Socjalizm w RP na przykladzie dyskusji o zrownaniu

14.12.07, 23:09
wieku emerytalnego kobiet i mezczyzn. Dyskusja wg mnie o niczym jak wyzej
trwa. Tymczasem nie rozumiem, dlaczego w ogole panstwo ma okreslac jakis wiek
emerytalny ? Wiem, ze w zakutych socjalistycznych glowach sie to nie miesci,
ale CZEMU panstwo ma to okreslac ? Nie moze byc tak, ze na emeryture mozna
przejsc nawet po roku pracy i w wieku ja wiem 25 lat jesli ktos chce ? Owszem
wtedy bedzie mial emeryture w wysokosci pewnie 5 zl. - ale to wolny wybor
kazdego. I jakies PODSTAWOWE warunki. Np.:
- taka osoba zrzeka sie dozywotnio wszelkich swiadczen z tzw. opieki spolecznej,
- swiadczen zwiazanych ze sluzba zdrowia bo nie pracujac na to nie lozy,
- itp. itd. - szczegoly sa do dopracowania
Jak ktos chce niech zyje za 5 zloty miesiecznie - jego WOLNY WYBOR jak sobie
poradzi.
P.S.
No oczywiscie systemem docelowym powinno byc zniesienie podatku - nie wiadomo
czemu zwanego skladka zusowska ..... Kazdy niech orze jak moze.
    • 440417mz Re: Socjalizm w RP na przykladzie dyskusji o zrow 14.12.07, 23:22
      Przepracowałem 46 lat mając dobre zarobki z których państwo zabierało haracz.Jak
      przeżyję na emeryturze z 10 lat,to będzie dobrze.Inni,jak mój ojciec(pracował 47
      lat)a na emeryturze był 2 lata.Na przykładzie mojej rodziny nie mogę pojąć jak
      ubezpieczenia emerytalne mogą być jeszcze obciążeniem dla państwa.Skłaniam się
      do tezy JKM,państwo nie powinno mi robić kiedyś łaski(!?)swą dobrocią(?).A teraz
      jeszcze wkurzają mnie gadki o bankructwie systemu emerytalnego.
      • frank_drebin JKM jest za szanowaniem praw nabytych. Pisze tro- 14.12.07, 23:28
        che o czyms innym o tym co nalezy zrobic a nie o tym co bylo. I tez jestem zeby
        nie bylo za szanowaniem praw nabytych. Przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie
        placilby skladki na ZUS tylko ludzi sie do tego ZMUSZA.
        440417mz napisał:

        > Przepracowałem 46 lat mając dobre zarobki z których państwo zabierało haracz.Ja
        > k
        > przeżyję na emeryturze z 10 lat,to będzie dobrze.Inni,jak mój ojciec(pracował 4
        > 7
        > lat)a na emeryturze był 2 lata.Na przykładzie mojej rodziny nie mogę pojąć jak
        > ubezpieczenia emerytalne mogą być jeszcze obciążeniem dla państwa.Skłaniam się
        > do tezy JKM,państwo nie powinno mi robić kiedyś łaski(!?)swą dobrocią(?).A tera
        > z
        > jeszcze wkurzają mnie gadki o bankructwie systemu emerytalnego.
        • irma223 Zaraz, zaraz, ubezpieczenie to ubezpieczenie 14.12.07, 23:56
          Zaraz, zaraz, ubezpieczenie to ubezpieczenie. Co z tego, że
          emerytalne?

          Ubezpieczyciel zawierając umowę (polisę) zawsze ryzykuje, że będzie
          musiał ubezpieczonemu/-nej wypłacić więcej niż było wpłaconych przez
          danego ubezpieczonego/-nej składek. Za to wylicza tak wysokość tych
          składek, żeby mu się ryzyko rozeszło statystycznie tak, by en masse
          stratny nie był.

          Przecież opłacając ubezpieczenie na życie mogę przeżyć zdrowo i bez
          wypadków 80 lat, a mogę po miesiącu ulec śmiertelnemu wypadkowi -
          tego nie wie żaden ubezpieczyciel. Dlatego stara się mieć jak
          najwięcej ubezpieczonych (zwłaszcza promuje się młodszych - to
          fakt), żeby EWENTUALNE STRATY WYNIKŁE Z WYPŁACENIA ODSZKODOWANIA
          POKRYĆ ZE SKŁADEK INNYCH UBEZPIECZONYCH.

          Tak samo działa i UBEZPIECZENIE emerytalne. Kiedy zawierałam umowę z
          OFE, określał mi możliwy do uzyskania w przyszłości kapitał +
          odsetki, prawdodpobną wysokość mojej emerytury (szacunki były
          opracowywane na podstawie 1. szacunków wysokości moich zarobków (i
          wynikłych z nich składek) oraz 2. prawdopodobnych lat pracy. Nawet
          się przyznawałam do średniej wieku w mojej rodzinie (a jest wysoka).

          Wiem, że pkt. 1 i pkt 2. ma wpływ na wysokość zebranej składki, a za
          jej korzystne zainwestowanie odpowiadają fachowcy z OFE (czego i tak
          ofiarą lub beneficjentem zostanę ja), ale dlaczego nagle wcina mi
          się tu jakiś rząd z jakąś ustawą, bo tego nie rozumiem? Dlaczego
          chcą obniżyć mi już teraz wysokość mojej przyszłej emerytury?

          Mają jakiś układ z OFE czy co?

          Ile pożyję czy nie pożyję to RYZYKO HANDLOWE OFE!

          I to (to konkretne) OFE zgłosiło się do mnie z ofertą, ja za nim nie
          chodziłam!
          • frank_drebin No i najwazniejsze, zeby to ubezpieczenie nie bylo 14.12.07, 23:59
            PRZYMUSOWE ...... a ZUS i tzw. drugi filar dzis jest przymusowy.
            Co do reszty wypowiedzialem sie zakladajac watek.
            irma223 napisała:
    • reakcjonista1 Ależ oczywiście :) 15.12.07, 14:02
      "wiek emerytalny"
      "ustawowy czas pracy"
      "płaca minimalna"

      to wszystko jest niepotrzebne... w normalnym ustroju rzecz jasna. Ale u nas
      ludzi traktuje się jak bezwolne bydło harujące na swych panów, i co gorsza
      wielka część bydła z wielką ochotą broni tego chorego systemu. :-)
    • indris Dziki kapitalizm z XIX wieku... 15.12.07, 14:09
      ...NIE wróci.
Pełna wersja