michal00
17.01.08, 15:12
Dzis sensacja dnia jest zatrzymanie Grzegorza Wieczerzaka, ktoremu,
jak sie okazuje, zarzuca sie podrzucenie do samochodu narkotykow
niejakiemu Adamczykowi, prezesowi VII NFI w...2004 roku. Nie byloby
w tym moze nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze Adamczyk oskarzyl
Wieczerzaka o to juz w 2004 roku, a w toku prowadzonego wtedy
sledztwa okazalo sie, ze paczka nie zawierala narkotykow, lecz jakis
bialy proszek. Wieczerzakowi nie postawiono wtedy zarzutow, byl
przesluchiwany w charakterze swiadka. Dlaczego wiec po 4 latach
zatrzymuje sie go z wielkim hukiem "w sprawie narkotykowej" i robi z
tej sprawy afere? Dlaczego przeszukuje sie wszystkie mieszkania
Wieczerzaka? Wyglada niestety na to, ze general-minister Rapacki
uzyl starego doniesienia Adamczyka w celu zalegalizowania kipiszu u
Wieczerzaka, ktory obciazal go w sprawie PZU. Jesli tak mialaby
wygladac "normalnosc" w panstwie tuskowym, to co
jest "nienormalnoscia"?