DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA

    • franka_fanka znak 08.07.07, 21:57
      „...Panie, mówiłem, tam na gałęzi drzewa siedzi kruk. Rozumiem, że Twój majestat
      nie może się zniżać do mówiącego. Lecz ja potrzebuję znaku. Gdy skończę moją
      modlitwę, spraw, aby ten kruk odleciał. To będzie jakby skinienie w moją stronę
      na znak, że nie jestem zupełnie sam na świecie...
      I patrzyłem na ptaka. Ale on siedział nieruchomo na gałęzi. Wtedy znowu
      zwróciłem się do kamienia.
      Panie, mówiłem, masz słuszność, Twój majestat nie może się zniżać do moich
      żądań. Gdyby kruk odleciał, byłbym jeszcze smutniejszy. Bo taki znak byłby
      znakiem danym mi przez kogoś równego – a więc znowu przeze mnie samego, znowu
      byłby odbiciem moich pragnień,. I ciągle tkwiłbym w swojej samotności.
      I oddawszy cześć wróciłem.
      Lecz wtedy właśnie moja rozpacz ustąpiła miejsca nieoczekiwanej radości...”

      Antoine de Saint Exupery
      ”Citadelle”
      • zorbathegreek Re: znak 08.07.07, 22:29
        Strasznie zakomplesksiony byl ten lotnik. I strasznie prymitywny w swym obrazie
        Boga jako jedynie nadczlowieka (supermana) na dodatek dbajacego o
        swoj "image"... Coz to bowiem dla wszechmogacego wysluchac prosby smiertelnika?
        Co moze ubyc z nieskonczonej godnosci? NIC! Bog to nie jakis satrapa, bojacy
        sie znizenia, nawet chocby na chwile, do wysluchania prosb swych poddanych, aby
        nie stracic swego "image" jako wladcy bardzo poteznego, nie majacego czasu na
        drobnostki. A Bog ma przeciez czasu nieskonczona ilosc (innymi slowy istnieje
        poza czasem, nie jest jak my ograniczony czasem). No coz, pokutuje u niego
        (lotnika) dziecinne wyobrazenie "bozi" jako skrzyzowania taty z mama, tylko
        moze nieco bardziej poteznych od swych wlsnych rodzicow, z ksiedzem katecheta...
        • pav2 Re: znak 10.07.07, 22:07
          Każdy z wierzących ma swego niepowtarzalnego Boga. Bóg isnieje jako pojęcie
          człowieka wierzącego w niego. Bogowie są bardzo podobni do swoich wyznawców.
          Można by powiedzieć " powiedz mi jaki jest twój Bóg, a powiem ci kim jesteś".
          Pewne cechy Boga są wspólne dla jakieś grupy czy społeczności. Wtedy już mówimy
          o Bogu wspólnym. Oczywiście wielu ludzi ma kilku Bogów albo jak np.
          chrześcijanie boskich pomocników z boskimi cechami(np. Matka Boska).
          Człowiek nie lubiący wysilać swój intelekt ma Boga też prostego, uczony np.
          fizyk teoretyk rozumiejący jako tako szczególną teorię względności ma Boga też
          szczególnego, prawie w niczym niepodobnego do tego poprzedniego. Sądzę, że
          nawet zwierzęta mają swoich Bogów, oczywiście na swoją miarę. Sądzę również, że
          pojęcie Boga będzie ewoluowało wraz z ewolucją człowieka. Bóg przestanie
          istnieć jak człowiek osiągnie nieograniczoną moc. Inaczej mówiąc kiedy stanie
          się sam Bogiem. Bóg będzie istniał dotąd dokąd będzie potrzebny. Ateistą Bóg
          nie jest do niczego potrzebny. Im wystarczy jeden byt, wystarczajaco ciekawy i
          zachwycający.
          • zorbathegreek Re: znak 10.07.07, 22:26
            ;)
          • primum_non Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 00:06
            Niestety,stwierdzam stanowczo,ze nie może mi się spodobać twierdzenie człowieka następujące "Boga nie ma, bo nie wiem o czym mówię"-to by była zachęta do pogłębiania wiedzy,jeśliby zdolności starczyło.Zgodzę się,że może występuje sutuacja,zacytuję z forum,że rabin mówi: ja też nie wierzę w tego boga,w którego ty nie wierzysz.
            • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 09:43
              Wyjasnij dokladnie o co ci chodzi? Jesli kazdy moze miec swego Boga, to jak ci
              Bogowie radza sobie z sytuacja, w ktorej kazdy z nich jest nieskonczenie
              potezny?
              • pav2 Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 11:31
                zorbathegreek napisał:

                > Wyjasnij dokladnie o co ci chodzi? Jesli kazdy moze miec swego Boga, to jak
                ci
                > Bogowie radza sobie z sytuacja, w ktorej kazdy z nich jest nieskonczenie
                > potezny?
                Czy to pytanie dotyczy mojej wypowiedzi?. Sądzę, że nie. Jeżeli to pytanie
                dotyczy mojej wypowiedzi tzn., że namąciłem coś. Bóg jest pojęciem, ideą dość
                indywidualną dla każdego człowieka. Nie istnieje Bóg bez istot, króre w niego
                wierzą. Tak jak nie istnieje sumienie po za istotami, które te sumienie
                pasiadają. Sumienia nie mogą ze sobą rywalizować, tak jak nie mogą tego robić
                Bogowie. Ludzie mogą. Ludzie mogą w imieniu swych Bogów czy sumień nawet się
                pozabijać. Często to robią. Jak uczy historia to pojęcie Bogą jest doskonałem
                pretekstem do międzyludzkiej rywalizacji. Można by spekulować, że gdyby nie
                było pojęcia Boga, byłoby mniej morderstw, zabójstw i wojen. Dość często
                zdarzają się próby narzucania przez jednych innym ludziom pojęcie Boga.
                Ateiście mają o ten jeden argument do rywalizacji mniej. Nie mogą ścinająć łeb
                drugiemy człowiekowi krzyknąć "I imię Boga Wszechmogącego!"
                • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 21:51
                  Tu zgoda. "Nie istnieje Bóg bez istot, króre w niego wierzą."
                  Oraz "gdyby nie było pojęcia Boga, byłoby mniej morderstw, zabójstw i wojen.
                  Dość często zdarzają się próby narzucania przez jednych innym ludziom pojęcie
                  Boga. Ateiście mają o ten jeden argument do rywalizacji mniej. Nie mogą
                  ścinająć łeb drugiemy człowiekowi krzyknąć "I imię Boga Wszechmogącego!""
                  Pozdr. :)
              • primum_non Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 23:57
                zorbathegreek napisał:

                > Wyjasnij dokladnie o co ci chodzi? Jesli kazdy moze miec swego Boga, to jak ci
                > Bogowie radza sobie z sytuacja, w ktorej kazdy z nich jest nieskonczenie
                > potezny?
                Dekalog mówi "Nie będziesz miał Bogów cudzych przede Mną" -to brzmi
                niekonsekwentnie,bo tak jakby istnieli inni bogowie,chyba,że chodzi o ludzi i
                pieniądze.Ale nie słyszałem,że każdy Bóg jest nieskończenie potężny.Raczej
                istnieje jedyny Bóg,cokolwiek by to znaczyło,a religia określa,jaki jest.Jeżeli
                nie istnieli by inni ludzie musiałbym stać się Bogiem lub zginąć-trochę
                bluźnierczo.Ale wolność nie polega na tym,że jeżeli istnieje ktoś inny niż ja,to
                moja potęga upada.Ciekawi mnie co innego,jak to jest,ze pomimo całej potęgi Bog
                jest tak przyjacielsko ludzki,może nawet bardziej niż człowiek i nie popada w
                abstrakcję i mechaniczność(typu komputerowego).
                • pav2 Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 00:29
                  primum_non napisał:


                  Ciekawi mnie co innego,jak to jest,ze pomimo całej potęgi Bo
                  > g
                  > jest tak przyjacielsko ludzki,może nawet bardziej niż człowiek i nie popada w
                  > abstrakcję i mechaniczność(typu komputerowego).
                  Nie wiem jak tam inni Bogowie, ale ten nazwijmy go Starotestamentowy to ludzki
                  chyba nie był. Jak można było potopić wszystkie swoje ukochane dzieci( może
                  wtedy Bóg nie był jeszcze miłością) zostawiając przy życiu jednego trunkowego z
                  rodziną ? Co zawiniły mu dzieciątka, dzieci nienarodzone, kobiety w ciąży,
                  starcy, kalecy. Gdzie ojcowska bezgraniczna miłość? A może Bóg
                  Storotestamentowy jeszcze nie odczuwał miłości ojcowskiej? Bo nie miał syna, a
                  ludzi nie uważał za swoje ukochane dzieci? Czy tęcza to znak boskiej miłości
                  czy okrutnej bezwzględności?
                  Czy to od Noego mamy powiedzenie "pijanego Pan Bóg strzeże".
                  • primum_non Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 11:15
                    pav2 napisał:
                    >Gdzie ojcowska bezgraniczna miłość?
                    Nie chciałby cię sekować,ale mylisz się w faktach drugorzędnych.
                    Bezgraniczna to miłość matki,nie ojca.A gdzie bezgraniczne posłuszeństwo dzieci bożych,jakoś się to poprawnie powinno nazywać.(Smart).
                    • pav2 Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 18:59
                      primum_non napisał:

                      > Bezgraniczna to miłość matki,nie ojca.A gdzie bezgraniczne posłuszeństwo
                      dzieci
                      > bożych,jakoś się to poprawnie powinno nazywać.(Smart).
                      A któż to powinien uczyć miłości? Rodzice mają się uczyć od dzieci? Jaki to
                      przykład miłości swych dzieci dał Bóg topiąc ich wszystkich? Czy takiemu ojcu
                      należy się szacunek? Czy takiemu Ojcu należy ufać? Czy takiemu Ojcu należy się
                      bezgraniczne posłuszeństwo. Po co to Bóg stworzył swoje dzieci? Czy po to aby
                      je potopić? Nie wiedział kogo stwarza?
                      • zorbathegreek Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 20:47
                        Jak wyzej. Bog jest nieskonczony, i taka tez wynika z bozej defincji jego
                        milosc. A bezgranicznie posluszne sa tylko maszyny (np. roboty) a nie ludzie,
                        podobno przez Boga obdarzeni wolna wola. Wpadles 'primum_non' w kolejne pulapki
                        boskosci...
                        • primum_non Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 21:16
                          zorbathegreek napisał:
                          >A bezgranicznie posluszne sa tylko maszyny (np. roboty) a nie ludzie
                          Chyba zauważyłeś,że nie chodziło mi o bezgraniczne posłuszeństwo.Akt nieposłuszeństwa jest aktem złej woli,jest aktem woli obarczonej wadą,jest gorszy od ateizmu.
                          • zorbathegreek Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 21:23
                            Czyzby? I czemu ateizm ma byc zly? Co to dla Boga za roznica, czy ktos ze
                            smertelnikow wierzy w niego badz nie? Jesli Bogiem ma byc zazdrosny i okrutny
                            Jehowa, to ja ju wole "Boga tego Swiata"...
                      • primum_non Re:Po co to Bóg stworzył swoje dzieci? 12.07.07, 22:20
                        pav2 napisał:
                        > Czy takiemu Ojcu należy się bezgraniczne posłuszeństwo.
                        Za tłumaczem onetu podaję znaczenie angielskiego słowa smart,którego użyłem jako cechy(w konekście wymagań)-nijak się to ma do rzeczy,bo to sprawa odbioru i sytuacji.
                        Smart=
                        1 ostry
                        2 mocny
                        3 silny
                        4 zręczny
                        5 elegancki
                        6 rozgarnięty
                        7 błyskotliwy
                        8 domyślny
                        9 dowcipny
                        10 mądry
                        11 przemądrzały
                        12 efektowny
                        13 wytworny
                        14 sprytny
                        15 wykwintny
                        16 wymuskany
                        17 zgrabnie
                        18 piekący ból
                        19 boleć
                        20 piec
                        21 szczypać
                        22 parzyć (o pokrzywie)
                        23 pokutować
                        • zorbathegreek Re:Po co to Bóg stworzył swoje dzieci? 13.07.07, 18:59
                          ;)
                    • zorbathegreek Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 20:44
                      primum_non napisał: Nie chciałby cię sekować,ale mylisz się w faktach
                      drugorzędnych. Bezgraniczna to miłość matki,nie ojca.A gdzie bezgraniczne
                      posłuszeństwo dzieci bożych,jakoś się to poprawnie powinno nazywać.(Smart).
                      1. Bog, jako Nieskonczony, jest zarowno Matka jak i Ojcem, a jego milosc tez
                      powinna byc nieskonczona. Jesli tak nie jest, to znaczy ze twoj Bog to tylko
                      jakis bozek, moze potezniejszy od ludzi, ale na pewno nie Bog.
                      2. Po co Nieskonczonemu nasze posluszenstwo? Czyzby bawilo Go ogladanie
                      poslusznych robotow?
                      • primum_non Re: Bóg -czy jest ewolucja? 12.07.07, 23:14
                        zorbathegreek napisał:
                        > 1. Bog, jako Nieskonczony, jest zarowno Matka jak i Ojcem, a jego milosc tez
                        > powinna byc nieskonczona. Jesli tak nie jest, to znaczy ze twoj Bog to tylko
                        > jakis bozek, moze potezniejszy od ludzi, ale na pewno nie Bog.
                        Nie wiem,czy wypada tak żartować,ale może stałeś się teraz potężniejszy od tego Boga który był i masz nieskończoną miłość do ludzi.

                        > 2. Po co Nieskonczonemu nasze posluszenstwo? Czyzby bawilo Go ogladanie
                        > poslusznych robotow?
                        Uwierz,że może wszystko bawić.Ja się obawiam,że coś mnie może przestać bawić.Jeżeli bycie robotem ci nie wystarcza stań się "samostojatielnym robotam"
                        • zorbathegreek Re: Bóg -czy jest ewolucja? 13.07.07, 19:09
                          1. Nie jestem nieskonczony, ale kocham ludzi bardziej niz okrutny zydowski
                          bozek Jehowa...
                          2. Owszem, wlascicieli niewolnikow bawilo ich ponizanie. I co z tego? A nie da
                          sie ukryc, ze boska wszechmoc jest nie do pogodzenia z ludzka wolna wola...
                          • primum_non Re: Bóg -czy jest ewolucja? 14.07.07, 07:30
                            zorbathegreek napisał:

                            > 1. Nie jestem nieskonczony, ale kocham ludzi bardziej niz okrutny zydowski
                            > bozek Jehowa...
                            > 2. Owszem, wlascicieli niewolnikow bawilo ich ponizanie. I co z tego? A nie da
                            > sie ukryc, ze boska wszechmoc jest nie do pogodzenia z ludzka wolna wola...
                            Ja powoli schodzę z gazety,bo robi się nieprzyjemnie.Spieszcie się chwalić Pana,póki czas po temu.Wszystko jest względne,dziecko może odczuwać miłość Pana,kto na wozie to na wozie,kto pod wozem to pod wozem.To co widzę dotyka ludzi,to zgroza(mnie osobiście mniej).Tsunami,śmierć JPII to były niemiłe zgrzyty-czy można spokojnie puścić to w niepamięć i żyć po ludzku?Komuniści właśnie dlatego zostali odrzuceni,że nic nie robili tylko mówili.Świat u podłoża jest mocno hardkorowy-może mylisz godność z prymitywnym pozorowanym skurczem?Religia daje ci też propozycję,bądź święty.
                            • zorbathegreek Re: Bóg -czy jest ewolucja? 14.07.07, 21:26
                              O co ci chodzi? Piszesz bez ladu i skladu. Czemu sie tak przejmujesz smiercia
                              Wojtyly? Co on tak naprawde dobrego zrobil dla Polski i Polakow? Za rzadow
                              komunistow nie bylo w Polsce zebrakow. Pojawili sie oni znow dopiero po tym,
                              jak Wojtyla, jako papiez, pomogl Zachodowi obalic tzw. realny socjalizm w
                              Polsce, zastepujac go znow prymitywnym, wchodnioeuropejskim, bida-
                              kapitalizmem... :(
                            • zorbathegreek Re: Bóg -czy jest ewolucja? 14.07.07, 22:28
                              A jak nie chce byc swietym, to co?
                              mum_non napisał:(...) Religia daje ci też propozycję,bądź święty.
                  • zorbathegreek Re: Bóg jest tak przyjacielsko ludzki ? 12.07.07, 20:41
                    pav: Nie wiem jak tam inni Bogowie, ale ten nazwijmy go Starotestamentowy to
                    ludzki chyba nie był. Jak można było potopić wszystkie swoje ukochane dzieci
                    (może wtedy Bóg nie był jeszcze miłością) zostawiając przy życiu jednego
                    trunkowego z rodziną ? Co zawiniły mu dzieciątka, dzieci nienarodzone, kobiety
                    w ciąży, starcy, kalecy. Gdzie ojcowska bezgraniczna miłość? A może Bóg
                    Storotestamentowy jeszcze nie odczuwał miłości ojcowskiej? Bo nie miał syna, a
                    ludzi nie uważał za swoje ukochane dzieci?
                    - ;(
                • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 12.07.07, 20:40
                  1. Ze ST wynika wyraznie, ze Jehowa, Bog ST i Zydow, jest tylko jednym wielu
                  Bogow, zazdrosnym o swych wyznawcow...
                  2. Jesli Bog istnieje, to jest on wyraznie wrogi ludziom. Sprowadzil na nich
                  np. liczne choroby, wojny i inne nieszczescia, choc jako Wszechmocny mogl
                  urzadzic nasz Swiat znacznie lepiej dla ludzi, bez zadnej szkody dla siebie czy
                  fatygi...
            • pav2 Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 10:52
              primum_non pyta "Kto to wszystko wymyślił?". Czy wszystko znaczy WSZYSTKO czy
              tylko znaczy to co napisałem?
              Zgadzam się, że twierdzenie "Boga nie ma, bo nie wiem o czym mówię" nie ma
              większego sensu.
              • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 11.07.07, 21:52
                pav2 napisał: primum_non pyta "Kto to wszystko wymyślił?". Czy wszystko znaczy
                WSZYSTKO czy tylko znaczy to co napisałem? Zgadzam się, że twierdzenie "Boga
                nie ma, bo nie wiem o czym mówię" nie ma większego sensu.
                - OK! :)
                • paralela1 Re:Kto to wszystko wymyślił? 12.07.07, 08:48
                  Religia chrześcijańska naucza miłości, a ateistę miłości uczy MTV i filmy
                  porno, po takim szkoleniu rozpad cywilizacji bliski, co zresztą już daje się
                  zauważyć.
                  A oto dorobek światłych ateistów zawziecie walczących z religią, bravo!
                  www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocausto1.htm
                  www.libreopinion.com/members/memoriapamiat/holocausto2.htm

                  • pav2 Odważna teza. 12.07.07, 14:27
                    paralela1 napisała:
                    > Religia chrześcijańska naucza miłości.
                    Bóg każe Abrahamowi zabić swego długo oczekiwanego i kochanego syna Izaaka.
                    Ojciec ma zabić swego syna. Tak mu każe jego Bóg. Bo Bóg Abrahama nie wie czy
                    Abraham będzie mu posłuszny bezwzględzie. A może wie. Wystawia go na próbę. Tu
                    widać jak Bóg go bardzo kocha. Tu religia chrześcijańska uczy miłości
                    ojcowskiej. Miłości bezgranicznej jaką Bóg obdarza swoje dzieci, ukochane
                    dzieci. Religia chrześcijańska mówi,że Bóg Abrahama kochał nawet bardziej niż
                    innych. Ciekawe na jakie próby Bóg wystawiał swoje dzieci mniej kochane. I co
                    robił z nimi gdy nie miał pewności ich bezgranicznej miłości do siebie.
                    • zorbathegreek Re: Odważna teza. 12.07.07, 20:53
                      ST Testament w oryginalnej, hebrajskiej wersji, jest pelen okrucienstaw i nawet
                      pornografii (corki Lota). Nie nadaje sie on jako lektura dla osob ponizej 21
                      lat...
                  • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 12.07.07, 20:52
                    Religia chrzescijanska uczy nietolerancji dla niewierzacych, wierzacych w
                    innego Boga niz Chrzescijanie, a nawet w wierzacych w tego samego Boga, ale
                    poprzez rozne koscioly czy sekty. Dobry przyklad to 'milosc' miedzy katolikami
                    i protstantami w Pln. Irlandi... :(
                    A co powiesz o lickiej etyce prof. Kotarbinskiego? Czego zlego ona moze
                    nauczac? Co masz przeciwko spolegliwemu opiekunowi?
                    Przemawia przez ciebie buta oraz nietolerancja i nienawisc dla nie wyznajacych
                    twej religii... :(
                    Holocaust zas urzadzili Chrzescijanie Zydom... :(
                    • apparent Re:Kto to wszystko wymyślił? 14.07.07, 08:13
                      Instrumentalne nawiązanie do chrzescijańskich korzeni europy!
                      • pav2 Re:Kto to wszystko wymyślił? 14.07.07, 10:16
                        Chyba KK też wykorzystuje instrumentalnie żydowskie legendy do władzy nad
                        swoimi owieczkami. A korzenie to Europa ma głównie we filozofii starożytnej
                        Grecji i prawodawstwie rzymskim. Legendy żydowskie postawiłbym dopiero na
                        trzecim miejscu. Oczywiści nie dotyczy to takiego troglodyty intelektualnego
                        jak Giertych. Jego korzenie to są w "Naszej Szkapie" Sienkiewicza i Morcinka.
                        • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 14.07.07, 21:31
                          pav2 napisał:
                          Chyba KK też wykorzystuje instrumentalnie żydowskie legendy do władzy nad
                          swoimi owieczkami. A korzenie to Europa ma głównie we filozofii starożytnej
                          Grecji i prawodawstwie rzymskim. Legendy żydowskie postawiłbym dopiero na
                          trzecim miejscu. Oczywiści nie dotyczy to takiego troglodyty intelektualnego
                          jak Giertych. Jego korzenie to są w "Naszej Szkapie" Sienkiewicza i Morcinka.
                          - ;)
                      • zorbathegreek Re:Kto to wszystko wymyślił? 14.07.07, 21:30
                        Chrzescijanstwo NIE jest religia europejska, a azjatycka. Jezus byl Zydem, a
                        wiec Azjata (nic w tym zlego, po prostu stwierdzam fakt). Chrzescijanstwo
                        zostalo przez Zyda dla Zydow stworzone jako altenatywa dla zbyt restryktywnego
                        Judaizmu. Przez przypadek zostalo rozpowszechnione w Europie, przynoszac koniec
                        ostaniej wielkiej europejskiej cywilizacji (Starozytnemu Rzymowi)... :(
    • mike.recz Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu zamel 12.07.07, 13:56
      Bóg na ławie oskarżonych
      PAP - dodane 15 minut temu

      Sąd w Rumunii odrzucił pozew 40-letniego więźnia przeciwko... Bogu za
      niedotrzymanie umowy - podała prasa rumuńska.


      Mircea Pavel, odsiadujący w więzieniu karę 20 lat pozbawienia wolności za
      morderstwo, oskarżył Boga o "zdradę, złamanie zaufania i korupcję". Twierdzi,
      że podczas chrztu zawarł z Bogiem umowę, na podstawie której "oskarżony" miał
      chronić go przed złem.




      REKLAMA Czytaj dalej





      Sąd odrzucił oskarżenie Pavla przeciw "Bogu, zamieszkałemu w Niebie i
      reprezentowanemu w Rumunii przez Kościół Prawosławny". W uzasadnieniu
      stwierdził, że Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu zameldowania". (al)
      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9017383&rfbawp=1184241141.347&ticaid=14165&_ticrsn=5
      ;)
      • zorbathegreek Re: Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu 12.07.07, 20:55
        ;)
        Alez jest on nie tylko osoba prawna, ale dla wierzacych w niego wrecz jedynym
        zrodlem prawa. A adres ma prosty: Bog@niebo (God@heaven)...
        • karbat Re: Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu 13.07.07, 19:16
          Bog jest nieskonczony ,nieograniczony ,nie do POJECIA nie do OGARNIECIA
          ludzkim rozumem naucza wielebny ksiadz .

          Z tego WYNIKA , ze pierwsza osoba ktora powinna milczec i nie wypowiadac sie o
          Bogu JEST ksiadz .
          • zorbathegreek Re: Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu 13.07.07, 19:28
            karbat napisał:
            Bog jest nieskonczony ,nieograniczony ,nie do POJECIA nie do OGARNIECIA
            ludzkim rozumem naucza wielebny ksiadz .
            Z tego WYNIKA , ze pierwsza osoba ktora powinna milczec i nie wypowiadac sie o
            Bogu JEST ksiadz .
            SUPER! ;)
          • zorbathegreek Re: Bóg nie jest "osobą prawną" i "nie ma adresu 15.07.07, 21:17
            ;)
    • djapanazy Dowód na istnienie Boga 15.07.07, 23:57
      Cytat

      "Nieszczęścia Polski są dowodem na istnienie Boga"

      "Inwazja Barbarzyńców"
      Denys Arcanda
      • zorbathegreek Re: Dowód na istnienie Boga 16.07.07, 00:20
        djapanazy napisał: "Nieszczęścia Polski są dowodem na istnienie Boga"
        - Racja. Dowodem na istnienie Jahwe, okrutnego Boga ST... :(
        • djapanazy Re: Dowód na istnienie Boga 16.07.07, 00:34
          Dziś mam w czubie.
          Jutro podyskutuję.
          Tematów mam morze.
          Może nowy wątek założę?
          • zorbathegreek Re: Dowód na istnienie Boga 16.07.07, 22:23
            ;)
            • djapanazy Re: Dowód na istnienie Boga 17.07.07, 00:33
              No cóż!
              Zdarzyć się i tak może,
              że i Bozia nie pomoże.
              A więc do jutra? może?
              • zorbathegreek Re: Dowód na istnienie Boga 17.07.07, 18:19
                ;)
                Pozdr. :)
                • djapanazy tylko się nie śmiej :) 17.07.07, 21:24
                  Mnie trapi taka myśl oto.
                  Zbyt mocno prostacka.
                  Ale co robić, jeśli mnie trapi właśnie taka.
                  Bo z Księgi wynika, (a od niej bierze przecież początek religia),
                  że wszyscy jesteśmy skoligaceni.
                  A ja bym nie chciał mieć brata Abla z mą matką Ewą.
                  No i po co do Raju Bóg wstawił to drzewo.
                  Wiedział przecież z góry, że Ewa zrobi przed Adamem figury,
                  te, które go tak ku niej nęcą. Bóg wiedział z góry, że się skończy to nędzą.
                  A jednak drzewo dorodne posadził i niby wolną wolę parze dał.
                  Ale co będzie, i tak doskonale wiedział.
                  Kain przynajmniej był wyrazisty. I w swej zazdrości był całkiem czysty.
                  A Abel, ukochany Bogu i jemu drogi, kazirodztwem Adamowi przyprawiał rogi.
                  Bo gdyby tak nie było, no to czy:
                  między ludźmi by iskrzyło?
                  W istocie, wcale by ludzi nie było.
                  Chyba, że byłyby z Adamowego żebra klony.
                  O właśnie. To słowo: „klony”.
                  Czy Bóg nie odsłania przed nami kolejne rąbki zasłony odsłony?

                  To moich wątpliwości była część pierwsza.
                  A będzie następna.

                  Jeśli Cię Zorba z Cypru tureckiego, można prosić o ździebko coś innego,
                  to nie odpowiadaj mi zbyt naukowo.
                  Raczej tak na mój chłopski rozum, a zdrowo.

                  Cię też pozdrawiam
                  i dyskusji nie odmawiam.
                  • zorbathegreek Re: tylko się nie śmiej :) 18.07.07, 16:37
                    Ciekawe. I bynajmniej nie do smiechu!
                    Pozdr. :)
    • barabara6 Re: ? 16.07.07, 00:00
      Jeżeli nie ma "tzw Boga", to czymże ty się, biedaku, tak podniecasz?
      • zorbathegreek Re: ? 16.07.07, 00:19
        Podniecam sie raczej seksualnie, a nie religijnie... ;)
      • zorbathegreek Re: ? 21.07.07, 06:46
        A ty czym sie Basiu podniecasz? ;)
        barabara6 napisał: Jeżeli nie ma "tzw Boga", to czymże ty się, biedaku, tak
        podniecasz?
    • 1a110 Krasnoludki a bogowie 17.07.07, 19:02
      rozumiem dzieci ze wierzą w Krasnoludki ale żeby dorosli wierzyli w jakis bogów
      to tego nie pojmuję





      --
      Niedawno Tomasz Terlikowski pisał: "Już teraz wymienia się przynajmniej trzy
      miasta, w których sytuacja ma być równie poważna, a może nawet poważniejsza niż
      w Płocku. Nieoficjalnie przyznaje się, że w jednej z ważniejszych metropolii w
      Polsce księża są typowani na parafie ze względu na swoją orientację, w innej
      diecezji zdecydowana większość pracowników kurii ma mieć nieukrywane preferencje
      homoseksualne".

      I proponował antidotum: "Nie ma powodów, by sprawdzone przez wieki sposoby
      radzenia sobie z pokusami (nawet jeśli są one tak nienowoczesne jak biczowanie,
      włosiennica czy lodowate prysznice) nie były nadal propagowane w seminariach".
      Bo, jak wynika z jego rozmów z klerykami i młodymi księżmi, "idealnym kandydatem
      do kapłaństwa pozostaje (...) ktoś, kto może posiadać skłonności homoseksualne.
      Bo chyba tylko taki mężczyzna nie odczuwa dojmującego pragnienia posiadania
      rodziny, które złożyć można w ofierze celibatu Bogu i Kościołowi. (...) Miękki
      głos, delikatne ruchy pozostają zbyt często najłatwiej rozpoznawalną częścią
      osobowości polskich księży" ("Szukając korzeni zła", "Rzeczpospolita" z 17-18
      marca br.).
      • zorbathegreek Re: Krasnoludki a bogowie 18.07.07, 16:36
        1a110 napisał: rozumiem dzieci ze wierzą w Krasnoludki ale żeby dorosli
        wierzyli w jakis bogów to tego nie pojmuję.
        - Krasnoludki sa o wiele sympatyzniejsze niz zydowski bozek Jahwe...
        "Miękki głos, delikatne ruchy pozostają zbyt często najłatwiej rozpoznawalną
        częścią osobowości polskich księży" ("Szukając korzeni zła", "Rzeczpospolita" z
        17-18 marca br.).
        • zorbathegreek Re: Krasnoludki a bogowie 21.07.07, 06:45
          Skad sie wzieli geje wsrod polskiego, katolickiego kleru?
    • wariant_b Re: Dowód logiczny... 23.07.07, 12:57
      Ponieważ, gdyby istniał, musiałby być wierzący.
      • zorbathegreek Re: Dowód logiczny... 23.07.07, 23:23
        ;)
        • hrabia.m.c Re: Dowód logiczny... 23.07.07, 23:26
          Czy może istnieć coś ,co wykańcza 26 swoich 'wyznawców " za jednym zamachem?
          • wariant_b Re: Dowód logiczny... 24.07.07, 00:04
            Są więksi Bogowie - ostatnio w Brazylii rozbił się samolot.
            • zorbathegreek Re: Dowód logiczny... 24.07.07, 09:47
              W Brazylii do poganskiego kultu maryjnego dochodza tez kulty typu VOODOO,
              uprawiane przez tamtejszych katolikow... :(
          • zorbathegreek Re: Dowód logiczny... 24.07.07, 09:45
            To byli wyznawcy poganskiego kulu Zydowki Miriam, a nie okrutnego a zazdrosnego
            Jehowy, Boga Starego Testamentu!
            hrabia.m.c napisał: Czy może istnieć coś ,co wykańcza 26 swoich 'wyznawców "
            za jednym zamachem?



    • wariant_b Re: Dowód logiczny... 23.07.07, 19:51
      henryk.log7 napisał:
      > ?...?....? :)

      ...!...!...! :)
      Teoria mnogości, przełom XIX i XX w.

      Da się stworzyć "istotnie większy" świat zawierający zarówno Pana Boga jak i
      wszystko, co stworzył. W tym świecie Pan Bóg nie jest nieograniczony, zatem
      w sensie teologii powinien istnieć PanPan Bóg, który to stworzył.
      Zatem nasz Pan Bóg musi być wierzący (gdyż łańcucha wiary nie można przerwać
      w tym miejscu, ani żadnym innym - bo wtedy Boga już zupełnie nie będzie).

      I tak w kolejne nieskończoności poprzez PanPanPana Naszego... Amen.
      • zorbathegreek Re: Dowód logiczny... 23.07.07, 23:24
        Bog moze wszystko, w tym nie wierzyc w siebie!
        • wariant_b Re: Dowód logiczny... 24.07.07, 00:03
          Wtedy tworząc człowieka na obraz i podobieństwo swoje uczynił by go ateistą.
          • zorbathegreek Re: Dowód logiczny... 24.07.07, 09:44
            Na tym polega wielkosc prawdziwego Boga, ze nie potrzebuje on tlumu klakierow
            jak bozki typu Jehowy...
      • zorbathegreek Re: Dowód logiczny... 24.07.07, 23:47
        A czemu nie mozna przerwac lancucha wiary?
    • zorbathegreek Nowe dowody! 24.07.07, 09:54
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66384780
      • peerelski bog jest przekorny 25.07.07, 01:07
        uratowal jednego zawodowego rajdowca Kubice, a poskapil laski dwudziestukilku
        niezamoznym pielgrzymom..;(
        • zorbathegreek Re: bog jest przekorny 25.07.07, 22:31
          Takie jego boskie prawo! ;) Oprocz tego Bog stoi po stronie silniejszych
          dywizji i zamozniejszych kierowcow... ;)
          peerelski napisała: uratowal jednego zawodowego rajdowca Kubice, a poskapil
          laski dwudziestukilku niezamoznym pielgrzymom..;(
    • dwudziesty_pierwszy_wiek np. narodziny toruńskiego grzyba. 25.07.07, 23:04
      • zorbathegreek Re: np. narodziny toruńskiego grzyba. 25.07.07, 23:22
        Masz na mysli cudowna kariere Ojca Dyrektora?
        Tyle, ze po co Wszechmocnemu i Wszechobecnemu Bogu radio, nawet Maryja czy TV
        Trwam i jej Dyrektor? Czemu Bog nie moze nadawac swych wlasnych audycji
        bezposrednio do domow jego wyznawcow, i czemu potrzebuje radia i TV z Ojcem
        Dyrektorem, aby dotrzec do swych wiernych?
        Pozdr. :)
    • zorbathegreek Re: Ciekawy link 26.07.07, 16:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=66468886&v=2&s=0
    • ka12332 demo u Prymasa :) 26.07.07, 21:21



      --
      demo u Prymasa :)
      lewica.pl/?s=advert#1130
      • zorbathegreek Re: demo u Prymasa :) 28.07.07, 10:39
        Mozesz podac szczegoly?
    • zapijaczony_ryj Dwa ostatnie dowody.Które Giwi wyrzuciła, bo mnie 28.07.07, 10:43
      NIe lubi.Jeden watek moze wisieć na kraju, a drugi nie
      . Zalezy od tego kto jest autorem.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=66384780
      "Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
      żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)
      • zorbathegreek Re: Dwa ostatnie dowody.Które Giwi wyrzuciła, bo 28.07.07, 10:59
        Podaj szczegoly, jak mozesz...
Pełna wersja