paczula8
10.01.08, 00:20
"W oficjalnych wypowiedziach liderzy SLD zuchwale podkreślają, że
nowa partia Millera, Polska Lewica, nie jest dla nich żadnym
zagrożeniem, a były premier to już polityczny trup. Ale tak jest
tylko w światłach jupiterów. Bo w zaciszu siedziby partii na Rozbrat
Miller nadal wywołuje irytację, którą podsycają obawy, by nie poszła
za nim część działaczy Sojuszu. Zwłaszcza tych najbardziej
niezadowolonych z wyborczej porażki. Bo tylko tak można tłumaczyć
to, że w głowach kierownictwa Sojuszu zrodził się pomysł, by
rozesłać swoim działaczom partyjne credo - lewicowe "dziesięć
przykazań".
www.dziennik.pl/polityka/article105961/Tajna_instrukcja_SLD.html
czyli walki buldogów pod dywanem ciag dalszy ... :)
Z drugiej strony rodzi sie pytanie, czy podzielona lewica bedzie w
stanie obronić sie przed skonsumowaniem jej przez Platformę?