Ziobro w oparach twardych faktow

09.01.08, 18:57
Byly minister Ziobro wkurzyl sie, bo ktos (prokuratura, media) twierdzi, jakoby jego podwladny Engelking mogl ewentualnie grzebac przy zapisie rozmowy z Lepciem. Chyba nigdzie nie padlo oskarzenie, ze Ziobro cos swiadomie zmanipulowal, ale widocznie dla niego rownie wazny jak on sam jest jego byly podwladny. To w koncu - jak twierdzi niezalezna w pogladach doktor Fedyszak-Radziejowska - profesjonalista, a takich trzeba chronic za wszelka cene.

Byly minister Ziobro na szczescie nie poszedl w slady tych, ktorzy go podstepnie atakuja i odpowiedzial morderczo merytorycznie: "(...)To działanie czysto polityczne na zlecenie ministra Ćwiąkalskiego i premiera Tuska(...)".

Na pewno cale tony twardych faktow stoja za tym stwierdzeniem, wiec malostkowoscia i kompromitacja byloby czepianie sie. Ale ja sie czepne i uprzejmie poprosze pana Ziobro o polozenie dowodow na stol. Albo trzymanie jezyka za zebami.


www.dziennik.pl/polityka/article106244/Ziobro_Podam_prokuratorow_do_sadu.
    • pies_na_czarnych Re: Ziobro w oparach twardych faktow 09.01.08, 19:01
      Ziobru wyciagnie na swiatlo dzienne swoja kopiarke, ktora kiedys
      niszczarka byla i bedziesz mial dowody.
      • titanic66 Re: Ziobro w oparach twardych faktow 09.01.08, 20:17
        z urzędu powinien zająć się nim prokuratura
        Z powodu powagi zarzutu zz winien zostać zatrzymany ,żeby nie mataczył
        • titanic66 Re: Ziobro w oparach twardych faktow 09.01.08, 20:18
          miało być - powinna
      • bryt.bryt Re: Ziobro w oparach twardych faktow 09.01.08, 22:26
        pies_na_czarnych napisała:

        > Ziobru wyciagnie na swiatlo dzienne swoja kopiarke, ktora kiedys
        > niszczarka byla i bedziesz mial dowody.

        Mozna sie z tego smiac, ale ten czlowiek do niedawna odpowiadal za wymiar
        sprawiedliwosci w Polsce. Warto o tym pamietac, kiedy wyskakuje z takimi bredniami.
    • titanic66 Re: Ziobro w oparach twardych faktow 09.01.08, 20:42
      Najnowszy tekst revelstein

      Synku rączki na kołdrę, nie wypada przed Trybunałem Stanu leżeć, na kolana!
      Synku rączki na kołdrę, nie wypada przed Trybunałem Stanu stać w grzechu!

      Dziś będzie o tym, czy można się na czymś znać, albo czy znać się na czymś nie
      można. Człowiek, który się na czymś nie zna, chociaż w Polsce trudno to sobie
      wyobrazić, nie zna się w jakimś stopniu lub nie zna się wcale. Na przykład można
      się nie znać na własnej fizjologii, można uważać, że Bozia dała nam ptaszka do
      siusiania i tym zbożnym celom ptaszek służy. Kiedy mamusia pyta się synka, co ty
      tam robisz pod kołderką? Nie znający się na ptaszkach synek, grzecznie udziela
      odpowiedzi, że chyba uprawia siusianie. Taki rodzaj ignorancji jest naiwny, ale
      wiarygodny, młodzież poznaje możliwości. Natomiast trudno uwierzyć synkowi
      ignorantowi, który przyprowadza do domu Basię w ciąży i tłumaczy rodzicom, że
      nie wie jak to się stało, bo on się na siurakach nie zna. Nasz ministerialny
      synek, na konferencji prasowej (ech to były czasy) oświadczył, że on się na
      nowoczesnej technologii nie zna, on nie wie jak się gwóźdź odpala, nie wie jaki
      krasnoludek te dźwięki przechowuje w specjalnym woreczku i podkreślał to
      wielokrotnie. Dlaczego połowa niegdysiejszej konferencji dotyczyła ignorancji
      synka, sam wówczas zachodziłem w głowę. Dziś już wiem, że to było antycypowane
      alibi. Pan cwaniaczek wymyślił sobie, że jak będzie udawał głupka, to nikt mu
      nic nie zrobi, kto będzie podejrzewał o manipulacje gościa, co myli gwoźdź z
      dyktafonem i nie wie jak go wlaczyć.

      Jest tylko kilka małych ale, w całym tym szyciu powrozem. Synek nie zna się na
      gwoździach, ale wie, że na gwoździu jest nagranie, jakimś cudem włączył, nagrał
      i wyłączył. Jak się nie zna, to zapewne nie potrafi "przewinąć" i odtworzyć
      nagrania na gwoździu, zatem zanosi gwóźdź do prokuratury, a tam już biegli sobie
      poradzą. Nic z tych rzeczy i teraz uwaga cytuje synka cwaniaczka z rączkami pod
      kołdrą. On wie, gdzieś słyszał, że z PAMIECI gwoździa, można PLIK wgrać na
      twardy dysk, ZMULTIPLIKOWAĆ go, a ponieważ gwoździe nagrywają CYFROWO, nie
      ANALOGOWO, to jakość PLIKU zawsze jest ta sama. Kumacie coś z tego? Facet, który
      wierzy, że siurak służy do siusiania, ledwie wie jak się włącza gwóźdź nagle
      opowiada, o nośnikach dźwięku, twardych dyskach, multiplikowaniu cyfrowego
      nagrania, które nie jest analogowe. On się ZNA i to tak się zna, że ho,
      wprawdzie Baśka nie jest w ciąży, ale Stefan trzyma się za pośladki.

      Zarzuty prokuratury są proste, dostarczone nagranie jest kopią, nie oryginałem.
      I co do tego już nie ma najmniejszych wątpliwości, bo sam synek jąkając się
      opowiedział o tym na konferencji. Wziął gwoździa i Engelking mu zmulitplikował
      nagranie cyfrowe, które nie było analogowym, z nośnika pamięci gwoździa, na
      twardy dysk, a z dysku na nośnik zewnętrzny i to trafia do prokuratury. Dwa
      pytania się rodzą. Po co synek nie znający się na gwoździach multiplikował
      nagranie, wiedząc, jako prokurator i na tym się chyba zna bardzo dobrze, że dla
      prokuratora i sądu ważne są oryginalne dowody, nie multiplikowane kopie, ba
      nawet oryginał nagarnia bywa odrzucony jako dowód. Dwa. Gdzie jest oryginalne
      nagranie, które rozwiałoby wszelkie wątpliwości co do manipulacji kopii. Chyba
      synek nie jest aż tak głupi, że skasował oryginalny zapis, koronny dowód w
      sprawie, ale istnieje podejrzenie, graniczące z pewnością, że jest na tyle
      cwany, aby zniszczyć oryginał nagrania jako dowód w innej sprawie,
    • titanic66 Re: Ziobro w oparach twardych faktow 09.01.08, 20:42
      Najnowszy tekst matka kurka

      Synku rączki na kołdrę, nie wypada przed Trybunałem Stanu leżeć, na kolana!
      Synku rączki na kołdrę, nie wypada przed Trybunałem Stanu stać w grzechu!

      Dziś będzie o tym, czy można się na czymś znać, albo czy znać się na czymś nie
      można. Człowiek, który się na czymś nie zna, chociaż w Polsce trudno to sobie
      wyobrazić, nie zna się w jakimś stopniu lub nie zna się wcale. Na przykład można
      się nie znać na własnej fizjologii, można uważać, że Bozia dała nam ptaszka do
      siusiania i tym zbożnym celom ptaszek służy. Kiedy mamusia pyta się synka, co ty
      tam robisz pod kołderką? Nie znający się na ptaszkach synek, grzecznie udziela
      odpowiedzi, że chyba uprawia siusianie. Taki rodzaj ignorancji jest naiwny, ale
      wiarygodny, młodzież poznaje możliwości. Natomiast trudno uwierzyć synkowi
      ignorantowi, który przyprowadza do domu Basię w ciąży i tłumaczy rodzicom, że
      nie wie jak to się stało, bo on się na siurakach nie zna. Nasz ministerialny
      synek, na konferencji prasowej (ech to były czasy) oświadczył, że on się na
      nowoczesnej technologii nie zna, on nie wie jak się gwóźdź odpala, nie wie jaki
      krasnoludek te dźwięki przechowuje w specjalnym woreczku i podkreślał to
      wielokrotnie. Dlaczego połowa niegdysiejszej konferencji dotyczyła ignorancji
      synka, sam wówczas zachodziłem w głowę. Dziś już wiem, że to było antycypowane
      alibi. Pan cwaniaczek wymyślił sobie, że jak będzie udawał głupka, to nikt mu
      nic nie zrobi, kto będzie podejrzewał o manipulacje gościa, co myli gwoźdź z
      dyktafonem i nie wie jak go wlaczyć.

      Jest tylko kilka małych ale, w całym tym szyciu powrozem. Synek nie zna się na
      gwoździach, ale wie, że na gwoździu jest nagranie, jakimś cudem włączył, nagrał
      i wyłączył. Jak się nie zna, to zapewne nie potrafi "przewinąć" i odtworzyć
      nagrania na gwoździu, zatem zanosi gwóźdź do prokuratury, a tam już biegli sobie
      poradzą. Nic z tych rzeczy i teraz uwaga cytuje synka cwaniaczka z rączkami pod
      kołdrą. On wie, gdzieś słyszał, że z PAMIECI gwoździa, można PLIK wgrać na
      twardy dysk, ZMULTIPLIKOWAĆ go, a ponieważ gwoździe nagrywają CYFROWO, nie
      ANALOGOWO, to jakość PLIKU zawsze jest ta sama. Kumacie coś z tego? Facet, który
      wierzy, że siurak służy do siusiania, ledwie wie jak się włącza gwóźdź nagle
      opowiada, o nośnikach dźwięku, twardych dyskach, multiplikowaniu cyfrowego
      nagrania, które nie jest analogowe. On się ZNA i to tak się zna, że ho,
      wprawdzie Baśka nie jest w ciąży, ale Stefan trzyma się za pośladki.

      Zarzuty prokuratury są proste, dostarczone nagranie jest kopią, nie oryginałem.
      I co do tego już nie ma najmniejszych wątpliwości, bo sam synek jąkając się
      opowiedział o tym na konferencji. Wziął gwoździa i Engelking mu zmulitplikował
      nagranie cyfrowe, które nie było analogowym, z nośnika pamięci gwoździa, na
      twardy dysk, a z dysku na nośnik zewnętrzny i to trafia do prokuratury. Dwa
      pytania się rodzą. Po co synek nie znający się na gwoździach multiplikował
      nagranie, wiedząc, jako prokurator i na tym się chyba zna bardzo dobrze, że dla
      prokuratora i sądu ważne są oryginalne dowody, nie multiplikowane kopie, ba
      nawet oryginał nagarnia bywa odrzucony jako dowód. Dwa. Gdzie jest oryginalne
      nagranie, które rozwiałoby wszelkie wątpliwości co do manipulacji kopii. Chyba
      synek nie jest aż tak głupi, że skasował oryginalny zapis, koronny dowód w
      sprawie, ale istnieje podejrzenie, graniczące z pewnością, że jest na tyle
      cwany, aby zniszczyć oryginał nagrania jako dowód w innej sprawie,
    • mmikki Re: Ziobro w oparach twardych faktow 10.01.08, 00:42
      pani dr Fedyszak - co się zdarza paniom w słusznym wieku - zadurzyła się w Ziobrze
      ponieważ z szacunkiem podchodzę do uczuc, nawet tych niewłaściwie ulokowanych
      boli mnie, jak wierchuszka PiS za plecami pani dr Fedyszak bezlitośnie obśmiewa
      jej uczucie, a i Zbynkowi troszke dokucza
    • 440417mz Re: Ziobro w oparach twardych faktow 10.01.08, 00:50
      Nie biega o zachowywanie Ziobrowych standardów.Ale jego metody stosowane wobec
      innych,zastosowane wobec niego,powinny zamknąć mu ryja na ewentualne protesty z
      jego strony.Było by to naquczką dla przyszłych takich szeryfów prawa.Prewencja
      szczególna i ogólna dla amatorów twardości prawa.Pro memoria!
      • kum.z.antalowki Zróbcie, ach zróbcie Zbyniowi to co mu takie miłe 10.01.08, 04:20
        Zgodnie z litera prawa, ale wedle jego własnej, wzorowanej na Lechu Kaczyńskim,
        zaostrzajacej interpretacji...
      • titanic66 Re: Ziobro w oparach twardych faktow 10.01.08, 06:35
        w normalnym kraju, po takim oświadczeniu facet zostałby przez media wbity w ziemię
        • kicior99 Re: Ziobro w oparach twardych faktow 10.01.08, 06:40
          przecież już traci grunt... o niczym innym niż o cudzie bełkotać nie potrafi.
          tak, cud Ziobru potrzebny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja