1normalnyczlowiek11
13.01.08, 14:04
Świadczy o tym pierwsze, natychmiastowe i jedyne konkretne działanie rządu: przyjęcie Schnepfa do MSZ oraz zakazanie urzędnikom państwowym kontaktów z Kobylańskim.
"W świetle nowych informacji można dojść do wniosku, że wojna Schnepfa z Kobylańskim miała przynajmniej w części charakter osobisty (Kobylański uważał Schnepfa za Żyda, a Schnepf Kobylańskiego za hitlerowca, więc siłą rzeczy doszło do konfliktu), a nie miała wiele wspólnego z polską dyplomacją czy interesami państwa polskiego.
W świetle powyższych faktów trzeba postawić następujące pytania, na które musi wreszcie jasno odpowiedzieć polski rząd:
1. Jaki jest rzeczywisty stan zaangażowania negocjacji z przemysłem holokaustowym. Jakie i kiedy odszkodowania grożą Polsce i kto miałby je wypłacić?
2. Jaki jest skład polskiej komisji zajmującej się tymi negocjacjami i czy jego członkowie mają związki z mniejszością żydowską?
3. Czy w polskich strukturach odpowiedzialnych za politykę zagraniczną istnieją jakieś organy kontrolne, które uniemożliwiałyby poszczególnym dyplomatom działania powodowane jakimiś własnymi osobistymi usytuowaniami?
Pytania te publicznie kierujemy do rzecznika polskiego rządu."
www.wirtualnapolonia.com/kresy/teksty.asp?TekstID=10610