palnick_1
22.01.08, 20:35
To, że Tusk nie umie skutecznie zwołać Rady Ministrów już wiemy.
Donaldu nie jest w stanie już nie tylko kontrolować ale nawet
koordynować działań ministerstw.
Poniżej kolejny na to dowód.
"Polski minister ma zmodyfikowane geny?"
To zamach na zdrowie Polaków, przyrodę i przyszłość rolnictwa
polskiego - tak Janusz Wojciechowski (deputowany do Parlamentu
Europejskiego) w notce pod tytułem "Polski minister jest genetycznie
zmodyfikowany?" skomentował zapowiedź ministra rolnictwa Marka
Sawickiego o otwarciu Polski na uprawy roślin genetycznie
modyfikowanych (GMO).
- Wielu naukowców na świecie, także w Polsce, bije na alarm, że
stosowanie GMO może powodować dla zdrowia i dla środowiska
nieobliczalne skutki - czytamy na blogu Wojciechowskiego.
- Uprawy GMO uzależniają rolników od wielkich firm
biotechnologicznych, mających patenty na nasiona, a to oznacza
wtórny feudalizm. W przypadku Polski, z jej małymi, rodzinnymi
gospodarstwami, to będzie dla rolnictwa wyrok śmierci - alarmuje
Wojciechowski. Według Wojciechowskiego "w Europie narasta sprzeciw
wobec GMO". "Postawa polskiego ministra budzi rozczarowanie w wielu
krajach UE" - uważa eurodeputowany.
- Premier Tusk najwyraźniej nie panuje nad swoimi ministrami,
albowiem minister środowiska Maciej Nowicki publicznie deklarował
kontynuację dotychczasowej polityki zachowania Polski jako kraju
wolnego od GMO - uważa Wojciechowski.
Według niego "rząd Jarosława Kaczyńskiego prowadził konsekwentną,
budzącą szacunek w Europie, politykę na rzecz Polski jako kraju
wolnego od GMO".
Cały wpis na blogu Janusza Wojciechowskiego w Onet.pl.