Dodaj do ulubionych

Kontrola pieniadza a obecna polityka "sukcesu"

26.12.07, 13:46
Witam
Prosze mi wyjasnic dlaczego zadna z formacji politycznych, zaden z politykow
ani media nie poruszaja kwestii tak istotnej jak kontrola waluty?
Mowi sie o wolnym rynku...
Jakie sa szanse na obnizenie podatkow pozostając przy chorym systemie banku
centralnego - w systemie w ktorym PRYWATNE banki TWORZA pieniadze na bazie
udzielonych kredytow?
Co z tego ze bedzie wolny rynek, jak wszyscy beda utopieni w kredytach, zeby
miec gdzie mieszkac i z czego zyc i jeszcze placic podatki na pokrycie dlugu
ktory w ten sposob powstaje?

Dlaczego nie mowi sie o tak zasadniczej kwestii?!
Obserwuj wątek
    • piotrgd26 Bo panuje powszechny zabobon, że 26.12.07, 16:06
      "niezależny" (od kogo bądź czego?) bank centralny to nieodłączny element
      kapitalizmu, choć nikt wytłumaczyć co z wspólnego kapitalizmem ma centralnie
      sterowany, skartelizowany system bankowy w którym odgórnie dekretuje się stopy,
      zalewa rynek pustym pieniądzem i generuje inflację nie potrafi. Bankom prywatnym
      ów system jest na rękę (analogicznie do koncesjonowanych w socjalizmie
      "przedsiębiorców") bo dzięki zabezpieczeniu socjalnemu jaki im daje bank
      centralny ryzyko wynikające z szastania tanimi kredytami i beztroskiej kreacji
      pieniądza jest daleko mniejsze i można pozwolić sobie na rezerwy niższe niż
      gdyby działało się rzeczywiście na wolnym rynku. Ergo, jak w socjalizmie,
      państwo jak zwykle dotuje najbogatszych, choć oczywiście retoryka temu
      towarzysząca jest całkiem inna. A skoro i państwu i bankom to odpowiada to mając
      naprzeciw tak potężne lobby trudno przebić się z jakąkolwiek herezją. A jak już
      się przebije, to liczyć się musi z tym, iż zostanie przygnieciony ogromem
      autorytetu Naczelnego Kapitalisty III RP, tow. Balcerowicza ;)))
        • piotrgd26 Znaczy czego nie rozumiesz, albo nie wiesz? Że 26.12.07, 16:45
          banki centralne jako monopoliści wypuszczają na rynek bezpośrednio i via
          rzeczony skartelizowany system masę pustego pieniądza? A może utrzymujesz, iż
          między takowym zwiększaniem bazy monetarnej, tj. w efekcie podaży pieniądza a
          inflacją żadna korelacja nie występuje? Zapytaj, nie wstydź się.
      • doc.holliday Kłamies, żalosna karykaturo dyskutanta 26.12.07, 18:12
        piotrgd26 napisał:

        > choć nikt wytłumaczyć co z wspólnego kapitalizmem ma centralnie
        > sterowany, skartelizowany system bankowy w którym odgórnie dekretuje > się
        stopy, zalewa rynek pustym pieniądzem

        Nic.
        Ale takiego systemu Balcerowicz w Polsce nie wprowadził.

        Stóp nie dekretuje sie w Polsce odgórnie.
        Banki prywatne, ( a także państwowe, działające
        na zasadach Kodeksu Handlowego ) mogą stosować
        stopy takie, jakie im sie żywnie podoba. W szczególności
        n i e m u s z ą sie stosować do stóp z NBP.

        (Ustawa "antylichwiarska" uchwalana, nie pamiętam za Belki
        czy juz za Kaczyńskich wprowadziła ograniczenia maxymalnych
        stóp jakie może bank proponowac klientów, ale to inna sprawa).
        • piotrgd26 A myślisz, Lesław, że kto ustala wysokość 26.12.07, 19:46
          stopy redyskontowej (tej na którą b.c. kredytuje banki prywatne)? Kto tym samym
          manipuluje przy podaży pieniądza? A jak na rynek rzuca się kolejne jego porcje
          to są one ZAWSZE konsumowane poprzez obniżkę stóp komercyjnych, bo banki mają
          więcej do rozdzielenia. Następuje boom tanich kredytów, co jest sytuacją wysoce
          nienormalną, bo forsa nie pochodzi z oszczędności klientów jeno z drukarek.
          Oczywiście wkrótce potem następuje inflacyjna presja na stóp podwyżkę, po której
          b.c. znowu zwiększa podaż, musowo równoważąc efekt wzrostu cen wywołanego
          poprzednim rzutem i aby uzyskać te samy założenia musi rzucić na rynek więcej. I
          tak się ów zwący się "polityką pieniężną państwa" samograj nakręca, aż do
          kryzysu, który wytłumaczą ci, Lesław, "cyklem koniunkturalnym". Ergo: odgórnie
          dekretuje się, iż owe stopy będą niższe od naturalnej, takiej która rzeczywiście
          zostałaby ustalona prawami rynku. Rozumiem Lesław, żeś łatwowierny i zbytnio
          niekumaty, dlatego powtarzasz za Balcerem te dęte formułki o "wolnym rynku", tym
          bardziej, że piewcy tego systemu tak przez lata zdążyli go zamotać, że bez
          wgryzienia się weń trudno cokolwiek wyczaić, ale to przecież żadne dla cię
          usprawiedliwienie. I , baranku, nie piję do tow. Balcera, ale do systemu,
          którego wyżej wymieniony i inne przekręty są cechami immanentnymi. Innymi słowy
          moja krytyka tyczy się każdego, kto ów kartel utrzymuje. Kapujesz?
      • dickofgeorge Re: Bo panuje powszechny zabobon, że 26.12.07, 18:37
        Bankom prywatny
        > m
        > ów system jest na rękę (analogicznie do koncesjonowanych w socjalizmie
        > "przedsiębiorców") bo dzięki zabezpieczeniu socjalnemu jaki im daje bank
        > centralny ryzyko wynikające z szastania tanimi kredytami i beztroskiej kreacji
        > pieniądza jest daleko mniejsze i można pozwolić sobie na rezerwy niższe niż
        > gdyby działało się rzeczywiście na wolnym rynku.

        Czy to przypadkiem nie uderza w ludzi? Moze ja zle rozumuje, ale dlaczego
        prywatne banki maja wsparcie panstwa w tworzeniu pieniedzy? Czy przypadkiem nie
        panstwo powinno kontrolowac te kwestie? Dlaczego panstwo pozycza pieniadze
        (zabezpiecza) prywatne banki ktore tworza niejako system kredytowy na zycie
        obarczony oprocentowaniem?
        I pytanie zasadnicze - co wspolnego ma w takim razie gospodarka ze stabilnoscia,
        skoro dlug jaki powstaje, bezustannie dazy do zwiekszania produkcji, zwiekszania
        inflacji, zwiekszania wydatkow ludzi? Zwsze wydawalo mi sie, ze stabilnosc
        polega na rownowazeniu. Tu wystepuje zjawisko przeciwne przeciez. O co chodzi?
        Jesli zwieksza sie dlug, zwieksza sie ilosc odsetek, a skoro tak, to musi
        zwiekszac sie ilosc pieniedzy bo z czegos te odsetki musza byc placone. No
        kurde, przeciez to jest chore! Nie jestem ekonomista ale na chlopski rozum
        biorac, tak sytuacja prowadzi jedynie do niewolnictwa! Wyprowadzcie mnie z bledu...
        • piotrgd26 Re: Bo panuje powszechny zabobon, że 26.12.07, 19:41
          > Czy to przypadkiem nie uderza w ludzi?

          Skoro w bankierów i urzędasów nie uderza, to musi uderzyć w tzw. zwykłych ludzi,
          co jest zresztą w tym celu pomyślane.

          Moze ja zle rozumuje, ale dlaczego
          > prywatne banki maja wsparcie panstwa w tworzeniu pieniedzy? Czy przypadkiem nie
          > panstwo powinno kontrolowac te kwestie? Dlaczego panstwo pozycza pieniadze
          > (zabezpiecza) prywatne banki ktore tworza niejako system kredytowy na zycie
          > obarczony oprocentowaniem?

          Bo przy jawnej podwyżce podatków lud by się burzył. Dlatego oszwabia się go w
          sposób zakamuflowany, a takim jest generowanie inflacji, która jest _podatkiem_
          wyjątkowo chamskim, bo raz, że ukrytym właśnie, a poza tym można go łatwo
          przykryć odpowiednią propagandą, w której państwo za pomocą banku centralnego
          nie tylko nie powoduje inflacji, ale wręcz ją bohatersko zwalcza. Bankierzy na
          to idą, bo żyrujące je państwo zwalnia ich ze sporej części ryzyka, zapewnia
          większe zyski i daje rzeczone zabezpieczenie socjalne.

          > I pytanie zasadnicze - co wspolnego ma w takim razie gospodarka ze stabilnoscia
          > ,
          > skoro dlug jaki powstaje, bezustannie dazy do zwiekszania produkcji, zwiekszani
          > a
          > inflacji, zwiekszania wydatkow ludzi? Zwsze wydawalo mi sie, ze stabilnosc
          > polega na rownowazeniu. Tu wystepuje zjawisko przeciwne przeciez. O co chodzi?
          > Jesli zwieksza sie dlug, zwieksza sie ilosc odsetek, a skoro tak, to musi
          > zwiekszac sie ilosc pieniedzy bo z czegos te odsetki musza byc placone. No
          > kurde, przeciez to jest chore! Nie jestem ekonomista ale na chlopski rozum
          > biorac, tak sytuacja prowadzi jedynie do niewolnictwa! Wyprowadzcie mnie z bled
          > u...

          Tak to mniej więcej wygląda.
    • ossey Re: Na tym polega biznes bankowy 26.12.07, 19:51
      Obecnie trwający kryzys płynności finansowej na świecie jest spowodowany
      zorganizowaną akcją sztucznego podnoszenia cen nieruchomości w USA, a następnie
      handlowania bardzo ryzykownymi pożyczkami hipotecznymi na równi z bonami
      skarbowymi. W rezultacie banki na całym świecie nie wiedzą, które papiery
      wartościowe w ich posiadaniu okażą się fałszywe, ponieważ wielu dłużników
      pożyczek hipotecznych nie jest w stanie ich spłacać. Ocenia się, że początkowe
      straty 200 miliardów dolarów spowodują poważny spadek światowej płynności
      finansowej.
      Powstały kryzys spowodował kłopoty banków na całym świecie. Centralny bank Unii
      Europejskiej w czasie ostatnich dwu tygodni wypłacił zagrożonym bankom 500
      miliardów dolarów w formie specjalnych pożyczek, według The Wall Street Journal
      z 19go grudnia, 2007. Wśród banków europejskich polskie banki również są
      narażone na straty z powodu afery nagłych zwyżek cen nieruchomości w USA.
      Niewiadomo, do czego doprowadzi duży wzrost cen nieruchomości w Polsce.
      Obecnie obserwujemy spadek cen i wzrost inflacji. Ceny kredytow zaczna rosnac...
      • stary_z_lichenia Re: Na tym polega biznes bankowy 26.12.07, 20:00
        ossey napisał:

        > Obecnie trwający kryzys płynności finansowej na świecie jest
        spowodowany
        > zorganizowaną akcją sztucznego podnoszenia cen nieruchomości w
        USA, a następnie
        > handlowania bardzo ryzykownymi pożyczkami hipotecznymi na równi z
        bonami
        > skarbowymi. W rezultacie banki na całym świecie nie wiedzą, które
        papiery
        > wartościowe w ich posiadaniu okażą się fałszywe, ponieważ wielu
        dłużników
        > pożyczek hipotecznych nie jest w stanie ich spłacać. Ocenia się,
        że początkowe
        > straty 200 miliardów dolarów spowodują poważny spadek światowej
        płynności
        > finansowej.
        > Powstały kryzys spowodował kłopoty banków na całym świecie.
        Centralny bank Unii
        > Europejskiej w czasie ostatnich dwu tygodni wypłacił zagrożonym
        bankom 500
        > miliardów dolarów w formie specjalnych pożyczek, według The Wall
        Street Journal
        > z 19go grudnia, 2007. Wśród banków europejskich polskie banki
        również są
        > narażone na straty z powodu afery nagłych zwyżek cen nieruchomości
        w USA.
        > Niewiadomo, do czego doprowadzi duży wzrost cen nieruchomości w
        Polsce.
        > Obecnie obserwujemy spadek cen i wzrost inflacji. Ceny kredytow
        zaczna rosnac.
        > ..

        A ze z 100 % rezerw NBP 40 % to dullllllarrrrr !!!!
        Dziwne a Skrzypek jak Irasiad niepokojaco niespokojny .
        Mial czas , ale nie jest przewidujacy .
        No coz to przeciez beton sprezony .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka