medai to lekarska KLAKA

12.01.08, 11:53
A w mediach nadal wszystko toczy się wokół lekarzy!!! Media
przemawiają niestety głosem rozkapryszonych gwiazdek, typu Lis.
Tymczasem media powinni robić ludzie spoza ekranu, a te zarozumiałe
mordki z ekranu mają za zadanie zdobyć popularność dla stacji, ale
właśnie gębą, refleksem, komunikatywnością, ale nie broń panie boże
własnym poglądem.

Tymczasem w mediach w kółko LEKARZE, LEKARZE i LEKARZE. Często
ludzie zwyczajnie zaślepieni, butni, zarozumiali. Skoro nic nie jest
ważne poza lekarzami, to może zlikwidujmy system opieki zdrowotnej,
zamknijmy szpitale i zacznijmy od zera. Ja jestem w stanie sobie
wyobrazić, co najmniej kilka scenariuszy i rozmaitych skutków.

Trzeba głośno mówić, że celem jest dobro płatnika, dobro
ubezpieczonego, dobro pacjenta. Nie dobro lekarzy. Tymczasem w
mediach wygląda to tak, jakby cały system opieki zdrowotnie był
organizowany dla dogodzenia lekarzom? Toż to jakieś kuriozum.

Właśnie przez chwilą usłyszałem w TVN24 doniesienia o organizacji
publicznej służby zdrowia a Niemczech. Wszystko jasne, czytelne,
klarownie zorganizowane. Widać, co jest celem, a co narzędziem. I
uwierzcie mi na słowo!!!! Ani jednego zdania o lekarzach!!!! Czyżby
taki obiekt jak lekarz tam nie występował?

Czas jasno mówić, czy organizujemy publiczną służbę zdrowia, czy
powszechny haracz na lekarzy?


Trzymam kciuki za Panią min. Kopacz!!!
    • 1normalnyczlowiek Ostatnim zdaniem zaprzeczyłeś cośwcześniej napisał 12.01.08, 12:25
      jaslon napisał: Trzymam kciuki za Panią min. Kopacz!!!

      ---> Trzymanie za nią kciuków i naprawa służby zdrowia, to dwie przeciwstawne, wzajemnie się wykluczające rzeczy.
    • aaki zlikwiduj lekarzy i reszta bedzie juz ok 12.01.08, 12:30
      powodzenia
      • jaslon dlaczego piszesz o likwidacji lekarzy????? 12.01.08, 12:51
        Jakieś fobie, zboczenia?

        Ja lekarzom życzę jak najlepiej, tak jak i wszystkim moim uczciwym i
        ciężko pracującym współobywatelom! Co mają do tego lekarze? To tacy
        sami ludzie jak reszta obywateli. Musza dbać o swój los, swoje dobro
        i dobro swoich rodzin, jak wszyscy.
        Muszą się wykazywać coraz to lepszą pracą, mogą tą pracę zmieniać,
        szukając takiej gdzie im lepiej zapłacą. Mogą oczywiście sami
        zakładać swoje firmy, gabinety, szpitale. Ich prawo i ich wola!

        Ale dla Systemu Opieki Zdrowotnej podmiotem są pacjenci!!! Ważne są
        też zakłady opieki zdrowotnej, i te prywatne i te samorządowe i
        państwowe i jakie tylko sobie umiesz wyobrazić.
        Oczywiście w tych zakładach będą pracować i lekarze i pielęgniarki i
        farmaceuci i ludzie wielu, wielu innych zawodów. Będą pracować, jak
        ich zakład jakaś Kasa Chorych najmie do roboty. A ich zakład zechce
        docenić ich prace i płacić im pieniądze. Zawsze w tej kolejności.

        Media przedstawiają to zgoła inaczej.
        • aaki Re: dlaczego piszesz o likwidacji lekarzy????? 12.01.08, 13:04
          skoro zawadą dla systemu opieki zdrowotnej sa jego pracownicy więc najpierw trzeba ich usunąć
        • aaki Re: dlaczego piszesz o likwidacji lekarzy????? 12.01.08, 13:08
          zresztą lekarze robia juz to co im proponujesz.
          zgadzaja sie aby ich wynając ale za duże pieniadze.
          teraz dyzur jest pracą na która lekarz może ale nie musi sie zgodzić.jeszcze niedawno był obowiązkiem do ktorego mogł go zmusic pracodawca.
          z drugiej zas strony zwalniający sie lekarz ktoremu nie odpowiadają warunki placowe jest gremialnie oskarżany o nieludzkie i amoralne traktowanie chorych.
          sam sobie zaprzeczasz....
          • jaslon Re: dlaczego piszesz o likwidacji lekarzy????? 12.01.08, 14:21
            Wskaż, w którym miejscu sobie zaprzeczam!

            Popieram lekarzy, którzy zwalniają się, aby zatrudnić się w nowym
            miejscu pracy, gdzie im się więcej zapłaci, mogą też nie
            zatrudniaćsię nigdzie jak im pensja nie odpowiada. Nie popieram
            lekarzy, którzy szantażują dyrektora szpitala zwolnieniem i się de
            facto nie zwalniają. A jedynie doprowadzają do zadłużania np.
            szpitala już tonącego w długach jak w Tomaszowie. Jeżeli jest im tak
            źle w tym szpitalu, a jednocześnie szpital jest tak nieudolnie
            zarządzany, to mogliby założyć własny szpital i pokazać swoją
            cudaczność.

            Oczywiście nie jest moim zamiarem dyskusja o wynagradzaniu lekarzy,
            bo nie to jest problemem, który trzeba rozwiązać w pierwszej
            kolejności. A może należałoby powiedzieć, że płace lekarzy będą
            dopiero wynikiem przeprowadzonych reform, bo od wzrostu pensji
            lekarzy jakość świadczonych usług się nie poprawi. Problemem jest
            kuriozalna nieudaczność organizacyjna placówek publicznej służby
            zdrowia, marnotrawstwo środków i czasu, bałagan, brak procedur i
            chaos, jaki tam panuje. Pierwszym problemem, jaki trzeba rozwiązać
            to sprawy organizacyjne, procedury i dyscyplina pracy oraz zakaz
            pracy dla lekarzy ze szpitali poza tymi jednostkami (lub inny sposób
            przeciwstawienia się zbieraniu haraczu od pacjentów później
            przyjmowanych do szpitala). Ilość patologii, w które obrosła polska
            służba zdrowia jest kuriozalna!!!

            I w gruncie rzeczy mało mnie obchodzi ile będą zarabiać lekarze. Nie
            w tym problem, problem jest w przeorganizowaniu działania służby
            zdrowia na poziomie kraju, na poziomie konkurujących kas chorych, i
            wymuszeniu racjonalności w wydawaniu pieniędzy na zakontraktowane
            usługi z zakładach opieki zdrowotnej. W dniu dzisiejszym można
            dosypać owsa pełen żłób, a pacjent i tak nie będzie miał
            świadczonych usług.
            • 440417mz Re: dlaczego piszesz o likwidacji lekarzy????? 12.01.08, 16:59
              Dzisiaj prezes lekarzy-K Radziwiłł chyba zdradził nieopatrznie(?)oczekiwania
              lekarzy.Wprost stwierdził że konkurencja wśród lekarzy tak,ale regulowana,czyli
              ograniczona!!>Sic!Tak jak w PRL ceny regulowane!Tak jak w korporacjach prawniczych?
            • etta2 Tak właśnie.... 12.01.08, 17:33
              Coraz częściej odnoszę wrażenie, że lekarze mają w poważaniu -
              delikatnie mówiąc, reformę i zmiany strukturalne. Pamiętam
              doskonale, jak w czasie letnich strajków pan Bukiel&co wymądrzał
              się, że trzeba reformować system, bo ładowanie kasy w obecny-
              dziurawy jest bez sensu. dziś...najwyraźniej spisdział. Reformy tak,
              ale najpierw kasa do dziurawego systemu.
              Zaczynam podejrzewać, że niektórym lekarzom w obecnym bałaganie jest
              wręcz idealnie i wcale nie mają ochoty na zmiany. Dokładna ewidencja
              zapowiadana przez Kopacz, wycena procedur, uporządkowanie
              odpowiedzialności właścicielskiej, to koniec tzw. "oddłużania"
              praktykowanego co chwila, gdy szpital zdycha...a zdechnąć nie
              powinien, bo przecież ludzie chcą się leczyć. Od transformacji
              ustrojowej mija prawie 20 lat, a sł. zdrowia została jak za komuny -
              państwowa, finansowana z budżetu i naszych składek. Wpawdzie
              równolegle funkcjonuje lecznictwo prywatne, ale jakże często jest to
              twór prywatno-państwowy (prywatne pieniądze za "usługę" w państwowej
              placówce). Opór materii w kwestii reformowania tego dziwoląga jest
              tak duży, że budzi podejrzenia. Ile tak naprawdę ci lekarze
              zarabiają? Skoro jednostką monetarną stała się "średnia krajowa", to
              chyba do biednych nie należą.....
              Ja też trzymam kciuki za Kopacz...
    • goniacy.pielegniarz Budżetówka doiła, doi i będzie doić.... 12.01.08, 17:18
      ...takich jak my. A troska państwa oznaczała, oznacza i będzie oznaczać troskę o
      tych, którzy doją, a nie o tych, którzy są dojeni.
      • jaslon mity, mity, mity .... 12.01.08, 20:12
        Tak można bzdurzyć do końca świata .....

        Europa, to w dużym stopniu ingerencja państwa, służby publiczne i
        różnorodne instytucje działające za publiczne pieniądze. I działają
        dobrze.
        Niestety w Polsce utrwala się kumoterski model olewactwa. Dobrym
        przykładem jest działalność przychodni zdrowia, w których trzeba
        czekać godzinami na przyjęcie przez lekarza, bo nikomu nie chce się
        wyznaczyć godzin wizyt. To szpitale, w których lekarze robią
        wszystko, ale najmniej czasu zajmuje im faktyczne leczenie
        pacjentów. To wszelkie przychodnie specjalistyczne gdzie trzeba się
        umawiać nie wiele miesięcy naprzód, a jak termin nadejdzie to i tak
        zwykle lekarz ma urlop, albo sprzęt się zepsuł, albo badania
        wykonuje kto inny i w innej placówce. Horror organizacyjny na każdym
        kroku i CAŁKOWITY brak odpowiedzialności za cokolwiek.
        Cała maszynka nastawiona na dojenie pacjenta i unikanie
        odpowiedzialności.
        • 440417mz Re: mity, mity, mity .... 12.01.08, 20:26
          Z mojego zdrowotnego podwórka.Lekarz rodzinny dał mi skierowanie do
          specjalisty(?).Pierwszy termin wyznaczono mi za 2 miesiące.Przybyłem i
          specjalisty nie zobaczyłem.Następna wizyta za miesiąc,znów przybyłem ale miałem
          pecha-mój lekarz robił operację.A był to lekarz z przyszpitalnej przychodni
          specjalistycznej(spółka zoo).Za trzecim terminem mnie przyjął(?).Przepisał
          tabletki które mogłem sobie kupić bez recepty.Po 6 miesiącach takiego
          leczenia(?)pogotowie musiało mnie odwieść do szpitala(kliniki-bo miała dyżur).W
          sobotę operacja,w niedzielę druga(poprawka?).Gdy znów zgłosiłem się do tego
          specjalisty(doc dr)spytał się kto mnie skierował do szpitala?A kasę z NFZ
          skasował za moje leczenie(?).Może za mało?Dołożyć mu trzeba,bo on chce i ma
          dyplom a nawet tytuł naukowy.10-krotność średniej,a może średniej ęuropewjskiej
          średniej?
          • jaslon historia, jak historia 12.01.08, 21:11
            Wybacz to nie bezduszność. Sam znam z autopsji wiele takich.

            W tym wątku jednak chodzi o rolę mediów. Ja ciągle słyszę w TV i
            czytam w gazetach, czego to chcą lekarze. A to przecież problem ich
            pracodawców. Zmitologizowana wiara, że pewnego dnia lekarza znikną (
            odejdą do Wielkiego Manitu?) jest ciągle podsycana. Ja wiem,
            dziennikarz rzuci się na każdą padlinę! Ale przecież racjonalne
            wydawanie pieniędzy ze składki zdrowotnej, bezpieczeństwo zdrowotne
            polaków, marnotrawiony czas i energia, to wszystko jest wielokrotnie
            ważniejsze! I co? To mediów nie obchodzi, nawet publicznych!!!
            Może więc trzeba zaprzestać płacenia za abonament? Może podawać NFZ
            do sądu za sprzeniewierzenie naszych pieniędzy i brak właściwej
            kontroli wydatkowania naszych pieniędzy?
            W USA adwokaci z ochotą organizują zbiorowe procesy, u nas prawo nie
            daje szans na wygraną w takim procesie?
    • borbali Re: medai to lekarska KLAKA 12.01.08, 23:24
      Dla mediów lepsze były PISiory,bo prowadzili nieustanne wojny i były
      tematy do gazety,radia i TV.Platforma nareszcie wprowadza spokój co
      jest to dla mediów niekorzystne i dlatego zaczynają się jej
      czepiać.Chcą doprowadzić do wojny lekarzy z rządem.
      Media mają los pacjentów w głębokim poważaniu.
Pełna wersja