1981. Cel: Kraków

    • n0_str0m0 [...] 13.12.07, 10:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marcin_rz Dajcie już spokój Jaruzelowi 13.12.07, 10:40

    • rec55 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 10:42
      Moim zdaniem sowieci nie weszli by do Polski,ponieważ mieli juz
      bardzo duże problemy z opinią światową.Wprowadzenie stanu wojennego
      to jedynie obrona władzy komunistycznej przed jej utratą.
      • jago opinie swiatowa Sowieci mieli w dupie, ciekawe 13.12.07, 10:50
        czy byly jakies oficjalne dokumenty poprzedzajace interwencje w
        Pradze, na Wegrzech w ktorych towarzysze wypowiadali sie ze udziela
        bratniej pomocy. Rece opadaja od tych kategorycznych stwierdzen
        ludzi nie majacych doswiadczenia generacyjnego zycia w tamtym
        systemie i wiedzacych dokladnie (SKAD?) co chcial jaruzel. Himalaje
        glupoty
    • scher1 1981r ...oni tu byli, nie musieli wchodzić... 13.12.07, 10:44
      Było w Polsce 180 silosów z głowicami atomowymi, 20 dywizji szturmowych
      pierwszego uderzenia, tyle samo za Odrą , więc ....weszło by kilka dywizji
      kałumcko-mongolskich do oczyszczenia rubieży i trzymania kagańca. Skutek: kilka
      milionów dusz w drodze do nieba, tysiące skośnookich , mongolskich i żółtawej
      cerze nowych Polaków do ochrzczenia...!
      Dziwne: USA pół roku wcześniej znały szczegóły planu i zamiast interwencji
      ....indykiem sie zajmowali.!!!!.. bo tak było uzgodnione również i w latach
      80-tych jak i poprzednio ( vide: Jałta, Teheran,Poczdam), że polaczki sami sobie
      to kuku zrobią, najlepiej, jak w dowcipie o kadzi w piekle z polaczkami...
      Polecam dyskusje na:

      www.historycy.org/index.php?act=Print&client=printer&f=331&t=15551
      • kapitan.kirk Lekko przesadziłeś :-) 13.12.07, 11:16
        > Było w Polsce 180 silosów z głowicami atomowymi

        "Silosu z głowicami atomowymi" nie było akurat ani jednego, podobnie
        zresztą jak nigdzie poza granicami ZSRR. Owszem, w Bornem-Sulinowie
        stacjonowała m.in. brygada rakiet taktycznych (czyli takich o
        zasięgu ok. 100-150 km, na samobieznych wyrzutniach), która trzymała
        w magazynach kilkanaście głowic atomowych; prawdopodobie też na
        jednym z lotnisk składowano kilkanaście (?) lotniczych bomb
        atomowych małej mocy.

        > 20 dywizji szturmowych
        > pierwszego uderzenia,

        Nie wiem co nazywasz "dywizjami szturmowymi", ale w każdym razie
        normalne ciężkie dywizje były tylko dwie - jedna pancerna i jedna
        zmechanizowana. Większośc (ok. 90%) wojsk lądowych przeznaczonych na
        wypadek wojny do ataku w kierunku zachodnim stacjonowała w NRD (I.
        rzut) i w zachodniej części ZSRR, przede wszystkim na Białorusi (II.
        rzut). Polska miała byc w takim układzie przede wszystkim "krajem
        tranzytowym", stąd np. bardzo liczne jednostki lotnicze i
        przeciwlotnicze, logistyczne, transportowe, sanitarne itp.

        > weszło by kilka dywizji
        > kałumcko-mongolskich do oczyszczenia rubieży i trzymania kagańca.

        Jesli opierac się na tym, co demonstracyjnie przecwiczono na
        terenie Polski w ramach sojuszniczych letnich manewrów "Tarcza '81"
        (był to jeden z elementów nacisku), do Polski miałoby wejśc w sumie
        14 dywizji radzieckich, z czego dwie powietrzno-desantowe (7. lub
        76. na Warszawę i 103. na Kraków) i 12 ciężkich (z tego 6 z
        terytorium ZSRR, 4 z NRD i 2 z Czechosłowacji). Oprócz tego w
        interwencji uczestniczyłyby 2 dywizje czechosłowackie (na Dolnym
        Śląsku) i 1 niemiecka (na Pomorzu Zachodnim), a stacjonujące już w
        Polsce 20. Dywizja Pancerna i 6. Dywizja Zmechanizowana do czasu
        przybycia "odsieczy" szachowałyby garnizony WP odpowiednio na
        Pomorzu i Śląsku. Żadnej z tych jednostek nie sposób
        nazwac "kałmucko-mongolskimi" - był to raczej pierwszy sort, ze
        stosunkowo najlepszym materiałem żołnierskim i wyposażeniem ;-)

        Pzdr
    • the_rest 2007. Cel: Wybielić Jaruzelskiego 13.12.07, 10:44
      i innych band.... o przepraszam :"Ludzi Honoru"

      ps. polecam: Protokół z posiedzenia Biura Politycznego KC KPZR dnia 10 grudnia 1981 roku
    • jola5033 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 10:49
      A Jaruzelski mówił, że żadnych planów ataku nie było................
    • tuptipl 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 10:51
      Co za totalne bzdury, i Gadzinowka Wybiorcza mysli ze wszyscy sie na
      to zlapia?! Ciezko uwiezyc ze akurat dzisiaj zaledwie 26 lat pozniej
      Jaruzel kreowany jest na bohatera, niedobrze sie robi!
    • lubat lubię 13 grudnia z jednego powodu 13.12.07, 10:54
      Tylko w tym czasie dla wielu Polaków ZSRR jawi się jako Imperium Dobra, które
      nic tak nie pożądało, jak udaczy dla Solidarności. We wszystkie pozostałe dni
      roku było to Imperium Zła, które ciemiężyło Polskę, trzymając ją w żelaznym
      uścisku niewoli.

      Domorosłym historykom pragnę zaś przypomnieć, że Rosjanie nie musieli wkraczać z
      ZSRR. Wystarczająca ich ilość była w bazach w Polsce, wystarczyło ich tylko
      wyprowadzić z koszar. Nie wspomnę o tych, którzy stacjonowali w NRD, a także o
      wojskach NRD-owskich, czy czechosłowackich, które tylko czekały na rozkaz wejścia.
    • magnusg GW klamie w obronie towarzyszy, ktorzy kazali 13.12.07, 11:00
      wypowiedziec wojne wlasnemu narodowi.Gorbaczow juz dawno zaprzeczyl,
      ze byla przygotowywana uinterwencja.Cala dokumentacje IPN bajeczce o
      inwazji przeczy.A Michniko-Synki swoje i swoje.
    • michnikowski 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 11:01
      No i widzisz, Wybiórczo, ilu ludzi udało Wam się nabrać na to jakże
      po sowiecku finezyjne zagranie "autentycznym"
      i "prawdziwym" "wyznaniem" "sowieckiego" "oficera", z którego "jasno
      wynika", że Jaruzelski to wielki polski patriota? Widzisz,
      Wybiórczo, jak mało już ludzi wyznaje Waszą zasadę "Bronić
      Jaruzelskiego do upadłego"?

      Przyjemnie zobaczyć na własne oczy, jak wielu jeszcze ludzi potrafi
      myśleć samodzielnie a nie pod dyktando Waszej jedynie słusznej
      linii. Dlatego z taką przyjemnością czytam Was - a raczej nie Was,
      tylko Wasze forum.

      Wojtek, bedzies wisioł!
    • silesius.monachijski011 Michnik znow nieudolnie broni sq...Jaruzela 13.12.07, 11:01
      Na cale szczescie Czesi przechowali dokumenty ich KC KPCZ, i jasno z
      nich wynika, ze na naradach w Moskwie to Jaruzel zabiegal o sowiecka
      interwencje, a Brezniew i Suslow (oraz Gromyko) mowili: njet; a co
      bylo sie innego spodziewac po wrednych agencie sowieckiej informacji
      wojskowej Wolskim??
    • magnusg Desant z helikopterow redaktorki???? 13.12.07, 11:06
      Nie mogliscie juz czegos lepszego na obrone towarzysza Jaruzelskiego
      wymyslic??
      Desant z Helikopterow??Co to za debilizm???
      Helikopterem mozna wyladowac.Nie musza sie rzucac ze spadochronami z
      nich.Rosyjanie mogli pozatym bez problemu zajac swoimi oddzialami
      polskie lotniska albo wykorzystac swoje lotniska w bazach i
      przerzucic samolotami kilkadziesiat razy wiecej zolnierzy naraz, a
      nie latac 15 w te i spowrotem helikopterami.
      Dajcie spokoj redaktorki.W takie bajki to nawet wasi czytelnicy
      chyba nie uwierza.
      • kapitan.kirk Re: Desant z helikopterow redaktorki???? 13.12.07, 11:31
        magnusg napisał:

        > Nie mogliscie juz czegos lepszego na obrone towarzysza
        Jaruzelskiego
        > wymyslic??
        > Desant z Helikopterow??Co to za debilizm???

        Szkoda, że USA i oprócz nich jeszcze kilkanaście innych krajów
        utrzymujących kawalerię powietrzną (w tym Polska) nic o tym nie
        wie... A może to po prostu zmyłka i w rzeczywistości wszystkie
        desanty śmigłowcowe przerowadzane na świecie od czasów Wietnamu są
        elementem propagandowej zmowy?? :-D

        > Helikopterem mozna wyladowac.Nie musza sie rzucac ze spadochronami
        z
        > nich.

        Święte słowa.

        > Rosyjanie mogli pozatym bez problemu zajac swoimi oddzialami
        > polskie lotniska

        M.in. do tego właśnie służą desanty śmigłowcowe :-)

        Jak nie wiesz o czym piszesz, to przerzuc się raczej na
        forum "Kuchnia", bo tam nigdy Cię nie zweryfikują (wystarczy
        powiedziec, że po prostu masz taki niebanalny zmak ;-)

        Pzdr
    • bolo2 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 11:14
      Najsmutniejsze jest to że do kłótni i waśni między Polakami dot.
      stanu wojennego używamy i wykorzystujemy " mocne argumenty " w
      postaci materiałów archiwalnych : zapisków , kopii i niepodważalnych
      dowodów przekazanych dla naszego narodowego dobra i spokoju przez
      stronę rosyjską . Może doczekam jeszcze takiej chwili kiedy Rosjanie
      udostępnią nam wszystkie zapiski stenogramów polit-biura dotyczące
      losów Polskich Oficerów i wersję komunikatu że sprawcami ich mordu
      byli Niemcy .
      • jago dla nastolatkow celujacych w radykalizmie pogladow 13.12.07, 11:21
        zycie w socjalizmie to abstrakcja. Licytacja w potanialej odwadze
        skrajnych pogladow odpowiednich bardziej do kloaki niz na lamy
        gazety, ktora byla jutrzenka wolnosci slowa za ktora jej Naczelny
        oddawal swoja wolnosc. Smutne te polskie losy.
    • xegar Re: 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 11:16
      koszatek napisał:

      > 2 rzeczy jakoś mi nie grają:
      > - ile konkretnie czasu można zaoszczędzić przez siedzenie cały czas w
      > maszynach? kilkanaście sekund? A jakie koszty - zmęczenie, znużenie?

      Kogo obchodzi znużenie? Nasi w tym czasie siedzieli całymi dobami w czołgach. Nawet za potrzebą nie można było wychodzić.

      > - co by było, gdyby Jaruzelowi powinęła się noga, zaczęły się walki, wojna
      > domowa? Wojsko radzieckie nie przyszłoby już z pomocą?

      Tak, przyszłyby.

      Ten artykuł powinni przeczytać ci wszyscy gó..arze urodzeni po 1981 lub krótko przed, którzy tak krzyczą pod domem Jaruzelskiego o zdarzeniu, o którym nie mają zielonego pojęcia. Nie należy mojej wypowiedzi czytać jako wyraz sympatii dla Jaruzelskiego (choć w mojej obecnej ocenie wcale taki najgorszy nie był) czy postrzegania stanu wojennego jako jasnego momentu w polskiej historii. To była konkretna, odważna decyzja, która być może uchroniła przed czymś gorszym. Na pewno ofiary by były, czy by Jaruzelski ten stan wojenny wprowadził czy nie. Teraz to już historia i dobrze, ma pozostać historią. Są blizny, ran się nie rozdrapuje.

      Xe.
      • koszatek Re: 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 13:54
        xegar napisał:

        > Kogo obchodzi znużenie? Nasi w tym czasie siedzieli całymi dobami w
        > czołgach. Nawet za potrzebą nie można było wychodzić.
        Znużony i skostniały z zimna pilot to kiepski pilot. Tak mi się wydaje. Ruscy
        dowódcy zapewne nie liczyli się z prawami człowieka, ale idiotami chyba nie byli.
        Po co sadzać pilota w maszynie, jeśli obok są koszary i namioty? Te sekundy
        miałyby znaczenie, gdyby leciało na nich stado amerykańskich rakiet i sekundy
        miałyby decydować, czy helikopter odleci, czy wyparuje. A to raczej im na tym
        etapie nie groziło.
        > > - co by było, gdyby Jaruzelowi powinęła się noga, zaczęły się
        > > walki, wojna
        > > domowa? Wojsko radzieckie nie przyszłoby już z pomocą?
        > Tak, przyszłyby.
        To dlaczego puszczono żołnierzy do domów? Moim zdaniem jest to totalny brak
        konsekwencji w działaniu. W takiej operacji jak wprowadzenie stanu wojennego nie
        wszystko jest możliwe do przewidzenia. I jeśli chodzi o obawy przed
        amerykańskimi rakietami, to kiedy jak kiedy, ale to właśnie po wprowadzeniu SW
        sytuacja mogła się w sposób nagły wymknąć spod kontroli, a nie przed.
        A co ruscy robią? Zamiast trzymać ludzi w helikopterach gotowych do startu w
        ciągu sekund - oni ich puszczają do domu...
    • pl2512 Jeszcze przyjdzie dzien, kiedy w tym kraju... 13.12.07, 11:24
      beda stawiane pomniki Jaruzelskiego. Skoro sa pomniki zamachowca Pilsudskiego,
      ktory mial krew Polakow na rekach i obalil sila legalny rzad, to czemu nie
      Jaruzelskiego, ktory byc moze oszczedzil nam koszmaru ruskiej okupacji. Juz
      slysze Ziemkiewicza jak wyje do ksiezyca z Lysiakiem, ze ,,zydy" sieja
      propagande. Gorzej jak to nie jest propaganda tylko prawda. Wtedy wszyscy
      bedziemy swiniami z atkim madrala Ziemkiewiczem na czele, ze nie podziekowalismy
      Jaruzelskiemu jako prawdziwemu bohaterowi.
    • scher1 reK kapitan_kirk: tak, tak masz rację,czpakami 13.12.07, 11:43
      maciejówkami byśmy tych sołdatów i ich skośnookich pomocników przykryli, co to
      mieli karabiny na sznurkach i obłęd w głazach i taczanki pchali od tyłu.
      Jednak polecam:
      www.historycy.org/index.php?act=Print&client=printer&f=331&t=15551
      • kapitan.kirk Re: reK kapitan_kirk: tak, tak masz rację,czpakam 13.12.07, 12:02
        Mam nadzieję, że ta ironia personalnie nie domnie, tylko do
        tutejszych obrońców odważnej tezy, że Rosjanie "bali się wkroczyc"
        do Polski (ciekawe, że do innych krajów jakoś nigdy się nie bali
        wkraczac, zresztą do Polski wcześniej też nie...)

        Pzdr
        • scher1 Re: reK kapitan_kirk: tak, tak,racja... 13.12.07, 12:08
          Pozdrawiam, i realistów również.
    • rmichal2 Najwyższa cisza 13.12.07, 11:44
      Pewnej nocy zabrzmiała syrena. Włączyliśmy silniki, ustawiliśmy się
      w szyku do startu. Wszystko robiliśmy w najwyższej ciszy, z
      wyłączonymi światłami, żeby nie zwrócić niczyjej uwagi.

      Jaka to najwyższa cisza skoro włączyli syrenę do zbiórki.
      kolejna objawiona prawda GW która ma obronić "bohaterów" i "ludzi
      honoru", którzy odkupili swoje winy. Jest to taka sama prawda jak ta
      sprzed kilku mięsiecy kiedy Richard Hammond został mianowany na
      kandydata na najgorszego kierowcę Hollywood.
      • ws21 Re: Najwyższa cisza 13.12.07, 11:52
        Mylisz Michale niedolne dziennikarswo z zyciem.
        A jak uczy doswiadczenie z naszym wschodnim sasiadem, to ze udalo
        nam sie uniknac interwencji w latach 1980-81 to najwiekszy cud JP
        II.
        Najzabawniejsze jest, jak politycy, szczegolnie ci z tak zwanej
        prawicy glosza, ze interwencji by nie bylo, bo tak ogloszono na
        Kremlu. Tym panom trzeba przypomniec, ce Armia Czerwona, w 1956
        roku oficjalnie wycofala sie z Wegier, aby za kilkanascie godzin
        powrocic. Podobnie bylo w Czeczeni. Tez sie wycofali. Efekty
        widzimy dzisiaj.
        Dla mnie, zyjacego swiadomie w tych czasch, interwecja byla
        nieunikniona, tym bardziej ze nasi niemieccy i czescy przyjaciela
        przebierali nogami....
        • gabriel Re: Najwyższa cisza 13.12.07, 12:08
          Anonimowi bohaterowie jutro opowiedzą o innych niebezpieczeństwach jakie groziły
          Polsce w razie nie wprowadzenia stanu wojennego.
          O tym jak Solidarność szykowała arsenały broni i amunicji. Podżegana do
          powstania przez Kuronia.
          • ws21 ? 13.12.07, 12:21
            A wiecz o czym piszesz? Bo na forum najdosadniej wypowiadaja sie
            osoby ktore w 1981 roku nawet w planach nie byly.
            Dla mie, a mialem w 1981 26 lat i bylem szeregowym
            czlonkiem "Solidarnosci", stan wojenny, w swojej istocie nie byl
            zlem. Bo na fali Solidarnosci wyplynely rozne mety (podobnie jak za
            poprzednich rzadow). Najwieksze zlo tego okresu, to to, co zrobiono
            w tym czasie, w wlasciwie czego nie zrobiono. Ten klika lat cofnelo
            na o kilkanascie lat.
            A ofiary? Mysle ze reformy rzadu Mazowieckiego przynniosly wiecej
            ofiar, szczegolnie likwidacja PGR. Ludzie do dzis zyja w warunkach
            uragajacych przyzwoitosci. Oczywiscie z Warszawy tego nia widac.
          • kot.kot1 Re: Najwyższa cisza 13.12.07, 12:49
            Czesi w roku 1968 tez nie gromadzili broni i tez mowili, ze niechca
            obalac ustroju i sojuszów. I co?
          • darkraj Re: Najwyższa cisza 13.12.07, 14:04
            gabriel napisał:

            > Anonimowi bohaterowie jutro opowiedzą o innych niebezpieczeństwach
            jakie groził
            > y
            > Polsce w razie nie wprowadzenia stanu wojennego.
            > O tym jak Solidarność szykowała arsenały broni i amunicji.
            Podżegana do
            > powstania przez Kuronia.
            ========================================= Moze opowiedza, a moze
            jeszcze nie, bo zupelnie niedawno za poruszenie tych tematow
            rugowano forumowiczow z KAZDEGO portalu.
            Poza tym wielu raczej nie zyczylo sobie niespodziewanych wizyt
            domowych o 06:00 rano.

            Chyba nikt nie zaprzeczy istnienia Solidarnosci Zbrojnej pod
            wodza "bojowca" Bujaka?

            O ich zamierzeniach Jaruzel doskonale wiedzial, bo slawetna
            deklaracja:"...a boj ICH to bedzie ostatni..." dopelnila decyzji o
            wprowadzeniu Stanu Wojennego.

            Podobnie jak niedomowienia w sprawie "Wujka", bo mniej oficjalne
            wersje powoduja wrzask oskarzan o sympatyzowanie z mordercza komuna.

            Oficjele i oszolomstwo (zwlaszcza to niedouczone) zapominaja jednak,
            ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy mlodszym przekazuja realia tamtych
            czasow niekoniecznie pokrywajace sie z legenda steropianowego etosu
        • rmichal2 Tak tylko w 1956 Armia Czerwona 13.12.07, 12:15
          nie miała wojny w Afganistanie. A Niemieckie i Czeskie wojska to
          owszem były w pogotowiu tylko w 1980 roku a nie w 1981. Wystarczy
          posłuchać Brzezińskiego który opowiadał o zdjęciach wojsk wokół
          Polski tylko, że było to w 1980 a nie 1981.

          A to że jakiś kraj robi manewry to wczale jeszcze nie oznacza że
          zamierza atakować. Wystarczy pokazówka z 500 czołgami ktore jeździły
          po betonowych drogach pod wodą w czasie manewrów ZSRR i zadziwiały
          towarzyszy z bratnich republik.
          • kot.kot1 Re: Tak tylko w 1956 Armia Czerwona 13.12.07, 12:53
            W Afganiistanie ZSRR miał zaangazowane 5 % swego potencjalu i to w
            szczycie wojny, nie na początku. Artykul tego helikopterowca
            pokazuje ze struktura inwazji była gootowa takze poid koniec 1981
            roku. Byla mniej zmobilizowana bo wtedy Ruscy wiedzieli, że
            Jaruzelski - bojąc sie ataku Paktu Warszawskiego- szykuje wlasne
            uderzenie. I naciskali, ze ma to zrobic sam. I dzieki Bogu, że
            zrobił, bo inaczej Oni by zrobili.
            • rmichal2 Pewnie że była mniej zmobilizowana 13.12.07, 13:18
              bo bardziej była zmobilizowana w Afganistanie. My też jesteśmy teraz
              mniej zmobilizowani w kraju a bardziej w tym samym Afganistanie i
              Iraku. A po drugie Jaruzelski nie bał sie ataku Paktu Warszawskiego
              tylko o niego błagał ZSRR. Ale rozumiem że ta prawda do
              zwolenników "człowieka honoru" i bohatera który odkupił swoje winy
              tysiąc razy nie dotrze.

              I na koniec zagadka który generał wsławił się antysemickimi
              czystkami w LWP w 1967 roku.
              • ws21 Brak logiki. 13.12.07, 13:32
                Jesli uwazasz, ze Jaruzelski byl takim wielkim zwolennikiem
                dyktatury proletariatu, do co takiego sie stalo ze wyprowadzil
                Polske z tego systemu?
                Bo to ze Europa jest dzis taka a nie inna, ze posypal sie caly
                system to w rownej mierze zasluga Walesy jak i Jaruzelskego.
                Bo gdyby mial taka wole, w Polsce nic by sie nie zmienilo.
                Mial dosyc sil i srodkow aby utrzymac system.
                • turysta86 Re: Brak logiki. 13.12.07, 13:43
                  ws21 napisał:

                  > Bo to ze Europa jest dzis taka a nie inna, ze posypal sie caly
                  > system to w rownej mierze zasluga Walesy jak i Jaruzelskego.
                  > Bo gdyby mial taka wole, w Polsce nic by sie nie zmienilo.
                  > Mial dosyc sil i srodkow aby utrzymac system.

                  A czy komuniści stracili coś na tym, że Jaruzelski nie utrzymał tego systemu?
                  Nie rozliczono przecież żadnych zbrodni, UB-cy i SB-cy mają wysokie emerytury,
                  majątek PZPR przejęło SLD, które już w '93 znowu rządziło. No ja tu nie widzę
                  żadnych minusów!!
                  • ws21 Tkie sobie p.... 13.12.07, 13:52
                    Komu dobrze sie zylo w PRL? To jest podstawowe pytanie.
                    L.Kaczyskiemu dziala sie krzywda? Zrobil doktorat, siedzil na
                    cieplej posadzie na uczelni. A moze dziecie Ziobro bylo
                    pokrzywdzone? Tatus szycha, bulka z maslem byla codzienne,
                    zapewniam. A moze Kryze? A moze tych wyzszych oficerow LWP?
                    Przyjmij do wiadomosci, ze PRL to 4.5 miliona czlonkow PZPR, czesto
                    z checi awansu, ale co to zmienia? To caly aparat przemocy, ktoremu
                    zylo sie dobrze.
                    A szaremu czlowiekowi i wtedy i teraz zyje sie trudno. Wiecej dzis
                    czesciej nie ma srodkow do zycia, co w PRL bylo nie do pomyslenia.
                    Dla mnie, jedyna i zasadnicza wada tego systemy byl zastoj
                    godpodarczy.
                    • gregorsamsa Re: Tkie sobie p.... 13.12.07, 13:59
                      "Przyjmij do wiadomosci, ze PRL to 4.5 miliona czlonkow PZPR"

                      Bez przesady. O ile wiem, to nigdy tego nie bylo wiecej niz 3 mln.
                      A po 1980 mniej niz 2 mln.
                    • rmichal2 Faktycznie wtedy miał pieniądze 13.12.07, 16:07
                      tylko środków do życia brakowało bo bohater narodowy wysyłał do
                      bratniego kraju. Szaremu człowiekowi żyje się trudniej. Jak nie
                      potrafi sobie zapewnić pracy to mam go żałować. Teraz już jest
                      kapitalizm nie socjalizm. Chcesz mieć środki znajź sobie pracę.
                      Chcesz mieć lepszą dokształć się nie znajdziesz tu znajdziesz za
                      granicą (apropo czy za rządów "bohatera i człowieka honoru" łatwo
                      było dostać paszport?). Teraz jest dużo więcej możliwości. Także
                      szaremu człowiekowi żyje się o wiele lepiej ale wtedy jeśli uwierzy
                      w swoje możliwości. A co do środków do życia to jak ide do sklepu to
                      mogę kupić papieru toaletowego tyle ile mi potrzeba a nie
                      przydziałowe 10 rolek jak za czasów "bohatera i człowieka honoru".
          • zwyklaosoba W 1956 nie było Armii Czerwonej. Od 10 lat. 13.12.07, 14:04
            Była Armia Radziecka. Taka sobie historyczna rzetelność.
      • kapitan.kirk Re: Najwyższa cisza 13.12.07, 12:00
        Przypuszczalnie chodzi o ciszę radiową (stąd np. sygnały tylko
        syreną), bo przecież innej nie mieliby powodu zachowywac na lotnisku
        w głebi własnego państwa, nie? Mieli się obawiac może, że Michnik z
        Kuroniem siedzą w krzakach i podsłuchują, czy silniki nie warczą?

        Pzdr
    • gniewko36 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 11:57
      Wg mnie na zdjęciu jest Mi-17, a nie Mi-8.
      • kapitan.kirk Re: 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 12:05
        gniewko36 napisał:

        > Wg mnie na zdjęciu jest Mi-17

        Czyli po rosyjsku Mi-8MT (Mi-17 to nazwa wesrsji eksportowej :-)
        Pzdr
    • tetsujin 1981. Cel: Kraków 13.12.07, 12:02
      Jak zwykle polactwo antykomunistyczne nie używa mózgu, tylko nienawiści.
      Mam rodzinę na wschodniej granicy, a nie możecie nawet wy zaprzeczyć, że akurat
      tam ruskich się nie kocha. Oni kilkakrotnie mówili, że nad granica pojawiały sie
      silne grupy RKA. Wprowadzenie Stanu Wojennego powitali z przerażeniem, ale i z
      ulgą. Ciężko prawdę wbić do łba?
      Z innej beczki należy pamiętać, że nie jest ważne czy Armia Sowiecka wkroczyła
      by w 81 do Polaki. Ważne było, że w to uwierzył Polski rząd, czy jak wolicie
      PZPR. I lepszy był stan wojenny, niż powtórka z Węgier.
      Gdyby stanu nie było i ruskie by weszli to wasze ukochane kaczki wyciągnęli by
      spod pierzynki u mamusi i podstawili pod murem.
    • adam_l27 Wojciechowski hahahah 13.12.07, 12:16
      No tak nie ma jak zaufana małpa.
    • rsrh Mam dwa hasła! 13.12.07, 12:31
      1.dla GW :" zanurz się w błocie i uściśnij kata (komunista Brecht)

      2. dla części forumowiczów : "debile wszystkich krajów łączcie się "

      A opowieści tego "pilota" wstawcie w bibloteczce domowej pomiedzy "Historię WKP
      (b)" a "Opowieści o Leninie" Zoszczenki.

      Na posiedzeniu KC KPZR Andropow podał przyjęte jednogłośnie stanowisko " nawet
      jeśli Polska wpadnie w ręce "Solidarnosci" to trudno. Tak musi zostać "
      Patrz tekst tego dokumentu w I tomie "Archiwum" Mitrochina oraz W Bukowski
      "Moskiewski proces"
      Tekst telegramu do Jaruzelskiego "żadnych wojsk się nie wyśle".Reakcja
      Jaruzelskiego "to straszna wiadomość" (żródło -konferencja naukowa z udziełe gen
      Kulikowa i Anuszki w Polsce w Jachrance)
      Ale czerwony zmutowany już genetycznie dalej wierzy "Wolskienu" i dokumentów nie
      przeczyta.

      • kapitan.kirk Aaa, no to co innego 13.12.07, 13:23
        Skoro Biuro Polityczne i Andropow tak stwierdziły, to po prostu musi
        to byc prawda - wszak ich autoryrtet moralny znany był i jest w
        całym świecie cywilizowanym. Dla porządku - myslimy o tym samym
        Andropowie, który w 1956 był ambasadorem w Budapeszcie i tłumił
        powstanie na Węgrzech, a od 1962 był przez 22 lata szefem KGB?

        No doprawdy, co za grono spolegliwych pacyfistów się na Kremlu
        wówczas zebrało. Komunisci straca władzę w Polsce? No trudno, wola
        boska; widocznie tak byc musiało. Wojciech Władysławowicz prosi nas
        o przysłanie wojsk ? A fe, co za łobuz; przeciez jeszcze komus
        mogłoby się coś stac... A te manewry "Tarcza '81" z przerzutem wojsk
        do Polski i gromadzenie jednostek w alarmach (potwierdza to
        ABSOLUNIE KAŻDY pytany, kto był w Armii Radzieckiej w tym czasie,
        bez żadnych wyjątków) to oczywiście czysty przypadek...

        Ludzie, przetrzeźwiejcież troszkę :-/
        Pzdr
        • rsrh Re: Aaa, no to co innego 13.12.07, 14:29
          No to kapitanie kirku - przejdz do faktów !! przeczytaj dokumenty które
          podałem.Nie chcesz ?
          Tak to ten sam ANDROPOW z Budapesztu. jako ciekawostke podam ci że Imre Nagy -
          przez nich zamordowany - to ten sam co strzelał do dzieci cara w domu kupca
          Ipatiewa .Był czekista w grupie Jurowskiego.
          Kliknij sobie "kapitanie" w Google -"czekista Imre nagy"
          • kapitan.kirk Re: Aaa, no to co innego 13.12.07, 17:40
            Widzisz, mój drogi Reserhu, nie jest to kwestia "tajnych
            dokumentów", ale po prostu logiki i moralności. Mamy otóż do
            czynienia z następującą sytuacją:

            1.) Postrachem osiedla jest niejaki Wiśniewski. Na potęgę okrada
            sąsiadów, a opornych nieraz już ciężko pobił; ale nie ma na niego
            mocnych.
            2.) Niejaki Malinowski, za namową zdesperowanej żony postanowił, że
            nie będzie już dłużej Wiśniewskiemu oddawał wypłaty.
            3.) Wiśniewski tłumaczy spokojnie Malinowskiemu, żeby mu nie
            podskakiwał, bo inni co podskakiwali skończyli fatalnie. Malinowski
            ma stracha, bo też już wczesniej parę razy od Wiśniewskiego dostał
            po mordzie.
            4.) Wiadomo na pewno, że Wiśniewski zbierał już ferajnę i
            zapowiadał, że jakby co, to trzeba będzie Malinowskiemu spod piątki
            nakłaść; a kto z nim nie pójdzie będzie miał przerąbane.
            5.) Do napaści nie dochodzi, bo przestraszony Malinowski sam oddaje
            wypłatę. Mimo protestów żony, którą przy okazji dotkliwie pobił, bo
            mu nie chciała oddać kasy.
            6.) Indagowany w tej sprawie Wiśniewski wyjaśnia, że ani mu było w
            głowie straszyć Malinowskiego, a ten mu po prostu sam tak z
            przyjaźni pieniądze dał. A już na pewno bzdurą jest obwiniać
            Wiśniewskiego, że to Malinowski pobił żonę, bo nikt go do tego nie
            zmuszał. Na dowód tego Wiśniewski przedkłada uroczyste oświadczenie
            na piśmie, podpisane przez samego siebie.

            Jeżeli dobrze rozumiem, oświadczenie to według Ciebie załatwia
            sprawę. Według mnie niestety nie.

            Pzdr
            • rsrh Re: Aaa, no to co innego 13.12.07, 18:01
              Nic nie pisałem o "tajnych dokumentach" Jestes na prozacu czy piwku ?
              Wskazuje na to tekst.
              • kapitan.kirk Re: Aaa, no to co innego 13.12.07, 19:11
                Jeżeli chodzi Ci - jak rozumiem - o protokoły z posiedzeń Politbiura
                KPZR, prezentowane przez Bukowskiego, to są one nadal tajne, bo nikt
                ich nie odtajniał. Bukowski po prostu je skopiował i wyniósł, za
                zgodą zresztą ówczesnego KGB bodajże, więc też z tą autentycznością
                różnie może być (co nie znaczy że jej z definicji zaprzeczam), a już
                na pewno z wybiórczością.

                Jak rozumiem, co do reszty paraleli nie masz zastrzeżeń? ;-P

                Pozdrawiam
                • rsrh Re: Aaa, no to co innego 14.12.07, 10:09
                  Ale kapitanie - tekst podany przez Bukowskiego odpisał także archiwista KGB
                  Mitrochin - patrz "Archiwum" T I
    • truten.zenobi DQN czegoś nie rozumiem.... 13.12.07, 12:42
      albo miała być "bratnia pomoc" i rację miał WJ że wprowadził SW albo nie

      więc nie rozumiem tej narodowej histerii - z jednej strony obarczamy całą winą WJ
      a z drugiej obsmarowujemy ZSRR i DDR za dążenie do rozwiązań siłowych.

      może czas przestać kierować się emocjami tylko faktami w ocenie tamtych czasów????
      • ws21 Re: DQN czegoś nie rozumiem.... 13.12.07, 12:56
        A co tu rozumiec? Gros wypowiadajacych sie to wielbiciele sitcomow,
        gier komuterowych i komiksow.
        Nie oczekuj przeblysku inelektu.
        • letalin Jaruzelski 13.12.07, 12:58
          Jaruzelski zawsze był ostrożny, żeby nie powiedzieć tchórzliwy, ale
          wdrapał się na szczyt i jakoś musiał sobie radzić. Dlatego chciał
          rozwodnienia odpowiedzialności za stan wojenny i stąd ta prośba o
          interwencję, która w istocie , gdyby Moskwa się na nią zgodziła, to
          opóźniłaby wprowadzenie stanu wojennego o kilka dni potrzebnych na
          organizację takiej akcji z radzieckiej strony. Rozkaz rozwiązania
          problemu kontrrewolucji w Polsce dostał Wojtek dużo wcześniej. On
          był elementem tego samego systemu co towarzysze w Moskwie i ich
          czerwone dywizje. Nie ma sensu rozpamiętywać udziału wojsk
          sowieckich w stanie wojennym, bo Moskwa rozsądnie uznała, że nie ma
          co do zabicia muchy wyciągać armat i komplikować
          sytuacji...Strategicznie poprawna decyzja . Interwencja byłaby brana
          pod uwagę w wypadku wojny domowej w Polsce, w wypadku buntu przeciw
          Jaruzelskiemu poważniejszych sił wojskowych , ale szans na to
          realnie nie było. Solidarność nie była uważana za przeciwnika
          wymagającego zwalczania przez Armię Czerwoną.

          W rzeczywistości wszystkie sąsiednie "bratnie" armie miały
          opracowane i przećwiczone plany zsynchronizowanej inwazji na Polskę
          już od jesieni 1980 roku...
          Takich świadków , którzy stali przy polskiej granicy i czekali na
          sygnał z centrali do jej przekroczenia łatwo znaleźć wśród Czechów,
          Słowaków i Niemców, a nie tylko na wschodzie. Osobiście znam Czecha,
          który tak spędził kilka dni grudnia 1980 ( rok przed SW ).
          • ws21 Tak na 50% prawda. 13.12.07, 13:10
            Bo elementy tego systemu to takze L. Kaczynski (wystarczy
            przeczytac jego rozprawe naukowa), Kryze i wielu wielu innych.
            To nie bylo tak, ze wiekszosc spoleczenstwa byla przeciw a garstka
            rzadzila.
            To buntownicy byli garstka. A co dziwniejsze, ci ktorzy najwiecej
            wycierpieli sa dzis opluwani np. Kuron.
            I tego nie potrafie zrozumiec.
            Latwo nazwac Jaruzelskiego tchorzem. A moze jest po prostu
            Polakiem, kochajacym swoj kraj?
            Ma tylko inne poglady polityczne, i tyle.
            I przestancie pisac o komunistach, bo w swojej istocie PiS jest
            bardziej komunistyczny niz np. Rakowski.
            I nie mam na mysli slow tylko czyny.
            • letalin Re: Tak na 50% prawda. 13.12.07, 13:26
              ws21 napisał:

              > Latwo nazwac Jaruzelskiego tchorzem. A moze jest po prostu
              > Polakiem, kochajacym swoj kraj?
              > Ma tylko inne poglady polityczne, i tyle.


              Tragedią Jaruzelskiego było to , że związał się z systemem, który
              stawiał na inne wartości niż patriotyzm ... ale umiał czytać , więc
              powinien wiedzieć. Podobne dylematy moralne mieli wybitni niemieccy
              patrioci w latach 1939-45...mieli też zupełnie inne poglądy
              polityczne i tyle. Słudzy systemu.

              Błąd Jaruzelskiego polega moim zdaniem, na braku samodzielnego
              myślenia , braku wizji przyszłości. To tylko strażnik komunizmu i
              wierny wasal Moskwy. I wyrzekł się patriotyzmu w imię
              internacjonalistycznej rewolucji. Co co mówi/mówił nie ma znaczenia
              w obliczu działań jakie podejmował. Sługa systemu.
              • ws21 Brak logiki. 13.12.07, 13:40
                A jednak ten sluga systemu wyprowadzil w bezkrwawy sposob z niego
                swoja ojczyzne.
                Ja tu nie dostrzegam braku odwagi ani dalekowzrocznosci. Wrecz
                przeciwnie. Zrobil to w optymalnym momencie. Myslisz, z z Putinem
                na Kremlu to by sie udalo?
                Bo ja sadze ze Polska przypominala by dzis Czeczenie.
                • letalin Jaruzelski 13.12.07, 15:13
                  ws21 napisał:

                  > A jednak ten sluga systemu wyprowadzil w bezkrwawy sposob z niego
                  > swoja ojczyzne.

                  Jego rola w "wyprowadzaniu" ograniczyła się do oczekiwania na
                  rozkazy, które jednak nie przyszły, zanim Polska i reszta demoludów
                  sama się z systemu wyprowadziła. Raczej bezradny, opuszczony
                  strażnik, który stracił pracodawcę i realną władzę, a nie człowiek
                  wprowadzający w czyn swoją własną , polską i patriotyczną wizję
                  przyszłości. Takiej nigdy nie miał. Uważał, że Polska ze Związkiem
                  Radziecki zostanie po wsze czasy i nawet jeśli tracił wiarę , to
                  pozostał lojalny...Za tę jego lojalnośći trwanie na straconych
                  pozycjach do 1989 roku Polska płaci do dzisiaj. Nie wykorzystał
                  pozytywnie szansy jaką dawało mu pełnienie władzy . Nie dostał
                  rozkazu...
                  Wierny sługa cudzej sprawy.
                  • ws21 Nie wiesz o czym piszesz. 13.12.07, 15:24
                    Musisz byc bardzo mlodym czlowiekem.
                    Fakty:
                    - zaden czynnik wewnetrzny ani zewnetrzny nie zmuszal Jaruzelskiego
                    do "Okraglego Stolu" i oddania wladzy
                    - Polska byla pierwsza, za nami poszli inni, chyba to przeoczyles.
                    Opinia jaka wydales bylaby sluszna, byc moze w ocenie przemian na
                    Wegrzech lub w Czechoslowacji.
                    My bylismy pierwsi i byla to droga w nieznane.
                    Powtarzam. Ten twoim zadniem bezradny opuszczony, czekajacy na
                    rozkazy straznik, wykorzystal bezblednie pierwsza i byc moze jedyna
                    w historii okazje do opuszczenia systemu.
                    Bo chyba nie wydasz opinii, ze mogl to zrobic wczesniej. Moze w
                    1945 roku? Stalin dal by mu czerwona gwiazde za zaslugi bojowe i
                    pomachal chysteczka na pozegnanie? A moze 10 lat pozniej?
                    • letalin Re: Nie wiesz o czym piszesz. 13.12.07, 16:04
                      ws21 napisał:


                      > Fakty:
                      > - zaden czynnik wewnetrzny ani zewnetrzny nie zmuszal
                      Jaruzelskiego

                      Katastrofa gospodarcza była jednym z powodów i dotyczyła też
                      wschodniego satrapy właśnie przegrywającego Zimną Wojnę. To fakt.
                      Plajta systemu i absolutna indolencja w zaradzeniu temu. Co poza
                      nominalną władzą miał PZPR w 1989 roku? Jakiś pomysł, jakiś realny
                      program ratunkowy? Ktoś jeszcze chciał umierać za socjalizm w 1989
                      roku? Breżniew , Andropow i reszta starców, których znał byli
                      martwi, albo prawie martwi.

                      > Bo chyba nie wydasz opinii, ze mogl to zrobic wczesniej. Moze w
                      > 1945 roku?

                      Mógł opuścić ten system tak jak inni mądrzy ludzie. Im szybciej tym
                      lepiej. Stając po złej stronie od początku swojej dorosłości
                      przedłużał jego trwanie.
                      A jego udział w opuszczeniu przez Polskę systemu był statyczny.
                      Władzy też bezkrwawo nie oddał, bo stracił ją realnie wcześniej...
                      Nawet jako prezydent nie istniał w polityce. Ale dlaczego ktoś tak
                      pasywny i ograniczony miałby nagle się zmienić. Nie było już nikogo,
                      kto by za nim stał...
            • zwyklaosoba Mądrze napisane, 13.12.07, 13:49
              bo najłatwiej jest wydawać nieomylne sądy ćwierć wieku później,
              siedząc w przytulnym fotelu, popijając kawę czy herbatę i nie
              ponosząc żadnej odpowiedzialności. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że
              przekonanie jest przywilejem osób stojących z boku. I myślę, że to
              jest prawda.
          • stefan-50 Jaruzelski i stan wojenny 13.12.07, 13:13
            Kiedy Jaruzelski wprowadził stan wojenny miałem 31 lat. Byłem
            szeregowym członkiem "Solidarności" na KWK "Manifest Lipcowy"
            (wcześniej i później "Zofiówka"). Nie miałem wtedy i nie mam dziś
            zadnych wątpliwości, że decyzja nie zapadła w Warszawie ale w
            Moskwie. Nie mam też zadnych wątpliwości że w przypadku gdyby tego
            nie zrobił Jaruzelski, zrobiliby to Rosjanie z właściwą sobie
            delikatnośćią. Tych którzy mają dziś miniej jak 26 lat solennie
            zapewniam że części z nich nie byłoby na świecie tak jak ich
            tatusiów i mam.

            Stefan Ziemiański
            • letalin Re: Jaruzelski i stan wojenny 13.12.07, 13:40
              stefan-50 napisał: Nie mam też zadnych wątpliwości że w przypadku
              gdyby tego
              > nie zrobił Jaruzelski, zrobiliby to Rosjanie z właściwą sobie
              > delikatnośćią.

              Po prostu odwołaliby Wojtka i zastąpili kimś bardziej ich zdaniem
              kompetentym, kto poradziłby sobie z przeprowadzeniem tej policyjnej
              akcji jaką był SW.


              Są dokumenty , które jednak świadczą, że nie widzieli potrzeby
              użycia Armii Czerwonej do akcji, której plan dobrze znali.
              Zastosowali starą i dobrą metodę optymalizacji środków. Wojtek
              wystarczył...a militarne zabezpieczenia było na wypadek buntu
              polskich wojsk, bo mogli podejrzewać jakiś spisek po doświadczeniu z
              Kuklińskim... To trzeba było brać pod uwagę, chociaż ryzyko było
              znikome.
        • truten.zenobi Re: DQN czegoś nie rozumiem....:)) 14.12.07, 14:15
          > A co tu rozumiec? Gros wypowiadajacych sie to wielbiciele sitcomow,
          > gier komuterowych i komiksow.
          > Nie oczekuj przeblysku inelektu.

          :))
      • rsrh Re: DQN czegoś nie rozumiem.... 13.12.07, 13:03
        No to szanowny kierujmy sie faktami !! Dokumenty w tej sprawie są w podanych
        wyżej pracach ! Ale czerwonki nawet jak je przeczytają to postąpią zgodnie z ich
        doktryną czyli- prawda jest pojęciem KLASOWYM.
        W 1902 r doktryne tą na II zjezdzie ustalił Lenin .Ponieważ żydzi z Bundu
        opuścili zjazd ( rozłam w grupie Iskry) Lenin nazwał swoich stronników
        "bolszewikami" a druga (in absentia) "mienszewikami".To legło u podstaw
        generalnej zasady czerwonych - przeciwieństwo prawdy staje sie oficjalna prawdą.
        To główna zasada komunistów i ich kolejnych pokoleniowychc miotów!!
        A pan tu oczekuje jakiegoś wspólnego ustalenia.
        Dialog z komuchami należy zaczać od SŁOWNIKA czyli przywrócenia słowom ich
        prawdziwego sensu. A to wymaga najpierw pracy naukowej typu "Język III Rzeszy" w
        Polsce nie podjętej>
        • ws21 No do do faktow. 13.12.07, 13:19
          Faktem jest, ze ostatni polski komunista zginal w 1937 roku.
          Koniec. Kropka. Co co rzadzili Polska przez 45 lat z komunizmem nie
          mieli nic wspolnego.
          Wiec nie piszcie o komunistach, bo sie osmieszacie.
          • rsrh Re: No do do faktow. 13.12.07, 15:14
            Niestety nie wszyscy !! Uratowali się tylko ci co siedzieli w POLSKICH
            więzieniach ( np Gomułka )
            Nie było komuchów w Polsce? To kto tu rzadził ? Krasnoludki w czerwonych
            czapeczkach !!?? W pewnym sensie ma pan rację. Kraj był pod sowiecka okupacja i
            rządzony przez namiestników . Ostatni jaruzelski!!
            • ws21 Gomolka komunista? 13.12.07, 15:26
              A to cos nowego. Widze ze tworzymy nowa historie. On zakladal PPR a
              nie KPP.
              A PPR nie byla partia komunistyczna. Podobnie jak blizniak PPS.
              • rsrh No to poczytaj jego "pamietniki" tom II 13.12.07, 17:59
                a nie piernicz o rzeczach ci nieznanych !@
    • frank_drebin Znowu propaganda GW na rzecz generala, od ktorego 13.12.07, 13:17
      nalezy sie odpie..c trawestujac Nadredaktora ;) No, ale o klasie i
      "wiarygodnosci" tych wynurzen swiadczy chociazby ten smaczny fragment:
      "Pewnej nocy zabrzmiała syrena. Włączyliśmy silniki, ustawiliśmy się w szyku do
      startu. Wszystko robiliśmy w najwyższej ciszy, z wyłączonymi światłami, żeby nie
      zwrócić niczyjej uwagi."
      Wszystko robili w najwyzszej CISZY z WLACZONYMI silnikami "rotfl" ....
    • turysta86 Jaruzelski zdrajcą Polski!!! 13.12.07, 13:29
      Tak sobie myślałem, ciekawe jak tym razem Wyborcza będzie bronić Jaruzela? No to
      wchodzę na stronkę i co widzę? Oczywiście dumny artykuł o rzekomych
      przygotowaniach Sowietów do uderzenia na Polskę :))) W tej waszej redakcji to
      chyba pomniki Kiszczaka i Jaruzela stoją w centralnym miejscu.

      A wracając do tematu, to nawet jeśli rzeczywiście Sowieci chcieli zbrojnie
      najechać na Polskę (co jest najmniej prawdopodobne), to Jaruzelski NIE MIAŁ
      PRAWA występować zbrojnie przeciwko własnemu narodowi!! Jak można wyprowadzić
      czołgi przeciwko własnym rodakom?!! Jest to zdrada najgorsza z możliwych i nic
      go nie broni! Za tę zdradę (nie wspominając o ofiarach stanu wojennego) Jaruzel
      powinien wisieć już w 1989 r. Niestety pseudo Solidarność spod znaku
      Mazowieckiego, Geremka, Michnika, Kuronia nie pozwoliła rozliczyć
      komunistycznych zbrodniarzy. Na pohybel im!!!
      • stefan-50 Re: Jaruzelski zdrajcą Polski!!! 13.12.07, 13:38
        turysto86 - wnoszę że jesteś z tego rocznika - mylę się ?!
        Przeczytaj mój wpis umieszczony troszkę wyżej. Dużo zdrowia i
        długich szczęśliwych lat życia.
      • jago radykalizm wpisow w toalecie publicznej 13.12.07, 13:39
        kim sa ci, co smia ublizac Ludziom Pierwszej Solidarnosci? Co w
        zyciu zrobili co upowaznialoby ich do opluwania ludzi ktorzy swoja
        wolnosc i zycie ryzykowali dla Polski? Zwaz proporcje mociumpanie i
        swe karle wymiary...
      • krzych.korab Ci którzy tak o Jaruzelskim piszą to głupcy albo 13.12.07, 13:54
        naiwni wierzący że ZSRR nie rozumiało swego interesu.
    • rmichal2 A i jeszcze jedno pytanie do gazety 13.12.07, 13:39
      dlaczego nie ma informacji o tak poważnym problemie jednego z byłych
      komunistycznych premierów.
      www.dziennik.pl/polityka/article95572/Eksmisja_Rakowskiego.html
      • jago jest! jak widac jest to news dnia.. Ciekawostka - 13.12.07, 13:44
        ten kto uwolnil ceny i byl tworca operacji cenowo-dochodowej - padl
        ofiara jej skutkow - ironia
        • krzych.korab Bo należy udowodnić że Ci z PZPR to sami głupcy. 13.12.07, 13:57
        • rmichal2 Re: jest! jak widac jest to news dnia.. Ciekawost 13.12.07, 14:02
          A rzeczywiście ale nie główny to straszne nie wrzucić byłego
          premiera wyżej tylko wywody Siergieja. W końcu to kolega "Ludzi
          Honoru".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja