                            A jaki zawód jest według Ciebie "zawodem masowym"?

                            > Nie. Stawiam natomiast tezę, że są na pewno lepsi od kogoś
                            takiego,
                            > jak ty, który albo nie radzi sobie z logiką albo udaje (stawiam na
                            > to to drugie).

                            Dyskutujemy, czy bawimy się w wycieczki osobiste?


                            > Tak się ma, że zdał egzamin (zresztą z pierwszą lokatą w Warszawie
                            w
                            > swoim roczniku) to i został adwokatem.
                            > Podobnie, jak wieli lekarzy, nauczycieli, inżynierów a nawet
                            > sędziów, którzy spełnili odpowiednie warunki i zdobyli swój zawód.
                            > Ten twój argument jest tak demagogiczny, że aż żałosny.

                            Otóż tu docieramy do sedna sprawy. Nie zawód stanowi o człowieku,
                            ale jakość jego wykonywania i kręgosłup moralny. Cieszę się, że to
                            Ty to wykazałeś.

                            > A może ci się wydaje,
                            > że gdzieś na świecie tak jest, że każdy absolwent prawa jest
                            > adwokatem?

                            Nie wydaje mi się. Jest taki kraj.
                            • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:10
                              gelimer napisał:

                              > > I bardzo dobrze. Ciągle jednak nie będzie to zawód masowy, bo
                              też
                              > > nigdzie na świecie masowy nie jest.
                              >
                              > A jaki zawód jest według Ciebie "zawodem masowym"?

                              Myślisz, że jesteś zabawny?


                              > Otóż tu docieramy do sedna sprawy. Nie zawód stanowi o człowieku,
                              > ale jakość jego wykonywania i kręgosłup moralny.

                              A czy ktoś tu dyskutował o tym, "co stanowi o człowieku" alo
                              twierdził, że "zawód stanowi"? Po co zmieniasz temat?

                              > Nie wydaje mi się. Jest taki kraj.

                              Ciekawe jaki.
                              • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:16
                                > > A jaki zawód jest według Ciebie "zawodem masowym"?
                                >
                                > Myślisz, że jesteś zabawny?

                                Po prostu zadałem pytanie.


                                > > Otóż tu docieramy do sedna sprawy. Nie zawód stanowi o
                                człowieku,
                                > > ale jakość jego wykonywania i kręgosłup moralny.
                                >
                                > A czy ktoś tu dyskutował o tym, "co stanowi o człowieku" alo
                                > twierdził, że "zawód stanowi"? Po co zmieniasz temat?

                                Nie zmieniam tematu. Mówię jedynie, że o byciu elitą nie stanowi
                                zawód, ale bardzo wiele czynników.

                                > > Nie wydaje mi się. Jest taki kraj.
                                >
                                > Ciekawe jaki.

                                Taki jeden na Półwyspie Iberyjskim.
                                • woda.woda Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:17
                                  > Taki jeden na Półwyspie Iberyjskim.

                                  I w tym kraju sędzia nie jest prawnikiem?

                                  • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:18
                                    Każdy prawnik jest adwokatem Wodo.
                                    • woda.woda Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:24
                                      A kim jest sędzia?
                                      Inżynierem?

                                      • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:26
                                        Adwokatem, tylko takim bardziej :)))))
                                    • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 11:25
                                      Łacznie z sędziami i prokuratoprami?
                                      Oczywiscie aż się prosi zapytać, czy miałeś jakis kontakt z logiką w
                                      życiu, ale znowu będzie, że "wycieczki osobiste" :)))
                                      • gelimer Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 14:49
                                        W takim razie zacytuj prawa, które w tym momencie złamałem. Bo, jak
                                        dotąd, sobie z Wodą ćwierkacie a merytorycznie z tego wynika
                                        niewiele.
                                        • krwawy.zenek Re: Jest ich tak niewielu... 10.12.07, 19:55
                                          Jeżeli każdy kwadrat jest prostokątem, to każdy prostokąt jest
                                          kwadratem.
                                          Uważasz, że tak jest. Nazwy tego "prawa" oczywiście ci nie dam, bo
                                          takowego nie ma.
                                • krwawy.zenek wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz gdzie... 10.12.07, 11:24
                                  Słyszałeś, że gdzieś dzwonią,, ale nie wiesz w jakim kościele :))
                                  Owszem w Hiszpanii (jako JEDYNYM kraju europejskim) można zostać
                                  adwokatem prawie automatycznie, nie sprawia to jednak, by każdy
                                  absolwent prawa był adwokataem :)))
                                  Zresztą łatwo znajdziej w necie statystyki, z których wnika, że
                                  adwokatów w Hiszpanii wcale nie jest wyraźnie więcej, niż adwokatów
                                  i radców prawnych w Polsce. Przy podobnej liczbie ludnosci.
    • masuma Nie bronią 10.12.07, 10:23
      Donoszą na klientów, boć to przecież przestepcy!
      :-)
      • warczacy_z_wilkami Re: Nie bronią 10.12.07, 12:12
        masuma napisała:

        > Donoszą na klientów, boć to przecież przestepcy!
        > :-)

        ;)))
        a niektórzy w galopie nawet na sędziów Trybunału ;)
    • man_sapiens Re: Kogo bronią proPisowscy adwokaci? 10.12.07, 10:55
      Drogi Stefciu, adwokat nie jest sędzią i podejmując się obrony oskarżonego wcale
      go nie uniewinnia. Nie musi być nawet przekonany o niewinności swojego klienta.
      Etyczny adwokat nie przebiera w klientach, ale każdemu klientowi zapewnia, że
      jego proces odbędzie się zgodnie z prawem i że zostaną uwzględnione wszelkie
      okoliczności świadczące na korzyść oskarżonego i wykorzystane wszelkie przepisy
      prawa pozwalające złagodzić mu karę lub jej uniknąć. Nawet wtedy, gdy jest to
      seryjny morderca, gwałciciel dziewic, wdów i sierot czy pijaczyna, który
      obluzgał prezydenta w obecności policjantów. Taka jest rola i powołanie adwokata
      - ma być przeciwwagą dla prokuratury (albo adwokata przeciwnej strony w sprawie
      cywilnej).

      Adwokat, który odmawia pomocy klientowi, bo się nie podobają mu jego poglądy
      albo jest przekonany o jego winie - postępuje niezgodnie z etyką tego zawodu. To
      tak, jakby lekarz nie leczył rudych i nieuleczalnie chorych albo spowiednik
      odmówił spowiedzi. Odmawiając obrony oskarżonemu bo jest przekonany o jego winie
      adwokat tak jakby linczował oskarżonego, ignorując rolę sądu. Jeszcze raz:
      zadaniem prokuratora jest przedstawienie dowodów świadczących przeciw
      oskarżonemu, zadaniem adwokata dowodów świadczących na jego korzyść, zadaniem
      sędziego wydanie sprawiedliwego wyroku.
    • trzymilionowy.post Re: Kogo bronią proPisowscy adwokaci? 10.12.07, 12:04
      Zawsze prawdomównego Jacka Kur..skiego i innych dzielnych
      opozycjonistów.
      Za darmo oczywiście.
    • porannakawa20 Re: Kogo bronią proPisowscy adwokaci? 10.12.07, 16:38
      Po tej dyskusji wpisuję gelimera na czarną listę po prawej stronie - odtąd już
      nie będzie zanieczyszczał mi ekranu.
      Nie ma sensu z takim dyskutować gdyż przyjął Kaczyńskiego - I nie przekonajom
      nas, że czarne jest czarne .....
      Szkoda czasu i oczu oraz ekranu.
      Finito!
    • bubba49 Re:A znacz jakiegoś proPisowskiego papugę 10.12.07, 16:44
      bo ja nie,dobry papuga jest mądry i nie zadaje się z pis-dzielcami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja