synu 09.01.08, 15:55 Sam sie przyznal zwalajac na brak znajomosci najnowszych technologii :-) Biednemu Zbyszkowi Engelking musial pomoc w zgraniu nagrania na komputer :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jola_iza Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 15:57 Ziobro dodał. że o ile pamięta oryginał został skasowany. No nie wiem jak to zero nazwać :) Odpowiedz Link Zgłoś
synu Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 16:01 Potem sie poprawial, ze orginalne nagranie nie zostalo USUNIETE z dyktafonu tylko PRZENIESIONE z dyktafonu na plytke CD. ROTFL Czy Zbyniu rznie glupa czy juz mataczy? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_czarnych Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 16:03 No to powioza Zbigniewu jak barana do Betleyem. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 17:22 Jutro o 06:00 Ziobro zostanie aresztowany przez ABW. Powód: mataczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 17:57 man_sapiens napisał: > Jutro o 06:00 Ziobro zostanie aresztowany przez ABW. Powód: > mataczenie. Hmm, byłoby miło! Tyle, że póki co ciągle ma on ochronę BOR'u. Trzeba z tym poczekać, aż ją zdejmą... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
8macek Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 16:03 przyznam, że nigdy jeszcze tak się nie ubawiłem konferencją zbigniewu ziobru jak dzisiaj, szczególnie po tym jak zbigniewu przyznało, że jest debilem w sprawach przegrywania nagrań z dyktafonu na komputer i że oryginalne nagranie zostało skasowane, ale to co zostało przekazane nie zostało w żaden sposób zmanipulowane. no perełka po prostu, perełka! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Kasowanie dowodów przez prokuratora :) 09.01.08, 16:27 8macek napisał: > że jest debilem w sprawach przegrywania nagrań z > dyktafonu na komputer i że oryginalne nagranie zostało skasowane, > ale to co zostało przekazane nie zostało w żaden sposób > zmanipulowane. Jak nazwać ten przypadek, prokurator generalny kasuje dowód? :) Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Fikcja znajomości prawnej! :-) 09.01.08, 17:02 hummer napisał: > 8macek napisał: > > > że jest debilem w sprawach przegrywania nagrań z > > dyktafonu na komputer i że oryginalne nagranie zostało > > skasowane, ale to co zostało przekazane nie zostało w żaden > > sposób zmanipulowane. > > Jak nazwać ten przypadek, prokurator generalny kasuje dowód? :) Fikcja znajomości prawnej! - tak się nazywa zasada, o której ten niedouk pewnie nigdy nie słyszał. Oznacza ona, że nie ważne czy znasz prawo, czy nie. I tak cię ono obowiązuje. Ziobro może więc spokojnie przestać rżnąć głupa. Beknie za złamanie prawa, jak nic. No chyba, że PO mu łaskawie wybaczy. Jak znam te doopki, to tak właśnie zrobią... Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: Fikcja znajomości prawnej! :-) 10.01.08, 06:43 > Fikcja znajomości prawnej! - chyba jakaś fikacja... Odpowiedz Link Zgłoś
1normalnyczlowiek Hej,godne POlitowania pacany, perełki debilizmu! 09.01.08, 18:00 8macek napisał: > przyznam, że nigdy jeszcze tak się nie ubawiłem konferencją > zbigniewu ziobru jak dzisiaj, szczególnie po tym jak zbigniewu > przyznało, że jest debilem w sprawach przegrywania nagrań z > dyktafonu na komputer i że oryginalne nagranie zostało skasowane, > ale to co zostało przekazane nie zostało w żaden sposób > zmanipulowane. > no perełka po prostu, perełka! ---> Które toto z was ma tyle aparatów ile zdjęć lub tyle nagrywarek ile nagrań? :))) Sami z siebie robicie debili, bo nie wiecie nawet do czego służą tzw. urządzenia nagrywające. Ale, niech stracę, wytłumaczę wam, bo mi was szkoda, że żyjecie w takiej nieświadomości i głupocie. Otóż, wszelkie urządzenia służą do NAGRYWANIA a nie do PRZECHOWYWANIA nagrań. Po to są - w zależności od stopnia nowoczesności rozwiązań - taśmy, kasety, płyty, pamięci zewnętrzne oraz sposoby przegrywania, by BEZ ZMIAN (chyba że chcemy inaczej) zostało uwiecznione na jakimś nośniku to co nagraliśmy, sfilmowaliśmy. Po pierwsze nie wiemy jaki dokładnie był dyktafon Ziobry a po drugie, dlaczego miałby przechowywać tamto nagranie przez tyle czasu w dyktafonie, blokując miejsce w pamięci. A może, któreś z was zamiast przegrać np. zdjęcia do komputera, wypalić płytę, to co chwilę kupuje nową pamięć mini/microSD??? Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 18:48 >przyznam, że nigdy jeszcze tak się nie ubawiłem konferencją zbigniewu ziobru jak dzisiaj, szczególnie po tym jak zbigniewu przyznało, że jest debilem w sprawach przegrywania nagrań debil,debilem,ale Engelkinga podpier.... Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj zapowiada się niezła walka na kopie 09.01.08, 17:10 img.kupsprzedaj.pl/20/02/39-orig.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
kecawa Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 18:58 kopia ma wartość oryginału w technologii cyfrowej ? zaciekawiony kecaw Odpowiedz Link Zgłoś
ka12332 Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 09.01.08, 21:29 czy Zbyszek zwrócił już pieniądze za słynny lot helikopterem do Koszalina ? -- ksiezapedofile.info/ Odpowiedz Link Zgłoś
titanic66 Re: Ziobro przyznal, ze oddal kopie 10.01.08, 06:22 Pęknięty gwóźdź Ziobry Rozmowa z Lepperem nie jest oryginałem Pierwszy sprawiedliwy IV RP za wszelką cenę chciał się wybielać w oczach wyborców. Nagrywał kolegów z rządu, współpracowników. Wszystko ponoć po to, aby nie dokonano na niego ataku, przed którym go ostrzegano. Obawiał się nawet o własne życie. I właśnie dlatego wziął dyktafon na spotkanie z Andrzejem Lepperem, bo obawiał się prowokacji. Rozmowa Ziobry z Lepperem miała miejsce 14 czerwca. Z relacji lidera Samoobrony wynikało, że podczas niej dowiedział się od Ziobry, że w resorcie rolnictwa jest planowana akcja CBA. Ziobro oczywiście zaprzeczył. Kiedy sprawa trafiła do prokuratury, stwierdził, że ma „gwóźdź”. Dostarczył go śledczym z Warszawy 13 sierpnia, dwa miesiące po rozmowie. Twierdził wówczas, że zapis rozmowy uwalnia go od zarzutu, iż w jej trakcie ostrzegł Leppera o operacji CBA. Mieli się o tym przekonać wszyscy, którzy przesłuchają „to nagranie”. My nie wierzyliśmy. Warszawska prokuratura, której poprzednia szefowa wyleciała w związku z naciskami wywieranymi na podwładnych, jeszcze pod rządami Ziobry zleciła sporządzenie ekspertyzy. Biegły stwierdził, że nagranie jest ponad wszelką wątpliwość autentyczne. Widocznie do innego wniosku doszli śledczy, którzy przejęli prowadzenie śledztwa dotyczącego utrudniania śledztwa w sprawie przecieku. Z ich ustaleń wynika, że nagranie „najprawdopodobniej nie jest oryginałem”. A to budzi podejrzenia. Bo skoro Ziobro jest przekonany o swojej niewinności, to dlaczego nie dał oryginału? Ziobro twierdził, że modlił się, aby nagranie się zachowało. Okazało się, że jego modły nie zostały wysłuchane. Jak wczoraj oświadczył, oryginałów rozmów nie zachowywał. Przenosił je do komputera. A tam wszystko jest możliwe. Bez porównania z oryginałem biegli nie będą w stanie sprawdzić, czy nagranie nie zostało zmanipulowane. Więc koronny dowód Ziobry wziął w łeb. Pozostało jego oświadczenie przeciwko oświadczeniu Leppera. Śledczy będą mieli teraz problem. Katarzyna Szeska, rzecznik prokuratury, powiedziała nam, że dysponują „najprawdopodobniej kopią nagranej rozmowy”. – Teraz chcemy ustalić pierwotny nośnik i w tym kierunku prowadzimy czynności. Zabezpieczyć pierwotny nośnik i poddać go ocenie biegłego. Dlatego nie upubliczniamy żadnych szczegółów dotyczących zgromadzonego materiału dowodowego, bo całe śledztwo może nam wziąć w łeb – stwierdziła. Zabezpieczenie oryginału jest konieczne do ustalenia, czy w nagranie nie ingerowano. Ziobro miał przekazać śledczym dwa nośniki – płytę skopiowaną z dyktafonu na komputer, a także sam twardy dysk z dyktafonu. Okazało się, że są nagranie z komputera i płyta CD z niego zgraną. Twardego dysku dyktafonu nie ma. A i tak – jak ustalili dziennikarze Radia RMF FM – prokuratorzy zauważyli, że nagrania nie są takie same. Z ich informacji wynika, że osobą, która kopiowała nagrania, był ówczesny z-ca prokuratora generalnego Jerzy Engelking. To on przygotowywał merytorycznie większość konferencji Zbigniewa Ziobry. Tak było i tym razem. Istnieje również wersja, że nagranie nie pochodzi z dyktafonu Ziobry, a z podsłuchu założonego przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To również jest przedmiotem badania prokuratury. Być może czegoś więcej o śledztwie dowiemy się w przyszłym tygodniu. Najprawdopodobniej wtedy prokurator krajowy Marek Staszak zwoła konferencję prasową, na której podzieli się szerszą informacją na temat „ziobrowego gwoździa”. Sam Ziobro oświadczył, że zarzuty o zmanipulowanie przez niego nagrania to temat zastępczy, który ma odwrócić uwagę od walących się cudów Donalda Tuska. Zapowiada, że takich tematów będzie pojawiać się więcej wraz z kolejnymi niezrealizowanymi obietnicami obecnej ekipy rządzącej. Jeszcze raz ze swoim „rozbrajającym uśmiechem” oświadczył, że Lepperowi o akcji CBA nie mówił, nagranie jest dowodem w sprawie i okazało się skuteczne procesowo i politycznie – prawdziwy „gwoźdź”. Czas ma pokazać, że to on ma rację, a prokuratura, jeśli powzięła jakieś podejrzenia, może zwrócić się o opinię biegłych. Zobaczymy. * * * Podejrzenie manipulacji Z Kazimierzem Olejnikiem, b. z-cą prokuratora generalnego, rozmawia Piotr Ożadowicz Zbigniew Ziobro nie przekazał prokuraturze oryginału rozmowy z Andrzejem Lepperem, która miała być dowodem w śledztwie prokuratorskim. Jakie mogą być tego następstwa? – W sensie prawno-karnym może to oznaczać różne rzeczy. W zależności od tego, jakie intencje panem Ziobrą kierowały. Natomiast dla prawnika, a zwłaszcza dla prokuratora, szefa wszystkich prokuratorów, nieprzekazanie oryginału wskazuje na jakąś manipulację. Dla każdego jest rzeczą oczywistą, że dla badań prokuratorskich przekazuje się oryginały wszelkich dowodów, w tym nośników. Jakakolwiek kopia budzi cień wątpliwości. Nie potrafię powiedzieć, jakie intencje kierowały panem Ziobrą, ale jest to rażąca nieudolność i brak profesjonalizmu, lub chęć jakiejś manipulacji. Jakiej? Najlepiej wie to pan Ziobro. Podczas słynnej konferencji prasowej Ziobro wymachiwał dyktafonem oświadczając, że modlił się, aby nagranie się zachowało. Teraz twierdzi, że na dyktafonie nie archiwizował rozmów, tylko zgrywał na komputer. Jeśli skasował oryginał, to może to oznaczać zniszczenie dowodu? – Tak to może wyglądać. Podczas przegrywania oryginalne nagranie się nie kasuje. Jeśli je skasował, to oznaczałoby, że zrobił to rozmyślnie. Byłoby to zniszczenie dowodu? – Jeśli wiedział, że będzie to dowodem i to skasował, to byłaby to jakaś forma zniszczenia dowodu. W tych kategoriach może być to interpretowane. Coś za to grozi? Może usłyszeć zarzuty? – Może usłyszeć zarzuty utrudniania postępowania. Prokuratura z tego punktu widzenia musi tę sprawę analizować. Dla mnie gdyby nie to, że jest śmieszne, byłoby bulwersujące. Bo skoro minister sprawiedliwości-prokurator generalny wie, że nagranie będzie dowodem i robi z niego użytek, kasuje takie nagranie, to kuriozum. Rzecz tak niepojęta, że nie można tego nie uznać za rażący brak profesjonalizmu, lub umyślną manipulację, za którą coś się kryje. Dziękuję za rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Czyli stan Ziobry się nie poprawia 10.01.08, 08:53 zazale napisał: > czyli wmawia dobre chęci. Bez zmian, choć mogło być gorzej. Ten Prokurator Generalny RP nie rozumie, że popełnił przestępstwo. Nie musi rozumieć. Ważne że Ci co go będą sądzić to rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś