Winę dopchać za wszelką cenę ..-Grudzień 1970

21.01.08, 17:17
Jakiś świadek nagle po prawie 40 latach przypomniał sobie,że strzelali wszyscy
żołnierze ...
to pewnie na wypadek gdyby sąd miał wątpliwości , kto strzelał ...
i pewnie znów będzie odpowiedzialność zbiorowa ...
Po co bawić się w roztrząsanie i udowadnianie winy...
Tak było w sprawie Wujka ,tak jest i w tym przypadku...
Jeszcze nie daj Boże, ktoś umrze / Jaruzelski 84 lata/ i nici z zemsty...

A tak na marginesie - dlaczego oskarżający obrażają inteligencję Polaków-
przecież gdyby wszyscy strzelali ofiar byłyby setki a rannych tysiące...
    • woda.woda Uważasz, że 21.01.08, 17:25
      winni śmierci 40, ranienia 1 164 oraz zatrzymania 3 000 naszych
      rodaków nie powinni zostać postawieni przed sądem?
      • semperignotus Re: Uważasz, że 21.01.08, 17:28
        tego nie powiedziałem, ale winę trzeba udowodnić
        • woda.woda Re: Uważasz, że 21.01.08, 17:30
          > winę trzeba udowodnić

          Oczywiście.

          Swoją drogą ciekawe, na jakim etapie jest proces.
          • lauriane Re: Uważasz, że 21.01.08, 17:40
            woda.woda napisała:

            > > winę trzeba udowodnić
            >
            > Oczywiście.
            >
            > Swoją drogą ciekawe, na jakim etapie jest proces.
            >L. Przeciez Twoj przedmowca napisal, ze jest to etap dopychania
            winy za wszelka cene.....
            Nastepny komik ?
            J.C.
            >
      • tornson Uważasz że burdy zagrażające porządkowi 21.01.08, 18:31
        i bezpieczeństwu obywateli nie powinny być stłumione?
        • xnl [...] 21.01.08, 21:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • tornson Pochlebstwami nic nie wskurasz. 21.01.08, 21:15
            Solidaruchem jedzie od ciebie na odległość.
            • xnl [...] 21.01.08, 21:24
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • xnl Zatem, GIWI uważasz słowo "esbek" za obraźliwe... 22.01.08, 02:19
            Ale przecież bycie esbekiem* dla mojego rozmówcy nie jest niczym obraźliwym. Nie
            wiem o co ci chodzi...

            * - "esbek" było jedynym "obraźliwym wyrazem w tym poście.
    • tornson Śmierć poniosło kilku milicjantów i żołnierzy, 21.01.08, 18:37
      wielu zostało rannych, podpalono 17 gmachów i kilkadziesiąt samochodów,
      zdewastowano 220 sklepów. To były zwykłe bandyckie burdy, biorąc pod uwagę ich
      skalę milicja i wojsko wyjątkowo łagodnie się z tym obeszły.
      • semperignotus Re: Śmierć poniosło kilku milicjantów i żołnierzy 21.01.08, 19:46
        i właśnie uwielbiam to zakłamanie ..
        mord tłumu na milicjantach słuszny , mord milicjantów na tłumie -zbrodnia ..
        po prostu palce lizać...
        • tornson Tylko ktoś o mentalności dresiarza może nazywać 21.01.08, 20:40
          tłumienie bandyckich burd mordem.
          • xnl [...] 21.01.08, 21:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • xnl "Bandyckie burdy" - To samo głosiła propaganda 21.01.08, 21:13
            komunistyczna. A ty bidaku do tej pory w to wierzysz...
            • tornson Propaganda komunistyczna to pikuś 21.01.08, 21:16
              przy masowym zakłamaniu współczesnych mediów.
              • xnl To wypi.. do korei płn, albo na kubę. 21.01.08, 21:26
                Tam będziesz wśród swoich. Niestety dla ciebie, ZSRR już dawno upadł. Ale zawsze
                masz te dwie opcje. Polecam w szczególności koreę. Jak się nawpie.rzasz chleba z
                trawy, to może ci się w łepetynie odmieni.
                • tornson "argumenty"solidaruchów jak zwykle porażające! ;o> 21.01.08, 21:39
                  • xnl Re: "argumenty"solidaruchów jak zwykle porażające 21.01.08, 21:44
                    Ja po prostu, może nieco wulgarnie, uświadomiłem ci, że masz wybór. Jak ci się
                    nie podoba obecny system polityczny, to zawsze możesz uciec do takiego kraju, w
                    którym panuje "jedynie słuszny" ustrój. I nikt cię nie zatrzyma. Gorzej będzie,
                    gdy będąc już tam, zmienisz zdanie. To niestety działa tylko w jedną stronę.
                    • tornson Mi wystarczy socjalistyczna UE, 21.01.08, 21:48
                      która niedługo stanie się państwem federacyjnym, a takie durne kraiki jak Polska
                      pozostaną już tylko smutnym wspomnieniem. ;o>
                      • coldfusion Doprawdy.... 22.01.08, 00:47
                        > To solidarusze ścierwa oddały władzę globalnym korporacjom, czerpią > z tego
                        > korzyści, a zwykli ludzie muszą uciekać za granicę i pracować za > > 1/2
                        > tamtejszej
                        > płacy minimalnej, bo w Polsce żyć się nie da.

                        A myślisz, że "socjalistyczna" UE jest taka niezależna?? Bo w innym poście
                        piszesz, że ci ona wystarczy. Ona N APEWNO nie jest we władzy globalnych
                        korporacji.:))) Na pewno nie jest, USA też nie są :))), Chiny też nie. no skąd :P
                        • tornson W krajach UE panuje demokracja, 22.01.08, 01:04
                          czego nie można powiedzieć o kontrolowanej przez korporacyjną hydrę scenie
                          politycznej w USA. W Europie silne są związki zawodowe, wysoka jest świadomość
                          polityczna obywateli, gdy jakaś skorumpowana przez korporacje szuja próbuje
                          wprowadzić jakąś patologię (płatne studia, ograniczenie praw pracy, itp.), setki
                          tysięcy ludzi wychodzi na ulice.
                          Poza tym w Europie Zachodniej korporacje są zależne od państwa i
                          interwencjonizmu, a w USA na odwrót to państwo kontrolowane jest przez korporacje.
                          • viking2 Re: W krajach UE panuje demokracja, 22.01.08, 02:47
                            tornson napisał:
                            > czego nie można powiedzieć o kontrolowanej przez korporacyjną hydrę scenie
                            > politycznej w USA. W Europie silne są związki zawodowe, wysoka jest świadomość
                            > polityczna obywateli, gdy jakaś skorum

                            Wiesz, jakos tak sie dziwnie dzieje, ze w Stanach - gdy spojrzysz na "wielka
                            trojke" z Detroit, na ten przyklad - to zwiazki zawodowe sa na tyle slabe, ze
                            wymusily stawki rzedu 28 czy 30 dolarow na godzine dla ludzi przykrecajacych
                            kola na tasmie montazowej. Moznaby tez dodac, ze wielu z nich to absolwenci 10
                            czy 11 klasy, ktorzy lata temu porzucili szkole srednia i poszli do pracy (gdzie
                            po 3-tygodniowym kursie przyuczenia do zawodu stali sie "prawdziwymi fachowcami").
                            Firmy motoryzacyjne wlasnie dlatego zamykaja osrodki produkcyjno-montazowe i
                            przenosza interes na Taiwan, ze amerykanska klasa pracujaca stala sie zwyczajnie
                            nieoplacalna - wlasnie z racji silnych zwiazkow zawodowych o konfrontacyjnych
                            sklonnosciach i wygorowanych wymaganiach.
                            Mozna na to odpowiedziec, ze to pokazuje glupote zwiazkow w calej ich okazalosci
                            - domagac sie stawek, ktore doprowadza pracodawce do bankructwa - ale jedno
                            drugiego nie wyklucza. Zwiazki zawodowe moga byc (i czesto sa) i silne, i glupie.
                            Osobiscie wole tez, by panstwo bylo kontrolowane przez korporacje, a nie na
                            odwrot, z paru istotnych powodow. Podstawowym jest to, ze okreslany przez
                            korporacje kierunek dzialania stosunkowo szybko bywa zweryfikowany przez
                            rzeczywistosc: jesli bilans zamknie sie czerwonym kolorem, to poglady bywaja
                            zrewidowane bardzo predko - uderzenie w portfel boli najmocniej. Jesli zas
                            "panstwo", uosobione przez jakiegos pajaca z wyboru lub mianowania, zacznie
                            lansowac jakas, mnie lub bardziej spojna, teorie, to - w razie poronionego
                            pomyslu - trzeba wielomiliardowych strat, horrendalnego balaganu i dlugiego
                            czasu, by ktos inny wreszcie powiedzial, ze to nie ma sensu.
                            A "tworca" idiotyzmu i tak nie poniesie zadnej odpowiedzialnosci finansowej, bo
                            wlasnie spuscil w wychodku miliardy podatnika, a nie swoje i po ujawnieniu
                            calego fiaska zostal "przeniesiony na inne stanowisko", albo odszedl na emeryture...
                            • tornson Re: W krajach UE panuje demokracja, 22.01.08, 14:18
                              viking2 napisał:

                              > Wiesz, jakos tak sie dziwnie dzieje, ze w Stanach - gdy spojrzysz na "wielka
                              > trojke" z Detroit, na ten przyklad - to zwiazki zawodowe sa na tyle slabe, ze
                              > wymusily stawki rzedu 28 czy 30 dolarow na godzine dla ludzi przykrecajacych
                              > kola na tasmie montazowej. Moznaby tez dodac, ze wielu z nich to absolwenci 10
                              > czy 11 klasy, ktorzy lata temu porzucili szkole srednia i poszli do pracy (gdzi
                              > e
                              > po 3-tygodniowym kursie przyuczenia do zawodu stali sie "prawdziwymi fachowcami
                              > ").
                              > Firmy motoryzacyjne wlasnie dlatego zamykaja osrodki produkcyjno-montazowe i
                              > przenosza interes na Taiwan, ze amerykanska klasa pracujaca stala sie zwyczajni
                              > e
                              Przenoszą bo to zachłanne sqrwysyny i wolą półniewolniczą siłę roboczą w Chinach
                              czy Meksyku, zamiast normalnie ludziom płacić. Dumping socjalny trzeba poprostu
                              zwalczać i tym UE także się zajmie.

                              > nieoplacalna - wlasnie z racji silnych zwiazkow zawodowych o konfrontacyjnych
                              > sklonnosciach i wygorowanych wymaganiach.
                              Nieopłacalna dla kogo?? Dla ścierw które chcą płacić ludziom dolara dziennie?
                              Nieopłacalne w chorym i złodziejskim modelu tzw. gospodarki postindustralnej
                              która wogóle nie powinna mieć racji bytu.

                              > Mozna na to odpowiedziec, ze to pokazuje glupote zwiazkow w calej ich okazalosc
                              > i
                              Jaaaasne! Za to mądrzy są ci którzy chcą pracować za stawkę która ledwo starcza
                              na przeżycie i zregenerowanie sił do kolejnego 12 godzinnego dnia pracy...

                              > - domagac sie stawek, ktore doprowadza pracodawce do bankructwa - ale jedno
                              Jaaaasne! Nieroby na menagerskich stołkach zgarniają 100 krotność płacy
                              szeregowego pracownika, ale to pracownik który chce mieć chociaż na minimum
                              socjalne doprowadza do bankructwa...

                              > drugiego nie wyklucza. Zwiazki zawodowe moga byc (i czesto sa) i silne, i glupi
                              > e.
                              To pracuj za minimum socjalne po 12 godzin na dobę, bez praw jakie wywalczyły
                              tobie związki, jeśli taki "yntelygent" z ciebie.

                              > Osobiscie wole tez, by panstwo bylo kontrolowane przez korporacje, a nie na
                              > odwrot, z paru istotnych powodow. Podstawowym jest to, ze okreslany przez
                              Jednym słowem totalitaryzm. Bo państwa rządzonego przez niekontrolowane przez
                              nikogo korporacje inaczej nie można nazwać. I to totalitaryzm w najgorszej
                              postaci bo o zabarwieniu niewolniczym.

                              > korporacje kierunek dzialania stosunkowo szybko bywa zweryfikowany przez
                              > rzeczywistosc: jesli bilans zamknie sie czerwonym kolorem, to poglady bywaja
                              > zrewidowane bardzo predko - uderzenie w portfel boli najmocniej. Jesli zas
                              > "panstwo", uosobione przez jakiegos pajaca z wyboru lub mianowania, zacznie
                              > lansowac jakas, mnie lub bardziej spojna, teorie, to - w razie poronionego
                              > pomyslu - trzeba wielomiliardowych strat, horrendalnego balaganu i dlugiego
                              > czasu, by ktos inny wreszcie powiedzial, ze to nie ma sensu.
                              Mylisz się, historia mówi zupełnie co innego. Weźmy chociażby wielki krach lat
                              30ych. Doprowadził do niego właśnie wolnorynkowy korporacyjny model ówczesnych
                              państw, a zaradzić można było temu tylko idąc w interwencjonizm i centralne
                              sterowanie.
                              Świat rządzony przez korporacje prowadzi albo do mafijnej anarchii gdzie ludzie
                              wyżynają się nawzajem w imię interesów korporacji, albo do kilku wielkich
                              monopoli i totalitaryzmu opisanego przez Orwella.

                              > A "tworca" idiotyzmu i tak nie poniesie zadnej odpowiedzialnosci finansowej, bo
                              > wlasnie spuscil w wychodku miliardy podatnika, a nie swoje i po ujawnieniu
                              > calego fiaska zostal "przeniesiony na inne stanowisko", albo odszedl na emerytu
                              > re...
                              Szefostwo korporacji też zwykle nie płaci za skutki swoich błędnych decyzji,
                              największe koszty ponoszą szeregowi pracownicy.
                              • viking2 Re: W krajach UE panuje demokracja, 23.01.08, 03:25
                                tornson napisał:
                                > Przenoszą bo to zachłanne sqrwysyny i wolą półniewolniczą siłę roboczą w Chinac
                                > h
                                > czy Meksyku, zamiast normalnie ludziom płacić. Dumping socjalny trzeba poprostu
                                > zwalczać i tym UE także się zajmie.

                                Wlasnie rzecz w tym, ze chca placic NORMALNIE - jesli, powiedzmy, sprzataczke w
                                biurze placisz na poziomie 8-10 dolarow na godzine, a sekretarke (taka z
                                prawdziwego zdarzenia, nie tylko od krecenia tylkiem i robienia kawy, ale i od
                                obslugi komputera, przygotowania zestawien na Excelu i prezentacji na
                                Powerpoincie) pomiedzy 14 a 18 na godzine - w zaleznosci od stazu i umiejetnosci
                                - to jesli facet, ktory skonczyl 10 klas i od 15 lat wpycha deske rozdzielcza do
                                Chevroleta domaga sie 30 dolcow na godzine, to gdzie w tym widzisz NORMALNOSC?
                                Najwyzej ceniona jest - a przynajmniej powinna byc - mysl techniczna i
                                innowacja. Nie naplywa jej wiele od ludzi, ktorzy od lat ledwo moga sie
                                podpisac, a maja trudnosci ze zrozumieniem przeczytanego artykulu prasowego. Nic
                                wiec dziwnego, ze jesli jest gdzies tansza sila robocza, to sie ja wykorzystuje.
                                To zreszta ma wiecej, niz jeden tylko aspekt: ilu mieszkancow Wietnamu, Laosu,
                                czy Taiwanu byloby "na bezrobociu" bez tej miedzynarodowej korporacji, ktora
                                zaoferowala stanowiska pracy? Wysokosc stawek w tych krajach - mimo, ze odbiega
                                znacznie od plac w Stanach czy Europie Zachodniej - tez jest porownywalna z
                                miejscowymi warunkami. Jak myslisz, dlaczego korporacje nie otwieraja masowo
                                montazowni np. w Szwajcarii? Bo moze biezace przecietne place na rynku pracy sa
                                tam jakby troche wyzsze, niz w Hong Kongu, Chile, czy Kambodzy? Nie uwazasz, ze
                                jest jakis zwiazek miedzy jednym, a drugim?
                                Wszystko zalezy od skali porownania: w Polsce placisz pracownikow technicznych -
                                powiedzmy, w biurze konstrukcyjnym - 3 tysiace PLN, 4, moze 5. To jest ile, 2000
                                USD? Za te kase w Stanach nie znajdziesz projektantow i konstruktorow. I w
                                Niemczech tez nie, i we Francji, czy w Szwecji tez nie.
                                Owszem, znajdziesz ich moze w Wietnamie, ale bedzie ich w calym kraju "az"
                                siedmiu... A potrzebujesz dwustu.

                                > Jednym słowem totalitaryzm. Bo państwa rządzonego przez niekontrolowane przez
                                > nikogo korporacje inaczej nie można nazwać. I to totalitaryzm w najgorszej
                                > postaci bo o zabarwieniu niewolniczym.

                                Totalitaryzm? Jesli masz na mysli swego rodzaju metafore, polegajaca na
                                stwierdzeniu, ze pieniadz jest totalitarnym wladca swiata, to zgoda.
                                Ale - o ile mi wiadomo - ani w hitlerowskich Niemczech, ani w stalinowskim ZSRR,
                                ani w maoistowskich Chinach, ani na castrowskiej Kubie, ani w - gwozdz programu
                                - polpotowskiej Kambodzy, wplyw korporacji na "pelna demokracje", jaka tam - w
                                odroznieniu od totalitaryzmu - istniala, nie byl taki znow wyrazny, by go bylo
                                mozna dostrzec golym okiem.
                                Stawianie w jednym rzedzie totalitaryzmu i "korporacyjnej technokracji" jako
                                formy rzadzenia krajem jest wiec nieco chybionym zamyslem.

                                Wielki kryzys lat 30-tych zas jest z pewnoscia nauczka dla nastepnych pokolen,
                                ale nie byl skutkiem wolnego rynku (ktory, z definicji, zawsze jest bardziej
                                wydajny, niz wszystkie interwencjonistyczne przepisy i zarzadzenia swiata razem
                                wziete), tylko, w znacznej mierze, "nakreceniem" koniunktury na papiery
                                wartosciowe, ktore w ostatecznym rozrachunku okazaly sie...bezwartosciowe.
                                Troche podobnie do pekniecia mydlanej banki "dot-com" w roku 2001, tyle, ze to
                                ostatnie odbylo sie na mniejsza skale.
                                Poczytaj troche o tym, a przekonasz sie, jak powszechny i nieokielznany
                                entuzjazm doprowadzil do ceny powyzej 200 USD akcje firm, ktore tak naprawde nie
                                mialy zadnego produktu w magazynach, zadnego procesu wytworczego, zadnej
                                technologii i zadnego monopolu na cokolwiek. I kiedy rzecz stala sie oczywista,
                                paniczna wyprzedaz spowodowala zachwianie rynku, spadek indeksow (ktory, z
                                kolei, sam z siebie uruchomil niektore programy wyprzedazy papierow
                                wartosciowych poprzez "stop-loss") i "bujniecie wahadla" w przeciwna strone.

                                > Szefostwo korporacji też zwykle nie płaci za skutki swoich błędnych decyzji,
                                > największe koszty ponoszą szeregowi pracownicy.

                                Czesto tak jest, ale - jako "wojujacy z managementem" - masz na to prosta rade,
                                a nawet wiecej niz jedna: jesli jestes akcjonariuszem, wystarczy dogadac sie z
                                podobnie myslacymi i reprezentowac "50%+1" akcji - i mozesz wylac szefostwo na
                                zbita morde juz nazajutrz. Jesli jestes pracownikiem, wystarczy zlozyc
                                wymowienie i isc gdzie indziej. Albo zalozyc wlasna korporacje (bo moze byc
                                nawet i jednoosobowa).
                                Natomiast te same metody w odniesieniu do zwalczania kretynskich posuniec
                                "aparatu panstwowego" oznaczaja, w najlepszym razie, przynaleznosc do opozycji
                                politycznej (wraca moj argument o wielomiliardowych stratach kasy podatnika, bo
                                zmienisz cos dopiero po kolejnych wyborach), albo zwyczajnie dzialalnosc
                                wywrotowa i rewolucje (a jak sie nie uda, to 20 lat w pudle masz jak w banku).
              • xnl Tacy jak ty, są zdrajcami narodu polskiego. 21.01.08, 21:29
                Oddali władzę nad nim komunistom z Moskwy. I czerpali z tego ogromne korzyści,
                podczas, gdy większość zwykłych ludzi klepała biedę. Dno, dno, dno i pół metra mułu.
                • tornson Ojej, bo się zaraz popłaczę. HAHAHA!! ;oD 21.01.08, 21:46
                  Nie rozśmieszaj mnie z tym "polskim narodem"! Już Bismarck twierdził, bardzo
                  słusznie zresztą, że najgorsze co może Polaków spotkać to rządy innych Polaków
                  nad nimi.

                  xnl napisał:

                  > Oddali władzę nad nim komunistom z Moskwy.
                  Lepsi już komuniści z Moskwy niż genetyczni debile z warszawki.

                  > I czerpali z tego ogromne korzyści,
                  No tak, te fortuny powstałe w latach 1945-89 są naprawdę imponujące!
                  HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! ;o>

                  > podczas, gdy większość zwykłych ludzi klepała biedę. Dno, dno, dno i pół metra
                  > mułu.
                  Bieda za komuny! HAHAHAHAHAHAHAHA!! Nie rozśmieszaj mnie! ;oD
                  Każdy miał pracę, mieszkanie, conajmniej minimum socjalne. Bieda przyszła
                  dopiero po 1989 roku.
                  To solidarusze ścierwa oddały władzę globalnym korporacjom, czerpią z tego
                  korzyści, a zwykli ludzie muszą uciekać za granicę i pracować za 1/2 tamtejszej
                  płacy minimalnej, bo w Polsce żyć się nie da.
                  • xnl Re: Ojej, bo się zaraz popłaczę. HAHAHA!! ;oD 22.01.08, 00:24
                    > Lepsi już komuniści z Moskwy niż genetyczni debile z warszawki.

                    Aha!!! To już wiem, kolega ma kompleksy. Całe zło świata pochodzi z Warszawy!!!!
                    Siedź sobie zatem w swoim pipidówku, i oddawaj hołd, leninowi, marksowi,
                    stalinowi i innym mendom propagującym twój ukochany ustrój.

                    > Nie rozśmieszaj mnie z tym "polskim narodem"! Już Bismarck >
                    twierdził, bardzo
                    > słusznie zresztą, że najgorsze co może Polaków spotkać to rządy >
                    innych Polaków
                    > nad nimi.

                    Żal mi ciebie. Osobiście marnie bym się czuł srając we własne gniazdo, ale
                    przecież takich jak ty takie "głupoty" nie obchodzą.
                    Ważne, żeby było co żryć i deszcz na głowę nie kapał, co??

                    > No tak, te fortuny powstałe w latach 1945-89 są naprawdę >
                    imponujące! HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! ;o>

                    Albo udajesz idiotę, albo nim jesteś. Nie słyszałeś nigdy o sklepach z żółtymi
                    firankami??? Ja osobiście pamiętam, jak byłem mały, moja matka wstawała o 4
                    rano, żeby się ustawić w kolejce, aby dostać chociaż ochłap jakiegoś mięsa,
                    podczas, gdy aparatczycy z PZPR mieli na codzień wszystko co sobie tylko
                    zapragnęli. Od szynki "krakusa" po najwymyślniejsze gatunki whisky.

                    > Bieda za komuny! HAHAHAHAHAHAHAHA!! Nie rozśmieszaj mnie! ;oD
                    > Każdy miał pracę, mieszkanie, conajmniej minimum socjalne. > Biedaprzyszła
                    > dopiero po 1989 roku.

                    No pewnie. Każdy miał pracę, mieszkanie (oczywiście "za darmo")
                    Tylko, że nie miałeś możliwości wyjścia ponad przeciętną. Każdy miał tyle samo.
                    To samo gó... Ten system nie dawał możliwości rozwoju. Takim jak ty, pewnie to
                    odpowiadało, ale wiedz, że są ludzie, którym kilo mięsa, butelka wódki i
                    tabliczka czekolady miesięcznie nie wystarczają do normalnego życia.

                    > To solidarusze ścierwa oddały władzę globalnym korporacjom, czerpią > z tego
                    > korzyści, a zwykli ludzie muszą uciekać za granicę i pracować za > 1/2
                    tamtejszej
                    > płacy minimalnej, bo w Polsce żyć się nie da.

                    Albo jesteś bardzo młody, albo jesteś tzw. komunistycznym betonem, skoro takie
                    rzeczy opowiadasz. Zresztą ten język - "solidaruchy" wskazuje na to że jesteś
                    starym zagrzybiałym aparatczykiem, czyli "betonem". Miałem (nie)przyjemność
                    rozmawiać z takimi, jak ty. Jeden wniosek : tłumoki, do których nic nie dociera.
                    Taki mają mózg wyprany przez komunistyczną propagandę.
                    Jeśli jesteś jednak bardzo młody, to współczuję ci, jak łatwo tobą manipulować.
                    Nasłuchałeś się "mądrości" od taty, czy dziadka i bezmyślnie je teraz powielasz
                    nie zadając sobie trudu aby sprawdzić, czy to prawda, czy nie. W każdym bądź
                    razie nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji, zatem żegnam cię, potomku stalina.

                    Bez pozdrowień.
                    • tornson Re: Ojej, bo się zaraz popłaczę. HAHAHA!! ;oD 22.01.08, 00:59
                      xnl napisał:

                      > Aha!!! To już wiem, kolega ma kompleksy. Całe zło świata pochodzi z Warszawy!!!
                      Kolejny megaloman któremu się wydaje że Polska ma niewiadomo jak wielki wpływ na
                      sytuację na świecie. Polska to małe nieliczące się barachło, której problemy w
                      mikroskopijnym stopniu dotykają inne kraj. Zło biznesowo-politycznych fagasów z
                      Warszawy dotyczy tylko Polski a nie całego świata, żałosny polski megalomanie!

                      > Siedź sobie zatem w swoim pipidówku, i oddawaj hołd, leninowi, marksowi,
                      > stalinowi i innym mendom propagującym twój ukochany ustrój.
                      Marksowi jak najbardziej, Lenin to człowiek wojny i rewolucji która dziś na
                      szczęście nie jest potrzebna bo Europa drogą ewolucyji idzie we właściwym
                      kierunku. A Stalin jest mimo wszystko zbyt kontrowersyjną osobą. Niby unicestwił
                      najgorsze zło w historii świata (III Rzesza), niby dokonał w ZSRR masowej
                      industralizacji w niewyobrażalnie krótkim czasie (w niecałe 20 lat postęp na
                      jaki Zachód potrzebował około 100 lat). No ale te łagry i 1,5mln niewinnych
                      wyroków śmierci kładzie się dużym cieniem na jego rządy.

                      > Żal mi ciebie. Osobiście marnie bym się czuł srając we własne gniazdo, ale
                      > przecież takich jak ty takie "głupoty" nie obchodzą.
                      Oczywiście! Kogo obchodzą jakieś brednie o narodzie. Moje gniazdo to moja
                      rodzina (nierozerwalne więzy genetyczne) a nie jakiś "naród".

                      > Ważne, żeby było co żryć i deszcz na głowę nie kapał, co??
                      Jest taka piramida potrzeb Maslowa. Bezpieczeństwo i podstawowe potrzeby dla
                      potrzymania procesów życiowych są na jej dole i niesposób zawalczyć o wyższe
                      potrzeby gdy te podstawowe nie są spełnione. A tacy jak ty błędnie pojmują
                      potrzebę afiliacji i utożsamiają to z jakimś płytkim narodem, przez co nie są w
                      stanie przejść na wyższy poziom. I właśnie ty zatrzymałeś się na tym poziomie, a
                      ja już jestem nad tobą.

                      > > No tak, te fortuny powstałe w latach 1945-89 są naprawdę >
                      > imponujące! HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! ;o>
                      >
                      > Albo udajesz idiotę, albo nim jesteś. Nie słyszałeś nigdy o sklepach z żółtymi
                      > firankami??? Ja osobiście pamiętam, jak byłem mały, moja matka wstawała o 4
                      > rano, żeby się ustawić w kolejce, aby dostać chociaż ochłap jakiegoś mięsa,
                      > podczas, gdy aparatczycy z PZPR mieli na codzień wszystko co sobie tylko
                      > zapragnęli. Od szynki "krakusa" po najwymyślniejsze gatunki whisky.
                      Przestań bredzić! Spożycie mięsa za PRLu było większe niż dzisiaj, dane
                      statystyczne są bezlitosne dla antykomunistycznego betonu.

                      > > Bieda za komuny! HAHAHAHAHAHAHAHA!! Nie rozśmieszaj mnie! ;oD
                      > > Każdy miał pracę, mieszkanie, conajmniej minimum socjalne. >
                      > Biedaprzyszła
                      > > dopiero po 1989 roku.
                      >
                      > No pewnie. Każdy miał pracę, mieszkanie (oczywiście "za darmo")
                      > Tylko, że nie miałeś możliwości wyjścia ponad przeciętną. Każdy miał tyle samo.
                      Ludzie bogacili się cały czas. W czasach IIRP nie było nawet kibli w
                      mieszkaniach, w latach 70ych standardem stały się RTV, AGD, coraz więcej ludzi
                      stać było na samochody (w dekadzie Gierka 4x wzrosła ich produkcja), rodził się
                      polski przemysł mikrokomputerów (spowolniony w latach 80ych dzięki solidaruszej
                      destrukcji).
                      A tobie co się marzyło, by jeden miał domek 500m^2, krążownika szos żrącego
                      20l/100km i drugi dla żony, wczasy na Majorce, a w zamian za tego jednego
                      kilkuset żyło w zatęchłej czynszówce bez pralki, lodówki, telewizora, pewnie i
                      bez prądu i tak w skali tysięcy kosztem milionów. Taką Polskę byś chciał, co?
                      Tylko lepiej zajrzyj do drzewka genealogicznego bo może się okazać że gdyby nie
                      PRL to twoi rodzice należeli by do tych pracujących swoją nędzą na dobrobyt innych.

                      > To samo gó... Ten system nie dawał możliwości rozwoju.
                      Jaaaaaaasne! Bo ludzie dalej jak przed wojną srali w wychodkach, przymierali
                      głodem, kończyli edukację na szkole podstawowej (o ile wogóle poszli do szkoły),
                      a o energii elektrycznej słyszeli tylko z opowiadań. Postęp cywilizacyjny jaki
                      dokonał się w PRL nie ma precedensu i co najważniejsze dotyczył wszystkich
                      obywateli a nie jak w innych okresach historii jedynie uprzywilejowanych elit.

                      > Albo jesteś bardzo młody, albo jesteś tzw. komunistycznym betonem, skoro takie
                      > rzeczy opowiadasz. Zresztą ten język - "solidaruchy" wskazuje na to że jesteś
                      > starym zagrzybiałym aparatczykiem, czyli "betonem". Miałem (nie)przyjemność
                      > rozmawiać z takimi, jak ty. Jeden wniosek : tłumoki, do których nic nie dociera
                      > .
                      > Taki mają mózg wyprany przez komunistyczną propagandę.
                      Nie mów nic o praniu mózgów za PRLu, bo biorąc pod uwagę sieczkę propagandową
                      III/IVRP tylko się kompromitujesz i sam pokazujesz jak masz mózg sprany.

                      > Jeśli jesteś jednak bardzo młody, to współczuję ci, jak łatwo tobą manipulować.
                      Jaaaaaasne!! Bo na każdym jednym kanale TV tylko programy o tym jaki PRL był
                      wspaniały! ;o>
                      Powiedz kto i co mną manipuluje, bo manipulacja medialna dotyczy dziś tylko
                      antykomunistycznej propagandy. Naprawdę gościu nie kompromituj się, bo moich
                      poglądów żadną miarą nie można uznać by były przez cokolwiek manipulowane, a
                      twoje owszem.
                      • xnl Re: Ojej, bo się zaraz popłaczę. HAHAHA!! ;oD 22.01.08, 01:38
                        > Kolejny megaloman któremu się wydaje że Polska ma niewiadomo jak wielki wpływ n
                        > a
                        > sytuację na świecie. Polska to małe nieliczące się barachło, której problemy w
                        > mikroskopijnym stopniu dotykają inne kraj. Zło biznesowo-politycznych fagasów z
                        > Warszawy dotyczy tylko Polski a nie całego świata, żałosny polski megalomanie!

                        Ale to ty zacząłeś z "Warszawką" nie ja. Jak słyszę/widzę "warszawkę" to wiem z
                        kim ma do czynienia. zakompleksiony burak, który za całe
                        zło w tym KRAJU wini Warszawę.

                        > Marksowi jak najbardziej, Lenin to człowiek wojny i rewolucji która dziś na
                        > szczęście nie jest potrzebna bo Europa drogą ewolucyji idzie we właściwym
                        > kierunku. A Stalin jest mimo wszystko zbyt kontrowersyjną osobą. Niby unicestwi
                        > ł
                        > najgorsze zło w historii świata (III Rzesza), niby dokonał w ZSRR masowej
                        > industralizacji w niewyobrażalnie krótkim czasie (w niecałe 20 lat postęp na
                        > jaki Zachód potrzebował około 100 lat). No ale te łagry i 1,5mln niewinnych
                        > wyroków śmierci kładzie się dużym cieniem na jego rządy.

                        Widzę, że jesteś zadeklarowanym marksistą. Z takimi zwykle nie rozmawiam, ale
                        cóż tam...
                        Co tam łagry, co tam wielki głód, zindustrializował twoją ojczyznę i to jest
                        najważniejsze. Myślę, że twe rozterki są bezpodstawne.

                        > Oczywiście! Kogo obchodzą jakieś brednie o narodzie. Moje gniazdo to moja
                        > rodzina (nierozerwalne więzy genetyczne) a nie jakiś "naród".

                        W takim razie. dlaczego nie wyprowadzisz się np. do jakże socjalistycznej
                        Francji. I dlaczego tyle nerwów kosztują cię sprawy tego kraju??


                        > > Ważne, żeby było co żryć i deszcz na głowę nie kapał, co??
                        > Jest taka piramida potrzeb Maslowa. Bezpieczeństwo i podstawowe potrzeby dla
                        > potrzymania procesów życiowych są na jej dole i niesposób zawalczyć o wyższe
                        > potrzeby gdy te podstawowe nie są spełnione. A tacy jak ty błędnie pojmują
                        > potrzebę afiliacji i utożsamiają to z jakimś płytkim narodem, przez co nie są w
                        > stanie przejść na wyższy poziom. I właśnie ty zatrzymałeś się na tym poziomie,
                        > a
                        > ja już jestem nad tobą.


                        Zaspokoiłeś te podstawowe, i nic ponad to cię nie interesuje. Ale tak to sobie
                        tłumacz...

                        > Przestań bredzić! Spożycie mięsa za PRLu było większe niż dzisiaj, dane
                        > statystyczne są bezlitosne dla antykomunistycznego betonu.

                        Źródło tych danych poproszę, jak również, źródło tego, że aparatczycy nie mieli
                        wcale nie mieli więcej niż przeciętny robotnik.

                        > Ludzie bogacili się cały czas. W czasach IIRP nie było nawet kibli w
                        > mieszkaniach, w latach 70ych standardem stały się RTV, AGD, coraz więcej ludzi



                        W czasach gomułki wpadli na pomysł, że wystarczy 1 kibel na piętro w kamienicy i
                        że o 1/3 mniejsze mieszkania wystarczą w zupełności dla "ludu pracującego" , (że
                        o ciemnych małych kuchniach nie wspomnę)

                        > stać było na samochody (w dekadzie Gierka 4x wzrosła ich produkcja), rodził się

                        hehehehehe!!!:O
                        Jak już dostałeś talon na samochód(najczęściej za przynależność do PZPR), to
                        musiałeś jakieś 5 lat poczekać aby zdążyli ci go wyprodukować. Dostawałeś w
                        najlepszym wypadku fiata 125, czyli tzw. "kredensa", który był 20 lat za
                        ówczesnymi pojazdami produkcji zachodniej. (Silnik na przykład był
                        zmodernizowaną konstrukcją z lat 40tych. Świetnie!!! Żyć, nie umierać ;)

                        > polski przemysł mikrokomputerów (spowolniony w latach 80ych dzięki solidaruszej
                        > destrukcji).

                        Sam się zdestruował ów "przemysł". Mieli genialnego inżyniera - Jacka
                        Karpińskiego. Stworzył on na początku lat 70-tych komputer - K-202, który
                        przewyższał pecety produkowane przez IBM 10 lat później. Zaszczuli człowieka
                        tak, że musiał uciekać do Szwajcarii. Tylko dlatego, że w czasie wojny służył w
                        AK. Człowiek ten stworzył komputer 100 krotnie szybszy, 20 krotnie tańszy niż
                        produkowane wówczas w Elwro "Odry". Jednak towarzyszom z Moskwy było nie w
                        smak, że jakiś "polaczek" był w stanie zrobić coś lepszego niż oni sami. Projekt
                        K-202 upadł.

                        pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Karpi%C5%84ski
                        poczytaj, może zmądrzejesz...

                        > A tobie co się marzyło, by jeden miał domek 500m^2, krążownika szos żrącego
                        > 20l/100km i drugi dla żony, wczasy na Majorce, a w zamian za tego jednego
                        > kilkuset żyło w zatęchłej czynszówce bez pralki, lodówki, telewizora, pewnie i
                        > bez prądu i tak w skali tysięcy kosztem milionów. Taką Polskę byś chciał, co?
                        > Tylko lepiej zajrzyj do drzewka genealogicznego bo może się okazać że gdyby nie
                        > PRL to twoi rodzice należeli by do tych pracujących swoją nędzą na dobrobyt inn
                        > ych.


                        Dzięki :) Pięknie opisałeś dysproporcje między "klasą rządzącą" a zwykłymi
                        ludźmi w PRL. Ja to ten aparatczyk, a ci w czynszówce bez prądu to reszta
                        społeczeństwa.

                        > Nie mów nic o praniu mózgów za PRLu, bo biorąc pod uwagę sieczkę propagandową
                        > III/IVRP tylko się kompromitujesz i sam pokazujesz jak masz mózg sprany.

                        Przykłady, przykłady owej propagandy proszę!!


                        > > To samo gó... Ten system nie dawał możliwości rozwoju.
                        > Jaaaaaaasne! Bo ludzie dalej jak przed wojną srali w wychodkach, przymierali
                        > głodem, kończyli edukację na szkole podstawowej (o ile wogóle poszli do szkoły)
                        > ,
                        > a o energii elektrycznej słyszeli tylko z opowiadań. Postęp cywilizacyjny jaki
                        > dokonał się w PRL nie ma precedensu i co najważniejsze dotyczył wszystkich
                        > obywateli a nie jak w innych okresach historii jedynie uprzywilejowanych elit.

                        Tak samo przed wojną było chociażby w Wielkiej Brytanii, tylko że oni po wojnie
                        poszli trochę inną drogą, niż my i skutki tego widzimy do dziś.



                        > Powiedz kto i co mną manipuluje, bo manipulacja medialna dotyczy dziś tylko
                        > antykomunistycznej propagandy. Naprawdę gościu nie kompromituj się, bo moich
                        > poglądów żadną miarą nie można uznać by były przez cokolwiek manipulowane, a
                        > twoje owszem.

                        Jak cię czytam, to jakbym włączył dziennik telewizyjny w latach 80-tych.
                        Zmanipulował cię dziadek, ojciec lub, jeśli jesteś starszy, niż myślę - twoi
                        "przełożeni". Nie wydaję i się, żeby coś było w stanie ci pomóc. Zdolność
                        samodzielnego myślenia zatraciłeś już dawno.

                        Zatem kończę tę dyskusję, bo ani ja cię nie przekonam ani ty mnie. Jedyne, co
                        mogę ci powiedzieć, to to iż ci współczuję, że masz taki pogląd na świat, a nie
                        inny.


                        Bez pozdrowień.
                        • tornson Re: Ojej, bo się zaraz popłaczę. HAHAHA!! ;oD 22.01.08, 14:01
                          xnl napisał:

                          > Ale to ty zacząłeś z "Warszawką" nie ja. Jak słyszę/widzę "warszawkę" to wiem z
                          > kim ma do czynienia. zakompleksiony burak, który za całe
                          > zło w tym KRAJU wini Warszawę.
                          Niemal cały polityczno-biznesowy aparat kraju to warszawka, a Polska jest w
                          ruinie właśnie przez nieudolność polskich polityków i polskiego biznesu.

                          > W takim razie. dlaczego nie wyprowadzisz się np. do jakże socjalistycznej
                          > Francji. I dlaczego tyle nerwów kosztują cię sprawy tego kraju??
                          Naiwny bełkot na poziomie przedszkolaka, nic więcej.

                          > Źródło tych danych poproszę, jak również, źródło tego, że aparatczycy nie mieli
                          > wcale nie mieli więcej niż przeciętny robotnik.
                          Dysproporcje między apartczykami a robotnikami były wtedy nieporównywalnie
                          mniejsze niż dziś. Dzisiaj dochody polityczno-biznesowych aparatczyków
                          conajmniej kilkadziesiąt razy przewyższają dochody zwykłych ludzi.

                          > W czasach gomułki wpadli na pomysł, że wystarczy 1 kibel na piętro w kamienicy
                          > i
                          > że o 1/3 mniejsze mieszkania wystarczą w zupełności dla "ludu pracującego" , (ż
                          > e
                          > o ciemnych małych kuchniach nie wspomnę)
                          W czasach PRLu budowano miliony normalnych mieszkań w blokach, a jeden kibel na
                          piętro w zatęchłych kamienicach to pozostałości mroków czasów kapitalizmu.

                          > najlepszym wypadku fiata 125, czyli tzw. "kredensa", który był 20 lat za
                          > ówczesnymi pojazdami produkcji zachodniej.
                          Jaaaasne Fiat 125p na poziomie konstrukcji lat 50ych! HAHAHAHAHAH!! Nie
                          kompromituj się gościu! ;oD
                          A dla twojej informacji oparte o przedwojenne konstrukcje niemieckie Garbusy i
                          Włoskie Fiaty-500 produkowano jeszcze w latach 70ych, a były to samochody klasy
                          polskiej Syreny.

                          > (Silnik na przykład był
                          > zmodernizowaną konstrukcją z lat 40tych. Świetnie!!! Żyć, nie umierać ;)
                          Zerowe masz pojęcie o motoryzacji. Dowiedz się więc kretynku jakie silniki
                          stosowano w innych samochodach w tym czasie.

                          > Sam się zdestruował ów "przemysł". Mieli genialnego inżyniera - Jacka
                          > Karpińskiego. Stworzył on na początku lat 70-tych komputer - K-202,
                          No właśnie, za tego złego PRLu, który podobno tak mocno go prześladował stworzył
                          jednak kilka konstrukcji. A co stworzył w czasach tzw. "wolności i
                          niepodległości" po 1989 roku? Jaki innowacyjny model dla polskiego przemysłu?
                          Nic nie stworzył, bo kapitalistyczny bantustan jakim Polska miała się stać po
                          1989 roku nie jest od produkowania komputerów.

                          > który
                          > przewyższał pecety produkowane przez IBM 10 lat później.
                          Taaaaaa, jak się porównuje minikomputer z mikrokomputerami...

                          > K-202 upadł.
                          Upadł bo szła era mikrokomputerów.

                          > Dzięki :) Pięknie opisałeś dysproporcje między "klasą rządzącą" a zwykłymi
                          > ludźmi w PRL. Ja to ten aparatczyk, a ci w czynszówce bez prądu to reszta
                          > społeczeństwa.
                          Zgrywasz się??

                          > Tak samo przed wojną było chociażby w Wielkiej Brytanii, tylko że oni po wojnie
                          > poszli trochę inną drogą, niż my i skutki tego widzimy do dziś.
                          HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!! Przedwojenna Polska na poziomie UK?? :oD
                          No w sumie jasne, zzklane domy i te sprawy! ;o)
                          O ja pie... ty chcesz mnie śmiechem zabić! ;oD
                          O w mordę, i kto tu ma sprany mózg...
                          Przedwojenna Polska to poziom Rumunii i Albanii, Wielka Brytania była jakieś 70
                          lat przed tymi pół-feudalnymi parodiami państw.

                          > Jak cię czytam, to jakbym włączył dziennik telewizyjny w latach 80-tych.
                          > Zmanipulował cię dziadek, ojciec lub, jeśli jesteś starszy, niż myślę - twoi
                          > "przełożeni". Nie wydaję i się, żeby coś było w stanie ci pomóc. Zdolność
                          > samodzielnego myślenia zatraciłeś już dawno.
                          Niepodatność na antykomunistyczną sieczkę propagandową, która bombarduje z
                          każdej strony, to właśnie oznaka samodzielnego myślenia.

                          > Zatem kończę tę dyskusję, bo ani ja cię nie przekonam ani ty mnie. Jedyne, co
                          > mogę ci powiedzieć, to to iż ci współczuję, że masz taki pogląd na świat, a nie
                          > inny.
                          I vice versa!
                          • xnl Re: Ojej, bo się zaraz popłaczę. HAHAHA!! ;oD 22.01.08, 14:14
                            Nie ma z tobą dyskusji. Ja cię proszę o źródła danych dowody, a ty w kółko
                            powtarzasz brednie komunistycznej propagandy.
                            Co do kibli na klatkach, poczytaj trochę, to dowiesz się, że to właśnie Gomułka
                            ograniczył metraż ówcześnie budowanych mieszkań i wprowadził wspólne kible na
                            klatkach, po to, żeby w statystykach wyszło więcej wybudowanych mieszkań.

                            Nie odpisuj, bo nawet czytał tego gówna nie będe. Szkoda oczu.

                            Bez odbioru, bez pozdrowień.
                            • tornson Z faktami się nie dyskutuje, dlatego ty powinieneś 22.01.08, 14:20
                              przytoczyć źródła swoich bajeczek. A czepiając się faktów na które ja się
                              powołuję tylko się kompromitujesz.
    • xnl Dlaczego te wszystkie posty zostały wycięte??? 22.01.08, 00:01
      Wszystkie oprócz najbardziej wulgarnego. Chyba giwi ma nierówno pod sufitem. Ale
      sądząc po nicku, to się nie ma czemu dziwić. Pewnie taki sam esbecki dzwon, jak
      tornson.


      Tak sobie myślę, że nie ma co sobie nerwów szarpać na tym forum opanowanym przez
      bolszewików i potomków esbeków. Dlatego też żegnajcie czerwoni towarzysze. Na
      takich zakutych mózgów jak wy nawet szkoda mojej klawiatury.


      Czekam, kiedy ten wątek zostanie wycięty
      • darkraj Re: Dlaczego te wszystkie posty zostały wycięte?? 22.01.08, 10:01
        ================================================= Bo jestes zwykly,
        oszolomski i niedouczony debil.
        • xnl Proszę usunąć ten post. Łamie on regulamin. 22.01.08, 13:57
          Pkt 5 :

          "Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
          treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i
          naruszających zasady Netykiety."
          • tornson A w którym miejscu?? 22.01.08, 14:22
            xnl napisał:

            > Pkt 5 :
            >
            > "Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
            > treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i
            > naruszających zasady Netykiety."
            To była konstruktywna i jak najbardziej słuszna krytyka twojej osoby, nie ma się
            co czepiać.
    • klarek_i W przypadku Grossa i jego wniosków, to ma 22.01.08, 08:39
      kolega chyba inne zdanie ? Czy się mylę ?
    • xnl Cały wątek jest do wycięcia!!!! 22.01.08, 14:02
      Imć. tornson propaguję przemoc, oraz zbrodniczą ideologię komunistyczną (której
      głoszenie jest w Polsce zabronione)

      Pkt.4
      "Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl
      treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej,
      etnicznej, czy też propagujących przemoc."


      No dalej, GIWI, kasuj cały wątek!!!
      • tornson Jesteś nudny, żałosny, beszczelnie kłamiesz, 22.01.08, 14:25
        piszesz takie bzdury że aż szkoda z tym dyskutować, nieudolnie próbujesz obrażać
        innych. A potem jęczysz że ciebie wycinają albo że inni forumowicze dość
        dosadnie (ale jak najbardziej prawdziwie) określają twoją osobę.
    • xnl Bolszewicy opanowali forum!!!! Aż czerwono się 22.01.08, 14:29
      zrobiło :O. Czas się stąd zrywać, uchronić się przed czerwoną zarazą...
      • tornson No to się zrywaj 22.01.08, 14:41
        xnl napisał:

        > zrobiło :O. Czas się stąd zrywać, uchronić się przed czerwoną zarazą...
        A nie wciąż tylko jak baba jęczysz "zrywam się" "spadam stąd", ale obietnic nie
        spełniasz.
    • xnl Tornson 22.01.08, 14:42
      Jesteś zwykłym, komunistycznym, że cię zacytuję, "ścierwem". Wyjedź sobie z tego
      kraju, bo przez takie mendy jak ty przez 45 lat Polska stała w miejscu i teraz
      musimy doganiać cały świat.
      Proponuję Hiszpanię. Chyba najbardziej lewicowy kraj obecnie w Europie.
      Na szczęście tacy, jak ty powoli się kończą, umierają śmiercią naturalną. I twa
      "ideologia" skończy razem ze swoimi wyznawcami (jak ty właśnie) na śmietniku
      historii. Czego tobie i tobie podobnym moralnie relatywistycznym, znów cię
      zacytuję, "ścierwom" życzę.
      • tornson Tomson, "rn" miało symulować "m", ale 22.01.08, 14:59
        zmienili swego czasu czcionkę i teraz wogóle nie są podobne. :o(

        xnl napisał:

        > Jesteś zwykłym, komunistycznym, że cię zacytuję, "ścierwem". Wyjedź sobie z teg
        > o
        > kraju, bo przez takie mendy jak ty przez 45 lat Polska stała w miejscu i teraz
        > musimy doganiać cały świat.
        HAHAHAHAHA!! Oczywiście przecież przed wojną to szklane domy, a Polska była na
        poziomie Niemiec i Wielkiej Brytanii! O w mordę, ty lepiej doczytaj do końca to
        "Przedwośnie". ;o>

        > Proponuję Hiszpanię. Chyba najbardziej lewicowy kraj obecnie w Europie.
        > Na szczęście tacy, jak ty powoli się kończą, umierają śmiercią naturalną. I twa
        > "ideologia" skończy razem ze swoimi wyznawcami (jak ty właśnie) na śmietniku
        > historii.
        A po co mam wyjeżdżać, jeśli tylko kwestią czasu jest gdy UE wymusi na Polsce
        odpowiednie standardy, a najważniejsze dla Polski decyzje będą zapadały w
        Brukseli a nie w warszawce. :o]
Pełna wersja