ossey
11.12.07, 19:26
Swoja indolencja i brakiem przygotowania dyplomatycznego popelnia ogromne
bledy w polityce zagranicznej. Dzisiejszy dzien to kolejna jego kompromitacja.
Nic dziwnego ze prezydent , ktory poczatkowo nie zamierzal jechac do Brukseli
na roboczy szczyt zmienia zdanie...Tuska rzeba pilnowac aby nie robil
kolejnych bzdur.