Czy Tuska także kler wytuska, czyli cd. niszczenia

20.12.07, 06:30
demokracji przez kk.

Tu nie chodzi o to za kim stoją moralne i inne racje, gdy o dostęp do metody
in vitro idzie. Te mogą być rozstrzygane na linii kler-parafianie. Aktualnie
po raz kolejny narzuca kler Sejmowi opowiadanie się w myśl konkretnych
rozwiązań systemowych sprowadających się do władzy nad ludem - w miejsce
władzy ludu.
Kler coraz wyraźniej opowiada się za paternalizmem.

W demokracjach parlamenty nie sięgają po bandyckie metody osiągania celów
poprzez zaskoczenie, zza węgła, z zasadzki... W demokracjach istotne problemy
dyskutowane są w kampaniach wyborczych - by obywatel wiedział na kogo może i
zechce zagłosować. Temat dostepności in vitro nie był poruszany tej jesieni,
co oznacza, że Sejm nie ma legitymacji społecznej do, choćby, zajmowania się
tym problemem, w bieżącej kadencji.

Każda próba ustosunkowania się Sejmu do kolejnego biskupiego szantażu oznaczać
będzie wyłącznie jedno: Sejm znów ma w nosie własny elektorat i znów ucieka do
serwilizmu w kontaktach z klerem.

Nie tak dawno burczal byl Tusk bojowo w odpowiedzi na próbny balonik Nycza, że
in vitro powinno pozostać nienaruszone. Sonda najwyraźniej wykazała, że można
przejśc do porządku dziennego nad tak delikatnym burczeniem. Wynikiem jest
list biskupów.

Jeśli jednak premierowi, oraz koalicji rządzącej zależy cokolwiek na
uchronieniu systemowych pryncypiów przed katastrofą wowczas winni otwarcie
oświadczyć biskupom, że decyzję podejmą po nastąpnej kampanii wyborczej, w
której sami zaprezentują rzeczowe stanowisko. W przypadku przegranej zdecyduje
ktoś inny - tak jak obiecał swym wyborcom.
    • wujaszek_joe nie wolno naruszać kompromisu z kościołem 20.12.07, 07:09
      powiedział wczoraj któryś z POwców.
      czyli kompromis to taki stan, w którym jedna strona może wszystko a druga nic.
      smutne
      • irma223 Re: nie wolno naruszać kompromisu z kościołem 20.12.07, 07:15
        Ten "któryś z POwców to Gowin.

        Jak na razie jednak wygląda na to, że "przyboczni" Tuska boja się
        czarnej sukienki, po czym odzywa się Tusk i przypomina, że on
        wprawdzie szanuje, ale jednak to on tu rządzi, nie czarni.

        Gdyby jednak tekst Gowina, że wypowiedź pani Klepacz był
        jej "prywatną wypowiedią" miała być ważniejsza tym razem, to wyjdzie
        na to, że jednak rządzi w naszym kraju czarny, a nie rząd.

        A to by znaczyło, że wybraliśmy ... nie premiera.

        Wolę, by Tusk się teraz odezwał i zdystansował od Gowina tym razem...
        • benek231 Wedlug niejakiego Franka Drebina Wojtyla to nie 20.12.07, 23:11
          nie kler. Nycz ktory pyskowal przeciwko in vitro (jakies 2 tygodnie
          temu) to nie kler, biskupi ktorzy wystosowali list w odnosnej
          sprawie do parlamentarzystow, by wymusic podporzadkowwanie sie, to
          takze nie kler. No wiec kto jest kler w dzisiejszej Polsce?!
          • palnick Re: Wedlug niejakiego Franka Drebina Wojtyla to n 26.12.07, 20:14

            Kler to jest ten facet od wypoczynkowych mebli skórzanych :-)
      • benek231 Czy mówisz o kompromisie kościoła z... kościołem? 20.12.07, 15:10
        bo mnie nic nie wiadomo o jakimkolwiek innym kompromisie
    • goldenwomen3 Raczej Tusku wytuska PSL-sa pierwsze zgrzyty ;)))) 20.12.07, 07:45
      wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=443808
      • benek231 A co ma piernik do wiatraka? 20.12.07, 20:49
        My tu mowimy o obchodzeniu przez kler demokratycznego schematu i
        ustanawianiu paternalizmu w miejsce demokracji przedstawicielskiej.
        Czy ci parlamentarzysci nie mieli przypadkiem byc reprezentantami
        swoich wyborcow? Jesli tak to w ktorym miejscu podleli sie
        reprezentowania ich w kwestiach in vitro - wiesz moze?
        • stary_z_lichenia Re: A co ma piernik do wiatraka? 26.12.07, 20:24
          benek231 napisał:

          A to ze wiatrak moze sie spierniczyc , a piernik .....?????
          I tak jest z ta propozycja in vitro .

          > My tu mowimy o obchodzeniu przez kler demokratycznego schematu i
          > ustanawianiu paternalizmu w miejsce demokracji
          przedstawicielskiej.
          > Czy ci parlamentarzysci nie mieli przypadkiem byc reprezentantami
          > swoich wyborcow? Jesli tak to w ktorym miejscu podleli sie
          > reprezentowania ich w kwestiach in vitro - wiesz moze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja