zorbathegreek Re: 12.05.06, 12:19 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3340465.html Odpowiedz Link Zgłoś
prawie_magister Re: dowód kagana! 24.09.06, 11:53 Gość portalu: KAGAN napisał: Juz udowodnilem (p. watek o wierze jako produkcie chorych > umyslow), ze te atrybuty sa wewnetrznie sprzeczne, wiec takowy Bog NIE > moze istniec, ======================== Jedyne co waść udowodnił, to to że jest durniem! Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: dowód kagana! 03.10.06, 14:23 A ty udowodniles swym chamskim atakiem ad personam, ze ci sie nawet licencjat nie nalezy, bo brak ci elementarnej kultury umyslowej... :( Odpowiedz Link Zgłoś
husyta Czy wierzysz w to, co napisałeś 12.10.06, 12:58 W wątku rozpoczynającym temat piszesz, że wiara jest produktem chorych umysłów: W związku z tym mam pytanie: Czy wierzysz w to, co napisałeś, Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czy wierzysz w to, co napisałeś 12.10.06, 13:41 Nie, nie wierze, ale wiem, na podstawie wlasnych obserwacji i lektury ksazek i artykulow na ten temat... Pozdr. :)i Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Nieskonczonosc istnieje - w postaci skwantowanej 17.10.06, 11:20 juz starozytni indoeuropejczycy skwantowali czas, wiec jakiz problem skwantowac przestrzen i w ogole nieskonczonosc? Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 17.10.06, 12:03 Byli do tego stopnia do przodu!! stad ta mnogosc Bogow u Starozytnych i to w roznych czesciach swiata.... a nawet w najstarszych rozdzialach (rzekomo monoteistycznej) hebrajskiej Biblii! Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 17.10.06, 13:58 No, to żyje jednak ten wątek :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 18.10.06, 11:28 Wbrew zyczeniom klerykalow, jakos zyje... ;) edico napisał: No, to żyje jednak ten wątek :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 18.10.06, 18:23 Czy, żeby móc z Wami rozmawiać, nie stojąc na parapecie jak ta paprotka, to powinnam _____przynajmniej_____ przeczytać: "Od neuronu do (samo)świadomości" ? Oto, co zdołałam do tej pory przyswoić (tegoż autora) "Pierwszym, podstawowym stwierdzeniem będzie to, że zależność denotacyjna kryształ pojęć — język oraz język — „rzeczywistość" jest wtórna względem konotacyjnej zależności wzajemnej pojęć w obrębie sieci pojęciowej. Oznacza to, iż sama relacja denotacji także jest częścią sieci pojęciowej i wobec tego jest „utworzona" przez znaczące poprzez konotację pojęcia. W celu dookreślenia powyższego zdania zajmiemy się dalszymi relacjami język — kryształ pojęć. Podstawową różnicą dzielącą ten pierwszy od sieci pojęciowej jest jego „skwantowanie". Oznacza to, że wyrazy języka jawią nam się jako oddzielne, wyraźne jednostki różniące się między sobą nazwami. Nie ma ciągłych przejść pomiędzy jedną nazwą a drugą. Oczywiście możemy tworzyć nazwy pośrednie w rodzaju białoróżowy na określenie barwy przejściowej pomiędzy bielą i różem, ale w niczym nie zmienia to skwantowania języka. Cecha ta stanowi zresztą o niemożliwości konotacji w sferze języka; dalej pokażemy, że definiowanie nazw (ich znaczenia) odbywa się w sferze pojęciowej, a nie językowej. Skwantowanie języka różni więc go wyraźnie od ciągłej sieci pojęciowej." Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 23.10.06, 12:56 Ciekawe, ale co to ma do tematyki tego watku? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 23.10.06, 19:32 Zbrodnia to niesłychana, pani zabiła pana Chodziło o termin (słowo) By z Wami gadać, skoczyłam do Fizyka forum.servis.pl/viewtopic.php?p=37690 a tymczasem gdy Twardowski (Jan) w poezji swej pisze: „nie wiesz że dowodem na istnienie jest to że tego dowodu nie ma” to słowa ze słowem pusta gra? czy też logicznie (jeszcze nie fizycznie) jakoś się to ma? Czy też „baju baju, będziesz w raju” Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 24.10.06, 05:40 Jedyny godny uwagi Twardowski od dawna siedzi na Ksiezycu ;) A my tu mamy juz 1900 postow! Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: Indoeuropejczycy skwantowali tez Boga! 24.10.06, 07:11 Zagadka: "Nie myl fikcji literackiej z rzeczywistością" Kto to powiedział ? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Nieskonczonosc istnieje - w postaci skwantowa 18.10.06, 11:27 To chyba nowe zadanie dla wiarusa i luizy! Odpowiedz Link Zgłoś
peerelski Re: Nieskonczonosc istnieje - w postaci skwantowa 19.10.06, 09:41 powiedzialbym cala nadzieja w luizie i wiarusie Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Nieskonczonosc istnieje - w postaci skwantowa 23.10.06, 13:08 Popieram: Luiza i Wiarus nasza jedyna nadzieja! Odpowiedz Link Zgłoś
p_fotek Jeden z dowodów na nieistnienie tego czegoś 19.10.06, 07:53 Jeśli przyjąć że istnieje coś idealnego, to trzeba też przyjąć że to coś jest : 1. idealnie duże a zarazem idealnie małe, 2. idealnie madre a zarazem idealnie głupie, 3. idealnie sprawiedliwe a zarazem idealnie niesprawidliwe, 4. idealnie uczciwe a zarazem idealnie nieuczciwe, 5. idealnie zdrowe a zarazem idealnie chore itd itd ... i wreszcie [***] idealnie istnieje a zarazem idealnie nie istnieje !!! Skoro powstaje taka sprzeczność, to założenie że coś takiego istnieje jest błedne i jest pozbawione sensu. c.b.d.o. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 ale jest jedna rzecz mniej bledna 19.10.06, 09:45 jest nia mianowicie powszechna na swiecie tendencja do niezatrudniania filozofow od siedmiu bolesci.... Ci jak pokazuje doswiadczenie przydaja sie tylko do siedzenia na pupie i wyciagania kasy z zasilkow :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: ale jest jedna rzecz mniej bledna 23.10.06, 13:11 Czy kase sie wyciaga z zasilkow, czy tez raczej zasilki z kasy? Oto jest pytanie (that's the question)... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Jeden z dowodów na nieistnienie tego czegoś 23.10.06, 13:10 Slusznie. Bog nie moze miec narzuconych zadnych granic, a wiec musi byc, z definicji, rownoczesnie nieskonczenie dobry i nieskonczenie zly... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Jeden z dowodów na nieistnienie tego czegoś 01.11.06, 02:43 nieracjonalista.blox.pl/2005/06/Wierzenia-religijne-Alberta-Einsteina.html Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Dawkins 03.12.06, 15:10 Wlasnie czytam najnowsza ksiazke Dawkinsa "The Illusion of God", ktora w Papilandzie juz narobila mnostwo zamieszania: np. dziennikarzaom "Rzepy" czy innej "Wybiorczej" (tzw. postepowcom-liberalom i euroentuzjastom) nie wypada potepiac ateizmu, podobnie jak nie wypada krytykowac gejow, wiec niby chwala Dawkinsa, ale tez i atakuja go uzywajac dokladnie argumentow opisanych i rozwalonych przez samego Dawkinsa w jego ksiazkach, szczegolnie w tej ostaniej. Chyba z angielskim u nich cos nie tak, wiec ksiazki Dawkinsa przeczytac (a tym bardziej zrozumiec) nie byli w stanie, stad opieraja sie na krytycznych zachodnich (glownie angielskojezycznych recenzjach z USA), ktore tez nie za bardzo zrozumieli... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dawkins 08.12.06, 13:30 dir.salon.com/story/news/feature/2005/04/30/dawkins/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
prawie_magister Re: Jeden z dowodów na nieistnienie tego czegoś 20.03.07, 10:31 p_fotek napisał:2. idealnie madre a zarazem idealnie głupie, ============= Bogu zostawmy to że jest idealnie mądry a fotkowi że jest idealnie głupi.... i będzie po dyskusjii> Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Jeden z dowodów na nieistnienie tego czegoś 20.03.07, 12:57 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Witaj Zorba 23.03.07, 10:54 już dłużej przeciągać się nie da. Trzeba się z tym dniem zmierzyć. Pozdrawiam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Witaj Zorba 28.03.07, 10:24 O jakim przeciaganiu myslisz? Pozdrowka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Link 23.10.06, 13:16 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=50807835&a=50807835 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Tym razem o pedalach... 27.10.06, 09:09 www.racjonalista.pl/forum.php/d,1305/p,400 Odpowiedz Link Zgłoś
fuszi Re: Dowód 29.10.06, 07:22 Na przestrzeni tysiąclecia najtęższe głowy na ziemi podejmowały ten temat. Z mizernym skutkiem. Mimo wszystko brawo, KAGAN, za brak kompleksów i brak kompleksów i bezkompromisowość podejmowanych tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczonyryj jeśli Bóg by był naprawdę 29.10.06, 07:24 To nie było by bliżniaków jednojajowych. I zycie by było spokojniejsze „każdy c h u j ma swój strój”-Marek Nowakowski” „ Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: jeśli Bóg by był naprawdę 30.10.06, 13:30 A moze dobry Pan Bog zeslal na Polske plage w postaci owych blizniakow za to, ze sie Polacy za malo ostatnio modlili i przede wszystkim za to, ze za malo na tace dawali? Ze zaloba po JP2 byla taka krotka? Ze Swiatynia Opatrznosci Bozej wciaz nie skonczona? Ze nie kazdy proboszcz jezdzi Mercdesem klasy S (podobno niedawno jeszcze widziano proboszczow w maluchach, a dzis jeszcze zdarza sie gdzieniegdzie w Polsce proboszcz co jezdzi dziesiecioletnim VW Golfem)... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dowód 30.10.06, 13:26 OK! Zgoda: "Na przestrzeni tysiąclecia najtęższe głowy na ziemi podejmowały ten temat. Z mizernym skutkiem". Ale, jak slusznie zauwazyles, nie mam z tego powodu kompleksow, a na tym forum mozna (jak na razie) pozwolic sobie czasem na bezkompromisowosc... Moze zreszta cos wartosciowego wyniknie z tej dyskusji? Kto wie? Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dowód - R. Dawkins 02.12.06, 13:05 Polecam The God Delusion by Richard Dawkins www.amazon.co.uk/God-Delusion-Richard-Dawkins/dp/0593055489 www.nytimes.com/2006/10/22/books/review/Holt.t.html?ex=1165208400&en=cce5f4cf95a29b2c&ei=5070 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Kolejny link 30.10.06, 14:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=51111679&a=51228661 Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Kolejny link 30.10.06, 14:48 zorbathegreek napisał: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=51111679&a=51228661 A już myślałem, że to jest link do ... boga :) Tak bym chciał... moć jakiegos maila mu podesłać.... :))) PeeS - jestem w trakcie czytania, "sklonować Jezusa"... są trzy relikwie w kościele katolickim, na których -rzekomo - jest krew i pot Jezusa.... Najpierw kościół przeciwstawił się zbadaniu tych chust carbonem.... Dzisiaj, kiedy klonowanie jest w zasięgu ręki, znaleźli się śmiałkowie, gotowi dokonać próby sklonowania Jezusa - kościół mówi zdecydowane NIE :)) A przecież ten kościół tak bardzo czeka na powtórne przyjście "zbawiciela".... Przy okazji: przyjmując za prawdę, że te chusty okrywały ciało Jezusa, jest stwierdzone bez najmniejszych wątpliwości, że Jezus miał i matkę i ojca z krwi i kości.... Czy "duch święty" może mieć DNA??? A z ustaleń wynika, że miał... hihi... kod genetyczny... hihi.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Kolejny link 31.10.06, 09:23 Jezus byl czlowiekiem, ktorego bogowie wzieli do siebie, podobnie jak np. Herkulesa, wiec czemu nie mozna by sklonowac Jezusa? Duch Sw. ma zas kod genetyczny golebia, a Bog Ojciec Zyda (jak Jezus). Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Kolejny link 01.11.06, 06:47 zorbathegreek napisał: > Jezus byl czlowiekiem, ktorego bogowie wzieli do siebie, podobnie jak np. > Herkulesa, wiec czemu nie mozna by sklonowac Jezusa? Duch Sw. ma zas kod > genetyczny golebia, a Bog Ojciec Zyda (jak Jezus). > Pozdr. :) Jestem praktykującym czcicielem (i członkiem kościoła) Latającego Potwora Spaghetti i przystępuję do komunii co tydzień, góra dwa :-) Uważam, że chrześcijanie zbytnio sobie komplikują życie z tą Trójcą. Moje spaghetti jest 4-jajeczne, ale z jednakich jajek. Jaki sens ma to wieczne dzielenie włosa na czworo? No chyba, że pytanie dotyczy tak fundamentalnej kwestii, jak to, czy najpierw było jajo, czy kura :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Kolejny link 02.11.06, 09:24 Najpierw musialo byc jajo, ktore zniosl zwierz bedacy jeszcze nieco gadem, a juz nieco wiecej ptakiem... Osobicie wyznaje zas Religie Krasnoludkowa, mym Bogiem jest Sierotka Marysia, a Swieta Ksiega jej dzieje spisane przez Wielkiego Proroka, Marie (sic) Konopnicka! Ale nie mam tez nic przeciwko kultowi Latającego Potwora Spaghetti! Ciao! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Kolejny link 30.10.06, 14:49 zorbathegreek napisał: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=51111679&a=51228661 Zapomniałem dodać, że każda z trzech chust, okrywała ... innego Jezusa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Kolejny link 31.10.06, 09:23 Widac Jezus tez byl jeden, ale w trzech osobach! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek C.d. 31.10.06, 09:26 OK, moze nie jest moj dowod calkiem bez wad, ale tez ma on juz swoje lata... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: C.d. 31.10.06, 15:40 Jeśli Zorbo nie ściemniałeś, więc nie bądź taki pewny, że nie istnieją nierozwiązane zagadki. Sam najprostszej, zadanej przeze mnie nie rozwiązałeś. To nie ja Twoje własne słowa Lemowi przypisałam. Cytowałam z pamięci, więc o słowo rozbudowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: C.d. 31.10.06, 16:01 Nie miałam „ciśnienia” na Lema. Ale Parnicki napisał: „ - Nie lubię w ogóle przedrostków – szczególnie takich, które obciążają pamięć różnicą między „posse” a „prodesse”, czy „volo” z jednej strony, „malo” z drugiej, a „nolo” z trzeciej aż. Że zaś „porozbiorowy”, w rzeczy samej, jest też z dwuprzedrostkowym przymiotnikiem, nieufność, którą budzi we mnie słowo „pochrześcijański” – jako też polskie domniemanie – nie musi rodzić się wyłącznie z niechęci do piętrzenia przedrostków właśnie. A więc kiedy ukuty będzie termin ten? „ Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: C.d. 01.11.06, 02:42 A tu o co ci chodzi? nieracjonalista.blox.pl/2005/06/Wierzenia-religijne-Alberta-Einsteina.html Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: C.d. 01.11.06, 02:41 Mysle, ze nierozwiazanych zagadek jest wiecej niz rozwiazanych! :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: C.d. 01.11.06, 02:51 A nie zadanych jest więcej niż nierozwiązanych. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Nauka a wiara 01.11.06, 03:09 Moim skromnym zadniem religia i wiara nie daja sie pogodzic z nauka i racjonalnym mysleniem. Kreacjonizm to np. slepa wiara (oparta na nieudowadnialnych i arbitralnie dobranych dogmatach), ewolucja to zas nauka, oparta na obiektywnych badaniach, stawianiu hipotez i ich weryfikacji. Nie dadza sie one ze soba pogodzic, jak nie dadza sie ze soba pogodzic ogien z woda. Albo - albo. Tertium non datur. Jak sie Boga raz zechce do nauki wprowadzic, nawet tylnymi drzwiami, to caly jej gmach, wczesniej czy pozniej sie zawali, bo nie mozna wierzyc "troche" i byc np. racjonalnym w pracy of 9 rano do 5 po poludniu, a pozniej, np. w niedziele rano, wylaczyc rozum i isc do kosciolka skladac holdy starozydowskim bozkom! nieracjonalista.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Nauka a wiara 01.11.06, 19:09 Religia posługuje się aksjomatycznym pojmowaniem Boga. Jest on przyjęty jako pojęcie pierwotne, ma szereg własności traktowanych jako aksjomaty, a zatem nie podlegającym dowodzeniu. Nie dowodzi się, że Bóg jest wszechmocny, ponieważ jest on wszechmocny. Nie dowodzi się, że Bóg jest jedyny, ponieważ z założenia jest on jedyny i obecność innych Bogów (w innych religiach) nie ma żadnego znaczenia. Ich Bóg zwykle też jest jedyny i wszechmocny. Każda teoria aksjomatyczna ma własny "obszar zastosowania" wynikający zarówno z jej aksjomatyki, jak i dowodzonych zależności. Metodą dowodzenia religii jest owo słynne "albowiem powiedziane jest", czyli dosłowne wynikanie z treści znowu aksjomatycznie przyjętych "prawd objawionych" i "pism świętych". Choć trzeba przyznać, że klasyczny dowód logiczny stosowany jest również. Do tego miejsca teologia w zasadzie niczym nie różni się od innych nauk. Jak długo zajmujemy się samą religią, wszystko wydaje się być w miarę poprawne, logiczne i spójne. Pomijając klasyczne problemy w rodzaju: "czy Pan Bóg może stworzyć tak wielki kamień, żeby nie mógł go podnieść" i "czy szatan jest wszechmocny i jedyny". Racjonalizm bazuje na własnej aksjomatyce, ma "świat realny", który jest "poznawalny". Z punktu racjonalizmu Bóg w sensie religii nie istnieje: "Jeżeli Bóg istnieje w takim sensie, w jakim rozumiem istnienie, to nie jest on bogiem, jeśli w innym - to nie istnieje on dla mnie". Nie określono takiego pojęcia pierwotnego i nie udało się wprowadzić definicji boga jako Boga. Tak jak teologia, racjonalizm ma własny "obszar zastosowań", który, oczywiście intuicyjnie - wydaje się nam szerszy i bardziej spójny niż obszar teologii. Jednak główna przewaga racjonalizmu - to ogromna redukcja przyjmowanych aksjomatów. Ewolucjonizm nie jest nam dany, sami do niego doszliśmy i pójdziemy dalej - albo rozwijając, albo odrzucając jego elementy. Jak wszystko, nie ma formy ostatecznej, ma stan tymczasowy. Jutro może to być całkowicie odmienna teoria, do której elementy pasujące do teorii darwina dalej będą pasowały, ponieważ ten fragment układanki już udało się uporządkować. I teraz najważniejsze. Różne teorie w pewnym momencie zaczynają się zazębiać. Powstaje obszar wspólny, w którym pojawiają się antynomie. To samo pojęcie znaczy coś całkowicie odmiennego, a wnioski, jakie wyciągamy przy pomocy różnych teorii są sprzeczne. Doszliśmy do nadmiaru aksjomatów, i któreś z pojęć przyjętych a priori trzeba będzie zdefiniować. W efekcie "Pismo święte", które jest nieomylne będzie musiało stać się "historycznym przekazem pisemnym w tłumaczeniu xxx", który może zawierać błędy i nie ma wartości dowodowej, a jedynie porównawczą. Lub w drugą stronę: świat realny nie posiada cechy zwanej "poznawalnością", ale jest przedmiotem oddziaływania projekcji świata metafizycznego, których mierzalność jest wynikiem woli Bożej. Czyli ulegamy złudzeniu, że Ziemia jest kulista, gdyż Pan zechciał, aby jej płaskość nie przeszkadzała nam w podróżowaniu, albowiem zamiarem jego jest, abyśmy lepiej poznali Świat Boży, co utwierdzi nas w Wierze. Co szczerze mówiąc, za pozwoleniem Bożym, uważam za całkowicie bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Nauka a wiara 02.11.06, 09:20 Przyjmujac arbitralnie wybrane aksjomaty mozna stworzyc albo system w miare spojny (matematyka, logika formalna) albo tez wewnetrznie sprzeczny (religia). Ciekawe, ze w polskich szkolach PANSTWOWYCH ucza nie tylko wewnetrznie dosc spojnego systemu aksjomatycznego (matematyki) ale tez i wewnetrznie NIEspojnego systemu aksjomatycznego (religii)... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka fragment 01.11.06, 20:09 Ach, jak śmieszną stratę przeżyłem! Ma się w życiu śmieszne straty nieraz. Wstydzę się, że w Boga wierzyłem. Gorzko mi, że nie wierzę teraz. Sergiusz Jesienin Przekład Andrzej Międzyrzecki Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: fragment 02.11.06, 09:20 A czytalas doskonale NIEBO W PLOMIENIACH Parandowskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: fragment 03.11.06, 16:45 A dlaczego jest godne uwagi ? Poza Mitologią, to tylko Dysk olimpijski, ale to w czasach gdy czytałam z latarką pod kołdrą. W domu mam Alchemię słowa, ale jakoś nie sięgnęłam po nią. Piszesz z antypodów ? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: fragment 21.11.06, 10:51 "Niebo w plomieniach" Parandowskiego jest podobne do "Wysokiego Zamku" Lema, tyle ze opisuje wczesniejsze lata i ma wiecej tematyki religino-politycznej. Obie ksiazki ciekawie opisuja polski Lwow, czyli miasto, ktorego juz nie ma, a to "dzieki" AK i rzadowi londynskiemu, ktorzy rozpetali katynska histerie... I tak, obecnie pisze z antypodow. Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: fragment 21.11.06, 14:17 Furda Parandowski, furda Niebo, furda logiczne istnienie. Doprawdy, teraz to mnie na dobre zaciekawiłeś. Podnoszę temat w górę, by o nim wieczorem pamiętać. Ale Ty już pewnie będziesz w Morfeusza objęciach. Która h wieczorem była u Ciebie, gdy pisałeś? O strzępach Twego życiorysu i o Lwowie sobie porozmawiamy ? Pozdrawiam mojej matki krajana. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Dzieckiem w powijakach była, gdy z dziadkami podróż bydlęcym wagonem ze Lwowa do Bytomia odbyła. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzynka.sardynka Re: fragment 03.12.06, 15:19 Twoje losy mnie zaciekawiły i chciałam sobie z Tobą porozmawiać. Ale moją prośbę wycięto, nie wiem dlaczego. W końcu, to Ty decydujesz, czy napiszesz coś o sobie. Konkretnie - o Lwowie. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: fragment 03.12.06, 15:41 Wycieto mnie za Dawkinsa: www.amazon.co.uk/God-Delusion-Richard-Dawkins/dp/0593055489 www.nytimes.com/2006/10/22/books/review/Holt.t.html?ex=1165208400&en=cce5f4cf95a29b2c&ei=5070 Napisz na ljkel2@netscape.net Postaram sie odpowiedziec. Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Link 03.11.06, 14:01 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=51382215 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Kto stworzyl Boga? 05.12.06, 17:01 Niektorzy twiersza, ze nasza cywilizacje, a nawet i zycie na naszej planecie stworzyla cywilizacja wyzszego rzedu. mamy wiec pytanie "kto stworzyl te wyzsza cywilizacje". Podobnie kreacjonsici nie maja odpowiedzi na pytanie "kto stworzyl Boga"? A przeciez uzywaja ponizszego argumentu na istnienie Boga: kazda rzecz czy byt musi miec swego stworce. Wiec kto stworzyl Boga? Wyzszy Bog? To kto stworzyl owego wyzszego Boga? Pisal o tym Lem w opowiadaniu o prof. Corcoranie (Dzienniki gwiazdowe)... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Linki do Dawkinsa 08.12.06, 13:26 dir.salon.com/story/news/feature/2005/04/30/dawkins/index.html April 30, 2005 | Richard Dawkins is the world's most famous out-of-the-closet living atheist. He is also the world's most controversial evolutionary biologist. Publication of his 1976 book, "The Selfish Gene," thrust Dawkins into the limelight as the handsome, irascible, human face of scientific reductionism. The book provoked everything from outrage to glee by arguing that natural selection worked its creative powers only through genes, not species or individuals. Humans are merely "gene survival machines," he asserted in the book. Dawkins stuck to his theme but expanded his territory in such subsequent books as "The Blind Watchmaker," "Unweaving the Rainbow" and "Climbing Mount Improbable." His recent work, "The Ancestor's Tale," traces human lineage back through time, stopping to ponder important forks in the evolutionary road. Given his outspoken defense of Darwin, and natural selection as the force of life, Dawkins has assumed a new role: the religious right's Public Enemy No. 1. Yet Dawkins doesn't shy from controversy, nor does he suffer fools gladly. He recently met a minister who was on the opposite side of a British political debate. When the minister put out his hand, Dawkins kept his hands at his side and said, "You, sir, are an ignorant bigot." Currently, Dawkins is the Charles Simonyi Professor of the Public Understanding of Science at Oxford University, a position created for him in 1995 by Charles Simonyi, a Microsoft millionaire. Earlier this year, Dawkins signed an agreement with British television to make a documentary about the destructive role of religion in modern history, tentatively titled "The Root of All Evil." Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek The God Delusion 08.12.06, 13:28 dir.salon.com/story/news/feature/2005/04/30/dawkins/index.html?pn=2 You are working on a new book tentatively called "The God Delusion." Can you explain it? A delusion is something that people believe in despite a total lack of evidence. Religion is scarcely distinguishable from childhood delusions like the "imaginary friend" and the bogeyman under the bed. Unfortunately, the God delusion possesses adults, and not just a minority of unfortunates in an asylum. The word "delusion" also carries negative connotations, and religion has plenty of those. What are its negative connotations? A delusion that encourages belief where there is no evidence is asking for trouble. Disagreements between incompatible beliefs cannot be settled by reasoned argument because reasoned argument is drummed out of those trained in religion from the cradle. Instead, disagreements are settled by other means which, in extreme cases, inevitably become violent. Scientists disagree among themselves but they never fight over their disagreements. They argue about evidence or go out and seek new evidence. Much the same is true of philosophers, historians and literary critics. But you don't do that if you just know your holy book is the God-written truth and the other guy knows that his incompatible scripture is too. People brought up to believe in faith and private revelation cannot be persuaded by evidence to change their minds. No wonder religious zealots throughout history have resorted to torture and execution, to crusades and jihads, to holy wars and purges and pogroms, to the Inquisition and the burning of witches. What are the dark sides of religion today? Terrorism in the Middle East, militant Zionism, 9/11, the Northern Ireland "troubles," genocide, which turns out to be "credicide" in Yugoslavia, the subversion of American science education, oppression of women in Saudi Arabia, Afghanistan, and the Roman Catholic Church, which thinks you can't be a valid priest without testicles. Fifty years ago, philosophers like Bertrand Russell felt that the religious worldview would fade as science and reason emerged. Why hasn't it? That trend toward enlightenment has indeed continued in Europe and Britain. It just has not continued in the U.S., and not in the Islamic world. We're seeing a rather unholy alliance between the burgeoning theocracy in the U.S. and its allies, the theocrats in the Islamic world. They are fighting the same battle: Christian on one side, Muslim on the other. The very large numbers of people in the United States and in Europe who don't subscribe to that worldview are caught in the middle. Actually, holy alliance would be a better phrase. Bush and bin Laden are really on the same side: the side of faith and violence against the side of reason and discussion. Both have implacable faith that they are right and the other is evil. Each believes that when he dies he is going to heaven. Each believes that if he could kill the other, his path to paradise in the next world would be even swifter. The delusional "next world" is welcome to both of them. This world would be a much better place without either of them. Does religion contribute to the violence of Islamic extremists? Christian extremists? Of course it does. From the cradle, they are brought up to revere martyrs and to believe they have a fast track to heaven. With their mother's milk they imbibe hatred of heretics, apostates and followers of rival faiths. I don't wish to suggest it is doctrinal disputes that are motivating the individual soldiers who are doing the killing. What I do suggest is that in places like Northern Ireland, religion was the only available label by which people could indulge in the human weakness for us-or-them wars. When a Protestant murders a Catholic or a Catholic murders a Protestant, they're not playing out doctrinal disagreements about transubstantiation. What is going on is more like a vendetta. It was one of their lot's grandfathers who killed one of our lot's grandfathers, and so we're getting our revenge. The "their lot" and "our lot" is only defined by religion. In other parts of the world it might be defined by color, or by language, but in so many parts of the world it isn't, it's defined by religion. That's true of the conflicts among Croats and the Serbs and Bosnians Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: The God Delusion - c. d. 26.12.06, 05:09 Dzieki za podniesienie tego watku, juz trzeciego pod wzgledem popularnosci an forum KRAJ. Zaprawde warto przeczytac te ksiazke i pozostale dziela Dawkinsa. Niedawno w "Rzepie" probowano zdyskredytowac Dawkinsa argumentujac, ze religia to sprawa miedzy Bogiem i czlowiekiem. Tyle, ze po co Bogu, ktory wie i moze wszystko, posrednictwo kleru i kosciola? A wlasnie samo istnienie kleru i kosciola jest chyba najlepszym dowodem, ze nie ma Boga osobowego, czyli Boga chrzescijan, zydow i muzulmanow. A Bog abstrakcyjny, bezosobowy i prawdziwie niepoznanawalny (a wiec i nie do manipulowania) nie jest do sprzedania masom, wiec na nim nikt ani kasy nie zbije, ani tez wladzy nie uzyska... I taka to moja refleksja z powodu tzw. urodzin Boga, czyli wydarzenia ktore nigdy zajsc nie moglo ani tez nie bedzie moglo, jako iz z definicji Bog jest wieczny, czyli bez poczatku i konca (dokladnie egzystuje, z definicji, ponad, albo poza czasem i przestrzenia). Ustanawianie konkretnej daty jako tzw. "Bozego Narodzenia" nie tylko uraga elementarnej logice, ale jest tez wielkim bluznierstwem, bowiem imputuje Bogu, ze mial On poczatek w czasie (wiec moze miec i koniec). Ciekawe, ze tak wielu sie dalo nabrac na te mistyfikacje, na dodatek bedaca potwornym bluznierstwem... Jedyne wytlumaczenie to pranie mozgow w dziecinstwie... :( Odpowiedz Link Zgłoś
orwella Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 19.01.07, 17:58 chocby jako idea. Przeciez nikt nie powie, ze idee nie istnieja, bo one sa tworami naszych mozgow/umyslow. Idea Boga zyje wlasnym zyciem i ma wielka sile spolecznego oddzialywania, wiec na pewno ona istnieje. Dlatego dyskutowanie na ten temat uwazam za jalowe i calkowicie bez sensu. Tylko idee, ktore mialy wielkie znaczenie dla rozwoju i ewolucji czlowieka przetrwaly tysiaclecia. Idea Boga jest wlasnie taka. Odpowiedz Link Zgłoś
wyksztalciuch55 Re: Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 19.01.07, 18:04 u Kowalskiego w piwnicy też ? -- apostazja.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
orwella Re: Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 19.01.07, 18:11 Ty wiesz lepiej, ja nie znam zadnego Kowalskiego, sorry.:) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 13.02.07, 12:45 Nie znasz? Zajrzyj na Internet! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 13.02.07, 12:45 Jak najbardziej: wirtualny Bog w wirtualnej piwnicy! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 21.02.07, 16:36 A jak Kowalski ma dwie piwnice, to znaczy, ze mamy dwoch Bogow? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Bog istnieje !!!!!!!!!!!! 13.02.07, 12:44 Oczywiscie! Istnieje tak samo jak krasnoludki czy smoki, czyli WYLACZNIE w ludzkiej wyobrazni... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
slft Re: dowód... 02.12.06, 13:23 Gość portalu: KAGAN napisał: > Jak wiadomo, Bog jest NIESKONCZONOSCIA (nieskonczenie wielki, > nieskonczenie madry, nieskonczenie potezny czy nawet > nieskonczenie dobry). > Juz udowodnilem (p. watek o wierze jako produkcie chorych > umyslow), ze te atrybuty sa wewnetrznie sprzeczne, wiec takowy Bog NIE > moze istniec, albo istnieje poza logika, ale wtedy WSZYSTKO jest mozliwe, > i nasz wszechswiat to wyjatek, gdzie z kaprysu panskiego obowiazuja jakies > tam prawa fizyki czy reguly logiki, ale o tzw. naturze boskiej NIC nie > > Jak Waść nie masz pojęcia o matematyce to głosu nie zabieraj, tudzież nie spamuj. Otóż postudiuj sobie troszkę więcej matematyki i dowiesz się więcej o niej i o logice, która często bywa uproszceniem ludzkiego umysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: dlaczego ten watek nie jest jeszcze zarchiwiz 13.02.07, 12:46 Bo wciaz na nim ktos pisze! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: dlaczego ten watek nie jest jeszcze zarchiwiz 17.02.07, 12:12 zorbathegreek napisał: Bo wciaz na nim ktos pisze! ;) - To forum to przeciez nie IPN! Odpowiedz Link Zgłoś
prawie_magister Re: dowód logiczny kagana? 13.02.07, 12:50 śmiechu warte, kagan i logika ... to dwie różne rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: dowód logiczny kagana? 13.02.07, 16:27 Uzywasz znow tylko argumentacji ad personam, a to z braku argumentow ad rem. Jakze to typowe dla religiantow... :( Odpowiedz Link Zgłoś
kikikik kaczyńscy według kagana zostali zesłani przez boga 17.02.07, 12:28 serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3584961.html Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony Re: kaczyńscy według kagana zostali zesłani przez 17.02.07, 12:32 ke? Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: kaczyńscy według kagana zostali zesłani przez 21.02.07, 12:27 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony Re: kaczyńscy według kagana zostali zesłani przez 21.02.07, 17:10 Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu;..... Ewangelia wg św. Łukasza Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: kaczyńscy według kagana zostali zesłani przez 22.02.07, 10:34 Wiadomo, ze Jezus jako syn okrutnika Jehowy nie mógł byc barankiem bożym, a z definicji musiał zostać wilkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: kaczyńscy według kagana zostali zesłani przez 21.02.07, 12:27 Tak, podobnie jak Atylla the Hun, Hitler, Stalin itp. - bicze boze na niewiernych i niedosc ortodoksyjnych... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Za dużo wielkich liter w temacie 02.03.07, 12:11 No to w gore! (serca?) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Czekam na kolejne glosy w dyskusji 07.03.07, 10:05 Szkoda by bylo, aby tak historyczny watek znikl z braku zainteresowania... Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 07.03.07, 10:28 Musiałem cofnąć komp., by zobaczyć jak długi już ten wątek jest. Przepaść nie może. Zadbamy o to. Tylko, dowody bracie, dowody. Dywagować możemy sobie tylko. Autor wątku bierze udział? Czy wypowiedział się raz a dosadnie, tj, chciałem powiedzieć - wyczerpująco? Jestem buddystą. Czyli jak widzisz, nie stąpam tylko po ziemi. A Ty? Wątpiący, poszukujący, objawiony, utwierdzony, sceptyczny,??? Jak widzisz, zadałem najbardziej niedyskretne pytania. Ale o polityce, jak widzę, też się na tym forum dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
danus01 Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 07.03.07, 10:48 dziad_na_baby napisał: > Jestem buddystą. Czyli jak widzisz, nie stąpam tylko po ziemi. bujasz transcedentalnie po Wrzechswiecie? > A Ty? Wątpiący, poszukujący, objawiony, utwierdzony, sceptyczny,??? > Jak widzisz, zadałem najbardziej niedyskretne pytania. chyba stapajacy po Wszechswiecie transcedentny buddysta nie zadaje takich pytan,tylko po prostu WIE > Ale o polityce, jak widzę, też się na tym forum dyskutuje. przede wszystkim polityka to stapanie po Ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby O co Ci chodzi ? (znamy się? ) 07.03.07, 11:20 "...Kobieto! - rzekłem (i niechcący Na bransoletki patrzyłem robotę. "Kobieto" mówiąc) - oto wąż cię gorejący Rubinem w koło wziął - rzuć tę brzydotę!" Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony Re: O co Ci chodzi ? (znamy się? ) 08.03.07, 14:52 Nie przejmuj się. Cytat: "Ale ten bóg, który stworzył ludzi i świat, jest marą i bożyszczem, gdyż złość jest tylko maską. Zwraca on swoje oblicze w jedną tylko stronę i zamienia w kamień tego, kto zbliża się doń od przodu. Ci natomiast, ktorzy podchodzą do niego z boku lub z tyłu, widzą tylko puste wydrącenie i naiwną grę." ???* i następny: "Czołowymi bogami (Egipcjan) są Set i Ozyrys, których czci się najwięcej ... Set zabił swego brata Ozyrysa, poćwiartował jego ciało i rozsypał kawałki po ziemi. Nauka o Secie i Ozyrysie odsłania tajemną wiedzę o naturze świata i przychodzi mądremu z pomocą w jego wyzwoleniu. ???* Lars Gyllensten znaki zapytania moje. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: O co Ci chodzi ? (znamy się? ) 09.03.07, 11:49 Ciekawe. No coz, to ludzie stworzyli Bogow, a nie odwrotnie, wiec ci Bogowie sa ulomni jak ludzie. ANU, Zeus, Jowisz, JHWH (Jehowa) czy Allach to srodzy ojcowie rodzin (rodow, plemion), niestety, szczegolnie jak na dzisiejsze standardy, nader okrutni, az poza granice sadyzmu... :( Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 08.03.07, 13:17 Tez dziekuje za glos w dyskusji. Pamietaj tez, ze Buddyzm to taka dziwna religia bez Boga...i Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 08.03.07, 13:16 Jako buddysta, chco jestes (bez watpienia) religijny, to z definicji nie wierzysz w Boga. To chyba jasne. I oczywiscie dziekuje za glos w dyskusji (jako zalozyciel watku, ktory przez cenzure zostal, nie raz juz, zmuszony do zmiany nicku)... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 16.03.07, 09:45 dziad_na_baby napisał: Musiałem cofnąć komp., by zobaczyć jak długi już ten wątek jest. Przepaść nie może. Zadbamy o to. Tylko, dowody bracie, dowody. Dywagować możemy sobie tylko. Autor wątku bierze udział? Czy wypowiedział się raz a dosadnie, tj, chciałem powiedzieć - wyczerpująco? Jestem buddystą. Czyli jak widzisz, nie stąpam tylko po ziemi. A Ty? Wątpiący, poszukujący, objawiony, utwierdzony, sceptyczny,??? Jak widzisz, zadałem najbardziej niedyskretne pytania. Ale o polityce, jak widzę, też się na tym forum dyskutuje. - Zaznaczam tu tylko, ze piszacy te slowa jest zalozycielem tego watku. Nicka musialem zas zmienic, bo cenzura mnie nie raz i nie dwa zabanowala za nieprawomyslnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 16.03.07, 12:49 Cześć Zorba. Miło Cię czytać tym bardziej, gdy personalnie się do mnie zwracasz. A więc jesteś założycielem wątku - gratuluję! - przewija się co jakiś czas - zauważyłem, a i niedługo 2tys. wpisów. Podkreślam, miło mi. Podkreślenie ważne, bo chcę Ci wytknąc niekonsekwencję w Twoich wypowiedziach, a już na pewno nie chcę robić przykrości. (Taki upierdliwy jestem). Nie wiem, czy dowód na nieistnienie przeprowadziłeś, ale tytuł jest taki a nie inny. I ja czytając Cię, nigdy nie wiem (to "nigdy" jest trochę krótkie), nie miałem czasu przeczytać całości, ale sobie to obiecuję - a więc ja nigdy nie wiem, czy Ty uważasz, (wiesz), że Boga nie ma, czy uważasz Go za okrutnika. Bo przyznasz Zorba, że albo rybka, albo pypka. Pozdrawiam dziad Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 19.03.07, 11:07 dziad_na_baby napisał: Cześć Zorba. Miło Cię czytać tym bardziej, gdy personalnie się do mnie zwracasz. A więc jesteś założycielem wątku - gratuluję! - przewija się co jakiś czas - zauważyłem, a i niedługo 2tys. wpisów. Podkreślam, miło mi. Podkreślenie ważne, bo chcę Ci wytknąc niekonsekwencję w Twoich wypowiedziach, a już na pewno nie chcę robić przykrości. (Taki upierdliwy jestem). Nie wiem, czy dowód na nieistnienie przeprowadziłeś, ale tytuł jest taki a nie inny. I ja czytając Cię, nigdy nie wiem (to "nigdy" jest trochę krótkie), nie miałem czasu przeczytać całości, ale sobie to obiecuję - a więc ja nigdy nie wiem, czy Ty uważasz, (wiesz), że Boga nie ma, czy uważasz Go za okrutnika. Bo przyznasz Zorba, że albo rybka, albo pypka. Pozdrawiam dziad - Dobre pytanie. Czasem uwazam, ze Go nie ma, czasem ze jest, ale jest to (z definicji i posiadanych przeze mnie dowodow) Bog okrutny. W zwiazku z tym wolalbym swiat bez Boga. Bo przeciez nic ani nikt nie moze zabronic okrucienstwa i bycia niesprawiedliwym Istocie Najwyzszej, o nieograniczonej mocy. Oczywiscie wiem dobrze, ze nie ma i byc chyba nie moze naukowego dowodu na nieistnienie badz istnienie Boga, stad te me watpliowsci i wachania. Jestem przeciez tylko czlowiekiem... Pozdrowka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 19.03.07, 15:26 No to masz dylemat, nie Ty jeden zresztą. Napisałeś: Dobre pytanie. Czasem uwazam, ze Go nie ma, czasem ze jest, ale jest to(z definicji i posiadanych przeze mnie dowodow) Bog okrutny. W zwiazku z tym wolalbym swiat bez Boga. Bo przeciez nic ani nikt nie moze zabronic okrucienstwa i bycia niesprawiedliwym Istocie Najwyzszej, o nieograniczonej mocy. Oczywiscie wiem dobrze, ze nie ma i byc chyba nie moze naukowego dowodu na nieistnienie badz istnienie Boga, stad te me watpliowsci i wachania. Jestem przeciez tylko czlowiekiem... Pozdrowka! :) Hej! Też uważam, że Stara Księga ocieka krwią. Dzieła Szekspira to przy niej słodkie bajki dla dzieci. Ale Księgę nie mędrcy pisali, a mędrcy Ją analizują. „Niech Twoja mowa będzie tak, tak, nie, nie” Tak jakoś było w Nowym. A ja tego nie umiem. Składam deklaracje żywiołowo. Nie umiem też wycofywać się. A zatem co mi pozostaje, by rozmawiać z Tobą Grek? Dodatkowe, samodzielne studia teologiczne? Zacznę od studiowania Starej Księgi. Słowo w słowo. Znam ją pobieżnie, raczej mniej niż więcej (pobieżnie). Muszę się jeszcze z Tobą zaprzyjaźnić. Nie umiem prowadzić długich rozmów z osobą, do której nie czuję co najmniej sympatii. Ale do istoty wątku. Też się intuicyjnie przychylam do teorii Skina. Bogów jest więcej. Przynajmniej jest ich dwóch, w tym – jestem tego pewien – jednym z nich jest Kobieta. Umownie Bogiem będę tu nazywał Energie, które moim zdaniem bez wątpienia istnieją. Ale są one obojętne na odczucia ludzkie, roślinne, zwierzęce. Siły przeciwstawne, walczące ze sobą a jednocześnie uzupełniające się. Jak Jing i Jang . Do miłego :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 19.03.07, 16:43 dziad_na_baby napisał: Hej! Też uważam, że Stara Księga ocieka krwią. Dzieła Szekspira to przy niej słodkie bajki dla dzieci. Ale Księgę nie mędrcy pisali, a mędrcy Ją analizują. - Podobno pisal ja sam Jehowa przy pomocy Prorokow... „Niech Twoja mowa będzie tak, tak, nie, nie” Tak jakoś było w Nowym. A ja tego nie umiem. Składam deklaracje żywiołowo. Nie umiem też wycofywać się. A zatem co mi pozostaje, by rozmawiać z Tobą Grek? Dodatkowe, samodzielne studia teologiczne? Zacznę od studiowania Starej Księgi. Słowo w słowo. Znam ją pobieżnie, raczej mniej niż więcej (pobieżnie). Muszę się jeszcze z Tobą zaprzyjaźnić. Nie umiem prowadzić długich rozmów z osobą, do której nie czuję co najmniej sympatii. - Nie musisz mnie lubic, aby ze mna dyskutowac. Ja raczej nie wylewam pomyj na dyskutantow - pomyje sa raczej na mnie wylewane... I polecam lekture Bibli w oryginale (hebrajski, greka)... Wiem, ze to nielatwe, ale to chyba jedyna poprawna droga! Ale do istoty wątku. Też się intuicyjnie przychylam do teorii Skina. Bogów jest więcej. Przynajmniej jest ich dwóch, w tym – jestem tego pewien – jednym z nich jest Kobieta. Umownie Bogiem będę tu nazywał Energie, które moim zdaniem bez wątpienia istnieją. Ale są one obojętne na odczucia ludzkie, roślinne, zwierzęce. Siły przeciwstawne, walczące ze sobą a jednocześnie uzupełniające się. Jak Jing i Jang. Do miłego :) - Nawzajem. A ja raczej za Mazdoistami przyjme walke dwoch Bogow - dobrego Ahury Mazdy i zlego Ahrymana. Ta hipoteza bardzo wiele wyjasnia. I, za Nietzchem, TAKO RZECZE ZARATHUSTRA... Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 20.03.07, 10:27 Witaj Zorba. Nie podołam. Czy koniecznie muszę kupić browar, by napić się piwa? Poprzeczkę stawiasz zbyt wysoko. Greki i łaciny dawno nie ma w szkołach. A hebrajski, wprawdzie jest reanimowany, wielu słówek jeszcze w nim nie ma, ale i tak zbyt trudny - założę się, że jeszcze "procesorów" nie wymyślili. W jidisz może byłoby łatwiej. Np. jedno słowo już znam, wspólne dla naszych języków. Imbir. Ciekawi mnie Twoje uprzywilejowanie. Tytuł wątku dużymi literami. Temat z definicji i w praktyce, zawsze wyrzucany z fk. No i długość wątku. Czary, mary? zorbathegreek napisał między innymi: "polecam lekture Bibli w oryginale (hebrajski, greka)..." Dobre sobie. Hej. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 20.03.07, 12:56 dziad_na_baby napisał: Witaj Zorba. - Witaj! :) Nie podołam. Czy koniecznie muszę kupić browar, by napić się piwa? Z: Nie, ale jak chesz go pic baardzo duzo... Poprzeczkę stawiasz zbyt wysoko. Greki i łaciny dawno nie ma w szkołach. A hebrajski, wprawdzie jest reanimowany, wielu słówek jeszcze w nim nie ma, ale i tak zbyt trudny - założę się, że jeszcze "procesorów" nie wymyślili. Z: Szkoda, ze nie ma w szkolach greki i laciny... Cala ta gadka o "srodziemnomorskim dziedzictwie" nie ma w tej sytuacji zadnych powaznych podstaw... A co do hebrajskiego - zydzi sa dosc dobrzy w informatyce... W jidisz może byłoby łatwiej. Np. jedno słowo już znam, wspólne dla naszych języków. Imbir. Z: Znamy tez KLEZMER, SIKSA, GOJ, KOSZERNY i wiele, wiele innych, czesto nie wiedzac skad oone pochodza... Ciekawi mnie Twoje uprzywilejowanie. Tytuł wątku dużymi literami. Temat z definicji i w praktyce, zawsze wyrzucany z fk. No i długość wątku. Czary, mary? Z: Mysle, ze zainteresowanie forumowiczow. Cenzura sporo nawycinala z tego watku, ale przyznaje, ze go calkiem nie usunela. Oby tak dalej... zorbathegreek napisał między innymi: "polecam lekture Bibli w oryginale (hebrajski, greka)..." - Dobre sobie. Hej. - Niestety, tlumacze, szczegolnie katolicy nie tlumacza Biblii, ale ja pisza na nowo. Chyba cudem w 1szym wtdaniu Biblii Tysiaclecia pojawilo sie slowo "Jehowa" ("Jahwe"), ale juz w nastepnych wydaniach Sw. Inkwizycja wymusila jego usuniecie... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 30.03.07, 17:20 No to zaczynam. Tym bardziej, że dostarczono mi argumentu Argument: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=59899347&a=59906617 Jeżeli przyjąć Twoją Zorba tezę, że Księgę napisał Jahwe, to przecież wyraźnie nam oświadcza, że Bogów jest więcej. Mówi. Oto jestem. Zachłanny i najważniejszy. Mój tron góruje na tronami bogów obcych. Mnie pierwszemu oddawajcie posłuszeństwo i mnie pierwszego, jako najważniejszego czcijcie. Nie mówi przecież. Jam jest Bóg jedyny we Wszechświecie Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Czekam na kolejne glosy w dyskusji 02.04.07, 11:25 Oczywiscie, ze w Torze (Stary Testament) wyraznie wystepuje wielu Bogow, tyle ze jeden z nichm, mianowicie Jehowa (Jahweh, JWHW) uwaza sie za najwazniejszego. I na dodatek ow zydowski Bog Jahwe nie kryje sie z tym, ze jest Bogiem okrutnym, karajacym smiercia, i to czesto w mekach, za doslownie byle co (wchodzenie do swiatyni z dzwonkami itp.), bogiem karajacym potomstwo za grzechy rodzicow a nawet (pra)dziadkow, oraz Bogiem zazdrosnym o innych Bogow, od ktorych sie wrecz roi w oryginalnej, to jest hebrajskiej wersji Tory/Starego Testamentu. Pozdrowka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony A to, do przemyśleń w tym wątku pasuje ? 02.04.07, 13:17 Niechaj tedy człowiek przyjrzy się naturze w jej wzniosłym i pełnym majestacie, niech oddali wzrok od niskich przedmiotów, które go otaczają. Niech spojrzy na to olśniewające światło, niby lampa wiekuista oświecające wszechświat, niechaj Ziemia zda mu się jako punkcik w stosunku do rozległego kręgu, jaki ta gwiazda opisuje: i niech się zdumieje, że ów rozległy krąg jest jeno drobnym punkcikiem w porównaniu z tym, jaki obejmują gwiazdy toczące się na firmamencie. Ale choć nasz wzrok zatrzymuje się tutaj, niechaj wyobraźnia idzie dalej; wcześniej znuży się pojmowaniem niż natura dostarczaniem przedmiotów. Cały ten widzialny świat jest jeno niedostrzegalną drobiną na rozległym łonie natury. Żadna idea nie zdoła się do tego zbliżyć. Francis Ponge przekł.T.Boy-Żelenski Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: A to, do przemyśleń w tym wątku pasuje ? 02.04.07, 13:28 Ciekawy cytat, tyle ze Boy byl libertynem... ;) Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony Re: A to, do przemyśleń w tym wątku pasuje ? 02.04.07, 13:33 To dlatego jestem ostatnio z jego przekładem tak blisko? Też pozdrawiam. Nie spodziewałam się, że się oko w oko spotkamy. Proszę, jaki ten (miał jednak rację F.Ponge) Świat mały ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: A to, do przemyśleń w tym wątku pasuje ? 02.04.07, 14:03 szpony_wrony napisała: To dlatego jestem ostatnio z jego przekładem tak blisko? Też pozdrawiam. Nie spodziewałam się, że się oko w oko spotkamy. Proszę, jaki ten (miał jednak rację F.Ponge) Świat mały ;) - Ano, maly. I tyez POZDRAWIAM! :) PS: to jest post numer 1999! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Dowód naukowy na istnienie boga 14.03.07, 16:36 Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa,że profesor podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie. Pytanie: Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje ciepło)? Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boyle’a-Mariotte’a, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia. Jeden ze studentów napisał tak: Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która piekło opuszcza. Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają. Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła. Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg prawa Boyle’a-Mariotte’a wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly stałe, to istnieją dwie możliwości: 1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło się rozpadnie. 2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło zamarznie. Która z tych możliwości jest bardziej realna? Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie: "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God". Student otrzymał ocenę "bardzo dobry"... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dowód naukowy na istnienie boga 15.03.07, 09:24 palnick napisał: Poniżej cytuję jedno z pytań, które pojawiło się na egzaminie na wydziale chemii NUI Maynooth (National University of Ireland). Odpowiedź jednego ze studentów była na tyle wyjątkowa,że profesor podzielił się z nią ze swoimi kolegami, a później jej treść przedstawił w internecie. Pytanie: Czy piekło jest egzotermalne (oddaje ciepło) czy endotermalne (absorbuje ciepło)? Większość odpowiedzi oparta była na prawie Boyle’a-Mariotte’a, które mówi, że w stałej temperaturze objętość danej masy gazu jest odwrotnie proporcjonalna do jego ciśnienia. Jeden ze studentów napisał tak: Najpierw musimy stwierdzić, jak zmienia się masa piekła w czasie. Do tego potrzebna jest ocena liczby dusz, które idą do piekła i liczba dusz, która piekło opuszcza. - Tyle, ze DUSZE NI MAJA MASY! Ich masa (przy kazdej v) jest zawsze ZEROWA! Moim zdaniem można ze sporym prawdopodobieństwem przyjąć, że dusze, które raz trafiły do piekła, nigdy go nie opuszczają. - Niekoniecznie. Jesli Starozytni Grecy maja racje, to wystarczy miec dwa obole, aby wejsc i wyjsc z piekla (hadesu)... Na pytanie, ile dusz idzie do piekła, można spojrzeć z punktu widzenia wielu istniejących dzisiaj religii. Większość z nich zakłada, że do piekła idzie się wtedy, gdy nie wyznaje się tej właściwej wiary. Ponieważ religii jest więcej niż jedna i nie można wyznawać kilku religii jednocześnie, to można założyć, że wszystkie dusze idą do piekła. - Racja! ;) Patrząc na częstotliwość narodzin i śmierci można założyć, że liczba dusz w piekle wzrastać będzie logarytmicznie. - Wykladniczo? Rozważmy więc pytanie o zmieniającej się objętości piekła. Ponieważ wg prawa Boyle’a-Mariotte’a wraz ze wzrostem liczby dusz rozszerzać musi się powierzchnia piekła tak, aby temperatura i ciśnienie w piekle pozostaly stałe, to istnieją dwie możliwości: 1. Jeśli piekło rozszerza się wolniej niż liczba przychodzących do niego dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą tak dlugo rosły aż piekło się rozpadnie. 2. Jeśli piekło rozszerza się szybciej niż liczba przychodzących tam dusz, to temperatura i ciśnienie w piekle będą spadać tak długo, aż piekło zamarznie. Która z tych możliwości jest bardziej realna? - A moze STEADY STATE - pieklo powieksza sie proporcjonalnie w miare przyplywu duszyczek (zakladajac, ze maja one mase i objetosc)? Jeśli weźmiemy pod uwagę przepowiednię Sandry, która powiedziała do mnie: "prędzej piekło zamarznie niż się z tobą prześpię", jak również to, że wczoraj z nią spałem, to możliwa jest tylko ta druga opcja. - ;) Dlatego też jestem przekonany, że piekło jest endotermalne i musi być już zamarznięte. Z uwagi na to, że piekło zamarzło, można wnioskować, że żadna kolejna dusza nie może trafić do piekła, a ponieważ pozostaje jeszcze tylko niebo, to dowodzi też istnienie Osoby Boskiej, co z kolei tlumaczy, dlaczego Sandra cały wczorajszy wieczór krzyczała "Oh, God". - ;) Student otrzymał ocenę "bardzo dobry"... - I SLUSZNIE! Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Palnick wstawił tu zapalnik 15.03.07, 13:06 Kiepski jestem z chemii. Konkluzja być może z punktu widzenia chemika zasługuje na ocenę bardzo dobrą, ale cały wywód zaczyna się od sofistyki, brnie przez filozofię i logikę. Zatem Zorba Greku, przedstawiaj dowód na nieistnienie od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Palnick wstawił tu zapalnik 15.03.07, 16:26 Ja tez sie odnioslem krytcznie do tego "chemicznego" wywodu, bowiem dusze, z defincji, nie maja ani masy ani objetosci. Wiec ognia w piekle byc nie moze, bowiem duszy obojetna jest temperatura otoczenia... Pozdr. :) dziad_na_baby napisał: Kiepski jestem z chemii. Konkluzja być może z punktu widzenia chemika zasługuje na ocenę bardzo dobrą, ale cały wywód zaczyna się od sofistyki, brnie przez filozofię i logikę. Zatem Zorba Greku, przedstawiaj dowód na nieistnienie od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
s-k-i-n Re: 15.03.07, 14:32 tych bogów jest wiecej.. jeden nie byl by w stanie tego wszystkiego stworzyć Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: ELOHIM 15.03.07, 16:31 s-k-i-n napisał: tych bogów jest wiecej.. jeden nie byl by w stanie tego wszystkiego stworzyć Oczywiscie! W Starym Testamencie, o czym wie kazdy rabin i sporo pastorow (ale malo ktory xiadz badz pop) mamy czesto uzywane slowo Elohim, ktore oznacza raczej "Bogowie" a nie "Bog", jako iz koncowka "im" w hebrajskim oznacza liczbe MNOGA: goj - goim, cadyk - cadykim etc. Stad "BOGOWIE powiedzieLI: STWORZMY czlowieka na nasz obraz i podobienstwo. Na 1 Boga bylo by to zbyt duzo roboty... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: dodowem jest istnienie KO 19.03.07, 13:07 A co masz na mysli piszac KO? Knock Out (nokaut)? Komitety Obywatelskie (PISu badz PO)? ;) Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zapalnik1 Re: dodowem jest istnienie KO 19.03.07, 16:47 Dla Polski bóg o ile istnieje jest od lat na urlopie Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: dodowem jest istnienie KO 19.03.07, 17:22 zapalnik1 napisał: Dla Polski bóg o ile istnieje jest od lat na urlopie DOBRE! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Czy JP2 byl Zydem? 28.03.07, 10:23 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=59637826 Historyk z Manchesteru twierdzi, że papież Jan Paweł II był Żydem. Yaakov Wise zajmujący się badaniem pochodzenia ze strony matki Karola Wojtyły, doszedł do wstrząsających wniosków. Wise, badacz historii i filozofii ortodoksyjnych Żydów, twierdzi, że matka, babcia oraz prababcia papieża były prawdopodobnie Żydówkami i pochodziły z małego miasta niedaleko Krakowa. Przed wybraniem na papieża, Wojtyła był księdzem i głównym arcybiskupem w jednym z polskich miast. Wise mówi: "Zgodnie z ortodoksyjnym judaizmem, tożsamość żydowska jest przekazywana przez matczyny ród. Widziałem fotografię matki papieża i pokazałem ją ludziom, którzy nie wiedzieli kim ona jest. Wszyscy stwierdzili, że wygląda jak Żydówka. Więc zacząłem prowadzić więcej dochodzeń na temat jej przeszłości." Chociaż Wise wierzy, że ojciec papieża był polskim gojem, twierdzi, że matka JP2 Emilia Kaczorowska była Żydówką oraz córką Feliksa Kaczorowskiego, biznesmena z Bielska-Białej. Kaczorowski to powszechne nazwisko wśród europejskich rodzin Żydowskich. Matka Emilii, babcia papieża nazywała się Maria Anna Scholz. Scholz czy Schulze to nazwisko także powszechne wśród Żydów, tak jak Rybicka czy Rybak, które jest nazwiskiem prababki papieża Zuzanny. Wszystkie te nazwiska, czy ich odmiany pojawiają się na nagrobkach starego Żydowskiego cmentarza w Bielsku-Białej, również nazwisko matki Feliksa Urszuli Malinowskiej. Wise mówi: "Pochodzenie papieża było badane przez amerykańskich historyków. Jednak nikt nie badał (jego) rodowego nazwiska dzięki żydowskiej społeczności, dlatego jako żydowski historyk mam dostęp do informacji, do których dostepu nie ma żaden nie-żydowski historyk. Nie wysuwam żadnych ostatecznych wniosków, ale jest dużo szczególowych dowodów, że papież był Żydem. Matka papieża odłączyła się od żydowskiej społeczności i przeszła na katolicyzm. Jej dzieci urodziły się i wychowały jako katolicy, a papież był ochrzczony. To by mogło wyjaśniać, dlaczego papież ukrywał się przed nazistami w listopadzie 1940r. Gdyby był czystym etnicznie Polakiem, nie byłoby to potrzebne. To również tłumaczyłoby, dlaczego papież szczególnie pragnął polepszyć stosunki między KrK a Żydami." www.alternatywa.com/modules.php?name=News&file=print&sid=874 Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony Re: Dowód Logiczny Na Nieistnienie tzw. Boga 25.03.07, 20:22 Jak Bóg Kubie, tak Bogu Kuba. Lecz Bóg tego nie kuma. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dowód Logiczny Na Nieistnienie tzw. Boga 28.03.07, 10:24 szpony_wrony napisała: Jak Bóg Kubie, tak Bogu Kuba. Lecz Bóg tego nie kuma. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Dowód Logiczny Na Nieistnienie tzw. Boga 28.03.07, 10:23 Cala religa to bajki, dla mniej rozgarnietych dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
ciupazka Re: Dowód Logiczny Na Nieistnienie tzw. Boga 02.04.07, 13:31 A jakom Ty jesteś bojcorkom i bojkom, he?Jesteś, cy nie, udowodnij, ze nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
szpony_wrony Re: Dowód Logiczny Na Nieistnienie tzw. Boga 02.04.07, 14:03 Hej z kamienia na kamień skace sarna Hej dumno swej urody łeb zadarła Jo by tes tak zadzierała kiebyk tom urode miała Hej jak ta sarna jak ta sarna Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Post numer 2000! 02.04.07, 14:04 A co ja niby mam udawadniac? Pozdrowka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Post numer 2000! 16.04.07, 09:47 No i tak przekroczylismy szczesliwie "magiczna" ilosc 2000 postow... Odpowiedz Link Zgłoś
dziad_na_baby Re: Post numer 2000! 24.04.07, 00:10 youtube.com/watch?v=ndPJRh_K2yc&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Post numer 2000! 24.04.07, 11:10 Napisz co tam jest, bo u mnie internet chodzi dzis bardzo wolno i nie mam czasu na czekanie az mi sie to cale utube otworzy... Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Post numer 2000! 24.04.07, 11:16 OK! Filmik o Zorbie mi sie wlasnie otworzyl. I wlasnie tancza ZORBE! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Post numer 2000! 25.07.07, 22:34 Zblizamy sie do postu nr 2500! :) Alleluja i do przodu! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Lem jako ateista 16.04.07, 11:08 www.racjonalista.pl/kk.php/s,1560 Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Lem jako ateista 17.04.07, 13:46 A mozesz mi ktos wytlumaczyc po co istnieje kosciol, ksieza itp. religijna "otoczka" biurokratyczno-biznesowo-instytucyjna, jesli Bog jest wszechobecny, wszechmocny i wszechwiedzacy? Jesli Bog jest wszechobecny, to przeciez nie moze go byc "wiecej" w kosciele, a jesli jest wszechmocny, to znaczy ze moglby (jakby tylko chcial) pomoc zawsze i wszedzie kazdemu czlowiekowi. A jesli tego nie robi, to znaczy, ze nie chce, ze nie uwaza takowych "cudow" za stosowne.. A jesli jest wszechwiedzacy, to modlitwa nie ma sensu, bo po pierwsze Bog "zawsze" wie/wiedzial/bedzie wiedziec i znac nasze modlitwy (wiec jaki ich sens), a poza tym modlitwa to prosba o zmiane stanu rzeczy, a przeciez ow stan rzeczy zostal/jest/bedzie ustanowiony przez Boga (tzw. harmonia przedustawana wedlug Liebniza), a wiec modlac sie strasznie bluznimy, bo otwarcie stwierdzamy, ze sie nam owa boska harmonia nie podoba... :( Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczonyryj Poczecie hitlera i stalina 23.04.07, 09:13 to niewątpliwy dowód, Jak by Bóg był to by na to nie pozwolił "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Poczecie hitlera i stalina 24.04.07, 11:11 Zapijaczonyryj: to niewątpliwy dowód, Jak by Bóg był to by na to nie pozwolił "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.) Zorba: ;) Odpowiedz Link Zgłoś