Gość: Kagan Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.its.unimelb.edu.au 10.09.03, 13:50 Patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnostyk Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.dc.dc.cox.net 18.09.03, 05:39 KAGAN pomoge Ci, bo Twoje dowody sa dosc "ciekie". Bez zgody autora, nie- Polaka, mojego przyjaciela, przytaczam rozwazania, ktore moga Tobie i innym sie przydac! Stary znajomy Agnostyk Autor textu YW. Im żarliwsze nasze przekonania tym dokładniej powinniśmy rozważyć argumenty przeciw nim Religia: Rozważania · Na początku. Religię można definiować jako zbiór założeń dotyczących natury ludzkiej i wszechświata, postrzegając niektóre ożywione i nieożywione przedmioty jako posiadające duszę oraz świętą moc – niemożliwe do ogarnięcia przez rozum. Istoty ludzkie są przedstawiane jako byty duchowe, pomniejsze duchy zamknięte w ciałach, posiadające naturę, stworzone przez wyższy byt nazywany Bogiem i jemu poddane. Ludzkie rozumowanie nie jest postrzegane jako suwerenne i autonomiczne. Religie są elementem teistycznej tradycji intelektualnej, która konceptualizuje ludzką duszę i Boga (lub bóstwa), który poprzedza swym istnieniem świadomość ludzką. Tradycja ta została stworzona przez ludzi. Na przykład utwory takie jak Biblia, dzieła św. Augustyna, czy Koran napisany przez Mohammeda tworzą judeo-chrześcijański i islamski wariant teizmu. Według owych myślicieli i ich utworów sprawy ludzkie i procesy naturalne powinny być oceniane w odniesieniu do woli Boga, wiary w Boga i wiary w „święte księgi”. Niemniej jednak, wyżej wymienieni filozofowie i teolodzy, którzy przyznają, że każde użycie języka zawiera gramatyczne i logiczne reguły, jak też że język poszukuje racjonalnego dowodu na istnienie Boga nie popierają ani sprzeciwu wobec logicznego rozumowania, ani jego podrzędności względem wiary. Piotr Abelard (1079-1142) i Tomasz z Akwinu (1225-1274) twierdzili na przykład, że istnienie Boga można racjonalnie udowodnić. W Historii Boga Karen Armstrong dowodzi, że kontrowersje dotyczące związku między rozumem i wiarą, racjonalizmem i objawieniem, logiką i mistycyzmem, wpływają destrukcyjnie na Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam. Jednakże tytuł książki Karen Armstrong - Historia Boga z góry zakłada istnienie Boga, a w obszernej analizie dokonanej przez autorkę brak istotnego argumentu: nie można przeciwstawiać wiary i rozumowania. Teolodzy opierają swoje argumenty za prymatem wiary nad logicznym rozumowaniem właśnie na logicznym rozumowaniu. · Idea zamierzonego projektu. U podstaw przekonania, iż wszechświat został inteligentnie zaplanowany, leży pierwsze zdanie w Księdze Genesis. „Zamierzony projekt” często jest przywoływany jako argument przeciw idei autonomicznej ewolucji form żywych: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Genesis). Stwierdzenie to zawiera oczywistą sprzeczność. Bóg nie mógł bowiem stworzyć nieba i ziemi „na początku”, gdyż sam musiał istnieć przed stworzeniem; tak więc Bóg istniał już przed początkiem, bardziej wiarygodne jest założenie, że Bóg istniał zawsze, że jest wieczny, stworzył się sam, nie ma początku ani końca, dzięki czemu mógł zaplanować wszechświat. Jednak natychmiast nasuwa się sprzeciw w formie pytania: Dlaczego nie mielibyśmy przyjąć podobnego założenia względem wieczności i autokreacji wszechświata, lub też sądzić, że jacyś mieszkańcy wszechświata stworzyli Boga? Twierdzenie o wieczności i autokreacji wszechświata ma taki sam status, jak twierdzenie o wieczności i autokreacji Boga; oba twierdzenia są równorzędne. Twierdzenie mówiące, że wszechświat został inteligentnie zaplanowany jest wiarygodne, jeśli przyjmiemy, iż oznacza to, że to ludzka inteligencja czyni strukturę świata zrozumiałą. · Moralna degradacja istot ludzkich. Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam są częścią teistycznego paradygmatu, zakładającego, że istoty ludzkie posiadają naturę, która jest moralnie skażona – grzeszna, nikczemna i zła. Poniższe uwagi obrazują tę koncepcję ludzkiej natury. Według John’a R.W. Stott’a: „Wielu ludzi sprzeciwia się dziś kościołowi jako instytucji, a niektórzy zupełnie go odrzucają. Często jest to zrozumiałe, bo kościół może być nieco archaiczny, zapatrzony w siebie i reakcjonistyczny. Musimy jednak pamiętać, że kościół tworzą ludzie – grzeszni i omylni. To jednak nie powód aby kościół odrzucać, gdyż sami też jesteśmy grzeszni i omylni. Musimy też zdać sobie sprawę, że nie wszyscy członkowie kościoła widzialnego są jednocześnie członkami kościoła Chrystusowego. Niektóre spośród imion widniejących w kościelnych rejestrach nigdy nie zostały, jak powiedział Jezus zapisane w niebie. Chociaż Biblia często do tego nawiązuje, nie nam o tym sądzić. „Pan zna tych, którzy należą do niego”. Poprzez chrzest kapłan przyjmuje do widzialnego kościoła tych, którzy wyznają wiarę w Chrystusa, ale tylko Bóg zna tych, którzy szczerze praktykują wiarę, bo tylko Bóg widzi serce.” Basic Christianity (SS. 104-105) W twierdzeniu Stotta zawiera się to, co Jurgen Habermas nazwał „sprzecznością performatywną”. Stott, istota ludzka sugeruje, że istoty ludzkie są „grzeszne i omylne”. Z tego można wywnioskować, iż Stott sam jest grzeszny i omylny, a tym samym możliwe też, że jest kłamcą. Wobec tego twierdzenia to nie jest wiarygodne. Sugestia, że nie powinniśmy osądzać jest zaprzeczeniem aktu osądzania ludzi jako „grzesznych i omylnych”! Osąd ten, wraz z zapewnieniem, że „tylko Bóg widzi ludzkie serca” prowadzi do: 1) odrzucenia ziemskich i racjonalnych standardów oceny argumentów przedstawianych przez jakąkolwiek ludzką istotę; 2) moralnej oceny argumentów oraz podejrzeń o nieszczerość; 3) namnażania się konkurujących odłamów chrześcijaństwa i innych sekt religijnych; 4) utrwalenia sporów pomiędzy „Chrześcijanami”, „Żydami”, „Muzułmanami” ...nie można zakładać, że grzeszne istoty dojdą do porozumienia, tak więc ich spory nie mają końca i naznaczone są przemocą. Ponadto, jak z natury grzeszne istoty mogą wiedzieć lub mieć wyobrażenie o istocie doskonałej, która współczuje człowiekowi? Ich koncepcja Boga jest już sama w sobie ułomna. Wizja Boga jako istoty doskonałej jest nie do pogodzenia z koncepcją ludzkości z gruntu niedoskonałej. Te obserwacje stoją za sprzeciwem Fryderyka Nietzsche’go wobec resentymentów i złego sumienia, jego diagnozy nieuleczalnej choroby Boga i śmierci z żalu, jak też koncepcji transcendentalnego nadczłowieka. Dla Nitzsche’go pewne „siły reaktywne” tkwiące w naturze ludzkiej tworzą judeo- chrześcijańskiego Boga. Siły te kryją się także za religiami wschodu, które również konceptualizują moralnie istnienie ludzkie jako istnienie poprzez ból i cierpienie, istnienie w obliczu nieuchronnej śmierci. Skontrastujmy ich rozważania i pesymistyczny charakter ze starożytną grecką egzaltacją ludzkim rozumem i zdolnością rozwiązywania zagadek wszechświata. · Religia, Wiara i Rozum. Teistyczny paradygmat przedstawiony w Biblii, Koranie czy innych tekstach teologicznych zakłada, że istnienie Boga należy zaakceptować na podstawie wiary zdefiniowanej jako stan umysłu wykraczający poza granice rozumu i nie poddający się logicznej ocenie. Stąd wynika, że istnienia Boga nie można logicznie podważyć. Jednak bliższe rozpatrzenie tegoż założenia wykazuje, że wywodzi się ono z procesu rozumowania, a i argumenty wysuwane w jego obronie są logiczne. Ktoś, kto opiera swe rozumowanie na przesłance, że istnienie Boga nie jest ani możliwe, ani niemożliwe do udowodnienia, dochodzi do wniosku, że wiara jest komiczna i logicznie dowodzi, że „wiara” nie poddaje się logicznej ocenie. Wewnętrzna sprzeczność jest oczywista. Użycie „wiary” jako argumentu w obronie założenia, że Bóg istnieje także demaskuje błąd w rozumowaniu; ad hominem, gdy lekceważy się stanowisko osoby krytykującej to założenie, zakładając, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NieKagan Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.intertop.pl 22.09.03, 20:12 Gość portalu: Agnostyk napisał(a): KAGAN pomoge Ci, bo Twoje dowody sa dosc "ciekie". (???) Bez zgody autora, nie-Polaka, mojego przyjaciela, przytaczam rozwazania, ktore moga Tobie i innym sie przydac! Stary znajomy Agnostyk NK: Dziekuje! :) Autor textu YW. Im żarliwsze nasze przekonania tym dokładniej powinniśmy rozważyć argumenty przeciw nim. Religia: Rozważania. Na początku. Religię można definiować jako zbiór założeń dotyczących natury ludzkiej i wszechświata, postrzegając niektóre ożywione i nieożywione przedmioty jako posiadające duszę oraz świętą moc – niemożliwe do ogarnięcia przez rozum. Istoty ludzkie są przedstawiane jako byty duchowe, pomniejsze duchy zamknięte w ciałach, posiadające naturę, stworzone przez wyższy byt nazywany Bogiem i jemu poddane. Ludzkie rozumowanie nie jest postrzegane jako suwerenne i autonomiczne. Religie są elementem teistycznej tradycji intelektualnej, która konceptualizuje ludzką duszę i Boga (lub bóstwa), który poprzedza swym istnieniem świadomość ludzką. Tradycja ta została stworzona przez ludzi. Na przykład utwory takie jak Biblia, dzieła św. Augustyna, czy Koran napisany przez Mohammeda tworzą judeo-chrześcijański i islamski wariant teizmu. Według owych myślicieli i ich utworów sprawy ludzkie i procesy naturalne powinny być oceniane w odniesieniu do woli Boga, wiary w Boga i wiary w „święte księgi”. Niemniej jednak, wyżej wymienieni filozofowie i teolodzy, którzy przyznają, że każde użycie języka zawiera gramatyczne i logiczne reguły, jak też że język poszukuje racjonalnego dowodu na istnienie Boga nie popierają ani sprzeciwu wobec logicznego rozumowania, ani jego podrzędności względem wiary. Piotr Abelard i Tomasz z Akwinu twierdzili na przykład, że istnienie Boga można racjonalnie udowodnić. W Historii Boga Karen Armstrong dowodzi, że kontrowersje dotyczące związku między rozumem i wiarą, racjonalizmem i objawieniem, logiką i mistycyzmem, wpływają destrukcyjnie na Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam. Jednakże tytuł książki Karen Armstrong - Historia Boga z góry zakłada istnienie Boga, a w obszernej analizie dokonanej przez autorkę brak istotnego argumentu: nie można przeciwstawiać wiary i rozumowania. NK: A to niby czemu? Wiara i Rozum sie przeciez wzajemnie wykluczaja! Teolodzy opierają swoje argumenty za prymatem wiary nad logicznym rozumowaniem właśnie na logicznym rozumowaniu. Idea zamierzonego projektu. U podstaw przekonania, iż wszechświat został inteligentnie zaplanowany, leży pierwsze zdanie w Księdze Genesis. „Zamierzony projekt” często jest przywoływany jako argument przeciw idei autonomicznej ewolucji form żywych: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Genesis). Stwierdzenie to zawiera oczywistą sprzeczność. Bóg nie mógł bowiem stworzyć nieba i ziemi „na początku”, gdyż sam musiał istnieć przed stworzeniem; tak więc Bóg istniał już przed początkiem, bardziej wiarygodne jest założenie, że Bóg istniał zawsze, że jest wieczny, stworzył się sam, nie ma początku ani końca, dzięki czemu mógł zaplanować wszechświat. Jednak natychmiast nasuwa się sprzeciw w formie pytania: Dlaczego nie mielibyśmy przyjąć podobnego założenia względem wieczności i autokreacji wszechświata, lub też sądzić, że jacyś mieszkańcy wszechświata stworzyli Boga? Twierdzenie o wieczności i autokreacji wszechświata ma taki sam status, jak twierdzenie o wieczności i autokreacji Boga; oba twierdzenia są równorzędne. NL: Zgoda! Twierdzenie mówiące, że wszechświat został inteligentnie zaplanowany jest wiarygodne, jeśli przyjmiemy, iż oznacza to, że to ludzka inteligencja czyni strukturę świata zrozumiałą. Moralna degradacja istot ludzkich. Judaizm, Chrześcijaństwo i Islam są częścią teistycznego paradygmatu, zakładającego, że istoty ludzkie posiadają naturę, która jest moralnie skażona – grzeszna, nikczemna i zła. Poniższe uwagi obrazują tę koncepcję ludzkiej natury. Według John’a R.W. Stott’a: „Wielu ludzi sprzeciwia się dziś kościołowi jako instytucji, a niektórzy zupełnie go odrzucają. Często jest to zrozumiałe, bo kościół może być nieco archaiczny, zapatrzony w siebie i reakcjonistyczny. Musimy jednak pamiętać, że kościół tworzą ludzie – grzeszni i omylni. To jednak nie powód aby kościół odrzucać, gdyż sami też jesteśmy grzeszni i omylni. Musimy też zdać sobie sprawę, że nie wszyscy członkowie kościoła widzialnego są jednocześnie członkami kościoła Chrystusowego. Niektóre spośród imion widniejących w kościelnych rejestrach nigdy nie zostały, jak powiedział Jezus zapisane w niebie. Chociaż Biblia często do tego nawiązuje, nie nam o tym sądzić. „Pan zna tych, którzy należą do niego”. Poprzez chrzest kapłan przyjmuje do widzialnego kościoła tych, którzy wyznają wiarę w Chrystusa, ale tylko Bóg zna tych, którzy szczerze praktykują wiarę, bo tylko Bóg widzi serce.” Basic Christianity (SS. 104-105) W twierdzeniu Stotta zawiera się to, co Jurgen Habermas nazwał „sprzecznością performatywną”. Stott, istota ludzka sugeruje, że istoty ludzkie są grzeszne i omylne. Z tego można wywnioskować, iż Stott sam jest grzeszny i omylny, a tym samym możliwe też, że jest kłamcą. L: Niewatpliwie! Wobec tego twierdzenia to nie jest wiarygodne. Sugestia, że nie powinniśmy osądzać jest zaprzeczeniem aktu osądzania ludzi jako „grzesznych i omylnych”! Osąd ten, wraz z zapewnieniem, że „tylko Bóg widzi ludzkie serca” prowadzi do: 1) odrzucenia ziemskich i racjonalnych standardów oceny argumentów zedstawianych przez jakąkolwiek ludzką istotę; 2) moralnej oceny argumentów oraz podejrzeń o nieszczerość; 3) namnażania się konkurujących odłamów chrześcijaństwa i innych sekt religijnych; NK: Co jest wlasnie dowodem, ze Boga nie ma! CDN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NK Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.intertop.pl 22.09.03, 20:16 CD 4) utrwalenia sporów pomiędzy „Chrześcijanami”, „Żydami”, „Muzułmanami” ...nie można zakładać, że grzeszne istoty dojdą do porozumienia, tak więc ich spory nie mają końca i naznaczone są przemocą. Ponadto, jak z natury grzeszne istoty mogą wiedzieć lub mieć wyobrażenie o istocie doskonałej, która współczuje człowiekowi? Ich koncepcja Boga jest już sama w sobie ułomna. Wizja Boga jako istoty doskonałej jest nie do pogodzenia z koncepcją ludzkości z gruntu niedoskonałej. Te obserwacje stoją za sprzeciwem Fryderyka Nietzsche’go w obec resentymentów i złego sumienia, jego diagnozy nieuleczalnej choroby Boga i śmierci z żalu, jak też koncepcji transcendentalnego nadczłowieka. Dla Nitzsche’go pewne „siły reaktywne” tkwiące w naturze ludzkiej tworzą judeo- chrześcijańskiego Boga. Siły te kryją się także za religiami wschodu, które również konceptualizują moralnie istnienie ludzkie jako istnienie poprzez ból i cierpienie, istnienie w obliczu nieuchronnej śmierci. Skontrastujmy ich rozważania i pesymistyczny charakter ze starożytną grecką egzaltacją ludzkim rozumem i zdolnością rozwiązywania zagadek wszechświata. Religia, Wiara i Rozum. Teistyczny paradygmat przedstawiony w Biblii, Koranie czy innych tekstach teologicznych zakłada, że istnienie Boga należy zaakceptować na podstawie wiary zdefiniowanej jako stan umysłu wykraczający poza granice rozumu i nie poddający się logicznej ocenie. NK: Tertulianus - Credo, quia absurdum est... :( Stąd wynika, że istnienia Boga nie można logicznie podważyć. NK: Mozna, bo jego idea jest sam w sobie wewnetrznie sprzeczna! Np: czy Bog (wszechmogacy) moze stworzyc cos (kogos?), co jest od niego potezniejsze? NIE, bo wtedy stalby sie NIEwszechmogacym, a jak nie moze, to NIE jest wszechmogacy. I jesli jest on wieczny, to nie moze sie sam zabic, wiec NIE moze byc jednoczesnie wszechmogacym! Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NK Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 01.10.03, 13:31 Czy Bog pozwoli Wojtyle odejsc spokojnie, czy tez w wielkich bolach? Wolabym to pierwsze, ale ja nie jestem katolikiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NK2 Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 20:01 Podobno nastepny papiez bedzie murzynem. Dopiero bedzie czarna rozpacz w pomrocznej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 11:45 To takze fakt, ze Wojtyla NIE dostal owego nobla... Odpowiedz Link Zgłoś
duza_klucha Zazdroszcze Ci tej wiary w skonczonosc swiata ... 23.09.03, 23:35 Gość portalu: KAGAN napisał(a): > NIE ma wiec ani w rzeczywistosci fizycznej, ani tez w czystej matematyce > nieskonczonosci, bowiem nieskonczonosc to pojecie wewnetrznie sprzeczne. Na temat nieskonczonosci fizycznej sie nie wypowiadam, bo po prostu nie wiem. Wywod, ze materii i antymaterii musi byc skonczona ilosc, bo jest zanurzona w prozni nie jest dla mnie zrozumialy. Analogia do matematyki bylaby taka: liczby calkowite sa zanurzone w rzeczywistych i nie przeszkadza im byc tele ile jest (oczywiscie, duzo mniej niz liczb rzeczywistych, ale wciaz nieskonczenie wiele). Jezeli chodzi o matematyczne pojecie nieskonczonosci to najprostszym dowodem na istnienie pojecia nieskonczonosci jest to, ze sie bez przerwy do niego odwolujesz starajac sie udowodnic skonczonosc swiata fizycznego. WYdaje mi sie, ze to co dostrzegasz, to jest nic innego niz ograniczenie czlowieka w fizycznym ogarnieciu nieskonczonosci. Ale z punktu widzenia tejze ogranczonosci, jaka jest roznica miedzy nieskonczonoscia, a ta BAARDZO DUZA LICZBA, ktorej my jako ludzie (z braku czasu oczywiscie) nigdy nie doswiadczymy? Inaczej mowiac, w swiecie, w ktorym czlowiek potrafilby liczyc tylko do trzech - liczbe cztery moznaby smialo nazwac nieskonczonoscia. To bylaby jej fizyczna reprezentacja. Niewykluczone, ze BOG kryje sie za ta BAAARDZO DUZA LICZBA + 1 ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Pytanie małego Stefcia Banacha do katechety: IP: *.chello.pl 24.09.03, 07:30 Skoro Bóg jest wszechmocny, to czy może stworzyć kamień tak wielki, by go udźwignąć nie mógł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.Banach Pytanie Stefana Banacha do doktora teologii IP: 213.199.192.* 27.09.03, 11:38 Jak doroslem to sie zapytalem teologa jak mozna pogodzic wszechmoc Boga z jego wiecznoscia, bo jako wieczny nie moze byc wszechmocny (nie moze zakonczyc swej egzystencji)... Odpowiedzi NIE dostalem... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN To chyba moj ostani wpis na tym forum... IP: *.intertop.pl 17.10.03, 17:56 ... po wprowadzeniu nowego rodzaju cenzury, tzw. 5 min. opoznien... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: To chyba moj ostani wpis na tym forum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 09:55 Przynajmniej tym razem Michnik zachowal nieco rozsadku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.net 24.10.03, 10:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595&a=8682669 Re: CAGAN, JESTEŚ WIELKI !!! Autor: Gość: CGN IP: *.net Data: 24.10.2003 10:33 -------------------------------------------------------------------------------- Gość portalu: Jato napisał(a): Faktycznie, nie zapobiegł. Nie zapobiegł też spłodzeniu takiego pomiotu jak wymiociny, jak ty. Idę, bo wali ci prącie. Pa. CGN: Oto typowa wypowiedz katolika z pomrocznej... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.net 24.10.03, 10:44 Cd tematu "poziom fanow JP2": forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595&a=8682669 Na poczatek probka wypowiedzi polskokatoli: Re: CAGAN, JESTEŚ WIELKI !!! Autor: Gość: CGN IP: *.net Data: 24.10.2003 10:33 -------------------------------------------------------------------------------- Gość portalu: Jato napisał(a): Faktycznie, nie zapobiegł. Nie zapobiegł też spłodzeniu takiego pomiotu jak wymiociny, jak ty. Idę, bo wali ci prącie. Pa. CGN: Oto typowa wypowiedz katolika z pomrocznej... :( Gość: bb 08-08-2003 16:29 Kaganie - już wielokrotnie pisałem, że w twoim przypadku będę atakował cię ad personam, gdyż walka na argumenty z osobą niewiarygodną jest jałowa. Niemal wszystko, co piszesz to stek bzdur wyssanych z palca (albo z czego ty tam lubisz ssać) i nie zniżę się do dyskusji z rynsztokiem. Ośmieszyłeś się już nieraz na tym forum, czynisz to nadal i wybacz, że nie będę ci w tym towarzyszył. Podobnie nie polemizuję z chorymi wymysłami o. Rydzyka, prof. Bendera i paru innych oszołomów. Stawiam cię z nimi w jednym szeregu. Poza tym pisanie o pewnych rzeczach i polemika z samym sobą, tylko pod innym nickiem świadczy chyba o jakiejś chorobie wynikłej z palącej potrzeby akceptacji. Nie znalazłeś na tym forum nikogo, kto by ci uwierzył (zresztą nic dziwnego)więc stwarzasz sobie sam coraz to nowe postaci, aby zaspokoić własną potrzebę bycia słuchanym. I wreszcie zakonotuj sobie, że pierwszym krokiem do wyjścia z tego typu choroby jest uzmysłowienie sobie jej istnienia. CGN: Znow tylko obelgi, jakiez to katolickie... W sredniowieczu bys na mnie doniosl do Sw. Inkwizycji... Jak nie masz argumentow poza ad personam, to sie nie osmieszaj publicznie na tym forum... :( - Re: O masonerii - do 'bb' & friends - adres: *.click-network.com Gość: JP 08-08-2003 22:15 I w tym miejscu powinno powiedziec sie "Amen" - to do "bb" Przyznam sie, ze sledze ten post ze wstretem, wrecz obrzydzeniem. Czytajac "wielkie mysli" najwiekszej chyba "gnidy internetowej" mieniacej sie "cagan", zapytywalem samego siebie; pod jakim niebem nieszczesna matka wydale to monstrum na swiat? CGN: Znow oblegi, zgodnie z nauczaniem Karola Wojtyly, vel JP2...;( - Jezeli pod polskim (niezaleznie jakiej narodowosci), to pewnym jest, ze jest to "parszywa gnida" Jezeli natomias chodzi o Jana Pawla II,jego wielkosc jako czlowieka i POLAKA nigdy nie podlegala dyskusji. Watpliwosci mogly zrodzic sie tylko w glowie takiej gnidy jak "cagan". CGN: Ile raz mam pisac, ze Wojtyla, bedac glowa panstwa watykan, nie jest dkuzej POlakiem, a watykanczykiem? - Porownanie BOGA i CZLOWIEKA w tym poscie jest wielkim nieporozumieniem.Jako czlowiek, w moim narodzie (oczywiscie polskim), jestem pewny, Jan PAwel II BEDZIE WIELKI na wieki. CGN: A co powiesz na to, ze ten schorowany polglowek mieni sie wciaz "Namiestnikiem Pana Boga na Ziemi"? To jest dla mnie swietokradztwo i bluznierstwo do n-tej potegi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.03, 17:35 Any comments? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 15:26 Polecam dyskusje o Karolu W. na forum Spoleczenstwo! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 09:05 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595&s=2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 07.11.03, 17:37 czytaliscie? Odpowiedz Link Zgłoś
redek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA 07.11.03, 18:48 Gość portalu: CGN napisał(a): > czytaliscie? Wszystko. Dobra robota! :) REDEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 08.11.03, 15:54 OK! Krople draza nawet najpotezniejsza skale! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 08.11.03, 16:03 To wierzacy, a nie ja, mussza mi udowodnic, i to ponad wszelka watpliwosc, iz ichni Idol (Bog) istnieje obiektywnie! A FAKTEM jest, ze nie maja na to nawet najmniejszego OBIEKTYWNEGO dowodu! On istnieje bowiem tylko i wylacznie w ich wyobrazni, podobnie jak krasnoludki, Sierotka Marysia i James Bond (agent 007) - mieszkancy tzw. zbiorowej wyobrazni, istoty w 100% wirtualne, a nie realne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 12.11.03, 09:06 To wierzacy, a nie ja, mussza mi udowodnic, i to ponad wszelka watpliwosc, iz ich Idol (Bog) istnieje obiektywnie! A FAKTEM jest, ze nie maja na to nawet najmniejszego OBIEKTYWNEGO dowodu! On istnieje bowiem tylko i wylacznie w ich wyobrazni, podobnie jak krasnoludki, Sierotka Marysia i James Bond (agent 007) - mieszkancy tzw. zbiorowej wyobrazni... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 14.11.03, 14:36 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=6038595 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 63.82.101.* 14.11.03, 18:49 Zwrocie uwage ze nie zabiera juz glosu od dawien dawna prawdziwy Kagan z Australii... Co jest grane? Czyzby sciagnal na siebie gniew Bozy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 217.153.143.* 15.11.03, 10:26 Gość portalu: Jarek napisał(a): Zwrocie uwage ze nie zabiera juz glosu od dawien dawna prawdziwy Kagan z Australii... Co jest grane? Czyzby sciagnal na siebie gniew Bozy? C: Nie tyle bozy, ile michnikowy, stad musial zmienic nicka i adresy... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 63.82.101.* 20.11.03, 19:03 C: Nie tyle bozy, ile michnikowy, stad musial zmienic nicka i adresy... ;) Pewnie zaszyl sie gdzies w odleglych stepach Australii i "obcuje" z kangurami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 19:05 Gość portalu: Jarek napisał(a): C: Nie tyle bozy, ile michnikowy, stad musial zmienic nicka i adresy... ;) - Pewnie zaszyl sie gdzies w odleglych stepach Australii i "obcuje" z kangurami:) C: Lepiej niz z dziecmi, jak M. Jackson czy liczni ksieza katoliccy czy anglikanscy... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 217.153.143.* 15.11.03, 10:45 To fakt, ze nikomu sie nie udalo udowodnic jego istnienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 20.11.03, 12:59 Ano, fakt! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 157.25.88.* 20.11.03, 17:57 Czyzby zabraklo kontrargumentow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 63.82.101.* 20.11.03, 19:00 Nie,nie zabraklo... Bog niejednokrotnie sam dal znak ze jest i rzadzi naszym swiatem, a ze to bylo bardzo dawno temu to juz inna sprawa. Teraz juz nic nie musi udawadniac, kto chce wierzy, kto nie, gorzej dla niego. Teraz On czeka i obserwuje, a my sobie gotujemy los... i jak sobie poscielimy tak tez bedziemy potem spac... Odpowiedz Link Zgłoś
debilek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA 20.11.03, 22:20 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Nie,nie zabraklo... Bog niejednokrotnie sam dal znak ze jest i rzadzi naszym > swiatem, a ze to bylo bardzo dawno temu to juz inna sprawa. Teraz juz nic nie > musi udawadniac, kto chce wierzy, kto nie, gorzej dla niego. Teraz On czeka i > obserwuje, a my sobie gotujemy los... i jak sobie poscielimy tak tez bedziemy > potem spac... A ty Kagan jak bedziesz sie dawal jechac Krakenowi to pojdziesz do piekla. Zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 19:01 UWAGA na PALNICKA! Gość portalu: Palnick napisał(a): Gość portalu: Palnick napisał(a): Kagan, nie przesadzaj! Propozycja Lema nie oznacza mordowania ludzi ani żywych ani planowanych do poczęcia. Taka sterylizacja arabstwa wręcz zapobiega produkcji żywych bomb i opętańczemu mordowaniu niewinnych;) C: Nie badz, Palnick takim samym rasista jak Lem! czy wiesz kto pierwszy rozpetal terror w Palestynie? Zydzi, wysadzajac w powietrze caly hotel z gubernatorem (lordem brytyjskim), tu przed powstaniem izraela. Zydzi to tacy sami fanatycy religijni jak Arabowie, jak nie gorsi! A faktem jest, ze demografia jest za Arabami a przeciwko zydom. Nic na to nie poradzimy, i dobrze (owe srodki 'antykoncepcyjne" zas beda mogly byc uzyte w przyszlosci tez przez Arabow czy ogolnie Muzulmanow - jak bron Made in USA uzywana przez Taliban i powstancow irackich)... - Każdy, kto miał styczność z islamistami arabskiej prowieniencji wie, że oni się nie zmienią. C: Podobbie jak i zydzi (syjonisci). Ale czas pracuje przeciwko zydom i kerowanemu przez nich USA (Chiny to mocarstwo poznego, a nawet srodkowego XXI wieku). czasy sie zmieniaja, imperia powstaja i padaja! Poczytaj historie najwiekszego z nich (brytyjskiego) i najslawniejszego (rzymskiego). Mimo wszystko, pozdr. CGN, czyli wiesz kto ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 19:03 debilek napisał: Gość portalu: Jarek napisał(a): Nie,nie zabraklo... Bog niejednokrotnie sam dal znak ze jest i rzadzi naszym swiatem, a ze to bylo bardzo dawno temu to juz inna sprawa. Teraz juz nic nie musi udawadniac, kto chce wierzy, kto nie, gorzej dla niego. Teraz On czeka i obserwuje, a my sobie gotujemy los... i jak sobie poscielimy tak tez bedziemy potem spac... C: Oj nie bluznij, bo z twego listu wynika, ze Bog zyje tez w czasie, jak my, czyli nie jest wieczny! - A ty Kagan jak bedziesz sie dawal jechac Krakenowi to pojdziesz do piekla. Zobaczysz. C: jakbys czytal dokladniej me posty to bys wiedzial, ze ja dawno oddalem swa dusze Bogowi Tego Swiata (Szatanowi)! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
debilek [...] 22.11.03, 22:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie IP: 195.116.92.* 04.12.03, 12:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. - Co ona zawierala, pytamy sie uprzejmie PT Cenzorow z Agory SA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 63.82.101.* 25.11.03, 19:02 Bog stworzyl czas i ma poczucie tego czasu, a to co innego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.12.03, 12:43 Gość portalu: Jarek napisał(a): Bog stworzyl czas i ma poczucie tego czasu, a to co innego... - To nielogiczne! Po co mialaby istota ponadczasowa stwarzac czas? Slyszales o brzytwie Ockhama (nie produkowaniu bytow ponad potrzebe)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 06.12.03, 17:17 No i co? Boicie sie Ockhamowej brzytwy, moi mili religianci? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.12.03, 13:31 Oj, boicie sie...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cygan Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.umcs.lublin.pl 16.12.03, 12:33 Cygana? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: D.Ś. Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.proxy.aol.com 23.11.03, 06:01 To nielogicznie udowadniać logicznie nieistnienienie Logiczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SĄD BOZY Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 22:02 Czyli określić ilość cukru w cukrze!!!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.12.03, 12:40 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.12.03, 12:41 Gość portalu: D.Ś. napisał(a): To nielogicznie udowadniać logicznie nieistnienienie Logiczności. C: Ale logicznie jest udowadniać logicznie istnienienie logiczności! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.12.03, 12:49 Kiedy jeszcze byl "tylko" biskupem krakowskim, exkomunikowal on byl Slowakow ze Spiszu i Orawy za spiewanie slowackich piesni religijnych podczas procesji Bozego Ciala! Znacie szczegoly? To tez dowod na nieistnienie Boga, bo On by na to przeciez nie pozwolil! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 06.12.03, 16:58 Gość portalu: CGN napisał(a): Kiedy K. Wojktyla jeszcze byl "tylko" biskupem krakowskim, exkomunikowal on byl Slowakow ze Spiszu i Orawy za spiewanie slowackich piesni religijnych podczas procesji Bozego Ciala! Znacie szczegoly? C: No i co? Nikt sie jakos nie przyznaje? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 06.12.03, 17:22 Pan Bog by chyba nie ratowal Millera, po tym, jak wyslal on polskich najemnikow do Iraku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LK Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 10:11 Niektorzy twierdza, ze Millera utatowala figurka Sw. Barbary, ktora mial on otrzumac od przesadnych gornikow z Dolnego Slaska. A ja sie pytam, czemu Pan Bog tak srogo pokaral zaloge tego smiglowca? Ze Millera i Jakubowska, to rozumiem, ale reszte? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGB Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.12.03, 13:31 Gość portalu: LK napisał(a): Niektorzy twierdza, ze Millera utatowala figurka Sw. Barbary, ktora mial on otrzymac od przesadnych gornikow z Dolnego Slaska. A ja sie pytam, czemu Pan Bog tak srogo pokaral zaloge tego smiglowca? Ze Millera i Jakubowska, to rozumiem, ale reszte? C: Kto z katolikow mi to wyjasni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.12.03, 13:59 Re: Lepiej zeby wrocil tam skad przyszedl Autor: Gość: CGN IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl Data: 14.12.2003 13:38 + odpowiedz na list -------------------------------------------------------------------------------- Gość portalu: Jerzy napisała: Przyszedł, zabili go, zmartwychwstał, odszedł tam, skąd przyszedł. C: Czyli w nicosc... Z prochu powstal, w proch sie obrocil... :( J: Wróci, C: Wierzysz w reinkarnacje? Toz to poganski wymysl! Apage Satanas! J: A wojny i śmierć to działania jego przeciwnika, który tworzy o Bogu rozmaite fałszywki. C: Widac potezny to przeciwnik, a wiec twoj bog NIE jest Bogiem Prawdziwym, to jest Wszechmocnym! Bluznisz wiec Jerzyku! J: Pamiętasz czasy komuny. Jeśli ktoś był niewygodny dla partii, podrzucano mu 'świnię' do mieszkania, przychodziła inna ekipa i tę 'świnię' znajdowała. C: Ani opozycja ani partia nie byli wszechmocni! J: Niewygodnisia oskarżano i skazywano. C: Bo nie byl wszechmocny! J: Stara taktyka diabelska, a ty widzę jesteś ofiarą jego propagandy o Bogu. C: Widac Diabel jest potezniejszy od twego idola Jeszui ben Miriam! Odpowiedz Link Zgłoś
sztajmes Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA 14.12.03, 14:12 Gdyby bog byl to miller by nie przezyl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cymes Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.03, 19:25 sztajmes napisała: Gdyby bog byl to miller by nie przezyl... - Dobre! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1000 Postow... :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:26 No text... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wincenty śm. Wesołych Swiąt Kaganie po dwóch latach tegoż wątku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.03, 16:53 Witaj i odezwij się na żywo!!! Pól roku mnie tu nie było z powodów bardzo wysokich i raczej zimnych w lecie) i nigdzie ćię nie znzjduje. Zwątpiłeś w misję, fakt można zrezygnować widząc ten ogrom głupoty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Wesołych Swiąt Kaganie po dwóch latach tegoż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:04 Gość portalu: Wincenty śm. napisał(a): Witaj i odezwij się na żywo!!! K: Odzywam sie! :) - Pól roku mnie tu nie było z powodów bardzo wysokich i raczej zimnych w lecie) i nigdzie ćię nie znzjduje. K: Teraz pisuje glownie jako "CGN" ze wzgledu na michnikowa ceznure! - Zwątpiłeś w misję, fakt można zrezygnować widząc ten ogrom głupoty! K: Bynajmniej nie zwatpilem, co widac po powodzeniu tego watku! :) ZSRR byl tez ogromny, a sie rozpadl, wiec wielkoscia glupoty sie nie przejmuje, bo jej jakosc jest bardzo niska! Dziekuje za zyczenia i skladam je Tobie! :) Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Wesołych Swiąt Kaganie po dwóch latach tegoż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:07 Dziekuje, i powiedz jak spedziles Dzien Obrzezania Panskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 999 Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.multicon.pl 14.12.03, 21:05 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 21:41 Watek ten jest świadectwem ,że logikę powinni uprawić uczeni a nie kowale cudzego losu. Mam głeboką nadzieję, że podobnych głupstw nikt nie będzie poruszał na forum Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re:1001 15.12.03, 09:57 Gość portalu: Marian napisał(a): > Watek ten jest świadectwem ,że logikę powinni uprawić uczeni a nie kowale > cudzego losu. > Mam głeboką nadzieję, że podobnych głupstw nikt nie będzie poruszał na forum Marianie my jesteśmy dopiero przy liczbie 1001 a historia sporu w "naszym" akwenie wodnym toczy się wiele dłużej. może znowu warto zastosować opcję siły "miecza" (kasacja wątku) zamiast apelować do rozumu "kowali cudzego losu". zrezygnowałabym też z "logiki" uczonych w tym temacie jako świadectwa ich mądrości, choć nie braku rozumu d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubliner Religiantom zostal tylko silowy argument IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.03, 19:28 Ponizsze nawolywania do kasacji tegoz watku dowodza, ze zwolennicy religii maja juz tylko argument sily za soba (sila ich argumentow okazala sie zerowa, jak nie ujemna)... d_nutka napisała: Marianie, my jesteśmy dopiero przy liczbie 1001 a historia sporu w "naszym" akwenie wodnym toczy się wiele dłużej. Może znowu warto zastosować opcję siły "miecza" (kasacja wątku) zamiast apelować do rozumu "kowali cudzego losu". Zrezygnowałabym też z "logiki" uczonych w tym temacie jako świadectwa ich mądrości, choć nie braku rozumu d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Katolickim religiantom zostal tylko ... IP: *.umcs.lublin.pl 16.12.03, 13:13 ... silowy argument... :( Niestety... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian KAGANIE NIE MA BO NIE MOŻE ISTNIEĆ TAKI DOWÓD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 14:51 PRZECZYTAJCIE UWAZNIE PONIŻSZY TEKST I NIE BIJCIE WIECEJ "PIANY" NA FORUM O bogach nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją, ani też jaka jest ich istota i jak się pojawiają. Wiele bowiem rzeczy stoi na przeszkodzie, aby można było coś o tym wiedzieć: niemożliwość odpowiedniego doświadczenia zmysłowego i krótkość żywota człowieka.” -Protagoras z Abdery. Jestem skłonny zgodzić się z tym poglądem Protagorasa. Można by uznać ów pogląd za pewną postawę wobec religii. Wszakże jednak agnostycyzm zdaje się godzić we wszystkie religie, ponieważ podważa sens wyznawania którejkolwiek z nich. A zatem osoba zwana w naszym społeczeństwie „wierzącą” teoretycznie nie może być jednocześnie agnostykiem. Moim zdaniem jednak, możliwe jest pogodzenie tych na pozór sprzecznych ideologii. Wystarczy dokonać rozgraniczenia w i e d z y i w i a r y. Wiedzę o bogach Protagoras chciał zdobywać a posteriori. A właściwie można wręcz powiedzieć, że nie chciał w ogóle jej zdobywać, gdyż twierdził, że nie ma sensu nawet podejmowanie takich prób. Uważał bowiem istotę ludzką za zbyt krótko żyjącą i dysponującą zbyt małą ilością środków do empirycznego udowodnienia istnienia boga(-ów). Jednak założył, że mimo, iż brakuje możliwości potwierdzenia egzystencji sił wyższych, nie można tego wykluczyć. Bowiem z tych samych przyczyn, dla których nie możemy potwierdzić istnienia bogów, nie możemy potwierdzić ich nieistnienia. Można przecież wierzyć nie wiedząc! Według mnie, właściwie, wiarę można uznać za filozoficzny antonim wiedzy. Pojęcie wiary ma rację bytu właśnie dzięki istnieniu pojęcia wiedzy. Albowiem, moim zdaniem, to właśnie dostrzeżenie danego pojęcia pozwala na dostrzeżenie jego przeciwieństwa. Tak samo jak nie mogłaby istnieć światłość bez ciemności, czy cisza bez hałasu. I odwrotnie oczywiście. „ (...) nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją”. A zatem nie ma możliwości uzasadnienia bądź nieuzasadnienia istnienia bogów. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, niemożliwość zdobycia wiedzy w tym zakresie. A jeśli nie możemy jej zdobyć, usprawiedliwiona jest nasza niewiedza. Skoro jest usprawiedliwiona, to możemy wierzyć, w co chcemy. Wiara bowiem różni się od wiedzy tym, że przyjmuje się ją bez wyraźnych dowodów. To, czym dysponujemy, stanowi jedynie parę wątpliwych poszlak, potwierdzających zarówno jedno, jak i drugie stwierdzenie. Jednak z drugiej strony cokolwiek stwierdzimy, w cokolwiek wierzymy, możemy mieć rację. W takim razie wychodzi na to, że to nieważne, co myślimy o istnieniu boga. Coś jednak powoduje, że ogromna większość ludzi wierzy? Otóż wydaje mi się, że ma to związek z, typowymi dla schematu myślenia istoty ludzkiej, elementami zakładu Pascala. Człowiek zakładający, że wierząc może mieć rację, nic nie traci w razie gdyby jego założenie okazało się błędne. Natomiast zakładając, że wierząc może racji nie mieć, nie wierzy i później jego założenia okazują się nieprawdziwe, dużo traci. Nietrudno zgadnąć co wybierze człowiek mający do wyboru zysk lub stratę. Postawa neutralna wobec istnienia boga jest wręcz nieopłacalna. Po co więc ludziom agnostycyzm? A po to właśnie, żeby człowiek nie starał się dowodzić istnienia bądź nieistnienia bogów. Żeby nie dał się zwieść błędnym wnioskom i stracić. Nasza wiedza i dostęp do prawdy są ograniczone, by zostało miejsce dla wiary. Z POWYZSZEGO WYNIKA JEDNOZNACZNIE ZE TEMAT WĄTKU BYŁ INTELEKTUALNĄ PROWOKACJĄ I OKAZAŁ SIĘ GŁUPSTWEM :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubliner MOŻE ISTNIEĆ TAKI DOWOD! IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.03, 19:54 Gość portalu: Marian napisał(a): O bogach nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją, ani też jaka jest ich istota i jak się pojawiają. - To skad tyle uczonych ksiag na ten temat, jaki jest sens istnienia calych wydzialow teologii i katolickich uniwersyteow typu KULu? Wiele bowiem rzeczy stoi na przeszkodzie, aby można było coś o tym wiedzieć: niemożliwość odpowiedniego doświadczenia zmysłowego i krótkość żywota człowieka.” Protagoras z Abdery. - W ten sposob mozna tez argumentowac, ze niczego sie nie da zrobic, bo zyjemy za krotko i wiemy za malo! Jestem skłonny zgodzić się z tym poglądem Protagorasa. Można by uznać ów pogląd za pewną postawę wobec religii. Wszakże jednak agnostycyzm zdaje się godzić we wszystkie religie, ponieważ podważa sens wyznawania którejkolwiek z nich. - Zgoda, zadna religia nie ma sensu! A zatem osoba zwana w naszym społeczeństwie „wierzącą” teoretycznie nie może być jednocześnie agnostykiem. - Oczywiscie! Ale to jest odkrycie typu "woda jest wodnista"... Moim zdaniem jednak, możliwe jest pogodzenie tych na pozór sprzecznych ideologii. Wystarczy dokonać rozgraniczenia w i e d z y i w i a r y. - Zrobili to juz dawno temu inni, np. S. Lem, Wiedza nie da sie zreszta pogodzic z wiara, bo wiara opiera sie na dogmatach i przemocy, a wiedza na podwazaniu dogmatow i wolnosci od przemocy... Wiedzę o bogach Protagoras chciał zdobywać a posteriori. A właściwie można wręcz powiedzieć, że nie chciał w ogóle jej zdobywać, gdyż twierdził, że nie ma sensu nawet podejmowanie takich prób. Uważał bowiem istotę ludzką za zbyt krótko żyjącą i dysponującą zbyt małą ilością środków do empirycznego udowodnienia istnienia boga(-ów). - Jego bledem bylo to, ze widzial pojedynczych ludzi, a nie zauwazyl ludzkosci i jej kultury (w tym nauki)... Jednak założył, że mimo, iż brakuje możliwości potwierdzenia egzystencji sił wyższych, nie można tego wykluczyć. - Owe sily to nie musza byc zaraz bogowie, a tylko nieznane jeszcze cywilizacje czy nieznane jeszcze prawa natury! Bowiem z tych samych przyczyn, dla których nie możemy potwierdzić istnienia bogów, nie możemy potwierdzić ich nieistnienia. - Mylisz sie: jesli nie mozemy potwierdzic istnienia czegos, to owe cos nie istnieje dla nauki! Nauka zajmuje sie procesami powtarzalnymi i obserwowalnymi (chocby posrednio) a nie jalowymi, metafizycznymi spekulacjami, ktore sa typowe dla pseudonauki, np. teologii! Można przecież wierzyć nie wiedząc! Według mnie, właściwie, wiarę można uznać za filozoficzny antonim wiedzy. Pojęcie wiary ma rację bytu właśnie dzięki istnieniu pojęcia wiedzy. Albowiem, moim zdaniem, to właśnie dostrzeżenie danego pojęcia pozwala na dostrzeżenie jego przeciwieństwa. - Wiara to tylko przeciwienstwo wiedzy, podobnie jak nieuczciwosc jest przeciwienstwem uczciwosci a niebyt przeciwienstwem bytu! Tak samo jak nie mogłaby istnieć światłość bez ciemności, czy cisza bez hałasu. - Czemu nie? W pierwotnym kosmosie nie bylo ciemnosci, tylko jednostajne promieniowanie! Cisza w prozni istnieje zas samoistnie, bez potrzeby istnienia halasu! I odwrotnie oczywiście. - Nic tu nie widze oczywistego! „ (...) nie mogę wiedzieć ani czy istnieją, ani czy nie istnieją”. A zatem nie ma możliwości uzasadnienia bądź nieuzasadnienia istnienia bogów. - Skad ta pochopna konkluzja? Nie wynika logicznie z toku twego rozumowania! Oznacza to, ni mniej, ni więcej, niemożliwość zdobycia wiedzy w tym zakresie. A jeśli nie możemy jej zdobyć, usprawiedliwiona jest nasza niewiedza. - Niewiedza jest usprawiedliwiona tylko do czasu. Nie mozemy zakladac a priori, ze cos jest w 100% niemozliwe albo niepoznawalne! Dopiero mozemy tak powiedziec po przeprowadzeniu odpowiednich badan. Skoro jest usprawiedliwiona, to możemy wierzyć, w co chcemy. - Prawo nam chyba na to pozwala. Oby tylko nie dyskryminowac tych co wola krasnoludki za,miast papieza! Wiara bowiem różni się od wiedzy tym, że przyjmuje się ją bez wyraźnych dowodów. To, czym dysponujemy, stanowi jedynie parę wątpliwych poszlak, potwierdzających zarówno jedno, jak i drugie stwierdzenie. - Znow pochopne wnoski! Pokaz mi co potwierdza istnienie boga Jehowy czy Jeszui! Jednak z drugiej strony cokolwiek stwierdzimy, w cokolwiek wierzymy, możemy mieć rację. W takim razie wychodzi na to, że to nieważne, co myślimy o istnieniu boga. - Oczywiscie, ze nie wazne co myslimy o bytach nieistniejacych, bo one i tak nie istnieja. Mozemy lata medytowac o latajacych koniach (pegazach), ale dobrze wiemy, ze prawa aerodynamiki nie pozwola na latanie tak ciezkim zwierzakom przy pomocy skrzydel... Coś jednak powoduje, że ogromna większość ludzi wierzy? Otóż wydaje mi się, że ma to związek z, typowymi dla schematu myślenia istoty ludzkiej, elementami zakładu Pascala. Człowiek zakładający, że wierząc może mieć rację, nic nie traci w razie gdyby jego założenie okazało się błędne. Natomiast zakładając, że wierząc może racji nie mieć, nie wierzy i później jego założenia okazują się nieprawdziwe, dużo traci. - Czyzby? Tylko zakladajac, ze bog jest okrutnym psychopata. Jesli bog jest milosierny, to nie robi mu zadnej roznicy czy ktos wierzy w niego czy nie! Nietrudno zgadnąć co wybierze człowiek mający do wyboru zysk lub stratę. - Zakaldasz, ze kazdy jest jak ty czyli chciwym i obludnym... :( Postawa neutralna wobec istnienia boga jest wręcz nieopłacalna. Po co więc ludziom agnostycyzm? - Skad ten wniosek? czemu nie przyjdzie ci do glowy, ze bog niekonoiecznie musi byc zlosliwym psychopata-sadysta? A po to właśnie, żeby człowiek nie starał się dowodzić istnienia bądź nieistnienia bogów. Żeby nie dał się zwieść błędnym wnioskom i stracić. Nasza wiedza i dostęp do prawdy są ograniczone, by zostało miejsce dla wiary. - Wuara pojawia sie tylko tam, gdzie ludzie traca rozum, i pozwalaja innym (klerowi) myslec i decydowac za siebie. Z POWYZSZEGO WYNIKA JEDNOZNACZNIE ZE TEMAT WĄTKU BYŁ INTELEKTUALNĄ PROWOKACJĄ I OKAZAŁ SIĘ GŁUPSTWEM - To tylko ty okazales sie glupcem... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śmiewca "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. n/t IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.03, 23:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aster Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. IP: *.umcs.lublin.pl 16.12.03, 12:31 Slusznie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Co powiedzial rebe Victor Weisskopf IP: *.umcs.lublin.pl 16.12.03, 12:45 here.tyk napisał: ja zacytuję ciebie rebe Victora Weisskopfa, co on pisał tak: W żydowskiej szkole teologicznej trwała przez wiele, wiele godzin dyskusja na temat dowodów potwierdzających istnienie Boga. Po kilku godzinach jeden z rabinów podniósł się i powiedział: „Bóg jest tak wielki, że nawet nie potrzebuje istnieć”. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. 16.12.03, 12:58 słusznie, że "ciszej nad tym grobem" ale czy "to zbyt łatwe"? okazuje się, że chyba to jest najtrudniejsze, czyli to "cicho nad tym grobem" dochodzić sensu istnienia np.cierpienia d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. IP: *.umcs.lublin.pl 16.12.03, 13:10 d_nutka napisała: słusznie, że "ciszej nad tym grobem" ale czy "to zbyt łatwe"? okazuje się, że chyba to jest najtrudniejsze, czyli to "cicho nad tym grobem" dochodzić sensu istnienia np. cierpienia d_nutka Rebe: jak pogodzisz, naiwna d_nutko wspolistnienie milosiernego, wszechpoteznego i wszechwiedzacego Boga oraz cierpienia? Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. 16.12.03, 19:18 Gość portalu: Rebe napisał(a): > d_nutka napisała: słusznie, że "ciszej nad tym grobem" ale czy "to zbyt łatwe"? > okazuje się, że chyba to jest najtrudniejsze, czyli to "cicho nad tym grobem" > dochodzić sensu istnienia np. cierpienia > d_nutka > Rebe: jak pogodzisz, naiwna d_nutko wspolistnienie milosiernego, > wszechpoteznego i wszechwiedzacego Boga oraz cierpienia? Rebe wcale nie pogodzę, bo pogodzić tego się nie da. po prostu miłosierdzie, wszechmoc i wszechwiedza Boga chyba nie jest z "tego swiata" jak to mówi Jezus. ale cierpienie jak najbardziej jest z "tego swiata" a pogodzić ze sobą "obydwa światy" może chyba jedynie ten wszechmocnym :) czyż nie tak? d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:12 Gość portalu: Rebe napisał(a): d_nutka napisała: słusznie, że "ciszej nad tym grobem" ale czy "to zbyt łatwe"? okazuje się, że chyba to jest najtrudniejsze, czyli to "cicho nad tym grobem" dochodzić sensu istnienia np. cierpienia d_nutka Rebe: jak pogodzisz, naiwna d_nutko wspolistnienie milosiernego, wszechpoteznego i wszechwiedzacego Boga oraz cierpienia? d_nutka napisała: wcale nie pogodzę, bo pogodzić tego się nie da. R: Slusznie, nie da sie pogodzic, ergo twoj bog nie jest milosierny, albo tez nie jest wszechmocny - tertium non datur, stad twoj bog jest bogiem falszywym, ulomnym... :( - po prostu miłosierdzie, wszechmoc i wszechwiedza Boga chyba nie jest z "tego swiata" jak to mówi Jezus. R: Po prostu twa koncepcja boga jest wewnetrznie sprzeczna, nielogiczna... :( Jesli twego boga nie obowiazuje logika, to skad twa wiara, ze oddajac mu czesc bedziesz zbawiona? - ale cierpienie jak najbardziej jest z "tego swiata" R: Oczywiscie ze jest, i dowodzi, ze twoj bog to bog falszywy! :( - a pogodzić ze sobą "obydwa światy" może chyba jedynie ten wszechmocnym :) R: Juz ci udowodnilem, ze twoj bog, tolerujac zlo i cierpienie, nie jest wszechmocny (albo jest wszechmocny i jednoczesnie jest psychopata, co sie lubuje w zadawaniu innym, slabszym istotom, cierpien)... :( - czyż nie tak? R: Niestety, twoj bog jest albo ulomny, albo psychopata - terium non datur... :( ------------------------------------------------------------------------------- - Poleć ten adres swoim znajomym | Ustaw ten serwis jako Stronę Startową | Dodaj tę stronę do Ulubionych | Napisz do nas, jeśli na tej stronie są błędy Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. 17.12.03, 12:21 Rebe nic mi nie udowodniłeś bo ja nie mam "swojego boga", oprócz tego co sobie sama pomyślę i sobie poczuję, czyli mój rozum i moja psyche :) co najwyżej bóg może mieć mnie-jak zechce :) d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.12.03, 15:55 D: nic mi nie udowodniłeś bo ja nie mam "swojego boga", oprócz tego co sobie sama pomyślę i sobie poczuję, czyli mój rozum i moja psyche :) R: Czyli ze twoj bozek istnije tylko w tej chorej wyobrazni... :( D: co najwyżej bóg może mieć mnie-jak zechce :) d_nutka R: W jakiej pozycji? Mam nadzieje, ze "po bozemu"...;) A na serio: Lecz sie dzicino, bo masz zwidy na tle religijnym... Twoj Rebe Lubliner R: Nie posadzam Ciebie, d_nutko ze jestes psychopatka, a jesli juz, to raczej masochistka, ktora dobrze sie czuje bedac przesladowana przez swego bozka- sadyste... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dowod Logiczny Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. IP: *.sympatico.ca 18.12.03, 16:17 Gość portalu: Rebe napisał(a): >Nie posadzam Ciebie, d_nutko ze jestes psychopatka, a jesli juz, to raczej > masochistka, ktora dobrze sie czuje bedac przesladowana przez swego bozka- > sadyste... :( ================= ..."Strzezcie sie falszywych prorokow, ktorzy przychodza do was w owczej skorze, a wewnatrz sa drapieznymi wilkami. Poznacie ich po owocach. Czy zbiera sie winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak kazde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a zle drzewo wydaje zle owoce. Nie moze dobre drzewo wydac zlych owocow ani zle drzewo wydac dobrych owocow. Kazde drzewo, ktore nie wydaje dobrego owocu, bedzie wyciete i w ogien wrzucone. A wiec : poznacie ich po ich owocach." Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. 18.12.03, 18:21 Gość portalu: Rebe napisał(a): > > R: Nie posadzam Ciebie, d_nutko ze jestes psychopatka, a jesli juz, to raczej > masochistka, ktora dobrze sie czuje bedac przesladowana przez swego bozka- > sadyste... :( nie dość, że psychopatka to jeszcze do tego masochistyczna prześladowczyni samej siebie, czy jak wolisz "swojego bożka sadystę" ależ mieszanka psychologiczna w jednej osobie czy w twoich księgach naukowych coś takiego już istnieje Rebe? całe trzy w jednym! jeszcze tylko pozostało mi być dziewicą z dzieciątkiem i już pasuję do twojej koncepcji "mojego bożka" niby ale ja mam dwa dzieciątka i w dodatku nie bliźniaki i co ty na to Rebe? co mi teraz wmówisz? że nic straconego? moge począć po raz trzeci? z twojego ducha tym razem, aby był 100% dowód? poszukaj sobie kogoś innego do swoich boskich eksperymentów Rebe od czegos tam d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REBE Re: "Ciszej nad tym grobem" O nie, to zbyt łatwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 16:07 Gość portalu: Rebe napisał(a): Nie posadzam Ciebie, d_nutko ze jestes psychopatka, a jesli juz, to raczej masochistka, ktora dobrze sie czuje bedac przesladowana przez swego bozka-sadyste... :( D: nie dość, że psychopatka to jeszcze do tego masochistyczna prześladowczyni samej siebie, czy jak wolisz "swojego bożka sadystę" ależ mieszanka psychologiczna w jednej osobie czy w twoich księgach naukowych coś takiego już istnieje Rebe? C: Nie tylko w ksiegach, ale (niestety) i w rzeczywistosci... Poczytaj zreszta Zywoty Swietych... :( D: całe trzy w jednym! R: Boh trojcu ljubit! ;) D: jeszcze tylko pozostało mi być dziewicą z dzieciątkiem i już pasuję do twojej koncepcji "mojego bożka" niby ale ja mam dwa dzieciątka i w dodatku nie bliźniaki i co ty na to Rebe? R: No coz, nawet Maryja poczela niepokalnie tylko jednego syna (Jeszue)... :( D: co mi teraz wmówisz? R: To co przedtem - rojenia na tle religijnym i postepujace poganienie... :( D: że nic straconego? moge począć po raz trzeci? R: Czemu nie! Sprobuj tym razem innych ozycji, nie tylko "po bozemu"...;) D: z twojego ducha tym razem, aby był 100% dowód? R: Ja nie mam rojen ze jestem Bogiem, jak niejaki Jeszua ben Miriam... D: poszukaj sobie kogoś innego do swoich boskich eksperymentów Rebe od czegos tam R: Ale ty mi sie ciagle pchasz na forum! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOG Primadonna mile widziana. IP: *.sympatico.ca 18.12.03, 15:57 d_nutka napisała: > nic mi nie udowodniłeś bo ja nie mam "swojego boga", oprócz tego co sobie >sama > pomyślę i sobie poczuję, czyli mój rozum i moja psyche :) > co najwyżej bóg może mieć mnie-jak zechce :) ====================== Mogl Bog z Adamowego zebra zrobic Ewe, moze w kazdej chwili ulepic sobie z gliny druga Danutke. Ale po co? Z tymi kobietami same klopoty, jablka mi tutaj w raju bez pozwolenia zrywaja, galezie swietej jabloni odlamuja i rajska trawe depcza. Ale... napisane jest: "Widzialem Pana siedzacego na swoim tronie, a caly zastep niebieski stal przy Nim, po jego prawicy i lewicy" (1 Król. 22,19). Widzialem Pana siedzacego na tronie wysokim i wynioslym... Jego orszak stanowily serafy... I jeden wolal do drugiego: Swiety, swiety, swiety jest Pan Zastepów! Pelna jest wszystka ziemia chwaly jego (Iz. 6.1-3). Nudno tu w tym raju, nawet te tenory i basy po prawicy spiewajace juz mnie nie ciesza. Ciagle to samo; Hossana na wysokosci i Alleluja. Ile mozna sluchac ciagle tego samego repertuaru? A Danutka ma taki ladny centrolewicowy sopran. Jezeli Pani Danutka jest zainteresowana to moze zostac w niebie nawet primadonna i spiewac co tylko sama zechce. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Primadonna mile widziana. 18.12.03, 18:24 Gość portalu: BOG napisał(a): > Jezeli Pani Danutka jest zainteresowana to moze zostac w niebie nawet > primadonna i spiewac co tylko sama zechce. a czy jako pozycja centrolewicowa nie przesłonię widoku z tronu zbyt mocno? d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOD Re: Primadonna mile widziana. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 16:00 Gość portalu: BOG napisał(a): Jezeli Pani Danutka jest zainteresowana to moze zostac w niebie nawet primadonna i spiewac co tylko sama zechce. d_nutka napisała: a czy jako pozycja centrolewicowa nie przesłonię widoku z tronu zbyt mocno? GOD: Moj tron jest wystarczajaco duzy. Nawet jak masz d_nutko 120 kg zywej wagi i 2m 20 cm wzrostu, to ja i tak bede na Toba gorowac... Your GOD ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOG Chyba zrobie "pieriestrojke" IP: 67.71.152.* 23.12.03, 01:14 Co za czasy :-( Nikt mnie sie nie boi. Gdybym nawet zeslal grom z jasnego nieba i bezboznikow porazil to i tak znajda sie tacy co dowodzic zaczna, ze piorun to zjawisko fizyczne, blyskawica to zwykla fala elektomagnetyczna, albo ze piorunochron byl zainstalowany niezgodnie z unijnymi przepisami. Chyba wezme i oddam swoj tron sprzedawcom antykow. Trzeba bedzie w zwiazku z tym namalowac gruba kreske i wprowadze jakas demokracje, sw. Piotra zwolnic z pracy i wybory na nowego klucznika oglosic. Laske sobie zostawie bo moze przyda mi sie na laske marszalkowska. Zreszta trzeba bedzie czyms Danutke obronic przed groznymi ateistami walczacymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Chyba zrobie "pieriestrojke" IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 23.12.03, 11:45 Gość portalu: BOG napisał(a): Co za czasy :-( Nikt mnie sie nie boi. Gdybym nawet zeslal grom z jasnego nieba i bezboznikow porazil to i tak znajda sie tacy co dowodzic zaczna, ze piorun to zjawisko fizyczne, blyskawica to zwykla fala elektomagnetyczna, albo ze piorunochron byl zainstalowany niezgodnie z unijnymi przepisami. Chyba wezme i oddam swoj tron sprzedawcom antykow. Trzeba bedzie w zwiazku z tym namalowac gruba kreske i wprowadze jakas demokracje, sw. Piotra zwolnic z pracy i wybory na nowego klucznika oglosic. Laske sobie zostawie bo moze przyda mi sie na laske marszalkowska. Zreszta trzeba bedzie czyms Danutke obronic przed groznymi ateistami walczacymi. C: Ateisci z Danutka walcza tylko slowem, wiec moze jakis urzad cenzorski sobie przynajmniej zachowasz? Michnik moze ci udzielic sporo dobrych rad w tym temacie! ;) Pozdr. CGN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Chyba zrobie "pieriestrojke" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 13:54 Gość portalu: BOG napisał(a): Co za czasy :-( Nikt mnie sie nie boi. Gdybym nawet zeslal grom z jasnego nieba i bezboznikow porazil to i tak znajda sie tacy co dowodzic zaczna, ze piorun to zjawisko fizyczne, blyskawica to zwykla fala elektomagnetyczna, albo ze piorunochron byl zainstalowany niezgodnie z unijnymi przepisami. Chyba wezme i oddam swoj tron sprzedawcom antykow. Trzeba bedzie w zwiazku z tym namalowac gruba kreske i wprowadze jakas demokracje, sw. Piotra zwolnic z pracy i wybory na nowego klucznika oglosic. Laske sobie zostawie bo moze przyda mi sie na laske marszalkowska. Zreszta trzeba bedzie czyms Danutke obronic przed groznymi ateistami walczacymi. C: Swiete slowa! :) Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Chyba zrobie "pieriestrojke" 09.03.07, 11:50 ;) Ale gdzie glastnost' (otwartosc)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubliner Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.umcs.lublin.pl 15.12.03, 20:09 Gość portalu: Marian napisał(a): Watek ten jest świadectwem ,że logikę powinni uprawić uczeni a nie kowale cudzego losu. Mam głeboką nadzieję, że podobnych głupstw nikt nie będzie poruszał na forum. - Zdefiniuj, co uwazasz za "glupstwo" a co nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOG Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.sympatico.ca 15.12.03, 23:46 Pobozny z tego Kagana czlowiek, pobozniejszy od niejednego ksiedza. Na pewno bardziej go moja osoba interesuje niz tego proboszcza z jego parafii. Juz trzeci rok niedlugo sie zacznie jak sprawy boze na tym poganskim forum analizuje i rozwaza. Moze i z tego Kagana niedowiarek, ale ile pozytku gloszeniu slowa Bozego przynosi. Bede Go chyba musial do siebie do nieba zabrac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diabelek Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.umcs.lublin.pl 16.12.03, 12:29 Pobozny z tego Kagana czlowiek, pobozniejszy od niejednego ksiedza. Na pewno bardziej go moja osoba interesuje niz tego proboszcza z jego parafii. Juz trzeci rok niedlugo sie zacznie jak sprawy boze na tym poganskim forum analizuje i rozwaza. Moze i z tego Kagana niedowiarek, ale ile pozytku gloszeniu slowa Bozego przynosi. Bede Go chyba musial do siebie do nieba zabrac. Diabelek: No coz, my sie z Panem Bogiem czesto spieramy, ale nie podoba nam sie to, ze kler o nas zapomina, i oddaje czesc bozkowi mamonie. Zapomnieli oni juz nie tylko o Bogu, ale tez i o Szatanie, tak sie poswiecili szukaniu pieniedzy na nowe limuzyny i plebanie, o kosztownych kochankach plci obojga juz nie wspomne. Martwi mnie to, bo budzet piekla, wbrew pozorom nie jest bez dna (Niebo nam ciagle obcina dotacje), a kadydatow do ognia wiecznego coraz wiecej, szczegolnie sposrod kleru... Wasz Diabelek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dowod Logiczny Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: *.sympatico.ca 16.12.03, 16:33 zyz nie powiedzial Pan : "czyncie sobie ziemie poddana" ? przyjdzie taki i glupoty wypisuje, dowody jakies mu potrzebne. Moze dowod osobisty zgubil i tutaj go szuka w internecie. hahaha. Zawistnikow nigdy nie brakuje. Taki jeden tu przyszedl na forum; Diabelek sam sie nazwal. I co on wypisuje tutaj? Wydaje sie mu, ze Kosciol to jakis Zakon swietego Franciszka z Asyzu, sredniowiecze jakies. A przeciez Zakon sw.Franciszka to tylko jeden z zakonow. Wiadomo, sa przeciez jeszcze inne. Jemu sie wydaje, ze wszyscy musza zyc w ubostwie, a tu trzeba isc do przodu, a na to zeby isc do przodu trzeba miec srodki. Ludzie pokazuja palcami, jakim ja samochodem jezdze. Ze mercedesem klasy S. A niby czym mam jezdzic? Na krowie mam jezdzic? Glupoty takie gadaja... moge na krowie, ale gdzie ja bym te krowe trzymal? Ludzie mowia: "Jakie to sobie palace buduja ksieza". A to jest ich dziadostwo - tych ludzi dziadostwo i maly mozg. Zacofanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.12.03, 19:26 Gość portalu: Dowod Logiczny napisał(a): > zyz nie powiedzial Pan : "czyncie sobie ziemie poddana" ? przyjdzie taki > i glupoty wypisuje, dowody jakies mu potrzebne. Moze dowod osobisty zgubil > i tutaj go szuka w internecie. hahaha. Ed. Werset z Księgi Rodzaju (1:26): "A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!" > Zawistnikow nigdy nie brakuje. Taki jeden tu przyszedl na forum; Diabelek > sam sie nazwal. I co on wypisuje tutaj? Ed. A może parę słów wymiany poglądów na temat, skąd się wziął w katolicyźmie diabeł? Słowo "szatan" jest nieprzetłumaczonym słowem hebrajskim, które znaczy "przeciwnik", a diabeł to tłumaczenie greckiego słowa "diabolos", które znaczy kłamca, wróg lub fałszywy oskarżyciel. Jezus powiedział: "Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem (?). Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iskarioty..." (J 6:70,71). Paweł ostrzega Tytusa, aby starsze kobiety w zgromadzeniu nie były "fałszywymi oskarżycielami" czy "diabłami" (apologetyka terminologii) (Tt 2:3). Podobnie przemawia do Tymoteusza (2Tm 3:1,3): "A wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy: ludzie bowiem będą... przewrotni..." tzn. oszczerczy czy "diabłami" (oh! :-)). On (Jezus) również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła" (Hbr 2:14). Mówi się tutaj o diable, że ponosi on odpowiedzialność za śmierć. Ale "zapłatą za grzech jest śmierć" (Rz 6:23). W związku z tym grzech i diabeł muszą być utożsamione. Podobnie w Jk 1:14 mówi się, że nasze złe pokusy prowadzą nas do grzechu i przez to umieramy. W Hbr 2:14 mówi się, że diabeł sprowadza śmierć. W tym samym wierszu powiedziane jest, że Jezus miał naszą naturę, aby zniszczyć diabła. Porównaj to z Rz 8:3: "Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała (tzn. w naszej ludzkiej naturze), ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele". Jak z tego wynika diabeł i grzeszne tendencje w ludzkiej naturze są tym samym. Tylko dlatego, że Jezus miał ludzką naturę, "diabła" w sobie, my możemy mieć nadzieję na zbawienie (Hbr 2:14-18; 4:15). Ed. Logiko proboszcza, czy ty wogóle wiesz, co w swym nawiedzeniu mówisz? > Wydaje sie mu, ze Kosciol to jakis Zakon swietego Franciszka z Asyzu, > sredniowiecze jakies. > A przeciez Zakon sw.Franciszka to tylko jeden z zakonow. > Wiadomo, sa przeciez jeszcze inne. Ed. Dowodzi to tylko tego, że takich jest więcej. Czy to zmienia postać rzedczy? > Jemu sie wydaje, ze wszyscy musza zyc w ubostwie, Ed. Poczytaj: "To zdumiewające, że bogactwo ludzi Kościoła wzięło swój poczatek od zasady ubóstwa" (Montesquieu) > ...a tu trzeba isc do przodu, a na to zeby isc do przodu trzeba miec srodki. Ed. ... i siać :-)) > Ludzie pokazuja palcami, jakim ja samochodem jezdze. Ze mercedesem klasy S. > A niby czym mam jezdzic? Na krowie mam jezdzic? Glupoty takie gadaja... moge > na krowie, ale gdzie ja bym te krowe trzymal? Ed. Jezus jeździł na osiołku. Czy przy sięganiu do wzorów zaraz musi być mercedes a nie krowa? Pycha też jest grzechem. Nieprawdaż? > Ludzie mowia: "Jakie to sobie palace buduja ksieza". A to jest ich > dziadostwo - tych ludzi dziadostwo i maly mozg. Ed. A więc odwal to swoje dziadowstwo sięgając do wzorów i przekaż to wszystko bezrobotnym itp. > Zacofanie! Ed. Gorzej. Epoka kamienia łupanego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Re: Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:20 Gość portalu: Ed napisał(a): Ed. Gorzej. Epoka kamienia łupanego! R: Niestety... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rebe Re: Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:18 Gość portalu: Dowod Logiczny napisał(a): Czyz nie powiedzial Pan : "czyncie sobie ziemie poddana" ? przyjdzie taki i glupoty wypisuje, dowody jakies mu potrzebne. Moze dowod osobisty zgubil i tutaj go szuka w internecie. hahaha. R: Jaki "Pan"? Imie Boga to JHWH (Jahwe, Jehowa) a nie jakis tam "Pan"! Nie bluznij, poganinie! Panow jest wielu, Bog jest tylko jeden! - Zawistnikow nigdy nie brakuje. Taki jeden tu przyszedl na forum; Diabelek sam sie nazwal. I co on wypisuje tutaj? R: To, na co mu Bog pozwala! Nie tobie Boga sadzic, nedzny goju! - Wydaje sie mu, ze Kosciol to jakis Zakon swietego Franciszka z Asyzu, sredniowiecze jakies. R: A co? Nie jest to sredniowieczna, hierarchiczna, niedemokratyczna organizacja, wykluczajaca kobiety ze wszystkich wazniejszych stanowisk? - A przeciez Zakon sw.Franciszka to tylko jeden z zakonow. R: I co z tego? - Wiadomo, sa przeciez jeszcze inne. R: I co z tego? Sa rozne odmiany poganstwa, ale poganin to zawsze poganin, niewazne czy wyznaje sw. Franciszka czy Sw. Mikolaja! - Jemu sie wydaje, ze wszyscy musza zyc w ubostwie, a tu trzeba isc do przodu, a na to zeby isc do przodu trzeba miec srodki. R: Po co slugom Bga srodki materialne? Przeciez ich krolestwo jest nie na tym swiecie, nieprawdaz? - Ludzie pokazuja palcami, jakim ja samochodem jezdze. Ze mercedesem klasy S. A niby czym mam jezdzic? Na krowie mam jezdzic? Glupoty takie gadaja... moge na krowie, ale gdzie ja bym posadzil swa konkubine? R: Tu racja! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: 62.233.196.* 27.12.03, 15:31 Na swieta zabraklo mym adwersarzom konceptu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:07 Kto tu znow buszuje po mym watku i usuwa posty? Nieladnie, panie Szechter, oj nieladnie! :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Tak, tak- Kagan, do ciebie mowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 12:09 To tylko test na "radosna" dzialalnosc cenzora! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Tak, tak- Cenzor, do ciebie mowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:05 Czemu to znow znikaja posty z tego watku? Odpowiedz Link Zgłoś
yinyang Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA 18.12.03, 22:29 Drogi KAGANIE z pewną przykrością muszę cię poinformować iż w twojej wiadomości która u swoich podstaw ma byc dowodem logicznym przez co klarownym i nie budzącym wątpliwości niema niestety za grosz logiki przez co jest w całości pozbawiona sensu. Ewentualnych czytelników uprzedzam równiez że nie mam zamiaru dowieść tutaj niczego na temat Boga gdyz od dawien dawna wiara jako taka opiera się na pewnego rodzaju aksjomatach przez co równie łatwo ja w sposób logiczny potwierdzic jak obalić. a zatem przystąpmy do głównego tematu czyli logiki kolegi KAGANA Rozpocznijmy od : > Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje > nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie > wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)! słusznie powiedziane uważasz, ja naprzykład uważam, że nie ma pozycji skrajnych nie ma np ludzi którzy są całkiem głupi czy takich którzy sa całkiem madrzy a tu proszę post który komentuje mógłby smiało stanowic pewnego rodzaju wyłom w mojej teorii. Okej rozłózmy to zdanie logicznie: 1. Nieskończoność nie istnieje 2. jednak istnieje nawet 2 razy 3. istnieje zero hmm popierwsze jeśli kolega wypowiada sie na taki temat warto było by może poczytać tych co nobla dostaja zamiast im go odrazu zabierać. Z definicji nieskończoność jest nieskończona, mamy również dowolną ilość (nieskończoną) takich nieskończonosci. Załużmy tez ze mamy takie dwie nieskończonosci skąd przypuszczenie że są sobie one równe i ich róznica wynosi zero ? samo pojęcie równosci dwóch dajmy na to ciągów jest jasnym dowodem iż są one skończone ! Kolega Kagan też upiera się nad zupełnie namacalna realnością liczby 0, otóz drogi kolego 0 jest tak samo realne jak nieskończonosć bo czymże jest zero ? jest granicą róznych funkcji dążących do nieskończoności. Upraszczając weźmy dowolna liczbę i podzielmy ja przez nieskończoność wynik nigdy nie będzie zerem ale bedzie do niego dążył w nieskończoności. Tak czy inaczej jeżeli kolega posługuje się liczba zero, nie ma prawa negować pojęcia nieskończoności. > Nawet w matematyce uwaza sie, ze np. wynik dzielenia przez zero > (np. 1/0 czyli odwrotnosc zera) to NIE jest nieskonczonosc no tego to chyba nie bedę komentował świadczy to chyba o tym że kolega dłubał w nosie i gapił sie w okno na lekcjach matematyki w szkole podstawowej > NIE ma). Od dawna tez wiemy, ze np. nasz swiat (wszechswiat) > jest OGRANICZONY w czasie i przestrzeni, ze liczba np. atomow > w tym uniwersum, jak tez liczba okreslajaca czas jego trwania, > chocby w mikrosekundach, jest tez SKONCZONA! pozatym że niedoliczona jak narazie obliczono dokładnie 2 wartości 1. jaka powinna być liczba materii żeby wszechświat się rozprzestrzeniał w hmmm nieskończoność :))) (o ironio) 2. jaka powinna być ilość materii aby wszechświat w pewnym momencie zaczął sie kurczyć Reasumując, kolego uważam, że osoba która w tak kontrowersyjny sposób wypowiada się o zjawiskach bardzo osobiście odbieranych przez znaczna większość ludzi powinna się chociaz do tego przygotować, a ty kolego świecisz agnorancją, nieuctwem ,leserstwem, wyimaginowana przez siebie logiką która z logika niema nic wspólnego. Oczywiście jesteś w stanie porwać za soba tłum takich jak ty, może napisz do pana Anana Kofana wiesz załapiesz się na poparcie duzej części elektoratu, to nie w kij dmuchał. Konstruował byś przepiękne budżety :). A skrutowo i bez wiekszych emocji którym czasami daję się ponieść jak wyzej: idź chłopcze do szkoły a internet raczej czytaj niż publikuj tu coś, bo średnia internautów jest chyba zbyt wysoka dla ciebie. Pozdrawiam +/- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śmiewca Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra słów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.03, 00:08 Też pożongluje słowami: -jeżeli bóg wszystko może, to także może umożliwić Kaganowi przeprowadzenie prawdziwego dowodu na swoje nieistnienie. Ponadto, jeżeli bóg wszystko może, to także może nie istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 00:13 Tyż prowda - w nawiązaniu do starego kawału o górniku z kopalni Bytom :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra 19.12.03, 07:19 Gość portalu: Śmiewca napisał(a): > Też pożongluje słowami: > -jeżeli bóg wszystko może, to także może umożliwić Kaganowi przeprowadzenie > prawdziwego dowodu na swoje nieistnienie. > Ponadto, jeżeli bóg wszystko może, to także może nie istnieć. i w tym swoim nieistnieniu pokazać się komu zechce d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 15:16 d_nutka napisała: i w tym swoim nieistnieniu pokazać się komu zechce CGN: Z toba d_nutko gorzej niz myslalem... Pokazuja ci sie byty nieistniejace! Polecam ostrozne uzycie brzytwy Ockhama! Sprawadzona od kilkuset lat, a wynaleziona przez katolickiego mnicha! :) Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra 23.12.03, 06:15 Gość portalu: CGN napisał(a): > d_nutka napisała: i w tym swoim nieistnieniu pokazać się komu zechce > CGN: Z toba d_nutko gorzej niz myslalem... Pokazuja ci sie byty nieistniejace! > Polecam ostrozne uzycie brzytwy Ockhama! Sprawadzona od kilkuset lat, a > wynaleziona przez katolickiego mnicha! :) > opowiedz dalej tą bajeczkę tym, którzy od 2000 lat zasiadają do Wigilijnego stołu oczekując ponownych Narodzin Syna Bożego, a także ich poprzednikom, którzy też parę tysięcy lat jeszcze wcześniej aż do dziś oczekują na swojego Mesjasza. mnie twoje komentarze do tych opowieści nie interesują. mam swoje własne. pozdrawiam d_nutka dzisiejsza, o ile rozumiesz jeszcze co znaczy to słowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 23.12.03, 11:43 d_nutka napisała: i w tym swoim nieistnieniu pokazać się komu zechce CGN: Z toba d_nutko gorzej niz myslalem... Pokazuja ci sie byty nieistniejace! Polecam ostrozne uzycie brzytwy Ockhama! Sprawadzona od kilkuset lat, a wynaleziona przez katolickiego mnicha! :) - opowiedz dalej tą bajeczkę tym, którzy od 2000 lat zasiadają do Wigilijnego stołu oczekując ponownych Narodzin Syna Bożego, a także ich poprzednikom, którzy też parę tysięcy lat jeszcze wcześniej aż do dziś oczekują na swojego Mesjasza. C: Jak wiadomo, glupich nie sieja, oni sie sami rodza. Rozpowszechnienie danego zabobonu nie oznacza, ze ma on cos wspolnego z prawda... :( A na tych zydowskich zabobonach pasozytuje kler katolicki i rabini, a tazkze popi i pastorzy... :( - mnie twoje komentarze do tych opowieści nie interesują. C: To po co komentujesz moje komentarze? Boisz sie prawdy, bo nie chcesz jej poznac... :( - mam swoje własne. C: Nie, nie masz swoich wlasnych, a cudze (zydowskie w wersji dla gojow)... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Albo "credo" - albo "non credo",reszta to gra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 15:30 Gość portalu: Śmiewca napisał(a): Też pożongluje słowami: -jeżeli bóg wszystko może, to także może umożliwić Kaganowi przeprowadzenie prawdziwego dowodu na swoje nieistnienie. CGN: Co wlasnie uczynil... ;) - Ponadto, jeżeli bóg wszystko może, to także może nie istnieć. CGN: Co dawno stwierdzili madrzy rabini (Jewsnotzionists)... ;) Pozdr. U know who :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN DOWOD (1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 15:37 yinyang napisał: Drogi KAGANIE z pewną przykrością muszę cię poinformować iż w twojej wiadomości która u swoich podstaw ma byc dowodem logicznym przez co klarownym i nie budzącym wątpliwości niema niestety za grosz logiki przez co jest w całości pozbawiona sensu. Ewentualnych czytelników uprzedzam równiez że nie mam zamiaru dowieść tutaj niczego na temat Boga gdyz od dawien dawna wiara jako taka opiera się na pewnego rodzaju aksjomatach przez co równie łatwo ja w sposób logiczny potwierdzic jak obalić. C: czyli ze wiara opiera sie na niczym (pustce, zerze absolutnym, nicosci itp.), bowiem przyjmujac jakis dowolny aksjomat (np. ze linie proste rownolegle precinaja sie nieskonczona ilosc razy) mozemy zbudowac dowolna ilosc geometrii, tyle, ze kazda z nich bedzie miala praktyczna wartosc (uzytecznosc, utilty) rowna zeru. To, ze kilka z tych geometrii bedzie mualo praktyczne zastosowanie (np. Euklidesowa) to wiec wyjatek, potwierdzajacy regule (2, gora 3 geometrie np. Euklidesa i Lobaczewskiego a nieskonczona ilosc bezsensownych i bzezuytecznych)... Podobnie z wiara: moze jest gdzis jakas prawdziwa, ale ginie w zalewie tych falszywych (katolicka, protestancka, prawoslawna, zydowska, muzulmanska, karaimska itp.)... :( CDN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN DOWOD (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 15:44 yinyang napisał: ... a zatem przystąpmy do głównego tematu czyli logiki kolegi KAGANA Rozpocznijmy od : Uwazam, ze tzw. nieskonczonosc NIE istnieje! Po prostu mamy dwa rodzaje nieskonczonosci: dodatnia (+) i ujemna (-), czyli ze sie one obie wzajemnie znosza, i zostaje tylko zero (0)! - słusznie powiedziane uważasz, ja naprzykład uważam, że nie ma pozycji skrajnych nie ma np ludzi którzy są całkiem głupi czy takich którzy sa całkiem madrzy a tu proszę post który komentuje mógłby smiało stanowic pewnego rodzaju wyłom w mojej teorii. C: Niestety, sa ludzie skrajnie glupi (IQ rowne zero), np. noworodki bez mozgu (rodza sie dosc czesto, tyle, ze kosciol nie wie co z nimi robic: czy np. maja one dusze, czy nie...). Na szczescie nie zyja one zbyt dlugo. Niemniej nie dadza sie pogodzic z tzw. milosierdziem bozym... :( - Okej rozłózmy to zdanie logicznie: 1. Nieskończoność nie istnieje 2. jednak istnieje nawet 2 razy 3. istnieje zero hmm popierwsze jeśli kolega wypowiada sie na taki temat warto było by może poczytać tych co nobla dostaja zamiast im go odrazu zabierać. Z definicji nieskończoność jest nieskończona, mamy również dowolną ilość (nieskończoną) takich nieskończonosci. C: I co z tego, jak sie one zaraz znosza. Nieskoncznosc istnieje wiec tylko wirtualnie, a wiec praktycznie jej nie ma. Nie oczekuj od krotkiego postu precyzji takiej jak w kilkusetstronicowych rozprawach naukowych! - Załużmy tez ze mamy takie dwie nieskończonosci skąd przypuszczenie że są sobie one równe i ich róznica wynosi zero ? C: Bowiem kazda nieskoncznosc jest taka sama (tak samo "liczna", ma ta sama "moc kontinuum" - inaczej NIE bylaby ona nieskonczonoscia)... - samo pojęcie równosci dwóch dajmy na to ciągów jest jasnym dowodem iż są one skończone ! C: Nie myl skonczonosci z nieskonczonscia! - Kolega Kagan też upiera się nad zupełnie namacalna realnością liczby 0, otóz drogi kolego 0 jest tak samo realne jak nieskończonosć bo czymże jest zero ? jest granicą róznych funkcji dążących do nieskończoności. C: Jesli cos dazy do nieskonczonosci, to nie dazy do zera... Oj, cos marnie z logika u kolegi... :( CDN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN DOWOD (3) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 15:57 yinyang napisał: Upraszczając weźmy dowolna liczbę i podzielmy ja przez nieskończoność wynik nigdy nie będzie zerem ale bedzie do niego dążył w nieskończoności. C: Jak dlugo tak bedzie dazyl? Ciekawe, ze kalkulator od razu wyswietla BLAD, a komputer powoduje tzw. wyjatek. A przeciez nieskonczonosc jest nieskonczona, a wiec wynik dzielenia przez zero powinien pokazac sie dopiero po nieskonczonym czasie! Bo przeciez inaczej to by byla nie nieskonczonosc, a tylko bardzo duza liczba... ;) - Tak czy inaczej jeżeli kolega posługuje się liczba zero, nie ma prawa negować pojęcia nieskończoności. C: Zero istnieje konkretnie, np. nie raz widzialem zero dolarow na mym koncie bankowym. Nie slyszalem zas aby ktos maial na koncie nieskonczenie wiele owych dolarow (nawet tych najgorszych, np. z Zimbabwe)... ;) - Nawet w matematyce uwaza sie, ze np. wynik dzielenia przez zero (np. 1/0 czyli odwrotnosc zera) to NIE jest nieskonczonosc no tego to chyba nie bedę komentował świadczy to chyba o tym że kolega dłubał w nosie i gapił sie w okno na lekcjach matematyki w szkole podstawowej. C: Jaki jest dokladnie wynik dzielenia przez zero NIKT nie wie! aki jeden calkiem madry Zyd nazwiskiem Kantor probowal to zrozumiec, i skonczyl biedaczek w azylu dla psychicznie chorych... :( Kagan: Od dawna tez wiemy, ze np. nasz swiat (wszechswiat) jest OGRANICZONY w czasie i przestrzeni, ze liczba np. atomow w tym uniwersum, jak tez liczba okreslajaca czas jego trwania, chocby w mikrosekundach, jest tez SKONCZONA! - pozatym że niedoliczona jak narazie obliczono dokładnie 2 wartości 1. jaka powinna być liczba materii żeby wszechświat się rozprzestrzeniał w nieskończoność :))) (o ironio) 2. jaka powinna być ilość materii aby wszechświat w pewnym momencie zaczął sie kurczyć C: te "dokladne" wartosci to czysta spekulacja, bo przy ich obliczaniu przyjeto zbty wielka ilosc zalozen. A nawet jesli swiat nialby sie nieskonczenie powiekszac, to dla nas nic nie znaczy, bowiem gestosc materii w tym swiecie bylaby po paruset miliardach lat tak mala, ze nie byloby mowy o zyciu - ot zimny i ciemny wszechswiat, co kilak lat swietlnych jakis zablakany atom i nic wiecej. Czyli praktycznie koniec (gestosc materii praktycznie zero atomow na szescienny rok swietlny)... :) - Reasumując, kolego uważam, że osoba która w tak kontrowersyjny sposób wypowiada się o zjawiskach bardzo osobiście odbieranych przez znaczna większość ludzi powinna się chociaz do tego przygotować, a ty kolego świecisz agnorancją, nieuctwem ,leserstwem, wyimaginowana przez siebie logiką która z logika niema nic wspólnego. Oczywiście jesteś w stanie porwać za soba tłum takich jak ty, może napisz do pana Anana Kofana wiesz załapiesz się na poparcie duzej części elektoratu, to nie w kij dmuchał. Konstruował byś przepiękne budżety :). C: Arogancja i nieuctwem to sie ty popisales (np. te ciagi co daza jednoczesnie do zera i nieskonczonosci)... :( -A skrutowo (SIC) i bez wiekszych emocji którym czasami daję się ponieść jak wyzej: idź chłopcze do szkoły a internet raczej czytaj niż publikuj tu coś, bo średnia internautów jest chyba zbyt wysoka dla ciebie. C: To tylko wymysl twego chorego umyslu. Po twej wypowiedzi widac,z e masz IQ ok. 90, a tacy osobnicy sa najbardziej pweni siebie i bezkrtyczni (np. L. Walesa)... :( Widac, ze nie znasz sie na dobrym zarcie... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 62.233.196.* 27.12.03, 15:57 Bo jak Bog Jedyny moze byc tylko w trzech osobach, a nie np. w milionie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:13 Zapraszam do dyskusji! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 14:18 Zauwazyliscie jak przekroczylismy 1000 postow? Po raz kolejny zreszta, dzieki cenzurze... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoCenzora Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:09 Czemu z tego watku znikaja osty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DoCenzora Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:10 Czemu z tego watku znikaja posty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:11 Mialo byc, oczywiscie, POSTY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:13 www.rumburak.ozimek.net.pl/artykuly/hitler/hitler_a_papiestwo.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Historyk Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:17 Hitler a Papiestwo - cząstka faktów Religia często odgrywa dominująca rolę jako podżegacz wojenny. "Kościoły chrześcijańskie świetnie potrafią potrafią rozpalać żądzę krwi, a my z tego chętnie korzystamy" - tak wypowiedział się brytyjski generał Frank P. Crozier o pierwszej wojnie światowej. Dnia 12 marca 1938 roku Hitler, nie napotykając oporu, wkroczył do Austrii i wkrótce przyłączył ją do Niemiec. W niespełna tydzień później wszystkich sześciu biskupów austriackich, wśród nich kardynał Theodor Innitzer, podpisało płomienną 'uroczystą deklarację', w której w związku z nadchodzącymi wyborami, oświadczyli: "jako biskupi uważamy za swą oczywistą powinność obywatelską, by jako Niemcy opowiedzieć się za Rzeszą Niemiecką". W trakcie wielkiego przyjęcia w Wiedniu, kardynał Innitzer należał do pierwszych, którzy przywitali Hitlera pozdrowieniem nazistowskim. Nakazał także zawiesić we wszystkich kościołach austriackich flagi ze swastyką, bić w dzwony i modlić się za nazistowskiego dyktatora. ... "biskupi niemieccy uważają za swój obowiązek popieranie przywódcy Rzeszy Niemieckiej wszystkimi środkami, jakie Kościół ma do dyspozycji. [...] Musimy zmobilizować wszystkie siły duchowe i moralne Kościoła, aby umocnić ufność w Führera." o współpracy Kościoła z nazistami informowała amerykańska prasa Papież Pius XI powiedział wicekanclerzowi Franz von Pappen (który w 1933 wydatnie przyczynił się do wynegocjowania konkordatu, między Watykanem a Hitlerem [co nastąpiło dokładnie 20 lipca 1933], a w 1959 r został papieskim szmbelanem), iż: "jest bardzo zadowolony z tego, że Rząd niemiecki ma na czele człowieka, który bezkompromisowo sprzeciwia się komunizmowi ..." [David Hunt, Woman Rides the beast, s. 59, cytowane za Franz von Pappen, Memoirs (London, 1952), s. 279.] Państwo watykańskie, w roku 1933, jako pierwsze uznało nazistowską dyktaturę, mimo, iż Adolf Hitler już 30 stycznia 1933 roku zagroził wytępieniem rasy żydowskiej w Europie. Przewodniczący konferencji biskupów w Fuldzie, kardynał Adolf Bertram, narzekał w swych kazaniach na "moralne zdziczenie" sprowadzonych siłą do Rzeszy, przez nazistów, polskich robotników. Po dokonanym jesienią 1939 roku zamachu na Hitlera, Pius XII osobiście pogratulował mu, poprzez swego nuncjusza, uratowania się od tego wielkiego niebezpieczeństwa. W imieniu biskupów Bawarii, pogratulował też Hitlerowi kardynał Faulhaber: "My wszyscy dziękujemy Panu Bogu za Jego łaskawość" - pisał organ ratyzbońskiej kurii biskupiej po "zbrodniczym zamachu na życie Führera i kanclerza Rzeszy". "My wszyscy modlimy się, z głębi naszych serc: Panie, miej zawsze pod Twoją cudowną opieką Führera i cały nasz naród niemiecki ! " 20 lipca 1944 roku, monachijski kardynał, Faulhaber, potępił kolejny zamach na Hitlera, nazywając go "szaleństwem, które rzuciło nasz naród w najokropniejszy chaos i w najbardziej skuteczny sposób dopomogło bolszewizmowi do zwycięstwa". Zaś po samobójczej śmierci Hitlera, przewodniczący konferencji biskupów w Fuldzie, kardynał Bertram, polecił odprawiać w dniu 1 maja uroczystego requiem, dla uczczenia pamięci führera. Pacelli, zaraz, po wybraniu go na papieża, w 1939 roku - obdarzył godnością książęcą trzech swoich krewnych. Innym, z pierwszych posunięć nowego papieża, było złożenie podziękowania generałowi Franco za odniesienie "tak pożądanego przez Kościół katolicki zwycięstwa" (I ani słowa o 600 tys. ofiar wojny !). Następny telegram z gratulacjami wysłano do führera niemieckich nazistów, któremu Pacelli przekazał "najlepsze życzenia opieki niebios i błogosławieństw wszechmocnego Boga". Od samego początku swego pontyfikatu, Pacelli (Pius XII) podkreślał, iż Führer jest prawowitym przywódcą Niemców, a kto odmówi mu posłuszeństwa, ten zgrzeszy. Na rok przed hitlerowską inwazją na Rosję, grupa jezuickich absolwentów rzymskiego Collegium Russicum, przekroczyła radziecką granicę, w przebraniach i pod fałszywymi nazwiskami, by na zlecenie Watykanu prowadzić działalność szpiegowską. Dlatego też podsekretarz stanu w rządzie Rzeszy - Luther - doszedł, w dłuższym memorandum, do następującego wniosku: "Obecny papież już od chwili wybuchu wojny wiąże swe plany polityczne ze zwycięstwem państw osi". Dlatego też, szef wywiadu - Schellenberg, Obergruppenführer SS - podsumował swoją pięciostronicową relację z rozmowy z papieżem: "Papież uczyni wszystko, co w jego mocy, żeby zapewnić zwycięstwo Niemiec. Jego celem jest zniszczenie Rosji". Po inwazji Hitlera na Rosję, Pius XII z radością mówił, w swym radiowym orędziu, o "dających sercu nadzieję na rzeczy wielkie, święte", i dostrzegał "wspaniałą ofiarność walczących w obronie [ ! ] zrębów chrześcijańskiej kultury", wyrażając ufność w "ich triumf". Wypowiadający powyższe słowa "namiestnik Chrystusa" nie miał zapewne na myśli żołnierzy Armii Czerwonej ? Kiedy Anglia i Francja wezwały go, by potępił Niemcy jako agresora i sprawcę drugiej wojny światowej - papież odrzucił ich apel. Znał prawdę ale milczał. Zamiast tego - niejednokrotnie dawał wyraz "nie tylko najgorętszej sympatii dla Niemiec, ale i podziwowi dla wielkości Hitlera" i polecił aż dwóm nuncjuszom, by przekazali mu, że papież nie pragnie "niczego bardziej, niż zwycięstwa Fuhrera" ! Swą proniemieckość Pius XII okazywał także po wojnie, stawiając w Europie, nade wszystko, na niemieckiego kanclerza Adenauera, przy czym niejednokrotnie, w swych wypowiedziach, przyzwalał nawet na wojnę jądrową ! W chwili śmierci Pacielli'ego (papieża Piusa XII) jego prywatny majątek wynosił 80 milionów marek. W samym tylko wojennym roku 1943 Pacelli otrzymał 450 milionów marek podatku od niemieckich katolików. Powyższe opracowano na podstawie książek: "Opus diaboli" - Karlheinz'a Deschner'a "Jezus oskarża" - Uli Weyland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:21 No i co wy na to, papisci moi mili? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:24 Kolejny dowod to rola kleru... :( Kler to przeciez pasozyci, zerujacy na ludzkiej glupocie i naiwnosci. Przedstawiaja sie oni jako posrednicy miedzy Bogiem a ludzmi.... :( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... I jeszcze jedno: pamietajcie, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:26 A wiec Boga, takiego jak go przedstawiaja zydzi, muzulmanie czy chrzescijanie byc nie moze... Jesli nawet On jest, to jego natura musi byc z definicji niepojeta dla nas, a zadne modly czy ofiary nie moga zrobic na Nim najmniejszego wrazenia... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:32 Jeszcze raz na posumowanie: wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.04, 14:43 Zamiast wypisywać "dziecinne" mysli wspólczesnego półinteligenta przysiądż nad pismami ERAZMA i słynną ksiażką Kołakowskiego o religii' Z większym pożytkiem dla siebie i innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: 195.116.92.* 04.01.04, 14:47 Erazm to stary nudziarz (mam go w biblioteczce), zas Kolakowskiemu nie ufam, bo zbyt wiele razy zmienial on i to radylalnie poglady, zawsze idac za rzadem i pieniedzmi (raz z Moskwy, raz z Waszyngtonu)... :( A poza tym, to wykaz mi jakis blad w mym rozumowaniu! No coz, przerazilem ciebie ta wizja Boga, co moze wszystko, w tym tez byc ponad logika i etyka... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.04, 14:57 OJ niemądrasku! Przeraziłeś mnie tym, że sam tworzysz bóstwo i klękasz przed nim. Logika jest dziełem i narzedziem umysłu ludzkiego. Bóg jest dla niej niedostepny.Nie może być żaden dowód na istnienie lub nieistnienie BOGA. Rozumiesz?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: 195.116.92.* 04.01.04, 15:02 Gość portalu: Marian napisał(a): OJ niemądrasku! Przeraziłeś mnie tym, że sam tworzysz bóstwo i klękasz przed nim. C: Ja? Jestem od tego najdalszy; po prostu, wzorem Einsteina, przeprowadzilem tzw. eksperyment myslowy, i wykazal tenze eksperyment, ze takiego Boga, jak to sobie wyobrazaja judochrzescijanie czy tez muzulmanie byc nie moze... - Logika jest dziełem i narzedziem umysłu ludzkiego. Bóg jest dla niej niedostepny. C: Czyli sie zgadzasz, ze Bog jest poza logika i moralnoscia! Stad prosty wniosek, ze cokolwiek robimy, to nigdy nie mozemy byc pewni, jak to Bog ocenia! - Nie może być żaden dowód na istnienie lub nieistnienie BOGA. Rozumiesz?. C: To ty nic nie zrozumiales! Po prostu ci udowodnilem, ze Bog taki, jak go przedstawia Tora, Biblia czy Koran nie istnieje! Panial? ;) Pozdr. CGN Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZaPalnicka Re: BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: 195.116.92.* 04.01.04, 15:39 A religia to opium dla ma, zas glownie kler, to dealerzy owego opium... :( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej daja na tace... :( =============================================================================== Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: 213.199.192.* 07.01.04, 17:37 No coz, religia to opium, a kler, to nejako dealerzy owego opium... :( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej dja na tace... :( Pozdr. Zastepca Palnicka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubliner Re: BÓG to kwestia wiary nie LOGIKI = NAUKI IP: *.umcs.lublin.pl 12.01.04, 14:41 Ktos napisal: No coz, religia to opium, a kler, to nejako dealerzy owego opium... :( - Najgorsze, ze oficjalnie nie tylko tolerowani, ale wrecz wspomagani przez rzad i policje! A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... - Bogu to niepotrzebne, ale vice versa? Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bgu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( - Ozywiscie! Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej daja na tace... :( - To tez oczywiste! Nie odkrywaj Ameryki! Rabe Lubliner Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 195.116.92.* 04.01.04, 15:36 Religia to zas opium dla mas! Czyli religia, w tym glownie kler, jako dealerzy owego opium... :( A przeciez wiadomo, ze Bog jest wszedzie (jest wszechobecny), wie wszystko (jest wszystkowiedzacy) i moze wszystko (jest wszechmocny)! Po co wiec Bogu ksieza, koscioly itp., jesli moze, i to bez najmniejszego trudu dotrzec, i to natychmiast do kazdego czlowieka w kazdym miejscu czasoprzestrzeni... Pamietajcie tez, ze jesli Bog tworzy etyke (moralnosc), to jest on poza owa etka (moralnoscia). A poniewaz nic Go nie ogranicza, to moze byc On zarowno nieskonczenie dobry, jak i tez nieskonczenie zly, tak wiec nie wiadomo kto bedzie tak na prawde zbawiony, bo nikt ani nic nie moze Bogu zabronic zbawienia grzesznikow i wiecznego potepienia tych, co wypelniali przykazy kleru... :( Tak wiec idea Boga jest wewnetrznie sprzeczna... Mozna powiedziec, co prawda, ze w Boga zadna logika nie obowiazuje, ale wowczas to nic nie jest pewne, i tym bardziej bezsensowne jest wypelnianie zalecen kleru, bowiem Bog moze zrobic co chce, i np. karac szczegolnie srogo tych, co sa najbardziej klerykalni i co najwiecej dja na tace... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 07.01.04, 18:02 Pytań kilka. W sprawie idiotyzmu chrzescijaństwa! Powiedzcie jak poslugujac się logiką i doswiadczeniem wyjasnić takie ciekawe zagadnienia jak: 1.Genezę i trwanie grzechu pierworodnego - tego naznaczenia przestępstwem wszystkich nowo narodzonych. Toż przecież rabi Jeszua częściowo zginąl na krzyżupo to, zeby "odkupic" ten grzech. Nie udalo się? Za malo cierpial? 2.Sens śmierci na krzyżu boga zywego w 1/3 calosci - część: "syn bozy". Jak to mozliwe, że dobry "trójjedyny" bóg zamordowal w mękach swoją część po to, żeby przed soba samym odkupić grzechy ludzi? Czy ten wszech-genialny twór nie mógl znaleźć logiczniejszego i bardziel milosiernego sposobu? 3.Rabi Joszua mówil, że przyszedl odnowić Zakon. Jak to mozliwe, że ni z gruchy ni z pietruchy św. Pawel (geniusz marketingowy) a potem sobór nicejski (Turcja) uznal go za część Jahwe? Joszua nic takiego nie mówil! Byl prawowiernym Żydem. 4.Jak to naprawdę bylo ze "zmartwychwstaniem" i dlaczego jest tyle niekonsekwencji w ewangeliach w tej sprawie? To powoduje, ze ta baśń jest tylko baśnią. 5. Jak tlumaczyć masę niekonsekwencji logicznych, co do czasu i miejsca zdarzeńw NT, w tych momentach, kiedy na silę ewangeliści próbuja wykazać spelnianie sie proroctw ST w sprawie mesjasza? Po co potrzebny by ten "certyfikat" rabiemu J.? Dlaczego NT jest w bardzo wielu znaczących miejscach plagiatem staro-testamentowych psalmów? 6. Skad tyle zapozyczeń z religii bliskowschodnich i tradycji greckich w opisach "dzialań" Rabiego J.? 7. Dlaczego żadne inne źródla (poza NT), żródla historyczne nie potwierdzają dokonywanych przez rabiego Joszuę "cudów"? Wyobraźcie sobie, że nagle ktos dzisiaj karmi 5000 ludzi paroma chlebami i butelkami wina, wskrzesza umarlego, leczy slepca i co tam jeszcze chcecie. Toż to bylby head line w każdej stacji!!!Żaden uczciwy historyk nie móglby pominać takich dokonań rabiego J. - gdyby to byla prawda. 8. Skad wywiedziono (b. późno wprowadzony, dla ochrony kasy kosciola) celibat księży? Czyzby bóg oczekiwal kwestionowania celu stworzenia? 9. Kto byl pierwszym papierzem? Jakub czy Kefas? Skąd i jakie sa dowody na pobyt Kefasa w Rzymie? 10. Jak wyjaśnia sie dzieworództwo Miriam? Skąd pomysl o dziewictwie? Wedlug nauki Joszua musialby być w takiej sytuacji kobietą! 11. po co komu i jak uzasadniane jes "wniebowzięcie Miriam". Tego nie ma w NT! Jestem ciekaw odpowiedzi. To wszystko sprawia, że chrześcijaństwo, poczęte przez Pawla w aurze oszustwa i baśniowego bredzenia nie zasluguje na szacunek ludzi myslących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do Jerzyka Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 18:36 Odpowiedz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek do wszystkich niedowiarkow IP: 63.82.101.* 07.01.04, 21:32 Proponuje wam wejsc na strone www.mateusz.pl i kliknac na "pytania o wiare". Jest tam poruszone wiele watkow zwiazanych z wiara. Jezeli odpowiedzi tam zawarte nie dadza przynajmnie wam do myslenia, to wedlug mnie mysle ze jest cos z wami nie tak, albo jestescie tak zatwardziali ze poprostu nie przyjmujecie jakichkolwiek argumentow zwiazanych z wiara. Milej lektury zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
_agnostyk Re: do wszystkich niedowiarkow 08.01.04, 05:00 Gość portalu: Jarek napisał(a): Proponuje wam wejsc na strone www.mateusz.pl i kliknac na "pytania o wiare". Jest tam poruszone wiele watkow zwiazanych z wiara. Jezeli odpowiedzi tam zawarte nie dadza przynajmnie wam do myslenia, to wedlug mnie mysle ze jest cos z wami nie tak, albo jestescie tak zatwardziali ze poprostu nie przyjmujecie jakichkolwiek argumentow zwiazanych z wiara. Milej lektury zycze. Agnostyk: Wszedlem na ta strone i wypowiedzi ks. Tadeusza Kwitowskiego daly mni "wiele do myslenia". Na przyklad, pomyslalem sobie, ze ten ksiadz nie czytal Starego Testamentu. Bo tylko to moze wyjasniac jego idiotyczna odpowiedz na pytanie odnosnie "szatana". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: do wszystkich niedowiarkow IP: 63.82.101.* 09.01.04, 19:00 Jezeli dobrze pamietam te wypowiedz odnosnie szatana, to mysle ze byla ona raczej pewnym rodzajem przemyslen, zeby lepiej zobarazowac, lub moze dotrzec do pytajacego. Dlaczego wiec odrazu uwazasz ze to byla idiotyczna odpowiedz? Tym bardziej ze ksiadz Katolicki nie bedzie sie opieral wylacznie na nauce z Pisma Swietego, ale i rowniez na naukach Kosciola Katolickiego. Skwitowales to krotkim tekstem, nie podajac czemu tak myslisz, co ci sie w tej odpowiedzi nie podobalo itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: do wszystkich niedowiarkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:34 Gość portalu: Jarek napisał(a): Jezeli dobrze pamietam te wypowiedz odnosnie szatana, to mysle ze byla ona raczej pewnym rodzajem przemyslen, zeby lepiej zobarazowac, lub moze dotrzec do pytajacego. Dlaczego wiec odrazu uwazasz ze to byla idiotyczna odpowiedz? Tym bardziej ze ksiadz Katolicki nie bedzie sie opieral wylacznie na nauce z Pisma Swietego, ale i rowniez na naukach Kosciola Katolickiego. C: A co stoi z tymi "naukami"? Zwykli, ulomni ludzie, wiec? - Skwitowales to krotkim tekstem, nie podajac czemu tak myslisz, co ci sie w tej odpowiedzi nie podobalo itp. itd. C: Ja ci wiec odpowiem w kolejnym poscie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: do wszystkich niedowiarkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:35 Ksieza kat. nie znaja ST, bo ich "kosciol" jest jezusowo-maryjny, a nie jehowowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: do wszystkich niedowiarkow IP: 63.82.101.* 12.01.04, 18:57 Czy ty kiedykolwiek byles w kosciele? Jezeli tak, to powinienes wiedziec, ze rowniez sa regularne czytania ze Starego Testamentu (pierwsze czytanie) a potem drugie czytanie z listow Apostolow i nastepnie Ewangelia. Jak to wytlumaczysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: do wszystkich niedowiarkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:14 Gość portalu: Jarek napisał(a): Czy ty kiedykolwiek byles w kosciele? Jezeli tak, to powinienes wiedziec, ze rowniez sa regularne czytania ze Starego Testamentu (pierwsze czytanie) a potem drugie czytanie z listow Apostolow i nastepnie Ewangelia. Jak to wytlumaczysz? C: Czytanie czytaniem, a faktem jest, ze KK jest kosciolem maryjno-jezusowym, a nie kosciolem Jehowy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: do wszystkich niedowiarkow IP: *.dyn.optonline.net 18.01.04, 19:25 To akurat jest twoje rozumowanie a nie zaden fakt. Jak wyobrazasz sobie zeby ludzie KK czcili tylko Jezusa i Jego matke a pomijali Boga Ojca? Cos ciezko z tym twoim mysleniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN e: do wszystkich niedowiarkow IP: 213.199.197.* 23.01.04, 10:29 Gość portalu: Jarek napisał(a): > To akurat jest twoje rozumowanie a nie zaden fakt. Jak wyobrazasz sobie zeby > ludzie KK czcili tylko Jezusa i Jego matke a pomijali Boga Ojca? Cos ciezko z > tym twoim mysleniem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Do wszystkich religiantow IP: 213.199.197.* 23.01.04, 10:31 Gość portalu: Jarek napisał(a): To akurat jest twoje rozumowanie a nie zaden fakt. Jak wyobrazasz sobie zeby ludzie KK czcili tylko Jezusa i Jego matke a pomijali Boga Ojca? Cos ciezko z tym twoim mysleniem... C: Pojdz do kosciola, pogadaj z katolami - czy oni znaja chcocby jedno imie Boga Ojca? A modla sie glownie do tej zydowy Miriam i jej nieslubnego synka Jeszui! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do wszystkich religiantow IP: 63.82.101.* 29.01.04, 20:58 Ja to juz zaczynam wyczuwac w tobie "pseudo-Kaganie" nute zazdrosci :) Nawroc sie, zobaczysz, napewno na tym zyskasz. Nikt nie kaze ci sluchac sie ksiezy, jezeli to oni sa powodem twojej niewiary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Do wszystkich religiantow IP: 157.25.88.* 30.01.04, 15:08 Po co mam sie nawracac? Bog to przeciez tylko program komputerowy: Czytaliscie moze DIALOGI biskupa Berkeleya (na ktorych Lem oparl swe DIALOGI)? Otoz Berkeley twierdzil, ze materii po prostu NIE ma, istnieje tylko jej zludzenie w naszych zmyslach. Tak wiec Pan Bog stworzyl tylko zludzenie materii, a wiec zyjemy niejako w swiecie Virtual Reality, w Wielkim Komputerze... A wiec o czym tu gadac - wszystko co widzicie i czujecie to tylko uluda, stworzona przez Wielkiego Ducha (Boga albo Szatana)... Bo przeciez jaki sens mialoby dla Istoty 100% duchowej tworzenie materii? Pomysleliscie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: do wszystkich niedowiarkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:37 Jakie argumenty moze miec ksiadz katolicki, jesli jest z gory ograniczony swa nieracjonalna a poganska wiara w boga-czlowieka (Jeszue ben Miriam)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Mesjasz w Starogardzie pojawił się IP: *.multicon.pl 15.01.04, 08:37 info.onet.pl/854546,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Mesjasz w Starogardzie pojawił się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:13 Kraj PAP, mat /2004-01-15 05:52:00 Radny ogłosił się synem Boga "Głos Szczeciński": Stargardzki radny Jarosław Koziołek pokazał oświadczenie, w którym stwierdza, że "będąc w pełni władz umysłowych jest synem Boga Wszechmogącego, Jedynego i prawdziwego Boga Izraelitów, Polaków oraz wszystkich ludzi dobrej woli". Jarosław Koziołek poprosił stargardzkiego księdza prałata Henryka Ozgę, aby wspólnie z biskupem diecezji szczecińsko-kamieńskiej potwierdzili jego słowa. Albo im zaprzeczyli. "Za pośrednictwem proboszcza proszę biskupa o opinię w tej sprawie" - mówi Jarosław Koziołek - pisze "Głos Szczeciński". O szczegółach swej przyszłej działalności radny nie chce na razie rozmawiać. Jak mówi, musi poczekać na odpowiedź biskupa i upewnić się, że ma dobrą duszę. Jarosław Koziołek w listopadzie spowodował przewrót w radzie miejskiej Stargardu. Od lat związany z prawicą, w 2002 roku ubiegał się o fotel prezydenta miasta z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Ugrupowanie to sam zakładał w Stargardzie. Dwa miesiące temu nieoczekiwanie przeszedł na stronę Sojuszu Lewicy Demokratycznej, dzięki czemu lewica zyskała większość w radzie. Po tej decyzji regionalny zarząd PiS-u natychmiast wyrzucił Koziołka z partii. Teraz jest radnym niezależnym, bez którego SLD straciłby władzę w radzie miejskiej - informuje dziennik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Mesjasz w Starogardzie pojawił się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:18 Jeszcze jeden dowod na to, ze mam racje! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e Re: Mesjasz w Starogardzie pojawił się IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.01.04, 18:36 www.zwoje.com/zwoje37/text13p.htm Odpowiedz Link Zgłoś
wyskota Absurdalny wątek. 17.01.04, 19:50 Nie czytałem niczego w tym wątku (oprócz wstępu). Byłoby to zresztą ponad siły. Być może się powtórzę. Może ktoś już napisał, co mam do powiedzenia. Po prostu jest jasne, oczywiste i bardzo logiczne, że "tzw. bóg nie istnieje". O co więc kruszyć kopie? Autor próbuje udowodnić coś, co dowodu nie wymaga. Zresztą, w dosyć kiepskim stylu. Pozdrawiam, o ile w ogóle ktoś dokopie się tego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lubliner Re: Absurdalny wątek? IP: *.umcs.lublin.pl 19.01.04, 15:18 wyskota napisał: Nie czytałem niczego w tym wątku (oprócz wstępu). Byłoby to zresztą ponad siły. Być może się powtórzę. Może ktoś już napisał, co mam do powiedzenia. Po prostu jest jasne, oczywiste i bardzo logiczne, że "tzw. bóg nie istnieje". O co więc kruszyć kopie? L: Jak widac z odzewu, jest jednak o co, poniewaz znaczna wiekszosc Polakow zyje w uludzie, ze ten ichni, a wlasciwie zydowski bozek Jeszua ben Miriam jednak istnieje, i to tak, jak np. istnieje policja czy dziury w polskich drogach, czyli rzeczy (byty) istniejace realnie... - Autor próbuje udowodnić coś, co dowodu nie wymaga. Zresztą, w dosyć kiepskim stylu. L: To juz kwestia gustu. Chodzilo mu chyba raczej o wywolanie odzewu, a nie o dowod, ktory jest oczywiscie niemozliwy (przynajmniej w chwili obecnej ze wzgledu na zacofanie logiki i brak funduszy na religioznawstwo). Pozdr. Rabe Lubliner - Pozdrawiam, o ile w ogóle ktoś dokopie się tego postu. L: Nawzajem! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goday Re: Absurdalny wątek? IP: *.prem.tmns.net.au 23.01.04, 13:38 Istnieje!. W duszach ludzi jutro juz niezyjacych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Absurdalny wątek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.04, 21:12 Dobre! ;) W nieistniejacych duszach mieszka nieistniejacy Bog... ;) CKOberleutenat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Absurdalny wątek? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.01.04, 16:59 No i jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Absurdalny wątek? IP: 63.82.101.* 29.01.04, 22:21 No i okazuje sie ze pseudo-Kagan tak naprawde nie ma nic do powiedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Absurdalny wątek? IP: 157.25.88.* 30.01.04, 15:07 Nie mow hop, zanim nie przeskoczysz! Czytaliscie moze DIALOGI biskupa Berkeleya (na ktorych Lem oparl swe DIALOGI)? Otoz Berkeley twierdzil, ze materii po prostu NIE ma, istnieje tylko jej zludzenie w naszych zmyslach. Tak wiec Pan Bog stworzyl tylko zludzenie materii, a wiec zyjemy niejako w swiecie Virtual Reality, w Wielkim Komputerze... A wiec o czym tu gadac - wszystko co widzicie i czujecie to tylko uluda, stworzona przez Wielkiego Ducha (Boga albo Szatana)... Bo przeciez jaki sens mialoby dla Istoty 100% duchowej tworzenie materii? Pomysleliscie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Berkeley Czy Bog to program komputerowy? IP: 157.25.88.* 30.01.04, 15:18 Pytanie: czytaliscie moze DIALOGI biskupa Berkeleya (na ktorych Lem oparl swe DIALOGI)? Otoz Berkeley twierdzil, ze materii po prostu NIE ma, istnieje tylko jej zludzenie w naszych zmyslach. Tak wiec Pan Bog stworzyl tylko zludzenie materii, a wiec zyjemy niejako w swiecie Virtual Reality, w Wielkim Komputerze... A wiec o czym tu gadac - wszystko co widzicie i czujecie to tylko uluda, stworzona przez Wielkiego Ducha (Boga albo Szatana)... Bo przeciez jaki sens mialoby dla Istoty 100% duchowej tworzenie materii? Pomysleliscie o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Absurdalny wątek? IP: 63.82.101.* 30.01.04, 18:45 Mimo wszystko zwracasz uwage na to co "faceci w czerni" gadaja:) Moje pytanie jest, czy ktos potwierdzil, czy tez zgodzil sie ze slowami biskupa? To ze jeden czlowiek cos tam powie to nie zawsze musi to cos znaczyc, ja tak mysle. Czesto osoby publiczne mowia rzeczy zeby jeszcze bardziej zwrocic na siebie uwage. Ja na pewne rzeczy przyjmuje poprostu z przymruzeniem oka, a ty probujesz cos udowodnic i opierasz sie nawet na absurdalnych wypowiedziach, ktore pewnie w czasie jak mialy miejsce, byly przyjete jako ciekawostki "czy wiesz ze...", ktore dalej czesto mijaja sie z prawda :) A stworzenie przez Boga materii sens napewno mialo. W koncu ma On nieograniczone mozliwosci, stworzyl swiat w ktorym On zyje i swiat materialny i nad oba swiatami panuje. Rozumiem twoja niecierpliwosc i chec poznania, ale nie wszystko mozesz poznac odrazu. Na wszystko przyjdzie pora i czas... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Absurdalny wątek? IP: *.crowley.pl 31.01.04, 19:30 Biskup Berkeley to byl znakomity filozof. A ze sie mylil? Pokaz mi takiego filozofa, co by sie nie mylil. Oczywiscie poza pseudofilozofami typu Kolakowskiego, co zawsze sa za "jedyna prawda"... A tak na serio: odpowiedz mi prosze na 2 pytania: 1) Czemu Istota Idealna, w 100% duchowa, mialaby tworzyc materie, z definicji ograniczona? Przeciez "dzielo swiadczy o stworcy"! Materia jest ograniczona czasoprzestrzenia, nie moze ona np. przekroczyc szybklosci swiatla. Stad wniosek prosty, ze nie moze byc ona wytworem Idealnego, Wszechmogacego Tworcy! 2) Po co Idealny Tworca (Wszechmogacy, Wszechobecny i Wszechwiedzacy Bog) mialby tworzyc cos ograniczonego, niedoskonalego, takiego jak np. materia czy tez ludzie? Czyzbys sugerowal, iz Bog potrzebowal naszego towarzystwa, albo nas, aby sie na nas i na naszych przodkach (od Adama i Ewy) znecac, usuwajac ich np. z raju? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Absurdalny wątek? IP: *.dyn.optonline.net 31.01.04, 21:56 Ale wlasnie to, ze stworzyl cos niedoskonalego swiadczy miedzyinnymi o Jego wszechmocy. Wszechswiat materialny jest niedoskonaly, gwiazdy sie rodza i umieraja, tak samo jest z zyciem, rowniez i czlowieka, tyle ze czlowieka jest doskonalsze, ma rozum, wolna wole, moze sam soba kierowac, smierc w przypadku czlowieka jest tylko przejsciem z jednego zycia do drugiego, wiecznego i jak sobie czlowiek zasluzy, doskonalego. Wszystko ma swoj odwieczny plan, wszystko bylo uporzadkowane, tylko my ludzie narobilismy niezlego balaganu i teraz mamy miec do naszego Stworcy pretensje? Sam widzisz, ze twoj wniostek nie jest taki prosty. Twoje drugie pytanie wlasciwie nawiazuje do pierwszego. Okreslenie "znecac" jest bardzo nie na miejscu. W koncu On jest naszym ojcem, nie jednokrotnie nas uprzedzal, jednak my nie posluchalismy sie go i nadal nie przestrzegamy Jego przykazan. Jak sie dziecko ciebie nie slucha to w koncu dasz mu klapsa i przyprowadzisz go do porzadku. Pan Bog wplywa na nas w inny sposob, czesto tak, ze nie mozemy tego zrozumiec i uwazamy to wrecz za okrutne, ale dobry czlowiek nie ma nic do stracenia, wlasciwie tylko do zyskania, wiara jego jeszcze go tylko w tych wszystkich doswiadczeniach dobrych i zlych umocni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: Absurdalny wątek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 15:43 C:Czemu Istota Idealna, w 100% duchowa, mialaby tworzyc materie, z definicji ograniczona? Przeciez "dzielo swiadczy o stworcy"! Materia jest ograniczona czasoprzestrzenia, nie moze ona np. przekroczyc szybklosci swiatla. Stad wniosek prosty, ze nie moze byc ona wytworem Idealnego, Wszechmogacego Tworcy! J: Popełniasz błąd założenia. Zakładasz, że istota wszechmocna, nie może stworzyć rzeczy ograniczonych. C: Nie moze, jesli jest wszechdobra. Oczywiscie, jesli zalozymy, ze Bog jest amoralny w sensie, ze jest on ponad moralnoscia, to jako wszechmocny moze stworzyc tez dzielo niedoskonale, np. swiat z Hitlerem czy Szaronem. Ale wtedy to musimy przyjac, ze nasz swiat jest dzielem Szatana (Achrymnana), a nie milosiernego i sprawiedliwego Boga. A wiec na nic twe modly Jerzyku, bo tworca naszego swiata to zydowski zboczeniec i sadysta Jehowa, ktory z upodobaniem karze rowno tych co w niego wierza i co w niego nie wierza. Wiec po co tracic czas na daremna wiare? No i poza tym, to Bog moze byc albo wszechmocny, albo milosierny. Bowiem jesli jest ograniczony moralnoscia, to nie jest juz wszechmocny, a wiec nie jest dluzej Bogiem, a jeno zwyklym bozkiem, jakich wielu... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.crowley.pl 31.01.04, 19:49 Dwa typowe błędy logiczne kreacjonistów: 1) Zalozenie, ze Bog stworzyl materie. Ale czemu Istota Idealna, w 100% duchowa, mialaby tworzyc materie, z definicji ograniczona? Przeciez "dzielo swiadczy o stworcy"! Materia jest ograniczona czasoprzestrzenia, nie moze ona np. przekroczyc szybklosci swiatla. Stad wniosek prosty, ze nie moze byc ona wytworem Idealnego, Wszechmogacego Tworcy! 2) Zalozenie, ze Bog to tylko nadczlowiek, cierpiacy m. in. na samotnosc. Ale po co Idealny Tworca (Wszechmogacy, Wszechobecny i Wszechwiedzacy Bog) mialby tworzyc cos ograniczonego, niedoskonalego, takiego jak np. materia czy tez ludzie? Czyzbym znalazl sugestie, iz Bog potrzebowal naszego towarzystwa, albo nas, aby sie na nas i na naszych przodkach (od Adama i Ewy) znecac, np. usuwajac ich z raju za grzechy Szatana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kagan Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.umcs.lublin.pl 02.02.04, 16:14 Jerzy napisał: Znowu tworzysz nieuzasadnione założenia i skaczesz do wniosków, które nie następują, Znowu wracasz do logiki typu, czy Bóg może stworzyć kwadratowe koło. C: No ale powiedz nam, moze, czy nie moze? Bo jak moze, to jest On poza logika, a wiec nic o nim powiedziec nie mozna, np. ze jest dobry czy sprawiedliwy! > J: Ty redagujesz ten argument tak: "Bog moze byc albo wszechmocny, albo milosierny. Bowiem jesli jest ograniczony moralnoscia, to nie jest juz wszechmocny, a wiec nie jest dluzej Bogiem, Bowiem jesli jest ograniczony moralnoscia, to nie jest juz wszechmocny" C: Tak! J: Tworzysz sofizmat. Przeredaguję twój 'argument' C: Przeredagowujac mozna wszystko udowodnic... Pokaz mi wreszcie blad w mym rozumowaniu! J: Czy osoba wszechmocna doskonałą moralnie może być niemoralna? Albo jeszcze inaczej: Bóg jest wszechmocny. (założenie prawdziwe) Bóg jest doskonale miłosierny / moralny. (założenie prawdziwe) C: NIE! Bowiem juz ci udowodnilem, pierwsze wyklucza drugie! Nie moze byc A i B, a tylko a lub B! J: Miłosierdzie i moralność wykluczają wszechmoc. (Błędny i nieuzasadniony wniosek, który służy za zalożenie w rozwijaniu argumentu) C: Wcale nie bledny, a najzupelniej prawidlowy! Ktos kto jest wszechmocny nie moze byc niczymm ograniczony, w tym tez dobrocia czy moralnoscia! J: Wszechmoc zakłada postępowanie moralne i niemoralne. (Błędny i nieuzasadniony wniosek, który służy za zalożenie w rozwijaniu argumentu). C: Wszechmoc wyklucza ograniczenie moralnoscia! To w 100% poprawny wniosek! J: Moralny Bóg nie może byc niemoralny. (Pierwsze prawo logiki w zastosowaniu) C: Bog nie moze byc moralny, bo jest z def. ponad moralnoscia! Moralny Bog to oxymoron, sprzecznosc sama w sobie! J: Moralny Bóg nie może być wszechmocny. (Wniosek, który nie następuje, ze względu na nieuzasadnione założenia). C: Moralny Bog to juz nie Bog, a tylko bozek! J: Zatem wniosek: "Bóg nie może być wszechmocny' - nie następuje, ponieważ bazuje na błędnym założeniu. C: Znow bzdury! Przekrecasz me slowa: Bog moze i musi byc wszechmocny, ale nie moze byc moralny, bo nie moze byc niczym ograniczony! J: Albo powiem to jeszcze prościej: Czy osoba wszechmocna i doskonała moralnie może być niemoralna? C: Osoba wszechmocna nie moze byc doskonala moralnie, bo ta moralna doskonalosc by ja ograniczala tylko do robienia dobrych rzeczy, a wiec nie pozwalala na wszechmoc, czyli bycie Bogiem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UP! ;) Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 21:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Dlaczego on taki leniwy jest IP: 196.28.63.* 06.02.04, 21:52 6 dni pracy przez cala wiecznosc ?! Skandal ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: Dlaczego on taki leniwy jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 12:38 Widac stac go na to! A religianci, starajac sie udowodnic istnienie Boga, popelniaja tzw. petitio principii, czyli udowadniaja istnienie Boga poprzez rozumowanie zakladajace a priori jego istnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
filozof007 Re: Dlaczego 08.02.04, 18:31 anty-religianci, starajac sie udowodnic nieistnienie Boga, udawadniaja to poprzez rozumowanie zakladajace a priori jego niestnienie? Agnostyk ma bardziej poglebione metodologicznie podejscie. Spor z Jerzym jest fascynujacym starciem intelektu dzialajacego jak Agent 007. pzdr filozof Gość portalu: CGN napisał(a): A religianci, starajac sie udowodnic istnienie Boga, popelniaja tzw. petitio principii, czyli udowadniaja istnienie Boga poprzez rozumowanie zakladajace a priori jego istnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN petitio principii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.04, 14:30 Mylisz sie! Anty-religianci nie robia takich zalozen. Zakladaja oni na poczatek, ze Bog moze byc albo i nie, i szukaja naukowych (empirycznych) dowodow na jego istnienie, a ze ich nie zajaduja, to juz nie ich wina, ale wynik tego, ze Boga nie ma.... Tylko religianci zakadaja a priori istnienie Bogam stad wpadaja w pulapke petitio principii, czyli staraja sie udowadnic istnienie Boga poprzez rozumowanie zakladajace a priori jego istnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filozof Re: petitio principii IP: *.net81-64-36.noos.fr 09.02.04, 22:34 Z1. nie jestem religiantem Z2. nie zakladam, w alternatywie wykluczajacej, ze Alfa albo Omega Z3. mysle ze jest (Alfa i Omega) Pytanie: do jakiej kategorii naleze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: petitio principii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:15 Do niezdecydowanych. Ale pamietaj, Diabel nie zadowoli sie ogarkiem, a Bog nie lubi, jak sie Diablu oddaje nawet chocby tylko ogarek... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: petitio principii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 12:48 Zas zorganizowana religia to wymysl Szatana: dzieli ona ludzi i powoduje ciagle wojny na tle wlasnie religijnym! Muzulmanie vs Zydzi w Izraelu i Palestynie, Muzulmanie vs katolicy na Filipinach, Prawoslawni vs katolicy w b. Jugoslawii czy tez protestanci vs katolicy w Irlandii Pln... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwanowicz Re: petitio principii IP: *.oecd.org / *.oecd.org 12.02.04, 17:44 A moze Filozof nie myli sie! Religianci, jak ich sam tak nazywasz, nie robia zalozen dotyczacych Boga. Wierza, ze jest. On jest, wiec to nie ich wina, ze nie szukaja naukowych (empirycznych) dowodow na Jego istnienie. Ludzie wiary udowadniaja wiec tego poprzez rozumowanie im przypisywane. Zwroc uwage na to, ze poslugiwalem sie Twoimi (anty-religianta) pojeciami. Pozdrawiam pryncypialnie, Iwan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: petitio principii IP: *.sprintserwis.pl 29.02.04, 11:36 Dziekuje! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CGN Re: DOWOD LOGICZNY NA NIEISTNIENIE TZW. BOGA IP: 213.199.192.* 12.02.04, 17:12 Boga nie ma ............. Autor: Gość: Kafar IP: *.internetdsl.tpnet.pl Data: 12.02.2004 00:44 + odpowiedz na list Boga nie ma, a oczywiście życie i Wszechświat nie maja sensu, jak piszesz. Jedynie człowiek może nadać sens swojemu życiu. Niektórzy robią to, wierząc w nieistniejacy abstrakt, który wymyślili, tj. w Boga. Bóg to wygodny wytwór ludzkiego umysłu. Daje jakże przyjemne poczucie bezpieczeństwa i sensu. Ale to tylko proteza. Jednak za podpieranie się nią trzeba płacić i wierzący płacą wolnością myśli (brakiem zdolności do jasnego, niezaburzonego procesu myślenia), niezależnością emocjonalną, a czasem niszczącym fanatyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś