Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może

    • Gość: ziuk na stronie www rzecznika praw obywatelskich IP: 213.77.40.* 09.08.03, 15:44
      coś takiego jak Teresa Petelczyk nie istnieje. Jest tylko pan
      Prof. dr hab. Andrzej Zoll i tylko jego opinia winna być
      miarodajna. Sugeruję, ze względu na kontrowersyjną wypowiedź
      pani Petelczyk, odsunięcie jej od wypowiadania opinii w imieniu
      Profesora przynajmniej do mediów !!!
    • Gość: ola Re: Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może IP: *.erols.com 09.08.03, 16:10
      zastanawiam sie, Droga Pani Mario, dlaczego nie wytoczyla Pani
      jeszcze sprawy sadowej Kredyt Bankowi, Zaglowi, Lukasowi, Erze i
      firmie windykacyjnej Pro Asset oraz Kruk System Inkaso za koszta
      finansowe i straty moralne, ktore Pani poniosla.

      Wina ewidentnie lezy po stronie wymienionych wyzej istytucji i,
      co wiecej, jak widac, nie zamierzaja one przyznac sie do bledu.
      Moze przydaloby sie je do tego zmusic (tak jak one zmuszaja
      Pania do placenia ich wlasnych dlugow)

      Po pierwsze odzyskalaby Pani pieniadze, ktore poszly na
      prawnika, telefony i inne wydatki, ktore Pani do tej pory
      poniosla zaby (bezskutecznie!) wyjasnic sprawe.

      Po drugie przydalby sie akt prawny, ktory utarlby nosa polskim
      instytucjom, nie tylko finansowym. Tak zeby w koncu zrozumialy,
      ze za wlasne grzechy trzeba placic samodzielnie i nikt inny tego
      nie zrobi, nawet nekany, w ich mniemaniu bezradny (dlatego latwy
      do nekania), klient. Bylby to precedens w Polsce, gdzie, mam
      wrazenie, wiele rzeczy jest nie dla ludzi, ale przeciwko
      ludziom. Ponadto dzieki Pni wiele innych osob unikneloby w
      przyszlosci nieprzyjemnosci z powodu niedbalstwa bankow,
      operatorow telefonicznych i firm pozyczkowych.

      Po trzecie, mimo, ze sprawa jest jasna z punktu widzenia
      prawnego, akt sadowy plus kara finansowa sprawilyby, ze firmy,
      ktore Pania nekaja raz na zawsze by umilkly.

      Bardzo serdecznie pozdrawiam i zycze powodzenia.

      Mam nadzieje, ze wymienione wyzej instytucje straca wielu
      kilentow, no bo kto chcialby zalozyc konto lub pozyczyc
      pieniadze od instytucji, ktore wykazaly sie tak daleko idacym
      niedbalstwem i teraz prouja "odrobic" to szantazujac niewinna
      osobe?
      • Gość: obywatel Łajzy sądowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.03, 16:31
        Teorie prawnicze o oddawaniu sprwy do sądu brzmią śmiesznie. To
        całe sądowe dziadostwo nie wyda przecież wyroku wcześniej niż za
        kilka lat. Najprawdopodobniej sprawy i tak się przedawnią.
        Szkoda czasu. Zauważcie jak długo sady rozpatrują sprawę
        pomówienia Olechowskiego i Piskorskiego przez Leppera. Niedługo
        minądwa lata. Łajzy leniwe i nieudacznicy.
        • Gość: Dziekan Złodzieje IP: *.web.thalamus.se 09.08.03, 17:48
          Złodzieje, złodzieje i jeszcze raz złodzieje począwszy od rządu
          a skończywszy na robotnikach.
          Turyści zagraniczni przestają przyjeżdżać to zaczynają nawzajem
          się okradać, taka bała i jest rzyczywistość.
        • Gość: Rodrig Falkenstein Sam jesteś łajza! IP: *.it-net.pl 10.08.03, 13:21
          Gość portalu: obywatel napisał(a):

          > Teorie prawnicze o oddawaniu sprwy do sądu brzmią śmiesznie.
          To
          > całe sądowe dziadostwo nie wyda przecież wyroku wcześniej niż
          za
          > kilka lat. Najprawdopodobniej sprawy i tak się przedawnią.
          > Szkoda czasu. Zauważcie jak długo sady rozpatrują sprawę
          > pomówienia Olechowskiego i Piskorskiego przez Leppera.
          Niedługo
          > minądwa lata. Łajzy leniwe i nieudacznicy.


          to, ile czau trwa sprawa zalezy w stosunkowo niewielkim stopniu
          od samego sądu. Niestety wokandy nie są z gumy i sądzie może
          każdego dnia osądzić tylko pewną ilość spraw. Nowe, jeżeli nie
          trzeba uzupełniać braków, wyznaczane są na najblizszy mozliwy
          termin - a ze to często jest za kilka miesięcy to niestety tego
          nie da się przeskoczyć. Moze jakby nagle podwoić ilośc
          sędziów... ale wtedy nie mieliby gdzie sądzić bo nie byłoby
          wolnych sal. A co do przewlekłości to po wyroku trybunału
          konstytucyjnego, przy dwukrotnym awizowaniu wezwań, rozprawy
          można wyznaczać nie częściej niż co trzy tygodnie - bo tyle trwa
          doręczanie wezwań przez pocztę. Jeżeli Poczta nie zwróci
          potwierdzenia odbioru wezwania to sąd nie może nic zrobić w
          sprawie i musi odroczyć, jeżeli strona lub sąd zażąda
          dostarczenia jakichś istotnych dokumentów to wyznaczyć trzeba
          drugiej stronie termin - np 7 dni. Oczywiście wtedy następną
          rozprawę miożna wyznaczyć dopiero za miesiąc (tydzień dla strony
          + 3 tygodnie dla poczty). Biegli z dziedziny pisma ręcznego (NIE
          GRAFOLODZY!!!!!!!!!!!) są tak zawaleni robotą, że zasadniczo już
          teraz podejmują się sporządzenia opinii na grudzień. Gdzie to
          lenistwo sądu? Jakbyś troche posiedział w tym systemie to
          zobaczyłbyć, że Sąd mógłby wydać wyrok w ciagu miesiąca - gdyby
          miał wszystkie dokumenty i wszystkich świadków na sali.
    • Gość: Niemiec Re: Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może IP: *.icpnet.pl 09.08.03, 20:51
      Kobieto! Dam tobie dobrą radę i to za darmo, uważaj:
      Gdy obojętnie jak firma lub bank typu "Lukas" czy "Żagiel"
      usiłuje wydusić z ciebie "rzekome" należnościto nie dyskutuj z
      nimi tylko natychmiast składaj na policji czy też w prokuraturze
      zawiadomienie (osobiście lub pisemnie ) o usiłowaniu wyłudzenia
      od ciebie pozaprawnie nienależnych świadczeń finansowych. Gdy
      przed domem spotkasz tych pieprzonych windykatorów z różnych
      firm windykacyjnych - dzwoń natychmiast po pogotowie policyje
      (997) i wzywaj radiowóz informując o groźbach bezprawnych i
      nachodzeniu twojej osoby i zakłócaniu miru domowego. Gwarantuję
      ci , że wkrótce będziesz miała spokój. W tym pier... kraju
      możesz wygrać tylko w ten spsób skierowując lujów przeciwko
      innym l...om czyli policji. Pozdrawiam cię, trzymaj sie mocno!
    • Gość: emigrant Re: Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może IP: *.proxy.aol.com 09.08.03, 23:36
      Nasze prawe jest do tylu z prawem Uni.Na zachodzie po
      powiadomieniu policji a potem wszystkich instytucji i bankow.
      Ten dokument traci wartosc,i nikt nie moze nim sie poslugiwac bo
      jest w centralnym rejestrze.Centralny rejestr,wspolpracuje z
      bankami i innymi istytucjami.Ale nasz kochany(znienawidzony)
      rzad nic nie robi zeby sie w Polsce zylo lepiej.
      • Gość: Rodrig Falkenstein jest taki rejestr IP: *.it-net.pl 10.08.03, 13:32
        Gość portalu: emigrant napisał(a):

        > Nasze prawe jest do tylu z prawem Uni.Na zachodzie po
        > powiadomieniu policji a potem wszystkich instytucji i bankow.
        > Ten dokument traci wartosc,i nikt nie moze nim sie poslugiwac
        bo
        > jest w centralnym rejestrze.Centralny rejestr,wspolpracuje z
        > bankami i innymi istytucjami.Ale nasz kochany(znienawidzony)
        > rzad nic nie robi zeby sie w Polsce zylo lepiej.


        Nasz kochany rząd, i to poprzedni stworzył taki rejestr,
        centralny i dostępny dla zainteresowanych. Wystarczy zapytać czy
        dowód o numerze takim i takim na takie i takie nazwisko nie
        został zarejestrowany jako kradziony. Zreszta rejestr utraconych
        dowodów osobistych istnieje od czasu ich wprowadzenia. na
        umowach kredytowych, a widziałem ich setki, czasami można
        znaleźć stempelek "sprawdzono - nie figuruje w rejestrze
        dokumentów utraconych". Problem jest w tym, że gościowi w
        sklepie, z którym podpisuje się umowy na sprzedaż ratalną, nie
        zalezy na tym by demaskować oszustów, bo on jest na prowizji i
        chce sprzedac ten towar. Najlepiej byłoby, gdyby stworzono
        przepis, że umowa zawarta z osobą, która posługiwała się
        dokumentem zarejestrowanym jako utracony jest nieważna z mocy
        prawa - wtedy wystarczyłoby wysłać bankowi ksero poświadczenia o
        zarejestrowaniu utraty dokumentu i koniec
        • Gość: dariusz rejestr to nie wszystko IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 16:44

          > > Nasze prawe jest do tylu z prawem Uni.Na zachodzie po
          > > powiadomieniu policji a potem wszystkich instytucji i bankow.
          > > Ten dokument traci wartosc,i nikt nie moze nim sie poslugiwac
          > bo
          > > jest w centralnym rejestrze.Centralny rejestr,wspolpracuje z
          > > bankami i innymi istytucjami.Ale nasz kochany(znienawidzony)
          > > rzad nic nie robi zeby sie w Polsce zylo lepiej.
          >
          >
          > Nasz kochany rząd, i to poprzedni stworzył taki rejestr,
          > centralny i dostępny dla zainteresowanych. Wystarczy zapytać czy
          > dowód o numerze takim i takim na takie i takie nazwisko nie
          > został zarejestrowany jako kradziony. Zreszta rejestr utraconych
          > dowodów osobistych istnieje od czasu ich wprowadzenia. na
          > umowach kredytowych, a widziałem ich setki, czasami można
          > znaleźć stempelek "sprawdzono - nie figuruje w rejestrze
          > dokumentów utraconych". Problem jest w tym, że gościowi w
          > sklepie, z którym podpisuje się umowy na sprzedaż ratalną, nie
          > zalezy na tym by demaskować oszustów, bo on jest na prowizji i
          > chce sprzedac ten towar. Najlepiej byłoby, gdyby stworzono
          > przepis, że umowa zawarta z osobą, która posługiwała się
          > dokumentem zarejestrowanym jako utracony jest nieważna z mocy
          > prawa - wtedy wystarczyłoby wysłać bankowi ksero poświadczenia o
          > zarejestrowaniu utraty dokumentu i koniec

          1) W dowodzie (wg. gazetowego artukułu) był zmieniony/zafałszowany numer. Nic
          by nie dało sprawdzanie w rejestrze.

          2) Niech bank przedstawi dowód na to, że miał dowód osobisty w łapie, bo może
          nie miał.

          3) Przepisy powinny uniemożliwić wystawianie tytułów egzekucyjnych przez banki.
    • wyglodnialy_wilczek Re: Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może 10.08.03, 01:48
      hmm moze jasniej wyjasnie ... wiekszosc firm dziala na podstawie pelnomocnictwa
      uzyskanego od klienta ... tzn zajmuje sie jego sprawami w tzw windykacji
      twardej. roznica miedzy windykacja miekka jest nastepujaca ... przypominam,
      prosze, moze Pan(i) zapmnial(a) ... twarda nalezy, musi Pan(i), trzeba
      koniecznie ... sprawy ktore kieruje sie do firm windykacyjnych zostaly juz
      wczesniej "obdzwonione", szlaki przetarte itd

      firma windykacyjna ma wystepowac w interesie klienta (banku, towarzystwa
      leasingowego, firmy itd.), od nich otrzymuje dane zodnie z obowiazujacym
      prawem, to bank, tel. kom. daly ciala, dopuscily do sytuacji gdzie zlodziej
      okazal sie sprytniejszy od ich systemow

      nie ulega watpliwosci ze windykacja twarda wiaze sie z naciskiem na
      dluznika ... to specyfika tej pracy, w ogromenj liczbie spraw tego wypu
      sytuacje to naprawde promil ... moge tylko wspolczuc tej Pani, coz Ci
      windykatorzy nie dokonali solidnej oceny przekazanej im sprawy ... z drgiej
      strony jednak, otrzymali pewne dane dotyczace zadluzenia, mogli jedynie domagac
      sie splaty zadluzenia, co jest ich obowiazkiem, to telefonia, bank itd. daly
      sie oszukac

    • Gość: m0 Rutkowski by znalazl sprawcow. Policja to olewa.. IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 02:35
      Pieprzony kraj, pieprzony balagan i zlodzieje.. Po prostu
      burdel. Zal mi tej kobiety. Policja powinna robic prowokacje
      polegajace na zaciaganiu kredytow itp. na podstawie "lewych"
      dokumentow (dowod osobisty, zaswiadczenie o zarobkach..).
      Powinno sie karac pracownikow bankow i sieci komorkowych za
      lekcewazenie obowiazkow.
    • Gość: Brzytwa Re: Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może IP: *.client.attbi.com 10.08.03, 05:48
      to takie jest prawo w polsce. jedno zgloszenia na pooolicje nie
      wystarczy, zeby uciac leb sprawie. Bron sie kobieto sama, a my
      ( bankowcy, telefonia komorkowa bedziemy Ciebie scigac). Zygac
      sie chxe jak tooto czytam. Pozdrowienia.
    • Gość: Ja Re: Ukradli jej dokumenty, ściga ją kto może IP: *.pnl.philips.com 14.08.03, 22:56

      Przechytrz zlych ludzi i system, skoro nikt Ci nie pomoze, zrob
      to sama.
      Albo popros o pomoc czarne szwadrony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja