Dodaj do ulubionych

Czy v-ce Premier Pawlak skubał państwo polskie

13.01.08, 21:54
przez 17 lat i teraz chce sfinalizować biznesy
(które przecież wciąż muszą iść, by żyło się nam lepiej, mordy wy moje)???
Pytam w kontekście odsunięcia,przez nowe władze wymiaru sprawiedliwości, od spraw dotyczących "Trójkąta Buchacza" prokuratora Macieja Kujawskiego.

"Można mu chyba wierzyć. Zagrożony jest majątek, który już raz w latach 90. państwo utraciło (patrz ramka o tzw. trójkącie Buchacza) i z trudem odzyskało, a w tle za spółdzielnią Karbona (na początku kierował nią Waldemar Pawlak, premier rządu, w którym Buchacz był ministrem) jest gdzieś Piotr Bykowski, biznesmen o marnej reputacji. A to oznacza, że do rosnącej kolekcji problemów, jakie skarb państwa ma z PZU czy fuzją Pekao-BPH, dochodzi kolejny. Stawka nie jest może tak duża, ale koszty medialne mogą być wyższe. Zawrzeć kompromis z Eureko czy UniCredit nie byłoby dyshonorem. Tu formalnym przeciwnikiem są spółdzielcy-rzemieślnicy, a kandydatem na marketingowego zwycięzcę Czarny Piotruś polskiego biznesu, osławiony upadkiem banku i skokiem z balkonu w chwili zapadnięcia decyzji o aresztowaniu. Porażka z nimi mogłaby być odebrana jako wyraz bezsilności nowych władz wobec afer III RP."
www.forbes.pl/forbes/2006/02/24/016_teraz_to_juz.html
---> Czy po Królu Żelatyny mamy następne osoby żyjące z wyłudzeń a osłaniane przez obecnie rządzących?
PS. Przy okazji zapytam: Ile taka opieka kosztuje?
Obserwuj wątek
      • 1normalnyczlowiek To nie ja kłamię i kręcę. :))) 13.01.08, 23:24
        trzymilionowy.post napisał: Dlaczego 1normalnyczlowiek11 kłamie?


        ---> Prokurator Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie parę dni temu, w sprawie " prawdopodobnie nieoryginalnego nagrania" już kręciła, a w sprawie Kujawskiego też nie wypowiadała się sensownie:
        "Zmienił się prokurator prowadzący postępowanie. Nowy referent dopiero zapoznaje się z aktami - mówi prokurator Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Pytana o powody zmiany prowadzącego postępowanie prokuratora, odpowiada enigmatycznie, że odszedł do nowych obowiązków.
        Wyznaczenie innego prokuratora do prowadzenia śledztwa w sprawie gospodarczej trwającej już ponad trzy lata oznacza konieczność zapoznania się przez niego z aktami i zgromadzonymi w sprawie dokumentami, których liczba sięga kilkuset tomów - a więc paraliż prac na co najmniej kilka miesięcy. Na pytanie, czy minister Ćwiąkalski w ostatnim czasie interesował się tą sprawą, prokuratura okręgowa nie odpowiedziała, tłumacząc się właśnie... zmianą prokuratora.
        - Może komuś zależy, by kolejna afera gospodarcza uległa przedawnieniu? Kojarzy mi się to z aferą FOZZ, gdzie również robiono wszystko, by utrudnić śledztwo, by osoby powiązane z "ludźmi władzy" nie usłyszały zarzutów - mówi poseł Tomasz Górski (PiS) z sejmowej Komisji Gospodarki.
        Sam minister Zbigniew Ćwiąkalski, pytany o pełnomocnictwa dla firm Karbona i Elzamet, których roszczeniami na podstawie weksli interesuje się prokuratura, nabiera wody w usta."
        "Jednak prokuratorskie postępowanie dotyczące tej sprawy przed dwoma tygodniami zostało praktycznie sparaliżowane. Krótko bowiem po nominacji Zbigniewa Ćwiąkalskiego na stanowisko ministra sprawiedliwości i Marka Staszaka na stanowisko prokuratora krajowego (Prokuratura Krajowa ma nadzór nad postępowaniem) od śledztwa odsunięty został prowadzący je prokurator. Dochodzenie stanęło w miejscu."

        "Sprawa "Trójkąta Buchacza" to jedna z największych afer gospodarczych. 2 lutego 1994 r. minister współpracy gospodarczej z zagranicą Jacek Buchacz powołał Agencję Rozwoju Gospodarczego - jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, używającą później nazwy Polski Fundusz Gwarancyjny SA, 12 maja 1995 r. zaś Polską Korporację Eksportową SA, również jednoosobową spółkę Skarbu Państwa, przemianowaną następnie na Międzynarodową Korporację Gwarancyjną SA. PFG SA zaś 17 lipca 1996 r. powołał Chemię Polską Sp. z o.o. Ostatecznie do tych trzech spółek niezgodnie z prawem wniesiono majątek Skarbu Państwa wart ok. 545 mln złotych. Każda z tych firm: PFG SA, Chemia Sp. z o.o. i MKG, była większościowym udziałowcem następnej jednostki, posiadając jednocześnie jako większościowego udziałowca jednostkę poprzednią. A to oznaczało, że Skarb Państwa, choć był jedynym dawcą kapitału tych spółek, stracił nad nimi kontrolę. 13 lutego 2002 r. okazało się, że majątek państwowych spółek zagrożony jest roszczeniami z tytułu rzekomych zobowiązań wekslowych sięgających kwoty około 100 mln złotych. Wśród firm, jakie ubiegały się o wpłatę pieniędzy z tytułu posiadanych przez nie weksli, były m.in. Invest Holding z Poznania, Krajowy Samorząd Pożyczkowy "Karbona" (którego pierwszym prezesem zarządu był Waldemar Pawlak, dziś wicepremier w rządzie Donalda Tuska) oraz od niedawna również mało znana firma Elzamet Sp. z o.o. Pełnomocnikiem prawnym do dochodzenia roszczeń z tytułu zobowiązań wekslowych we wszystkich tych spółkach był adwokat, obecny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
        Od 2004 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia sfałszowania weksli i próby wyłudzenia na ich podstawie znacznych kwot. Szczególnym zainteresowaniem śledczych objęte zostały weksle, jakimi posługiwała się najpierw Karbona, a następnie - w ramach tzw. indosu pełnomocniczego - firma Elzamet z Piekar Śląskich, której pełnomocnikiem był Zbigniew Ćwiąkalski."
        "Z dokumentacji prokuratorskiej wynika, że od 29 grudnia 2006 r. Ćwiąkalski reprezentował firmę Elzamet Sp. z o.o. w sprawie dochodzenia roszczeń zabezpieczonych wekslami wobec państwowej spółki MKG. Na dokumencie podpisanym tego dnia przez Michała Buksińskiego, prezesa spółki udzielającego pełnomocnictwa, widnieje parafa Ćwiąkalskiego. W dokumencie napisano m.in.: "Niniejsze pełnomocnictwo upoważnia do występowania w imieniu Spółki przed wszystkimi osobami prywatnymi oraz organami państwowymi, w szczególności sądami, we wszystkich postępowaniach (...)".
        "Nazwisko adwokata Ćwiąkalskiego w sprawie roszczeń wekslowych związanych z aferą "Trójkąta Buchacza" pojawia się jednak już wcześniej."
        "Ekspertyzy te przyniosły wynik potwierdzający autentyczność przedmiotowych weksli". Jednak do złożonego pozwu nie załączono wyników jakiejkolwiek ekspertyzy. Zdaniem naszego rozmówcy, grupa firm, które przekazywały sobie wzajemnie weksle, opiera swoje roszczenia na bazie rządowego "Programu Finansowania Wspierania Współpracy Gospodarczej z Zagranicą" z kwietnia 1996 roku. Tyle tylko, że ów program nigdy nie został przez Skarb Państwa przyjęty do realizacji, co więcej - wykonania go zakazał już w 1996 r. rząd."

        peb.pl/polityka-i-spo-ecze-stwo/216593-sterowanie-prokuratur.html
          • 1normalnyczlowiek Być może,ale słyszałeś jak to potwierdzał? 14.01.08, 01:00
            trzymilionowy.post napisał: Kujawskiego odwołał Ziobro.
            > I tu jest właśnie kłamstwo GP i ND.

            ---> Czy to jakaś tajemnica państwowa, że Katarzyna Szeska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie ma prawa wymienić z imienia i nazwiska Zbigniewa Ziobro i podać szczegółów ewentualnych przenosin? A skoro i ona i minister kręcą i nie wypowiadają się jasno, to - ponieważ i ministrowie i wicepremier są uwikłani w sprawy aferalne sprzed lat i to ściśle ze sobą powiązane także osobowo - mam prawo sądzić, że ich niejasne wypowiedzi mają doprowadzić w efekcie do wyciszenia a nie rozliczenia afer.
            Nie zauważyłeś, że w tej chwili do władzy powrócił komplet ludzi odpowiedzialnych nie tylko za stan prawny, ale i za "stan" aferalny lat dziewięćdziesiątych. Przecież część z tych przygotowanych wcześniej afer nie idzie teraz do rozliczenia przez sąd i prokuraturę a idzie do kasy państwowej po wypłatę!!!
      • 1normalnyczlowiek Re: Czy v-ce Premier Pawlak skubał państwo polski 13.01.08, 22:38
        wujaszek_joe napisał: kiedy pawlak przestał byc prezesem karbonu?
        > przed wystąpieniem nadużycia?
        > no to co on ma do rzeczy?
        > jakoś nie uważasz kaczyńskiego za wyczyny lipca, a pawlak jest odpowiedzialny za buchacza?

        ---> Potrafisz rozróżniać i analizować sytuacje i powiązania?

        "Ciekawa jest też sprawa znajomości pana premiera Pawlaka zkrólem żelatyny z Głuchowa koło Grójca panem Kazimierzem Grabkiem. Mniejsza już o szczegóły biznesu pana KazimierzaGrabka, ale ciekawym jest dlaczego premier Waldemar Pawlak w 1993 roku bardzoenergicznie naciskał Radę Ministrów, by zaakceptowała rozporządzenie zakazująceeksportu skrawków skór wołowych.??"
        "A przed gabinetem wicepremiera Pawlaka widziano panaGromosława Czempińskiego (szef UOP) oraz pana Roberta Kwiatkowskiego, prezesaTVP – za czasów premierowania Leszka Millera.. Pan Robert Kwiatkowski jestsynem płk dr Stanisława Kwiatkowskiego, doradcy generała WojciechaJaruzelskiego. Prezesem TVP został bo popierał bardzo Aleksandra Kwaśniewskiego."
        "Ludowcy szykują się też do kontrolowania branży turystycznej,chodzi głównie o Polską Organizację Turystyczną, która swojego czasu byłasiedliskiem wschodniej agentury.

        Do gry wracają również ludzie Pawlaka: Lesław Podkański iJacek Buchacz. Lesław Podkańskiutworzył Agencję Rozwoju Gospodarczego,wprowadził do niej akcje państwowych firm. Jacek Buchacz kontynuował politykęLesława Podkańskiego, choć NIKzakwestionował prawne podstawy Agencji Rozwoju Gospodarczego. Jak to u nas wPolsce – wszystko przechodzi bez echa..

        W latach 1998-1999 NIK przeprowadziła kontrolę działalnościspółek z udziałem mienia Skarbu Państwa, w tym Chemii Polskiej i Ciechu. Jakustalono , były minister ds. współpracy gospodarczej z zagranicą Jacek Buchacz,łamiąc uchwały Rady Ministrów wniósł do trzech spółek majątek o łącznejwartości 545 mln zł. Były to: Polski Fundusz Gwarancyjny SA, MiędzynarodowaKorporacja Gwarancyjna sp. z o.o i Chemia Polska sp. z o. o.( trójkątBuchacza). Nie chcę już nudzićczytelników tymi zawiłościami biurokratycznymi, które biurokracja związana zPolskim Stronnictwem Ludowym natworzyła, żeby zamazać wielkie marnotrawstwo…Tygodnik „Wprost” określił wtedy działalność „trójkąta Buchacza” mianemnajwiększego szwindla III RP, na którym to szwindlu my- jako podatnicy- straciliśmy kilkasetmilionów złotych…

        Niewesoło to wygląda, jak ludowcy dorwią się do konfitur…Ich pazerność jest już znana w kręgach władzy. Interesują ich jedynie posady iwpływy w tym zbiurokratyzowanym na śmierć – państwie. Ta szarańcza nie mażadnych skrupułów.. Oni państwo postrzegają jako miejsce gdzie można nasycićswoje materialne rządze… Wyborcy zgotowali nam niezły los!

        No cóż! Mam swojezdanie i nie zgadzam się ze zdaniem Polskiego Stronnictwa Ludowego, że państwonależy traktować jako łup polityczny.."
        waldemar-rajca.blog.onet.pl/1,DA2007-11-20,index.html
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34484,301443.html
          • 1normalnyczlowiek Re: Czy v-ce Premier Pawlak skubał państwo polski 14.01.08, 00:24
            wujaszek_joe napisał:
            > nie pytałem o grabka tylko o to kiedy pawlak był prezesem karbony
            > nie mam dobrego zdania o ludowcach ale trzymajmy się faktów

            ---> Wiem. O Grabku wspomniałem, by przypomnieć, że w tym samym czasie afery kręcili na różnych frontach (minister środowiska Nowicki też wysługiwał się Grabkowi).
            Podkański, Buchacz, to bliscy kumple Pawlaka. Nie sądzisz, że Pawlak mógłby formalnie być na dłużej związany z firmami, mając jednocześnie aspiracje polityczne... Przecież cała "zabawa" na tym polega, że następuje regularna zmiana miejsc z decydentów na beneficjentów i wzajemne zamiatanie jednych po drugich ... Aby żyło się lepiej. :)
            Czy nie widzisz, że cała ekipa jest w tej chwili w komplecie ... ekipa polityków i prawników dbających, by ręka rękę myła???
            ------>
            " m. in. w efekcie kontroli NIK, która wykazała wiele nieprawidłowości w resorcie, stanowisko ministra stracił Jacek Buchacz, którego na wniosek premiera Włodzimierza Cimoszewicza zdymisjonował Aleksander Kwaśniewski.

            Kiedy rząd Cimoszewicza podjął decyzję o likwidacji spółek, do których majątek wnieśli Lesław Podkański i Jacek Buchacz, okazało się to niemożliwe. W akcjonariacie spółek dokonano bowiem operacji polegających na powiązaniu ich wzajemnie, co spowodowało, że Skarb Państwa mimo iż pierwotnie był ich założycielem i wniósł do nich majątek, nie miał w żadnej ze spółek większościowego udziału. Układ trzech firm (MKG, PFG, Chemia Polska) będących nawzajem swoimi właścicielami media nazwały "trójkątem Buchacza".

            Także rządowi Jerzego Buzka nie udało się zlikwidować "trójkąta"[2].

            Dopiero w 2002 Skarb Państwa w wyniku porozumienia zawartego pomiędzy ówczesnym prezesem Chemii Polskiej Ludwikiem Klinkoszem a ministrem skarbu Wiesławem Kaczmarkiem odzyskał kontrolę na spółkami z tzw. "trójkąta Buchacza". W wyniku porozumienia Ludwik Klinkosz został prezesem Ciechu, a spółka ta według planów miała wchłonąć majątek Chemii Polskiej[3]. Do operacji nigdy jednak nie doszło, gdyż okazało się, że do majątku spółek z tzw. "trójkąta Buchacza" roszczenia z weksli z rzekomego wystawienia zarządów spółek z czasów ich powstania zgłaszają różne podmioty, których działalność wiąże nazwisko Piotra Bykowskiego, uważanego za autora koncepcji "trójkąta"[4] znanego poznańskiego biznesmena oskarżonego o doprowadzenie do upadku Banku Staropolskiego, byłego doradcę premiera Waldemara Pawlaka[5] [6]."
            pl.wikipedia.org/wiki/Tr%C3%B3jk%C4%85t_Buchacza
    • ukos "Skrót" "v-ce" znamionuje cymbała 14.01.08, 15:17
      Prawidłowy przedrostek "wice" ma cztery znaki. Pokrętny
      rzekomy "skrót" "v-ce" nie dość, że też ma cztery znaki, ani jednego
      mniej niż oryginalny przedrostek, to jeszcze na początku zawiera
      błąd ortograficzny ("v"), a literę "i" nie wiedzieć czemu zastępuje
      dziwaczną kreską. Do szkoły!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka